Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Autyzm i praca - nie wykluczam

    IP: *.icpnet.pl 09.01.07, 19:26
    Chciałam zauważyć iż informacje podane w tym artykula jak i przytoczone przez
    panią Joanne Szymańską są nie kompletne.W Polsce są już osoby z autyzmem
    które pracują na normalnych etetach, za normalne wynagrodzenie pieniężne.W
    czasie trwanie Miedzynarodowego Tygodnia Autyzmu prowadzonego w Poznaniu 2
    panie-pedagog specjalny, terapeuta/ doradca zawodowy realizujący nowatorski
    projekt „Żyć Razem” Centrum Aktywizacji Zawodowej i Społecznej dla Dorosłych
    Osób z Autyzmem z Gdańska pokazywały i opowiadały o owych osobach i ich
    pracy.Autyści pracują w publicznych ośrodkach.Proszę o sprawdzanie informacji
    zanim zacznie się wydawać opinie!
      • Gość: janek Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:46
        Pewnie lepiej wszystko zanegować i odwołać, bo ktoś zrobił minimum, a to
        wystarczy...
        • Gość: marzena100 Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.nat.renicom.pl 10.01.07, 09:46
          Trzeba jeszcze wspomnieć,że są rózne stopnie autyzmu które to nie predysponują
          do pracy o której mówiłaś,więc nie ogólniajmy.
          • Gość: dumaczek Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.btk.net.pl 26.01.07, 21:33
            Zgadzam się z Panią -nie każdy Autysta nadaje się do wykonywania niezłożonej
            pracy ,to może okazać się dla niego wręcz niebezpieczne .Z drugiej zaś strony to
            nie wiemy czy po jakimś czasie nie wpłynie to korzystnie na niego
      • Gość: mama autysty Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.piaseczno.robbo.pl 10.01.07, 09:53
        W pełni popieram Pani post. Pora uświadomić innym, że często Fundacja Synapsis
        nie jest prekursorem działań na rzecz osób dotkniętych autyzmem, mimo, że się za
        niego uważa. Zanim wypromują siebie kolejną szumną medialną kampanią, inni -
        mniejsi - dawno mogą pochwalić się sukcesami w danej dziedzinie, w tym
        konkretnym przypadku, aktywizacją zawodową osób z autyzmem. Cóż, zatrudnienie 24
        osób to też sukces, prawda?! Tylko dlaczego tak późno?
        • Gość: zdziwiony Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: 193.0.116.* 10.01.07, 11:32
          Skad tyle wrogosci? Synapsis jako fundacja ma srodki, zeby pokazac problem
          szerszej spolecznosci - to chyba dobrze? Przeciez wszystkim chodzi o pomoc
          osobom z autyzmem. Powyzsze posty swiadcza o tym, ze tego typu kampanie
          informacyjne sa bardzo potrzebne, bo nawet ogranizacje zajmujace sie autyzmem
          nie wiedza dosc o swoich dzialaniach i sukcesach.
          • Gość: ;-) Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:57
            Fundacja Synapis oraz osoby ją prowadzące mają tendencję do przypisywania sobie
            wszystkich możliwych sukcesów i niedoceniania (lub wręcz pomijania) pracy
            innych. Powyższy artykuł jest kolejnym tego przykładem. Byćmoże dlatego są
            niezbyt lubiani w środowisku.
        • Gość: ojciec autysty Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.btk.net.pl 26.01.07, 21:41
          Rzeczywiście ta fundacja jest uznawana za prekursora autyzmu zwłaszcza chyba
          dzięki książkom .Mi w każdym bądź razie doradzono zanim jeszcze mój chłopak
          dorośnie po prostu go ubezwłasnowolnić i co Pani na to-czy to nie smutne.
        • Gość: dumaczek Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.btk.net.pl 26.01.07, 21:44
