Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca po badziewnych studiach - czy ktoś znalazł?

    17.12.06, 00:58
    Drodzy forumowicze!

    Czy komuś z Was udało się znaleźć w Polsce przyzwoitą (=dającą satysfakcję i
    pieniądze, albo przynajmniej jedno z dwojga) pracę po skończeniu mało
    praktycznego kierunku studiów (np. socjologia, filozofia, polonistyka,
    etnologia, kulturoznawstwo, historia itp.)? Jeśli tak, to jaką?

    Pytam, bo mam dylemat. Otóż studiuję na filozofii i socjologii i mam marzenie:
    doktorat i praca na uczelni, na filozofii (socjologia mało mnie interesuje,
    robię bo robię). Tylko, że, żeby się utrzymać na doktoranckich, będę musiał
    chałturzyć na pół etatu, bo z kasą cienko i same stypendium raczej nie
    wystarczy. No i tu się robią problemy, bo gdzie chałturzyć po tak
    "przyszłościowych" kierunkach? Jeśli i tak mam pracować w barze albo w
    sklepie, to po co mi do tego dyplom z socjologii (a na napisanie magisterki
    tracę czas, który mógłbym poświęcić filozofii)? Z drugiej strony, na
    doktoranckie wcale nie jest pewne, że się dostanę, a jak rzucę socjologię to
    zostanie mi dyplom mgr filozofii, czyli trochę lipa.

    Prosze, doradźcie, podzielcie się jakimiś inspirującymi pomysłami na pracę po
    takich studiach.

    Pozdrawiam!
      • jorge.martinez Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 02:13
        Nauki społeczne mają taki "myk", że można po nich robić wiele rzeczy. Socjologia
        dla przykładu, to studia które wprawdzie roboty za 5 tys. netto nie gwarantują,
        ale też nie przeszkadzają człekowi w rozwoju i szukania swojej niszy. Wszystko
        zależy od innych kompetencji i zaintersowań.

        Socjologów pełno znajdziesz w urzędach, w kadrach, w mediach, w reklamie, w
        badanich, ba nawet w polityce.

        Co do filozofów to mam mniejszą wiedzę, ale jeśli jesteś osobą kontaktową i nie
        nazbyt introwertyczną to i filozofia w zrobieniu kariery Ci nie przeszkodzi.
        • pia.ed Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 11:20
          Syn znajomych z Piotrkowa po ukonczeniu studiow polonistycznych
          otrzymal posade w ... banku! Potem awansowal i teraz ma wg niego
          bardzo przyzwoita pensje, ktora pozwolila mu na kupienie mieszkania.
          • Gość: Monika Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 11:24
            Jeśli dla autora filozofia i socjologia to "badziewne studia" to szczerze mu
            współczuję.




















          • Gość: portalu Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 11:28
            pia.ed, i będziesz o tym gościu z Piotrkowa w każdym wątku opowiadać?











      • annajustyna Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 11:24
        Jako filozof i socjalog szukalabym pracy w HR lub w marketingu. Angielski znasz
        dobrze? Powodzenia!
        • annajustyna Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 11:25
          Aha, pracujac na uczelni czesto nie mozna pracowac rownoiczesnie gdzie indziej.
          Ja z tego powodu nie zostalam na wydz. prawa w POznaniu:///.
          • alex_koz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 15:37
            anna.justyna, ty z Poznania jestes??
            • annajustyna Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 19:18
              Nie, ale mam tez dyplom UAM. Bronilam sie u Olszewskiego i mialam sie tez u
              niego doktoryzowac:/).
              • Gość: x Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 10:21
                annajustyna napisała:

                > Nie, ale mam tez dyplom UAM. Bronilam sie u Olszewskiego i mialam sie tez u
                > niego doktoryzowac:/).



