bardzosztywny 05.01.07, 18:06 Ni diabła nie wierzę w te wasze % Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agentmb Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy 07.01.07, 14:38 "Rok pracownika"? Miło by było, tyle że to raczej mrzonka. Ciekawie brzmi stwierdzenie że szefowie zatrudniają "nawet młodych bez doświadczenia" którzych trzeba jeszcze dodatkowo przeszkolić. W sumie, to nawet dobra sytuacja, tylko ciekawe gdzie występuje. "Roko pracownia" - oby przybył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikollo Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.e-wro.net.pl 07.01.07, 14:39 co maja na celu takie artykuły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:32 na celu maja to samo, co dane statystyczne dot. wynagrodzen w Polsce podawanych przez snajpera55 - cel: klamstwo i puszczanie dymu dla zmylki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.c160.msk.pl 07.01.07, 15:35 Nie. Sam na biezaco sledze sytuacje na rynku pracy. I musze przyznac, ze ofert jest coraz wiecej. Wyjazd ludzi za granice zrobil swoje. Rotacja pracownikow ejst coraz wieksza, wiec i pracodawcy ciagle musza znajdowac nastepne osoby na wolne stanowiska. Niestety pensja rosna bardzo wolno (za wyjatkiem niektorych branz). No i ofertty pracy sa albo dla osob niewykwalifikowanych za zenujace pieniadze, albo dla specajlistow. Brakuje ofert "srednich" dla osob z wyksztalceniem ale ebz doswiadczenia czy specjalistow bez wielu lat doswiadczenia. Ale ostantio sie ciut czesciej takowe pojawiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Rok Pracownika-800 (te 800 zł to jest pensja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:16 aha - MIESIĘCZNA. Chętni? Odpowiedz Link Zgłoś
phun Co za Brednie GWnianej. Bezrobocie to roznica 08.01.07, 15:53 pomiedzy iloscia ludzi ktorzy powinni byc zatrudnieni a tymi ktorzy sa w danej chwili zatrudnieni. To co pisza liberalne media i podaje rzad to stopien zarejstrowanych bezrobotnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Co za Brednie GWnianej. Bezrobocie to roznica IP: *.aster.pl 09.01.07, 17:09 To artykuł z Życia Warszawy, nie GW hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oferty Re: Co za Brednie GWnianej. Bezrobocie to roznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:39 ofert jest duzo ale licza sie tylko dobnre uwazam. polecam calabora.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calabora.com Re: Rok Pracownika-800 (te 800 zł to jest p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:27 calabora.com ma od diable pracy dla ludzi ktorzy wlasnie nie sa zainteresowani pracami ktore powiedzmy sobie szczerze za takie male place sa bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KSW Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.foke.pl 08.01.07, 16:26 I co z tego jak pracę dostać można w Poslce tylko po znajomości???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.c160.msk.pl 08.01.07, 22:59 Prace za 800 zl lub w tych okolicach dostaniesz bez znajomosci. Chyba, ze nie jestes zdolny do fizycznej zapierduchy. To wtedy juz gorzej. Dostepne ofety mozna podzielic na: - budowlancy : to z robota ciezko jest tylko w zimie. Czesto potrzebuja nawet osob do noszenia cegiel, o murarzach, zbrojarzach, cieslach, spawaczach, monterach nawet nie wspomne. Ale z pensjami roznie bywa- zaleznie czy trafi sie na uczciwego pracodawce czy na swinie. Ale fachowiec moze caleim ladnie zarobic -hipermarkety: ciagle poszukiwani sa kasjerzy i ludzie do pracy na hali, operatorzy wozkow widlowych. Pensje zenujace, za wyjatkiem kilku sieci. -specjalisci: informatycy, inzynierowie, specjalisci