Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      No i jak przekonać??

    IP: *.chello.pl 19.12.06, 16:49
    Miałam wczoraj rozmowę. Praca wydaje się bardzo ciekawa, dość ambitna.
    Menadżer produktu w firmie zajmumjącej się produkcją dla kolei. Temat dość
    trudny, musialabym się sporo nauczyć. Działka typowo techniczna. Ale po
    rozmowie kierownik działu, w którym miałabym pracować, stwierdził, że
    jest "za", ma jeszcze tylko rozmowy z 2ma osobami i da mi znać. Dziś
    zadzwonił ponownie i powiedział, że pozostała tylko moja kandydatura i nadal
    on jest za, ale niestety dyrektor wolałby mężczyznę...;] Jutro mam iść na
    rozmowę z dyrem i go przekonać do mojej osoby. Czuję się niezręcznie i
    absolutnie nie wiem co powinnam zrobić. Ponoć dyro jest ok, no ale... Właśnie
    co powinnam zrobić?
      • pewnakobieta Re: No i jak przekonać?? 19.12.06, 16:57
        W sumie trochę nie na temat i bez doradzania, ale kolejny raz mnie zabolało
        jako kobietę to co Cię spotkało. Chodzi mianowicie o fakt, że wolą zatrudnić
        mężczyznę, jeśli tak strasznie zależy Ci na tej pracy to poć się jutro i staraj
        jak możesz. Ale mnie by się odechciało po takim tekście i odczułabym to tak
        jakby mi ktoś łaskę robi, że ze mną rozmawia, bierze mnie na przetrzymanie
        organizując dodatkowe rozmowy z "wyższym szczeblem". Wolą mężczyznę, ale pewnie
        nie znaleźli żadnego jelenia, który zgodziłby się dla nich pracować za
        pieniądze jakie proponują. Tak sądzę. I jeszcze jedno mam nadzieję, że
        wyysoooką stawkę powiedziałaś, jeśli były pytania o Twoje oczekiwania
        finansowe, niech nie myślą, że jak zatrudnią kobietę to mniejszym kosztem niż
        faceta.
        • Gość: bianna Re: No i jak przekonać?? IP: *.chello.pl 19.12.06, 17:24
          Nie musiałam proponować stawki, sami wyszli z inicjatywą. Najpierw 3-miesięczny
          staż. Po stażu 2 tys. brutto plus premia 20% i 3 razy do roku premia dodatkowo
          w wys. pensji. Propozycja dość kusząca jak na moje miasto... Dodatkowo jak
          kierownik podkreślał, firma jest "prorodzinna" i nie mają nic przeciwko
          macierzyństwu itp... Więc dlaczego wolą faceta? Chyba dlatego, że boją się, że
          jako kobieta nie zrozumiem specyfiki firmy...
          • Gość: eee Re: No i jak przekonać?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:25
            Dyro się boi że działka może typowo męska, więc ciężko powiedzieć jak zareagują
            klienci. Mogą mieć obiekcje czy znasz temat tak dobrze jak mężczyzna. Moja żona
            mawia że kobieta pracująca w typowo męskiej specyfice musi znać temat 2x lepiej
            niż facet. Faktem jest natomiast że jeśli przekonasz klientów że znasz się na
            tej pracy to będziesz robić też obroty 2, 3x większe niż by robił facet. Widzisz
            to jest tak że każdy facet woli pogadać z kobietką a nie innym facetem. ;)
            Zawodowo też się to sprawdza pod warunkiem że można się dogadać w głównym
            temacie. ;)
            • Gość: bianna Re: No i jak przekonać?? IP: *.chello.pl 20.12.06, 11:34
              Obawiam się, że chodzi raczej o inny problem. W dziale, a także prawie całej
              firmie pracują niemal sami faceci. Jest sekretarka, ale to babka pod 50-ke. Po
              nieszczęsnych seksaferach wcale się nie dziwię, że ma wątpliwości. A tak poza
              tym, to dziś byłam u tego Dyra na rozmowie, było miło, długo się zastanawiał,
              myślał, myślał, coś tam przeżuwał po cichu... Wiem, że się mu spodobałam -
              jestem osobą konkretną. Powiedziałam, że wolę sprawę postawić po męsku: krótko
              zwięźle i na temat, nie będę płakać jeśli mnie nie przyjmą. Mam czy nie mam tej
              pracy... Wahał się i wahał aż w końcu powiedział, ze da znać w piątek, ale na
              dziś jest na TAK. I to ma byc mężczyzna, dyrektor poważnej firmy :))
          • Gość: bambi7 Re: No i jak przekonać?? IP: *.csk.pl 20.12.06, 12:01
            > Nie musiałam proponować stawki, sami wyszli z inicjatywą. Najpierw 3-
            >miesięczny staż. Po stażu 2 tys. brutto plus premia 20% i 3 razy do roku
            >premia dodatkowo w wys. pensji.

            Tu pewnie jest cały haczyk - "najpierw staż, a później zobaczymy" hehe stary
            chwyt.
            O tym, że to lipa świadczy też fakt przeciągania całej sprawy - jeśli dyrektor
            mówi "tak", a chwile później, że jeszcze zadzowni - dla mnie jest to podejrzane.
            Gość jest mało stanowczy jak na dyrektora (może to jego zastępca??); jeśli
            firmie by zależało na fachowcu to już byś miała podpisaną umowę "z pocałowaniem
            w rękę".

            Wniosek - to jakaś "firma-krzak" (nie z nazwy, ale z podejscia do ludzi).

            Co do prorodzinności to pewnie chodziło o rodzinne układy (wujek dyrektor, syn
            wicedyrektor, brat prezes) :-)
            • Gość: bianna Re: No i jak przekonać?? IP: *.chello.pl 20.12.06, 19:49
              Błędne rozumowanie. Nie jest to "firma-krzak" lecz poważna firma z udziałem
              kapitału państwowego. Jak napisałam w pierwszym poście - powiązana z koleją.
              Jedyny plus, że u nich można właśnie negocjować stawki, nie są sztywne jak to
              bywa w budżetówce. A za to jak to bywa w budżetówce są premie i to niezłe :)
              Dyro niezdecydowany, bo się boi innowacji. Trzeba od podstaw stworzyć dział
              handlowy a to jescze taki postkomunistyczny moloch, który powoli się budzi,
              bo "grozi" mu wizja prywatyzacji...
    Pełna wersja