                Ale nie wyszlo [dziwnym (?) trafem] i zostalas naczelną kretynką forum dla
                bezrobotnych hahahaha :DDD
        • zigomar Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 21.12.06, 16:03
          Mój znajomy po filozofii z drugim filozofem mają dobrze prosperująca firmę
          zatrudniającą obecnie 20-30 osób. Odkad pamiętam zawsze powtarzał, ze nigdy nie
          mógł by studiować cos co go nie interesuje i tym bardziej nie mógł by pracować
          w zawodzie sprzecznym z jego naturą, a co więcej pracować na kogoś według
          jakiegoś standardu. Czy filozofia jest badziewnym kierunkiem - tego nie wiem,
          czy mu pomogła - tez nie wiem, ale wiem jedno, że się realizuje a narzekać na
          brak finansów na jego ekscentryczne pomysły nie moze :) Wniosek - praca nie
          zależy od studiów :)
      • Gość: bettina Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 11:52
        jeżeli jesteś w dużego miasta to nie powinno być problemu ze znalezieniem pracy
        (działy marketingu, reklama, HR, możesz próbować pisać do gazet jakieś
        artykuły, felietony, jeżeli jesteś bystrym obserwatorem życia :). na twoim
        miejscu skonczyłabym też tą socjologię, bo jednak może ci się bardziej przydać
        niż filozofia, zwłaszcza że doktoranckie z tego ostatniego nie są pewne.
        • yagiennka Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 13:39
          Oczywista, socjologów bardzo chętnie zatrudniają w pracach, gdzie konieczny jest
          dobry kontakt z ludźmi i znajomość pewnych zasad funkcjonowania społeczności czy
          grup ludzkich. Czyli hr, handel, reklama, badania rynku. Te gazety to bym olała
          bo na pisaniu felietonów zarobisz grosze i sie za to nie utrzymasz. Możesz to
          robić tylko hobbystycznie.
      • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.chello.pl 17.12.06, 15:03
        ja po filozofii, a właściwie teraz pisze magisterkę, zarabiam piórem, czyli w
        skrócie - pisząc - średnio na miesiąc mam 4000 netto, ale zdarza się lepiej

        • Gość: inżynier Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.zwm.punkt.pl 17.12.06, 15:34
          po co komu filozofowie?
          • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.chello.pl 17.12.06, 17:43
            widzę, że niewiele wiesz i filozofii i zapewne kojarzy Ci się ona raczej z
            poezją niż z matematyką
            a filozofia ma więcej wspólnego właśnie z matematyką
            filozofowie (logicy, ontolodzy, filozofowie języka) zajmują się np.
            tłumaczeniem świata (przekładaniem na język) dla komputerów, filozofowie
            zajmują się konstruowaniem modeli, programowaniem

            oczywiście wszytsko zalezy od tego w czym się taki filozofo specjalizuje, ale
            ktos kto pyta "po co nam filozofowie" nie może zbyt wiele na ten temat
            wiedzieć...
            • Gość: Majka Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 22:37
              1 słyszę :)) Filozofia to kierunek humanistyczny i nic nie ma do programowania
              czy komputerów. Chyba coś wymyślasz. Faktycznie to dziwne studia i nie bardzo
              wiadomo na co miałyby sie praktycznie przełożyć. Co robią filozofowie po filozofii??
              • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.12.06, 00:44
                a studiowalas filozofie?
                czy moze mialas tylko na studiach taki przedmiot?

                filozofia to, owszem, dziedzina humanistyczna - ale humanistyczna w sensie
                oswieceniowym, czyli intersujaca sie de facto wszystkim

                co do komputerow i programowania:
                np. moj profesor od epistemologii przez dlugie lata pracował dla NASA
                moja przyjaciolka pracuje obecnie dla IBM'a (skonczyla filozofie, praca mgr z
                logiki)