ds personalnych, management. Wymaganie: doswiadczenie, doswiadczenie, doswiadczenie. Tylko skad je zdobyc? Jak doswiadczoen kadry zaczna przechodzic na emeryture albo umierac, to nowe mozna bedzie wziac tylko z importu. -przedstawiciele: handlarze, akwizytorzy, telemarketingowcy- podla robota, stres i przymuszanie sie do chodzenia po trupach byle do celu. Czasami lepiej czasami gorzej oplacani. Chyba najbardziej bezwzgledna niszana rynku pracy- kto sie nie sciga ten ginie. -inne uslugi: np. brak jest fryzjerek, a pensje dla zatrudnionych rzadko sa interesujace. Ochroniarze: 4zl/h Brakuje miejsc pracy dla osob z wyzszym czy nawet srednim wyksztalceniem, ktorych ambicje sa wieksze niz zapierdziel w hipermarkecie. Gdzie mozna zdobyc doswiadczenie konieczne do zostania specjalista. Brakuje miejsc pracy dla tych osob starszych, ktore nie maja swietnego zdrowia. Brak jest pracy, z ktorej mozna sie utrzymac i zalozyc rodzine. Pracy jest sporo, a byloby jej jeszcze wiecej, gdyby dzienna pensja byla rownowartoscia talerze zupy z brukwi. Odpowiedz Link Zgłoś
panmzawka Bezrobocie wzrosło!!!! 09.01.07, 11:41 Jeśli więc solidarne państwo miałoby oznaczać redystrybucję dochodów, wyrównywanie statusu materialnego czy szeroki zasięg świadczeń socjalnych, to w Polsce było go i jest dużo. Świadczy o tym choćby fakt, że po spadku oficjalnego wskaźnika rejestrowanego bezrobocia poniżej 15 proc., zaczyna brakować rąk do pracy. Jak widać, w Polsce nie tylko da się żyć bez pracy, ale w ocenie wielu jej mieszkańców da się tak żyć lepiej niż z pracy." "Praworządnośc i pieniądz" Tygodnik Powszechny 2/2007, dodatek "Ucho Igielne" Jak widać dżentelmeni nie dyskutują o faktach. Akurat w grudniu 2006 ów wskaźnik WZRÓSŁ z 14,8 % do 14,9%. Poza tym "brak rąk do pracy" to kolejna bajka mająca maskować faktyczne bezrobocie. Wystarczy przejść sie do Urzędu Pracy by stwierdzić ze zdecydowana większość ofert jest "nieaktualna', czyli ze pracodawcy umieszczają je tam bo muszą, a już wcześniej kogos sobie zatrunili. I to jest ich prawo oczywiście tylko niech przestaną bredzić o "braku rąk do pracy.". Nie wiem też czy autorzy artykułu orientują sie na jakich zasadach są przyznawane zasiłki dla bezrobotnych bo chyba wydaje im się że zasiłek może otrzymać każdy bezrobotny. Otóż prawo do zasiłku nabywa się po ROKU pracy na umowe o pracę, przy czym dla osów z mniej niż 5 letnim stażem pracy jest to niecałe 400 zł na rękę. Jeśli sie tego nie wie lepiej pisac o bombkach na choinkę a nie o tak dramatycznym problemie jakim jest bezrobocie które w rzeczywistosci jest co najmniej 2 x wyższe niż podają statystyki. Jeśli do "sukcesów" transformacji zaliczyć kilkumilionową emigrację za chlebem, setki tysiecy samobójstw na tle ekonomicznym, wszechobecne tłumy bezdomnych i żebraków to ja dziękuję za taki "sukces"!!!! Tak wygląda rzekomo "przesocjalizowana" polska rzeczywistość społeczno-gospodarcza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Re: Bezrobocie wzrosło!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:39 zgadzam się, urzędy pracy są pełne ludzi,, młodych ludzi, w większości bez doświadczenia i bez znajomości. kto z urzędników tam pracujących ma to sobie tabliczkę mgr wywiesza na drzwiach. Przy pierwszej wizycie tam weszłam kilka razy do złych pokoi, w których siedzą panie popijaja kawkę, ciasteczka na stole i czas leci, a na korytarzu tłumy chętnych do szkoleń, staży i pracy. Koleznka po studiach przez prawie rok opracowała w biurze ale nie dostala zasiłku bo za mało zarabiała, nie wystarczy byc zatrudnionym na umowe ale trzeba zarabiać powyżej 1200 netto(jakoś tak)!!Oferty takie że szkoda na bilet do urzedu wydawać Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark Liczba ofert rośnie, wynagrodzenia nie bardzo... 