          Rzeczywiście ta fundacja jest uznawana za prekursora autyzmu zwłaszcza chyba
          dzięki książkom .Mi w każdym bądź razie doradzono zanim jeszcze mój chłopak-16 lat-
          dorośnie po prostu go ubezwłasnowolnić i co Pani na to-czy to nie smutne.
      • Gość: mkinaj Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.undp.org.pl 10.01.07, 16:57
        na pewno sa osoby z autyzmem, ktore pracuja, ale po pierwsze to zalezy od
        stopnia choroby a po drugie sa to pojedyncze przypadki, ktore niewiele
        zmieniaja dla 10 tys. ludzi. wazne, zeby te przypadki czy inne innowacyjne
        formy pracy upowszechnic i stworzyc mozliwosc powtorzenia w innych miejscach.
        kampania i dzialania fundacji wlasnie taka mozliwosc stwarzaja dla wielu
        mniejszych organizacji, ktore czesto same nie dalyby rady i to warto docenic.
        Kto inny na ochotnika pierwszy zorganizuje duza kampanie medialna i zbuduje
        pierwsze przedsiebiorstwo spoleczne dla osob z autyzmem? Na razie zgloszen
        brak.
      • raisin_chocolate Re: Autyzm i praca - nie wykluczam 10.01.07, 17:41
        Naturalnie, ze osoby z autyzmem pracuja! Jendak jest to ilosc znikoma, a
        Synapsis jest jedna z najbardziej efektywnych fundacji, jesli chodzi o pomoc
        ludziom z takimi problemami.
        Chcialabym jeszcze dodac, iz jedna z osob, wypowiadajacych sie tu, zauwazyla
        cos bardzo waznego - autyzm nie jest choroba, jednoznacznie okreslajaca ludzkie
        predyspoycje -> wystepuje w roznym natezeniu, powodowany jest rozmaitymi
        przyczynami i, prosze mi wierzyc, bo akurat z osobami z tego typu schorzeniami
        mam do czynienia na codzien, potrzebuje wielu metod zarowno terapii, jak i
        dostosowania warunkow pracy. Zatem zatrudnienie kilku osob choc faktycznie
        sytuacji ogolnokrajowej nie zmieni, to jesli dolaczymy do tego znakomite
        wykorzystanie srodkow unijnych i darowizn w celu upublicznienia problemu (czym
        moze poszczycic sie Fundacja), naprawde nie wypada narzekac, a pogratulowac i
        zastanowic sie, czy czasem nie moglibysmy zrobic czego, by sprawa przestala byc
        jednorazowa - moze 1% podatku? Moze kilka postow na forum? Zatrudnienie takiej
        osoby?
        Tu potrzebna jest nasza pomoc i zaangazowanie, a nie narzekanie, ze ktos sie
        chwali.
        Pozdrawiam serdecznie:)
      • Gość: pedagog Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.icpnet.pl 10.01.07, 19:01
        zaznaczyc trzeba iz nikt nie mowi ze kampania Fundacji jest zle itp. jednak
        informacje podane nie sa sprawdzone, jak"W Polsce ani jeden dorosły autysta nie
        pracuje" w polsce jest napewno ok 50 osob z autyzmem ktore juz pracuja(a moze i
        wiecej).Osobiscie znam takie ososby.I nie trzeba (oczywsicie dobrze bedzie
        jezeli taka instytucja powstanie-dodatkowe miejsce dla tych osob)
        towrzyc "specjalnie profilowanych przedsiebiorstw", gdyz osoby te pracuja w
        publicznych instytucjach wśród ludzi pełnosprawnych, za pełne wynagrtodzenia
        pieniężne.to chyba bardzo dobra sytuacja dla tch osób.
        • Gość: mix Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.acn.waw.pl 10.01.07, 19:51
          Skoro znane Pani osoby pracują w normalnych miejscach pracy, to znaczy że są to
          bardzo wysoko funkcjonujące osoby, które komunikują się i rozumieją o co chodzi
          w punktualności i obowiązkowości. Jak rozumiem nie o takie osoby chodzi w tej
          kampanii, tylko o osoby np niemówiące i z częstymi trudnymi zachowaniami.

