Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy coś się zmieniło?

    IP: *.lodz.msk.pl 30.12.06, 14:02
    W najbliższym czasie znów zaczynam poszukiwania pracy. Z mediów dowiaduję się, że w kraju się polepszyło.

    Mam pytanie: czy nadal jest tabun chętnych do pracy za 1 tys. zł? Chodzi mi o ludzi świeżo po studiach, bo do takich należę. Czy nadal pracodawca może przebierać w kandydatach oferując głodową pensję? Czy nadal są organizowane wielkie "castingi" do takiej pracy? Kiedyś szukałam pracy, mniej więcej 2 lata temu, to tak właśnie było - ludzie zabijali się o pracę za 1 tys.

    Mam nadzieję, że to teraz potencjalny pracownik robi łaskę pracodawcy, że przyjmie pracę za kieszonkowe. Ja chcąc nie chcąc mogę się zgodzić na pensję 1 tys., ale nie chcę poniżać się błaganiem o tę pracę czy robieniem z siebie clowna odpowiadając na quizowe pytania.

    Czy coś się zmieniło w tej kwestii?
      • Gość: tdrk Re: Czy coś się zmieniło? IP: *.c160.msk.pl 30.12.06, 16:37
        Sprzedawcow, kasjerow, pracownikow hal idt itp przyjmuja bez wiekszych
        problemow. Placa jakies 800-1200 na reke, choc nie we wszystkich rejonach
        czekaja na jeleni z otwartymi ramionami. Ciezej o bardziej ambitna place. W
        biurze zwykel zarabia sie mniej, ale jest mnostwo chetnych, ktorzy uwazaja ze
        przymieranie glodem ale praca przy komputerze to cos godnego pozadania. W
        budownictwie jak sie jest achowcem to mozna juz sporo zarobic. Jest lepiej niz 2
        lata temu, ale widac, ze to dopiero pcozatek zmian. Gdyby mieszkal za granica to
        jeszcze conajmniej do wiosny bym poczekal, o ile nie rok i dopiero wtedy wrocil.
        Oczywiscie pod warunkiem, ze praca za granica by mnie bardzo nie satysfakcjonowala.
        • Gość: młoda Re: Czy coś się zmieniło? IP: *.lodz.msk.pl 30.12.06, 18:21
          Pamiętam, że mnie zawsze powtarzano, żeby się uczyć, bo będą lepsze perspektywy. Jak się okazuje, tak jak w komunizmie pracownik fizyczny zarabia więcej niż uczony. W komunizmie wynikało to z ideologii, a dzisiaj z tej prostej przyczyny, że tych fizycznych wywiało na Zachód. Pracownik na budowie zarabia podobno 2 tys., a człowiek po studiach 1 tys. Szlag człowiak trafia.
          • Gość: d Re: Czy coś się zmieniło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 18:25
            Gość portalu: młoda napisał(a):

            > Pamiętam, że mnie zawsze powtarzano, żeby się uczyć, bo będą lepsze
            perspektywy
            > . Jak się okazuje, tak jak w komunizmie pracownik fizyczny zarabia więcej niż
            u
            > czony. W komunizmie wynikało to z ideologii, a dzisiaj z tej prostej
            przyczyny,
            > że tych fizycznych wywiało na Zachód. Pracownik na budowie zarabia podobno 2 t
            > ys., a człowiek po studiach 1 tys. Szlag człowiak trafia.
            Po studiach typu marketing, pedagogika, resocjalizacja itp ściemniane kierunki
            marzeniem absolwentów jest zarabiac 1000zl netto.
            Ludzie akurat w tych kierunkach jest za duzo chetnych do pracy...


            • Gość: tdrk Re: Czy coś się zmieniło? IP: *.c160.msk.pl 30.12.06, 20:05
              Akurat brakuje do pracy ludzi po resocjalizacji. Tylko w tym przypadku samo
              wyksztalcenie nie wystarcza. Taka osoba musi byc inteligentnym twardzielem, zeby
              nie zrezygnowac z pracy po 3 miechach. A wiekszosc osob studiujacych ten
              kierunek to kobiety. Studia te nie przygotowywuja do pracy w zawodzie. Nawet nie
              ma zajec z samoobrony, a ilosc praktyk jest niewystarczajaca.
              • Gość: .... Re: Czy coś się zmieniło? IP: 195.116.125.* 31.12.06, 19:52
                Gość portalu: tdrk napisał(a):

                > Akurat brakuje do pracy ludzi po resocjalizacji. Tylko w tym przypadku samo
                > wyksztalcenie nie wystarcza. Taka osoba musi byc inteligentnym twardzielem, zeb
                > y..

                Tak???? To dziwne, szukalam pracy przez pół roku po resocjalizacji i to w kilku
                większych miastach i d.pa, nigdzie pracy dla mnie nie bylo i mogę się uznać za
                inteligentną twardzielkę (o przepraszam jedno oglszenie bylo ale akurat to ja
                nie chciałam w tej konkretnej instytucji pracować), więc zastanawiam się gdzie
                tych niby resocjalizatorów potrzebują tak bardzo???