08.01.07, 12:33 Liczba ofert rośnie, wynagrodzenia nie bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uli Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.emea.veritas.com 08.01.07, 16:57 A najlepiej jak pracownik sam sie doszkoli za swoje pieniadze. Z reguly kurs za kilkaset zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zobaczcie CALABORA Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:24 pracy jest dzuo ale chyba najwaznejsze byz znalezc DOBRZE PLATNA prace. ja osobiscie znalazlem prace serwisie <a href="calabora.com" target="noweokno">calabora.com</a> prze znajomego. tam maja oferty tylko poprzez referencje...to jak stara gmina zydowska. mnie sie bardzo podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki999 Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.07, 19:37 nie wiem tylko gdzie ta praca bo bez znajomosci to do biedronki na kase można Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy 07.01.07, 15:38 Po co komu tysiace ofert paracy za 800 zl? Mamy sie zatrudnic na 4 etaty, aby normalnie zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:06 Poszukuje pracy kilka lat. Mieszkam niedaleko miasta w którym bezrobocie jest jednym z najnizszych w kraju. Skończyłam 43 lata i jak składam swoje cv w róznych przedsiebiorstwach to juz parę razy słyszałam ,że mogę liczyc na etat sprzątaczki lub (zupełnie prywatnie_)opiekunki do dzieci , bo pracują u nich młode matki. Więc co mi z tego że ofert pracy przybywa? Dla mnie szanse na prace wcale nie rosną a własciwie zblizają sie do zera.Więc gdzie ta lawina??? ( a moze dziwi was ,że nie chcę być sprzątaczką) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.c160.msk.pl 07.01.07, 20:13 Bo ilosc ofert znacznie wzrosla. Problem, ze sa to tzw. smiecioferty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:26 > Po co komu tysiace ofert paracy za 800 zl? Mamy sie zatrudnic na 4 etaty, aby > normalnie zyc? dokladne...ale sa juz serwisy szukajace pracy tym ktorzy prace wlasnie maja w Polsce: zobaczcie calabora.com Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf g..o prawda 07.01.07, 20:37 Wyniki wyszukiwania Liczba znalezionych ofert pracy: 0 Słowa kluczowe: Szczecin Przełącz na widok szczegółowy Nie znaleziono ofert pracy Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: g..o prawda 07.01.07, 20:42 W wyszukiwarce po lewoj stronie troche mi znalazlo - nie wszedzie miasto chwytalo z kluczowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.eranet.pl 08.01.07, 09:32 Panie readaktorze dlaczego Pan opowiada bajki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.aster.pl 08.01.07, 09:40 Ponieważ to jest jego praca buhahaha To nie pierwsza gazeta, która opowiada takie banialuki. Muszą czymś zapełnić te szpalty. A może po takim artykule gazeta dostaje dofinansowanie z Unii za pomoc w zmniejszaniu bezrobocia? Buhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
samoistny Nie ma jednego rynku pracy 08.01.07, 11:19 Najpierw dwie anegdoty. Dwóch Żydów zwróciło się do rabina z prośbą o rozstrzygnięcie sporu. Pierwszy przedstawił swoje argumenty, po czym rabin przyznał mu rację. Drugi przedstawił swoje, po czym rabin także jemu przyznał rację. Ależ rebe, przecież obaj na raz nie mogą mieć racji! - zwrócił mu uwagę uczeń. Ty też masz rację! - odparł rabin. www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1760 Jak opowiadał Stefan Kisielewski, na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku na posiedzenie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów miał miejsce taki oto dialog. Wbiega Stanisław Jędrychowski z Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego i woła: – Towarzysze, mam radosną wiadomość: przeciętna spożycia stali na głowę wzrosła dwukrotnie! Towarzyszu Jędrychowski – przerywa mu minister Władysław Wolski – jeżeli ja zdradzam żonę cztery razy na tydzień, a wy wcale, to przeciętnie zdradzamy po dwa razy, ale co wy z tego macie za przyjemność, to ja nie wiem. I tak właśnie jest z rynkiem pracy w Polsce. W wielu zawodach popyt na pracowników znacznie przewyższa podaż, choćby w informatyce czy budowlance. Podobnie w niektórych regionach - w dużych miastach przecież dużo łatwiej znaleźć pracę niż gdzieś w lesie. Nie ma się więc co dziwić, że ktoś bez poszukiwanych kwalifikacji, mieszkający z dala od centrów wzrostu gospodarczego nie odczuje tego średniego wzrostu napędzanego przez inne regiony i inne zawody. Co oczywiście nie znaczy że wzrostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
doradca-finansowy Re: Nie ma jednego rynku pracy 08.01.07, 11:25 i to jeden z najmądrzejszych postów na forum w ostatnim czasie! chyle czoła dla autora. Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Nie ma jednego rynku pracy 08.01.07, 11:25 Wzrost jak na razie to czuje emigracyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 :) Ano :) 08.01.07, 12:01 Ale nasze spoleczenstwo jest zlozone z gigantycznej ilosci homosovieticus, co determinuje sposob myslenia - ze jak rosnie, to powinno rosnac wszystkim... To myslenie cechuje sie wnioskowaniem na zasadzie - jak mnie nie rosnie, to znaczy, ze g... prawda, ze wogole rosnie. W ostatnich 2 latach mam pod dostatkiem i ofert pracy jak i pensja sukcesywnie mi rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: husb& Re: :) Ano :) IP: *.fortisbank.com.pl 08.01.07, 12:25 dokładnie! swiat postrzegany jest jako miliony podobnych do mnie osób. a to nie prawda. branża, stanowisko, lokalizacja, kwalifikacje - to tylko kilka czynników które bezwzglednie różnicują rynek pracy i popyt na nim. trzeba wiedziec najpierw gdzie jest najszybszy nurt w rzece, by niepotrzebnie nie wiosłować, stac w miejscu czy płynąc pod prąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan jest też odmiana homosovieticus managerus IP: *.chello.pl 08.01.07, 15:03 osobnik wyjątkowo wredny i odporny na rzeczywistość > Ale nasze spoleczenstwo jest zlozone z gigantycznej ilosci homosovieticus, co > determinuje sposob myslenia - ze jak rosnie, to powinno rosnac wszystkim... tak tak, zwłąszcza na stanowiskach menedżerskich Kilka lat taki homosovieticus wmawiał mi że jak spada wszystkim.... że np. "mamy 20% bezrobocie i na wasze miejsce są tysiące" kiedy w Warszawie w najgorszym momencie bezrobocie wynosiło 7% a owe słynne tysiące moze i gdzieś było ale nie wszędzie i nie we wszystkich zawodach. Np. homosovieticus managerus wmawiało mi że z powodu tysięcy zwalnianych górników i hutników mam mieć niższą pensję jak informatyk albo zamiast umowy o pracę - umowę o dzieło bo "jest bezrobocie". No tak, gdzieś jest. > To myslenie cechuje sie wnioskowaniem na zasadzie - jak mnie nie rosnie, to > znaczy, ze g... prawda, ze wogole rosnie. tak tak czyli jak mi nie rośnie (biznes) znaczy się winne są kaczki, komuna, "ludzie mają coraz mniej pieniędzy", cykliści, renciści, emeryci, za wysokie zasiłki, za dużo nierobów, za wysokie koszty pracy, za wysokie podatki, wyjazdy pracowników na zachód i brak pozwoleń na sprowadzenie Ukraińców, to że "państwo nie wspiera tych co sa siłą napedową gospodarki i płacą podatki" i brak wszelkich możliwych ulg inwestycyjnych i ułatwień w prowadzeniu biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan no i oczywiście "należą mi się pracownicy" IP: *.chello.pl 08.01.07, 15:08 wykształceni, młodzi, prężni, dynanmiczni, gotowi na wszystko zwłaszcza na pracę po 12 godz dziennie przez 7 dni w tyg. na umowę o dzieło bo "mamy za wysoki koszty pracy" i "jest praca i nie ma ludzi do pracy a ja potrzebuje na już i nie mogę czekać". Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Uhhhh - ale spudlowales :) 08.01.07, 15:47 Programista i architekt systemow ERP. Odpowiedz Link Zgłoś
hipohondryk1 Re: Nie ma jednego rynku pracy 08.01.07, 14:27 Kicha. Nieprawda. Bzdury. Owszem, są oferty - ale w widełkach 800-1200. Prosty przykład - jestem informatykiem. Nie programista testerem - moimi zadaniami są: obsługa sieci firmowej, opieka nad bazami danych, domena AD2003, administracja pocztą firmową, helpdesk itd. Kilka lat doświadczenia, szkolenia i kursy, studia wyższe - jak najbardziej. Rekrutacja w dużej firmie - dostałem zaproszenie. Pierwszy etap - OK, druga rozmowa - OK, do momentu mojego określenia się co do wynagrodzenia. Czy 2500 na rękę, biorąc pod uwagę dojazd 60km w jedną stronę, wymaganie doświadczenia to tak dużo? Pani usłyszała kwotę, mina jej posmutniała i już wiedziałem że straciłem czas. Takich rozmów miałem kilka. Oni chętnie by chcieli, kwalifikacje OK, ale za 1200 na rękę. No to powodzenia, z tym podejściem. A szczerymi chęciami się nie najem i nie zatankuję auta. Może rynek pracy się zmienia, ale nie w Polsce. Tu dalej jest kapitalizm z połowy XIX wieku. Wyjazdy niczego nie nauczyły "biznesmenów". Aha - dowiedziałem się, że w kilku miejscach zdecydowali się na kogoś z niższymi kwalifikacjami, ale za mniejsze pieniądze. Bo popracuje to się nauczy... Odpowiedz Link Zgłoś
r306 A nie mogles przeduskutowac planu... 08.01.07, 14:47 ... wzrostu plac? Bardzo czesto jest tak, ze pracowadwca musi sie przkonac czy bedziesz nadawal sie do zespolu. Zazwyczaj miesiac wystarcza. Podpisuje sie wiec umowe na miesiac na 1200PLN i od razu podczas zatrudnianie zaznacza sie, ze po tym okresie przystepuje sie do negocjacji placowych jesli pracowca bedzie z Ciebie zadowolony. Okresla sie wowczas rowniez pulap oczekiwan itd. Ja tak kilka razy zaczynalem i dobrze konczylem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: A nie mogles przeduskutowac planu... IP: *.csk.pl 08.01.07, 15:55 i to jest największa bzdura, która zresztą stosują szefowie większości firm. Niewazne czy robiłeś to samo gdzie indziej przez kilka lat czy też nie, MUSI BYĆ okres próbny za najniższą stawke - a kiedy podwyżka?? "Później zobaczymy" - to jest odpowiedź pracodawcy na tego typu pytanie.... tylko, że przez takie podejście często traci sie niezadowolonego specjaliste (a strata bardzo dobrego pracownika kosztuje wiecej od "zasranej" podwyżki - tylko że tego nie widać, a pieniądze tak). Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Heh 08.01.07, 16:08 Dziwne - jako sila najemna, potrafie zrozumiec pracodawce i sie z nim dogadac. Rowniez jasno definiujac swoje wymagania. Miesieczny okres probny jest dobry "dla wszystkich" - rowniez dla Ciebie. Lepiej dowiedziec sie szybko, ze warunki pracy i rozwoju sa mierne i bez komplikacji rozstac sie z pracodawca, niz brnac w utpie, ze moze sie poprawi. Praca programisty przy duzych projktach jest dosc specyficzna - pracuje sie w zespolach projektowych i wdrozeniowych. Czasem swietny programista zwyczajnie nie nadaje sie do tej pracy, bo jest indywidualista. Dobor ludzi do zespolu nie jest trywialny - nie wystarczy swietne CV. Placi sie spore pieniadze za testy predyspozycji personalnych, aby juz na 'dzien dobry' ustrzec sie przed problemami, ktore pozniej mozna miec podczas realizacji projektow. Odpowiedz Link Zgłoś