          Jedyny zarzut jaki można postawić, to to że w zdaniu "żadna nie pracuje"
          zabrakło słowa "prawie". Bo kilkadziesiąt osób na kilkanaście tysięcy to jest
          "prawie nic".

          Poza tym jak może Pani mówić, że nie potrzeba specjalnie sprofilowanych
          przedsiębiorstw? Czy widziała Pani kiedyś osobę z głębokim autyzmem? Liczenie na
          to, że 10.000 silnie zaburzonych osób znajdzie pracę na rynku to mniej więcej to
          samo co zostawienie tego problemu i osób z autyzmem samym sobie.
          • Gość: **** Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.icpnet.pl 10.01.07, 23:59
            sa to osoby dobrze i bardzo dobrze funkcjonujące.o osoby w jakim stopniu
            funkcjonujące nie wynika z tego tekstu. jezeli kilkadziesiat osob to wedlug
            Pani/Pana "nic" to przykre, bo w pracy z osobami z jakakolwiek
            niepelnosprawnoscia kazdy-nawet minimalny postep to sukces, a "kilkadziesiat
            miejsc pracy"-to wielki sukces.a od jakiej ilosci osob warto mowic bo to juz
            nie bedzie "prawie nic"? nie zostalo napisane ze osoby z głebokim autyzmem
            pracuja czy beda pracowac i osobiscie nie sadze ze kazdy=10.000 osob bedzie
            pracowalo, a takze ze 10.000 osob jest silnie zaburzonych.owszem widzialam, a
            takze pracowalam z osoba z glebokim autyzmem. przyznam ze ma Pan/Pani racje co
            do specjalnie sprofilowanych przedsiebiorstw poki nie beda ona zatrudnialy
            wszystkich osob z autyzmem, bo jezeli osoba ma szanse pracowac w publicznym
            osrodku wydaje mi sie to korzystniejsze dla niej.
      • Gość: mmh Ile takich osob pracuje w gazetcie wyborczej ? IP: 212.122.223.* 10.01.07, 22:19
        ... jestem ciekaw
      • renyaszalupenko Autyzm i praca - nie wykluczam 11.01.07, 12:21
        Pominawszy kwestie kompletnosci/niekompletnosci informacji; jako czytelniczka
        gazet i poradnikow pedagogicznych czesto natykam sie na temat typu: jak
        rozpoznac autyzm u dziecka, jak postepowac z dzieckiem autystycznym, kto pomaga
        itp. Nigdy nie natknelam sie natomiast na temat: autyzm u doroslego, jak zyja
        tacy ludzie. Mysle, ze takie akcje uswiadamiaja ludziom, ze dziecko z
        autyzmem/zespolem Downa/porazeniem mozgowym w koncu staje sie doroslym z ta
        choroba. I co wtedy...? Jako czytelnik juz tylko portalu, nie gazety prosze o
        kontynuacje tematu.
        • mag-ia Re: Autyzm i praca - nie wykluczam 11.01.07, 14:01
          Niewiele wiem na temat autyzmu. Słyszałam tylko, że dzieci te bywają
          niesamowicie zdolne, ale i bardzo wybuchowe.
          A jak jest w przypadku dorosłych? Czy ktoś powie mi, jak wygląda praca takiej
          osoby? Czy jest ona w stanie przez 8 godzin utrzymać na czymś uwagę,
          wykonywać/wydawać polecenia?
          • Gość: elmielmi Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:49
            Mój 20-letni syn ma Zespół Aspergera, który można okeślic jako najłagodniejszą
            formę autyzmu. Jest zdolny - studiuje na UW. Ale cały okres jego edukacji to
            droga przez mękę. Takiego dziecka nie można zostawić samemu sobie. A ono się
            buntuje, bo jest dorosłe... Aby mój syn nie był wykluczony ze społeczeństwa, ja
            muszę nieustająco walczyć. A on jest samotny... I cierpi z tego powodu. Dla
            rówieśników cały czas jest "inny" - on nie potrafi nawiązć z nimi kontaktu, a
            oni nie chcą. A co będzie dalej? Nawet jak skończy studia, to gdzie znajdzie
            pracę? Nie przejdzie żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Bardzo mnie to męczy, bo
            wiem,że moim zadaniem jako matki jest przygotowac go do dorosłego życia. Ale
            sama nic nie osiągnę, jeśli otoczenie nie pomoże...
            • Gość: Radek Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.eranet.pl 15.01.07, 16:31
              otoczenie może by i pomogło jakby wiedziało jak się z tobą skontaktować
              • elmielmi Re: Autyzm i praca - nie wykluczam 18.01.07, 15:19
                Dzięki za zainteresowanie. Napisz na priv. Mam konto pocztowe w Gazecie.
                Pozdrawiam
      • Gość: wroclaw:) aaaaaa! IP: *.icpnet.pl 11.01.07, 18:08
        synapsis, synapsis i znowu synapsis. Jest kilka innych ośrodków w Polsce ktore
        mają dobre wyniki w pracy z dziecmi autystycznymi. I to pomimo braku
        pomocy "środków z Unii" i szumu w mediach. Dlaczego dziennikarze patrzą na ten
        problem przez pryzmat warszawy i fundacji Synapsis? Lenistwo? warszawocentyzm?
        • Gość: JT Re: aaaaaa! IP: *.acn.waw.pl 11.01.07, 18:20
          a moze inne osrodki nie sa w stanie zaproponowac mediom nic specjalnie ciekawego?
          • agusia552 a co mają głusi do tego 11.01.07, 19:25
            jednego tylko nie rozumiem dla czego na reklamówce są pokazane znaki migowe i
            do tego niepoprawnie
            autyzm to autyzm nic specjalnego wiekszośc osób po okresie dojrzewania to
            przechodzi
            a osobą głuchym, (to nie przechodzi,) naprawde trzeba pomuc więc po co to
            mieszać
            • Gość: mix Re: a co mają głusi do tego IP: *.acn.waw.pl 11.01.07, 19:34
              to nie znaki migowe, tylko piktogramy