                ludzie, ktorzy tak krytykuja filozofię zwykle maja o niej metne i wybiorcze pojecie
              • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.12.06, 00:46
                PS. Humanistyczna, w Twoim sensie, to jest filozofia nieanalityczna, a w
                filozofii jest jeszcze drugi bardzo silny nurt (zeby nie powiedziec, ze obecnie
                dominujacy) czyli filozofia analityczna i wierz mi, ze ma duzo wspolnego z
                nauka, komputerami, programowaniem, sieciami neuronowymi, itp.
        • Gość: Majka Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 15:41
          A co piszesz?? Pisanie nie jest takie popłatne, no chyba że piszesz magisterki i
          doktoraty :D
          • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.chello.pl 17.12.06, 17:39
            pisze tylko swoją magisterkę, za doktorat sie jeszcze nie biorę ;)
            pisze różne rzeczy, głównie dla dzieci i młodzieży, czasami tez tłumaczę,
            jeśli sie to czuje i jest się dobry, to spokojnie można z tego wyżyć, a nawet
            odłożyć
            nie pisze do gazet, bo tam jak nie ma sie etatu albo nie jest się kimś znanym,
            to zwykle dostaje sie grosze - szukałam swojego szczęścia w wydawnictwach
            książkowych i się udało
            • Gość: Majka Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 22:34
              Aaaaa to rozumiem. Bo myslałam że do gazet a wiem jakie tam sa płace.
              Najwięcej pewnie można zarobić na tłumaczeniach :)
      • Gość: kiki Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.chello.pl 17.12.06, 16:11
        jestem po pedagogice specjalnej- generalnie po takiej specjalizacji, po ktorej
        pracy nie ma, a walą na ten kierunek tłumy.
        prace znalazlam w zawodzie. walczyly o mnie 2 organizacje(wiedziałam jak szukać
        i gdzie-bez znajomości). oczywiscie praca mało płatna, no ale to dopiero
        poczatek.z satysfakcja tez musze poczekac, bo jedno spotkanie to jeszcze za
        wczesnie by cokolwiek mowic.
      • Gość: aleksandra Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.aster.pl 17.12.06, 21:39
        Owszem, znalazl. Skonczylam polonistyke (uwazam, ze to sa faktycznie badziewne
        studia - zero tworczego myslenia, tworczego pisania, jak na uczelniach np.
        amerykanskich i tamtejszych kierunkach filologicznych, klepanie SCS-u, GHJP i
        innych g...) i pracuje jako PR-owka. Zarabiam dobrze. Wiec zapewniam, ze mozna.
        A chaltura? No coz, ew. jakies freelancerstwo do gazet, to mozna robic w domu,
        wysylac teksty mejlem, ale kasa nieduza. Artykul na kolumne do tygodnika czy GW
        to ok. 500 zl. A pracy czesto przy tekscie jest sporo. Tlumaczenia to tez
        nielatwy chleb... Dla mnie wybor jest jasny: albo uczelnia albo dobre zarobki.
        • myszmynia Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 17.12.06, 23:36
          Ok, dzięki za odpowiedzi i rady!

          Parę spraw tytułem wyjaśnienia nieporozumień, podsumowania itd.:

          1. "Badziewne studia" napisałem w celu sprowokowania żywej dyskusji. Kierunki,
          które wymieniłem są z pewnością badziewiem dla tych, którzy studiów potrzebują
          tylko po to by dostać tyrę za 5000 miesięcznie, zatem nie dla mnie. Współczucia
          od nikogo nie potrzebuję.

          2. Filozofia nia jest nauką humanistyczną, choć oczywiście pewne jej działy
          (etyka, antropologia filozoficzna) wchodzą w zakres humanistyki. Jak ktoś nie
          wierzy, to niech poczyta Quine'a, Kripkego albo chociażby "Metafizykę"
          Arystotelesa. To, że filozofia na ogół jest na wydziale humanistycznym to
          dziedzictwo marksizmu, które prowadzi do nieporozumień.

          3. "Po co filozofowie?" Polecam forum "Kawiarenka filozoficzna", gdzie
          przeprowadziłem dyskusję "Za co podatnicy płacą filozofom?".

          4. Języki znam trzy, w tym jedem (angielski) naprawdę dobrze; miasto to Toruń,
          więc nie powinno być problemów z pracą, a której piszecie. Mylę sie?

          5. Do reklamy to ja nie bardzo, niezbyt jestem kreatywny, poza tym ta praca to
          robienie ludziom wody z mózgu. HR spoko, dobra opcja, tylko, że mało ma
          wspólnego z pisaniem doktoratu z filozofii; no ale cóż, chałtura...

          6. "Kasa albo nauka". Zgadza się, wybieram naukę. 1000 zł stypy doktoranckiej +
          500 za chałturę na pół etatu i mi styka. U nas jak bierzesz stypę to możesz
          pracować, byle nie na cały etat, tak słyszałem.

          7. Najlepszą chałturą dla doktoranta byłoby uczenie w szkole, etyki, filzofii i
          WOSu, pół etatu się uzbiera, a przy tym rozwijasz umiejętniśći dydaktyczne.
          Pisanie do gazet też ok, ćwiczysz pisanie. Ile się dostaje na rękę za pół etatu
          w szkole? 500 mnie urządza, ale 300 to już kpina bo tyle to ja miałem w anglii
          DNIÓWKI jako lejber na budowie! Ile dostaje dziennikarz "freelancer" i ile się
          musi narobić? jakie teksty wysyła i komu? Michnikowi???