1realista Re: Heh 09.01.07, 00:40 to tym bardziej pracodawca powinien mieć możliwośc zapacenia wyższej płacy niż jakiś ochłap. Bo skoro ma to być zaldwie miesiąc to przeboli ten tysiąc czy dwa więcej Zakłądamy że mamy do czynienia z profejoanlną rekrutacja bo jeśli nie to to szkoda czasu na podejmowanie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: A nie mogles przeduskutowac planu... IP: *.c160.msk.pl 08.01.07, 19:25 Gorzej jak trzeba zrezygnowac z jednej pracy, zeby takie ryzyko podjac- po miesiacu okresu probnego zaczyna brakowac Ci juz pewnosci siebie, bo wiesz, ze w razie czego stara praca nie wchodzi w gre, a rekrutacje na podobne stanowiska moga sie przez pare miesiecy w sensownych miejscach nie odbywac. Wtedy juz idziesz na mniej korzystne warunki. I zazwyczaj tak wlasnie jest, bo prace najlatwiej dostac, gdy sie juz gdzies pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hipohondryk1 Re: A nie mogles przeduskutowac planu... 09.01.07, 10:44 No właśnie. Pracę mam, właśnie za 1200 zł, na miejscu. W życiu z niej nie zrezygnuję dla okresu próbnego za drugie 1200, tylko że z dojazdem. A dojazd, jak by nie liczył, to 500zł miesięcznie - i to koszty paliwa, a gdzie drobne naprawy, wymiany oleju itd? Poza tym pracodwacy nie proponują rozwoju płac, tylko pytają ile chcesz nie mówiąc ile chcą dać - i tu jest rozbieżność. Dziękuję, teraz mam taką gdzie mi obiecali podwyżki - dostałem 1 po 3 latach, całe 250zł, ale z dołożeniem obowiązków... ja nie szukam nie wiadomo czego - ja chcę, żeby żona mogła urodzić mi dziecko bez myślenia za co je wyżywić... Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Nie ma jednego rynku pracy 08.01.07, 15:31 hipohondryk1 napisał: > Wyjazdy niczego nie nauczyły "biznesmenów". Ale naucza. To pewne. Tyle za ja jestem juz za stary i zbyt zmeczony czekaniem. Na sam widok tych tlustych, prymitywnych groszrobow juz robie sie niedobrze. Czas ruszac w droge. Kto mlody niech sobie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma_królika Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:46 no może wreszcie dostanę pracę hłe hłe.. może nawet zarobię więcej jak 800 zł... mam wyższe wykształcenie, studia podyplomowe, 33 lata, miezłe CV, 13 lat doświadczenia, jestem kobietą:) i... mam dwoje dzieci, wysyłam i wysyłam i wysyłam i nico...czy naprawdę muszę mieć doktorat z telekomunikacji lub informatyki aby egzystować na poziomie jaki do tej pory wypracowałam, jeśli szybko nie znajdę zatrudnienia chyba zacznę się wyprzedawać:)czy muszę dodawać że straciłam pracę po urodzeniu dziecka; skoro więc jest podobno praca dla młodych bez doświadczenia to oznacza , że ci starsi z doświadczeniem co... przebierają w ofertach ..... ??????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorant doktorat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 18:35 > wysyłam i nico...czy naprawdę muszę mieć doktorat z telekomunikacji lub > informatyki aby egzystować na poziomie jaki do tej pory wypracowałam, jeśli Hehe, ciesz sie, ze nie masz. Ja bede mial za pol roku. Z telekomunikacji. W Polsce doktorat skutecznie utrudnia znalezienie pracy. Doktor to dla pracodawcy dziwadlo, ktore "nie ma doswiadczenia", a ma "wymagania". To, ze przecietny doktor od przecietnego magistra ma duzo wieksze umiejetnosci analitycznego, abstrakcyjnego myslenia, samodzielnego rozwiazywania problemow, szybkiego uczenia sie nowych zagadnien, nie mowiac juz o znacznie wiekszej wiedzy