              piktogramy są wykorzystywane do komunikacji z niemówiącymi osobami z autyzmem
              • Gość: logopeda Re: a co mają głusi do tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 23:59
                Sprostowanie - to nie są piktogramy, tylko znaki PCS. Oba systemy (piktogramy i
                PCS-y) są podobne, lecz jednak różnią się (m.in. piktogramy są czarno-białe,
                PCS-y kolorowe; piktogramy są bardziej abstrakcyjne, PCS-y - dosłowne etc.
                Znaki te są często wykorzystywane w komunikacji nie tylko z autystami, ale z
                wszystkimi osobami niemówiącymi lub majacymi problemy w komunikowaniu się.

                Pozdrawiam.
            • Gość: mix Re: a co mają głusi do tego IP: *.acn.waw.pl 11.01.07, 19:34
              a autyzm w większości przypadków jest nieuleczalny
      • Gość: Fan autystow Czytam z wielkim zdumieniem..... IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.07, 19:43
        W Niemczech pracuje jako wychowawca i opieku ludzi z uposledzeniami, rowniez
        opieka nad autystami w warsztacie. Artykul i komentarze czytam z wielkim
        zdumieniem, czujac sie jakbym byl cofniety o dziesiatki lat...
        Autysci wymagaja zrozumienia ich swiata i problemow. Stosunek miedzy autysta a
        opiekunem to szczegolna forma interakcji, prowadzona wlasciwie daje
        fantastyczne rezultaty: otwiera sie przed opiekunem niepowtarzalny swiat.
        Odpowiednio zorganizowane musi byc ich zycie, pokoj mieszkalny, miejsce pracy.
        Ubogie w bodzce, przejrzyste, scisle i stale struktury.
        Autysci potrafia byc w niektorych dzialaniach mistrzami, osiagac precyzje i
        perfekcje dla nas, przecietnych ludzi nieosiagalna.
        Szczegolne formy komunikacji, odpowiednio przygotowane warsztaty, odpowienio
        przygotowany personel, moga dawac rewelacyjne wyniki i pozwola autystom
        wykonywac satysfakcjonujaca i godnie wynagradzana, respektowana i podziwiana
        prace.
        W jednym tylko tkwi problem: gdy usilujemy wtloczyc autyste w nasz metny swiat
        i oczekujemy, aby dostosowal sie do nas.
        Rodzicom autystow proponuje wzorem niemieckim zorganizowac sie w formy prawne,
        ktore zajma sie prowadzeniem takich szczegolnych warsztatow, moze polaczonych z
        odpowiednio stworzonymi mieszkaniami.
        Opiekunom autystow obiecuje fantastyczne, wspaniale przezycia wspolnie z
        nadzwyczajnymi ludzmi, nie potrafiacymi wprawdze kupic bulek na rogu, ale
        sortujacymi kilkadziesiat tysiecy pomieszanych igiel roznej dlugosci w kilka
        minut, czytajacymi strony w mgnieniu oka, zapamietujacymi ludzi wedlug dat
        urodzenia i w mgnieniu oka dodajacymi do dowonlej nazwanej im daty odpowiedni
        dzien tygodnia.





        • Gość: ojciec Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 23:13
          Rodzicom autystow proponuje wzorem niemieckim zorganizowac sie w formy prawne,
          > ktore zajma sie prowadzeniem takich szczegolnych warsztatow, moze polaczonych
          z
          >
          > odpowiednio stworzonymi mieszkaniami.

          możesz podać linka?
          jak funkcjonują dorośli autyści w Niemczech?
        • mag-ia Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... 12.01.07, 08:49
          To bardzo ciekawe, co mówisz. Zwłaszcza te niemal nadzwyczajne zdolności
          autystów. Jednak praca z taką osobą wydaje mi się również nadzwyczajnie trudna...
          Cała firma zatrudniająca autystę musiałaby się jemu podporządkować.
          Chciałabym dowiedzieć się konkretnie, co taki człowiek mógłby w firmie robić?
          Obliczenia - komputer. Sortowanie - maszyny. Doskonała pamięć - komputer.