                A odpowiadając na pytanie autorki postu- NIC SIę NIE ZMIANIłO!! Wręcz przeciwnie
                absolwenci dziś się już godzą pracować za 700 netto (ja takie dwie propozycje
                odrzucialam a potem sobie w brodę plułam, że chociaż nie związane z moim zawodem
                i nic w tych pracach nie bylo, co by mnie w tym pasjonowalo to może trzeb było
                brać jak dają i ludzić się, że sięnadal głodem nie przybiera). Jak ktoś radził
                wyżej- proponuje dłuższe pozostanie za granicą.
                A że absolwenci się godzą na pracę za 700 zl- przykłady z życia znajomych- mgr
                chemii- sprzedawca w sklepie odzieżowym, mgr psychologii- telemarketer, mgr
                pedagogiki-barman, już nie mówiąc o całej rzeszy bezrobotnych, którzy się
                jeszcze łudzą...
                • Gość: młoda Re: Czy coś się zmieniło? IP: *.lodz.msk.pl 31.12.06, 20:45
                  Kochani, wyciągnęliście wniosek, że ja jestem za granicą i się zastanawiam nad powrotem. Otóż nie - ja nigdy nigdzie nie wyjeżdżałam. Szukałam pracy 2 lata temu, zniechęcona przerwałam poszukiwania i postanowiłam się poświęcić dalszej nauce. W telewizji słyszę, że obecnie w niektórych wypadkach to praca szuka człowieka, a nie odwrotnie. Czytam na forum, że niektórzy absolwenci na rozmowach kwalifikacyjnych rzucają sumę 4000 brutto. Ja jestem mniej przebojowa, więc mogę się zgodzić na 1000 zł. Więc pomyślałam sobie, że to teraz pracownik robi pracodawcy łaskę, że pracuje za taką pensję. Zawsze przecież może mu się zaśmiać w twarz i następnego dnia wyjechać za granicę. Oj, myślałam, że troszeczkę we mnie wlejecie optymizmu.

                  Do tdrk
                  Napisałaś, że odrzuciłaś dwie oferty za 700 zł. Więc może trochę się polepszyło. Dzisiaj ludzie mają przynajmniej odwagę odrzucić taką propozycję, a 2 lata temu się o nią zabijali.
                  • Gość: .... Re: Czy coś się zmieniło? IP: 195.116.125.* 31.12.06, 21:23
                    > Do tdrk
                    > Napisałaś, że odrzuciłaś dwie oferty za 700 zł. Więc może trochę się polepszyło
                    > . Dzisiaj ludzie mają przynajmniej odwagę odrzucić taką propozycję, a 2 lata te
                    > mu się o nią zabijali.

                    To pytanie chyba bylo do mnie a nie do tdrk :) więc odpowiadam- owszem odrzucial
                    bo dwa, trzy miesiące po obronie jeszcze miałąm jakieś nadzieje, że dyplom
                    wyższej uczelni może mi zapewnić dobry start a po drugie dlatego, że nie było to
                    w miejscu mojego zamieszkania więc całą pensję musiałąbym wydać na mieszkanie i
                    bilet miesięczny i tyle bym z tego miała. Niemniej jednak już dwa miesiace
                    póxniej byląm gotowa pracowac za 700 zl czy nawet za 450 stażowego z UP przez
                    rok w jakiejś szemranej firmie, gdzie moje stanowisko byloby podobne do "wynieś,
                    przynieś, pozamiatuj, ewentualnie skseruj" stąd powinien się nasunąć wniosek, że
                    ani nie jest lepiej a wręcz przeciwnie jest chyba coraz gorzej. Jeśli końćzysz
                    studia inżynierskie to jeszcze pół biedy- pracę możesz znaleźć za 1000 netto ale
                    w każdym innym przyadku zwłąszcza studiów humanistycznych niestety za wiele w
                    Polsce nie zawojujesz. A jeśli mogę coś dodać, cokolwiek studiujesz to jeśli
                    jesteś teraz na 5 roku to szybko leć na jakieś praktyki bo jedyne cczym można
                    dziś skłonić do siebie pracodawcę jest duuuże/bogate/najlepiej wieloletnie
                    doświadczenie w CV plus oczywiście języki bo to dziś standard. Tak więc różowo
                    nie jest, a pogłoski na temat spadającego bezrobocia nie świadczą o lepszej
                    koniunkturze naszej gospodarki, ale raczej o tym, że z Polski ucziekają wszyscy
                    fachowcy w rodzaju murarzy itp oraz zdesperowani absolwenci szkół wyższych dla
                    których w Polsce pracy nei ma i wolązmywak w Anglii niż biedę w Polsce. Wnioski
                    wyciągnij sama:) Pozdrawiam
    Pełna wersja