z dyscyplin podstawowych, czy umiejetnosci pisania dobrej dokumentacji, to nie ma dla pracodowacow w Polsce zadnej wartosci. Lepszy jest studencik, ktory za 1500 zlotych na U-Z bedzie klepal marnej jakosci kod w jakiejs tam Javie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr doktorek a doktorek to znaczna roznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 20:08 ten "studenciak" czasem potrafi pana doktorka zagiac jak juz widzialem nieraz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: doktorek a doktorek to znaczna roznica IP: *.acn.waw.pl 08.01.07, 23:39 Dokladnie... doktorek to zazwyczaj zyciowy nieudacznik, ktory z powodu porazki w pracy zostaje na uczelni. Oczywiscie nie generalizuje, bo znam i fachowcow, ale przewaznie inzynierowie i wyksztalciuchy z magistrem stanowia rozsadny kompromis miedzy zboczeniem w kierunku pracy lub nauki a zyciem i zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Re: doktorek a doktorek to znaczna roznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 00:18 >Dokladnie... doktorek to zazwyczaj zyciowy nieudacznik, ktory z powodu porazki > w > pracy zostaje na uczelni. Hehe, dobre. No i mamy odpowiedz, czemu w Polsce firmy nie interesuja sie kompletnie badaniami, czyli czyms, na czym caly cywilizowany swiat "trzepie kasiore". Otoz dla "wyksztalciuchow" cala ta wyzsza matematyka, abstrakcja, wzorki i opasle knigi to pierdoly jakies, tworzone przez "nieudacznikow", ktorzy zostali na uczelni, bo rzekomo nie potrafili klepac serwisow w php+sql dla hurtowni gaci. Jak bardzo trzeba byc tepym, zeby nie widziec, ze cala nowoczesna technika opiera sie na zaawansowanej nauce? Ale lepiej udawac, ze wszystko potrafi zrobic pan Kazio ze szwagrem w warsztacie w garazu za pomoca sznurka i drutu. To, ze student potrafi "zagiac" wykladowce, to nic dziwnego. Nikt nie wie wszystkiego, nawet ze swojej waskiej specjalizacji. Mam nadzieje, ze to bylo "zagiecie" na poziomie, a nie typu "a zna pan te sztuczke ze zmiennymi w C++", albo "wie pan, jak przekompilowac to jadro linuxa"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor-> calabora Re: doktorat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:30 kiedys gosciu odmowil mi pracy po powiedzial ze DOKTORAT oznacza ze mam tylko akademickie doswiadczenie a oni potrzebuja praktyka. to ze pracowalem w IBM w USA bylo dla niego bez znaczenia. wkurzylo mnie to ostro - najlepiej szukac pracy poprzez ludzi o podbnej inteligencji i etyce zawodowej. jest kilka takich serwisow w Polsce co szukaja wlasnie po referencjach- doktorant ma zwykle referencje MYSLACYCH ludzi i szukajac tak pracy najlepiej trafic na ludzi z sensem a nie IDIOTOW. Polecam serwis CALABORA.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: procurator Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: 134.146.197.* 08.01.07, 16:16 Artykol dotyczy chyba Chin i tam tez wyslijmy caly instytut badawczy BIEC oraz pana eksperta Orlowskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.nottingham.ac.uk 08.01.07, 19:11 Wlasnie zaczalem studia w Wielkiej Brytanii, moja rodzina placze kiedy niesmialo mowie ze moge po nich nie wrocic do kraju, i mi tez z tym przykro.. Ale jak widze, ze w tym watku nie ma ani jednej pozytywnej wypowiedzi, a moja mama, kelnerka z duzym doswiadczeniem, (z uzasadnionej obawy o prace) boi sie powiedziec szefowej, ze jej jest zimno w tych 15 stopniach na sali restauracji, to juz w ogole witki opadaja. Aha, zarabia ok. 800 zl na reke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracus gdzie ta praca do cholery !!!??