          Pozdrawiam!
          • Gość: kz Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.12.06, 00:58
            ad2. otoż to! Wielu (jeśli nie większość) wielkich filozofów to były\są umysły
            ścisłe! (żeby dodatkowo wymienić Russella, Wittgensteina, Putnama, Poppera,
            Dennetta)


            ad7. nie wiem jak ze szkoła, bo jednak etyka czy filozofia ciągle dość rzadko
            się w szkołach pojawiają, a Wos'u zwykle uczą nauczyciele historii, natomiast
            tak jak mówiłam, z pisania możn wyzyc o ile ma się dostatecznie samodyscypliny i
            cierpliwosci.
            Możesz tez sporóbować poszukać pracy w wydawnictwie jako redaktor tekstow, a
            jesli nie zalezy Ci na wielkiej kasie, to fajnym miejscem są tez biblioteki ;)
            • bellicose Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 21.12.06, 16:30
              Ad 2. A Chomsky?
          • Gość: aleksandra Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.aster.pl 18.12.06, 21:01
            ad 7: dostaje 500 zl na reke za strone tekstu - np. w tygodniku. Gdzie wysylac?
            to nie jest takie skomplikowane. Wysyla sie na adres mailowy osoby, ktora
            prowadzi dany dzial - zakladam, ze wybierzez sobie jakas dzialke, np. reportaz.
            Wtedy uderzasz do szefa dzialu reportazu. I czekasz na odzew. Grunt, zeby tekst
            byl dobry, a przynajmniej temat ciekawy, wgryziesz sie i przetrzesz szlaki.
            • Gość: mariusz_robert Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:05
              nie ma chyba czegoś takiego jak "badziewiaste" studia, ja np. skończyłem
              ekonomię i konserwację zabytków archeologicznych, wcześniej pracowałem jako
              specjalista w TP, a teraz jestem sales managerem w dzienniku
              • Gość: michał Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 13:49
                zawsze po badziewnych studiach mozna isc na studia podyplomowe z rynkowych
                kierunkow i nie ma problemu:P
      • Gość: anti Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.chello.pl 20.12.06, 16:18
        nie ma czegos takiego jak badziewne studia - teraz ogromna wieszkosc nie pracuje
        w wyuczonym zawodzie
        studia maja pokazac, ze potrafisz sie uczyc - to jest najwazniejsze
        a to gdzie bedziesz pracowal zalezy w duzej mierze od twojej kreatywnosci i
        umiejetnosci sprzedania siebie

        no i zawsze jeszcze zostaja szkolenia i kursy, ktotre mozna dodatkowo porobic,
        zeby podniesc swoje kwalifikacje
        • poszukiwacz_pracy Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal 20.12.06, 20:29
          Badziewne studia to nie tylko badziewny kierunek ale i badziewna uczelnia. Ja
          np skończyłem informatykę na kiepskiej uczelni na której mnie nie wiele
          nauczyli, o tym przekonałem się po studiach jak szukałem pracy i praktycznie
          nikt mnie nie chciał przyjąć do pracy w moim zawodzie. I obecnie rozglądam się
          za pracą fizyczną.
          • Gość: enzo zmiana pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 23:15
            ja skonczykem fizyke na politechnice warszawskiej i pracuje teraz w banku. placą bardzo dobrze, trochę roboty jest, ale bez przeasdy. zastanawiam sie nad zmiana, ale nie ze wzgledu na zarobki, tylko dlatego ze troche malo sie roziwjam. pozdrawiam
            • Gość: michał Re: zmiana pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 15:30
              no takie glosy lubie:))
              jak pracowalem w bankug dzie dyrektorem byl gosciu, ktory skonczyl filozofie.
              ja uwazam,ze kluczem do dobrej pracy jest wiedza a nie papier.
              Jestem zwolenikiem kierunkow rynkowych, gdzie nauka opiera sie na pratycznych
              przykladach np. studia podyplomowe, a w szczegolnosci MBA.
      • Gość: mgr. filozof Re: praca po badziewnych studiach - czy ktoś znal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 16:37
        Skończyłam filozofię.
        Zawodowo zajmuję sie zarządaniem zasobami ludzkimi (uwielbiam to określenie:-
        ))))- czyli w tłumaczeniu na piękny polski język: jestem HR Manager.
        Praca przyzwoita.
        Pieniądze - bardzo.
        Satysfakcja - bardzo, bardzo.

    Pełna wersja