          Nie jestem za dyskryminacją, ale uważam, że jednym z podstawowych zalet
          pracownika jest jego komunikatywność.
          • renyaszalupenko Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... 13.01.07, 23:27
            > Cała firma zatrudniająca autystę musiałaby się jemu podporządkować.
            > Chciałabym dowiedzieć się konkretnie, co taki człowiek mógłby w firmie robić?
            > Obliczenia - komputer. Sortowanie - maszyny. Doskonała pamięć - komputer.

            Przyjmijmy, że podany obrazek z sortowaniem igieł czy zapamiętywaniem dat - to
            taki przykład. Zdolności autystów można wykorzystać, pewnie w co setnej firmie,
            ale zawsze. Potrzebna jest ta platforma komunikacji. Firma mówi: potrzebujemy
            takiego człowieka. Fundacja mówi: w tym mieście mieszka ktoś taki.

            > Nie jestem za dyskryminacją, ale uważam, że jednym z podstawowych zalet
            > pracownika jest jego komunikatywność.

            Taaa, a na ilu natknęłaś się w pracy/szkole totalnych niekomunikatywnych,
            niepożytecznych palantów wszelkiej maści, którzy oczywiście w papierach mają
            wszystko w porządku, więc dzięki szczęściu albo znajomościom pojawiają się na
            całkiem ważnych stanowiskach. Też nie jestem za dyskryminacją...
            • mag-ia Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... 14.01.07, 13:45
              renyaszalupenko napisała:

              > Przyjmijmy, że podany obrazek z sortowaniem igieł czy zapamiętywaniem dat - to
              > taki przykład. Zdolności autystów można wykorzystać, pewnie w co setnej firmie,
              > ale zawsze. Potrzebna jest ta platforma komunikacji. Firma mówi: potrzebujemy
              > takiego człowieka. Fundacja mówi: w tym mieście mieszka ktoś taki.

              Oczywiście, ale nadal nie wiem, jaka byłaby rola autysty w firmie. Chyba, że
              zakładamy, że zatrudniamy taką osobę po prostu w imię walki z uprzedzeniami i po
              to, by miała w życiu cel.

              > Taaa, a na ilu natknęłaś się w pracy/szkole totalnych niekomunikatywnych,
              > niepożytecznych palantów wszelkiej maści, którzy oczywiście w papierach mają
              > wszystko w porządku, więc dzięki szczęściu albo znajomościom pojawiają się na
              > całkiem ważnych stanowiskach. Też nie jestem za dyskryminacją...

              A z tym to trafiłaś w dziesiątkę. Faktycznie natknęłam się na głąbów, którzy
              potrafią niby mówić, ale myśleć to już niekoniecznie...
              • renyaszalupenko Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... 14.01.07, 20:24
                > Oczywiście, ale nadal nie wiem, jaka byłaby rola autysty w firmie. Chyba, że
                > zakładamy, że zatrudniamy taką osobę po prostu w imię walki z uprzedzeniami i p
                > o to, by miała w życiu cel.

                Chyba słabo wyjaśniłam: przyjmijmy, że firma X akurat potrzebuje kogoś z
                genialną pamięcią do np. liczenia igieł. Zdarza się. Przyjmijmy, że fundacja Y
                ma w bazie danych takiego autystyka, który chce pracować. I wszyscy są zadowoleni.

                • mag-ia Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... 15.01.07, 08:13
                  renyaszalupenko napisała:

                  > Chyba słabo wyjaśniłam: przyjmijmy, że firma X akurat potrzebuje kogoś z
                  > genialną pamięcią do np. liczenia igieł. Zdarza się. Przyjmijmy, że fundacja Y
                  > ma w bazie danych takiego autystyka, który chce pracować. I wszyscy są zadowole
                  > ni.