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 20:07 :) szukam szukam wysylam te aplikacje i nie diabla nie widze efektow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stan Re: gdzie ta praca do cholery !!!??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 20:35 Też ślę do różnych firm itd. i też nie widać efektów:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk Re: gdzie ta praca do cholery !!!??? IP: *.petrus.com.pl 08.01.07, 20:46 Może jest zbyt wielu chętnych. Trudno mieć do siebie pretensje jeśli na tę samą ofertę odpowiada 200 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojnie Re: gdzie ta praca do cholery !!!??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:32 szukaj prayc przez referencje a nie poprzez BILBOARDY na ktore odpowiada powszechna publicznosc... Polecam calabora.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezgoda robert Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:53 To nie jest prawda,że rośnie lawinowo liczba ofert pracy. Może w Warszawie, Krakowie i jeszcze 5 - 6 największych polskich miastach można znaleźć pracę ale w pozostałych miejscowościach, jeżeli już nawet praca jest to za minimalną krajową płacę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rośnie wam, rośnie Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:58 Liczba ofert rośnie wszędzie tam gdzie nie ma chętnych (czyt. zarobek 700zł) lub tam gdzie ludzie podziękowali i wyjechali (czyt. zwykle z powodu niskich zarobków). Takich ofert przybywa i przybywać będzie, gorzej z chętnymi, ale to już zmartwienie pracodawców (nie moje)... Odpowiedz Link Zgłoś
anika61 Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy 09.01.07, 01:23 Jeśli chcesz być przedstawicielem handlowym lub magazynierem to może i oferty pracy są.Ja już chyba wole magazyniera... Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy 09.01.07, 05:23 Przedstawiciel handlowy...smiech. Czemu nie nazwiemy rzeczy po imieniu? ...Nagle wysiada z samochodziku pewien pan. - Ach, kim jest ten przystojny mlodzieniec odziany w garnitur i z teczka pod pacha? Bankierem? Prawnikiem? Nie, to obwozny handlarz chipsami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.chello.pl 09.01.07, 16:45 Pomimo poprawy sytuacji i tak mamy najwyższe bezrobocie w Unii Europejskiej. Mieszkam w Szczecinie i mogę stwierdzić, że sytuacja na rynku się poprawiła. Jakieś 2-3 lata temu znalezienie jakiejkolwiek pracy to już był sukces. Dziś znalezienie pracy to nie problem, ale tylko takiej NISKOPŁATNEJ i niewdzięcznej. Są setki ogłoszeń dla sprzedawców (5-7zł/godz brutto) i przedstawicieli handlowych (praca zazwyczaj na kilka miesięcy, aż do wypalenia, po 10-12 godz "w terenie") oraz dla pracowników fizycznych (ochrona, sprzątanie, prosta produkcja). A jeśli chodzi o coś ambitniejszego to jest niewiele lepiej. Moim zdaniem jesteśmy gdzieś w połowie drogi do normalności i mam nadzieję, że za 2-3lata bezrobocie sięgnie 6-8% oraz ze przybędzie "ambitniejszych" ofert pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdzie Ty szukasz! Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 17:33 nie szukaj AMBITNEJ pracy na typowych BILLBOARDACH ogloszen ...szukaj poprzez referencje i anonimowo...zobacz sobie caLABORA.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tdrk Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: 80.51.233.* 19.01.07, 09:36 A ilu pracodawcow (szacunkowo) zwerbowalo za pomoca Waszego serwisu pracownikow? Wogole ktos z tego korzysta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Przegląd prasy: lawinowo przybywa ofert pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:32 SPAMER Odpowiedz Link Zgłoś