mis22
04.01.07, 01:30
Używam nawilżaczy od lat i nie mam żadnych z tym problemów. "Mądrości"
lekarzy cytowane w artykule wydają się być przejawem ignorancji oraz braku
znajomości elementarnej fizyki, a przede wszystkim osobistego doświadczenia z
nawilżaczami. Aby przekroczyć punkt rosy wilgotność musi osiągnąć 100%. U
mnie w mieszkaniu zimą bez nawilżacza mam wilgotność 30%, a z intensywnym
nawilżaniem 50%. Do osiadania wilgoci potrzebny jest bardzo zimny przedmiot.
Normalne meble mają temperaturę pokojową - nie ma szans na skraplanie się
wilgoci. Artykuł nie wspomina o jednym możliwym problemie - woda wodociągowa
zawiera sole wapnia. Jeśli woda jest rozpylana w powietrzu przez np.
nawilżacz ultradżwiękowy to w powietrzu będzie pył, na który niektórzy ludzie
mogą być wrażliwi. Trzeba więc wymieniać regularnie filter w nawilżaczu,
który zatrzymuje szkodliwe zanieczyszczenia z wody.