                  A no tak... Sytuacja idealna. Szansa na taką - niemal zerowa.
          • Gość: lavenda_green Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:11
            a wiesz, jak nadzwyczajnie trudne jest zycie z autystycznym dzieckiem, dodatkowo
            kiedy nie mozna pocieszyc sie swiadomoscia, ze znajdzie ono swoje miejsce w zyciu?
        • Gość: student ped.specja wszystko ok ale przegiąłeś w... IP: *.icpnet.pl 14.01.07, 00:54
          ...ostatnim akapicie, albo zmyslasz albo za duzo naogladałeś sie filmów
          typu "rainman". takie nadzwyczajne dzieci zdarzają sie jedno na kilkaset
          tysiecy przypadków!
        • Gość: ewa Re: Czytam z wielkim zdumieniem..... IP: *.chello.pl 15.01.07, 08:48
          Czy może Pan podać też informacje na temat pracy/ wykształcenia osób z Zespołem
          Aspergera? Czy równiez pracują w warsztatach, czy są wprowadzane na otwarty
          rynek pracy? Czy jest jakiś system pomocy w osiagnieciu wykształcenia
          najwyzszego z mozliwych przy ich bardzo zróżnicowanym funkcjonowaniu?
          pozdrawiam
      • olchawa Autyzm i praca - nie wykluczam 12.01.07, 21:23
        ile % kosztów całośći przedsięwżięcia trafia do autystyków i czym za to płacą ?
      • olchawa Autyzm i praca - nie wykluczam 12.01.07, 21:28
        e pracowników fundacji czyż nie do tego koszty kampani agencji reklamowej
        aktorów filmowców fotografów reżyserów pedagogów socjologo


        so

        dobry interes ten autyzm co byśmy zrobili gdyby ich nie było

        stworzylibyśmy jakiś innych kalekich isntit?
      • Gość: gosc Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.chello.pl 17.01.07, 10:55
        czy to czasem nie w fundacji SYNAPSIS pracował kiedyś Andrzej Samson?
        • Gość: nie Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.k.mcnet.pl 18.01.07, 12:17
          nie pracowal
          • Gość: gosc Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.chello.pl 18.01.07, 15:37
            a moze jednak pracował, w przychodni na Ursynowie
            • Gość: mix Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.acn.waw.pl 18.01.07, 20:46
              www.psychologia.amu.edu.pl/forum/viewtopic.php?p=18900&sid=05cb369516defd9747c2007c3de66f4a
              "Samson na przełomie lat 70. i 80. pracował z pojedynczymi dziećmi autystycznymi
              w Osiedlowym Ośrodku Zdrowia Psychicznego "Synapsis"na warszawskim Ursynowie -
              nie mylić z fundacją powołaną przed 15 laty."
      • Gość: mona Autyzm i praca - nie wykluczam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.07, 18:03
        obejrzałam spot, zajrzałam na bloga, przeczytałam wszystkie wcześniejsze
        komentarze.., abstrahując od przepychanek: kto pierwszy.., czy ktoś już
        pracuje.., itp., nadal brakuje mi jasnej informacji ilu z dorosłych autystyków,
        z jakich rejonów może wykonywać jakąś (jakiego typu) określona pracę..? wydaje
        mi się, że spot "jakoś" wymowny powoduje co najwyżej stwierdzenie, że problem
        istnieje i jest jakaś fundacja, która się tym zajmuje. Przypuszczam, bo nie
        słyszę wprost, że potrzebne będa środki na stworzenie takiej enklawy
        terapeutycznej, nota bene nie znikome, skoro, jak wynika z jednej z rozmów na
        antenie TOKa, w pracowni będzie potrzebnych 20 opiekunów terapeutów. Co jest
        nadrzędnym celem tej kampanii? Mnie, jako potencjalnego pracodawcę osoby
        autystycznej interesuje kogo i w jakim zakresie mogę w swoim rejonie
        zaktywizować, ale muszę wiedzieć, czego mogę oczekiwać i gdzie takich
        informacji szukać. W przypadku tej kampanii dostaję na razie tylko info, że coś
        się będzie dziać w Pracowni i nie wiem, czego potrzebuje ode mnie. Wsparcia
        finansowego? Mnie jako odbiorcy jakiegoś produktu lub usługi? Mnie jako
        potencjalnego twórcy, czy współtwórcy, bądź kogoś włączającego się w podobny
        projekt na moim terenie..?
        Znoszenie barier wymaga ich znajomości, może warto dodać, choćby na blogu takie
        informacje, mając na względzie zarówno obecnych rodziców dorastajacych i
        dorosłych autystyków, jak i przedsiębiorców, mogących w takiej "bazie" odszukać
        osobę, która znajdzie swoje miejsce i zrealizuje się w proponowanych przez nich
        zajęciach.
      • Gość: asperger.fora.pl Re: Autyzm i praca - nie wykluczam IP: 80.48.126.* 29.03.07, 14:28
        a tutaj też trochę komentarzy do tego:
        www.asperger.fora.pl/viewtopic.php?t=1650 - stereotypy
    Pełna wersja