Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ?

    IP: 217.70.56.* 21.01.07, 10:07
    Stanowisko Specjalista d/s Eksportu i "klasyczne" obowiązki do niego
    przypisane. Brak podległych pracowników. Średniej wielkości firma, Kraków.
    Wymagania: studia wyższe, doświadczenie + 2 języki; w tym jeden biegle, drugi
    komunikatywnie. Przeszłam testy językowe i w piątek miałam ostatni etap
    rekrutacji i padło nieśmiertelne pytanie.
    W odpowiedzi podałam 2000 - 3000 netto. Panowie popatrzyli po sobie
    i "przyjęli do wiadomości". Moje pytanie - czy wstrzeliłam się w przedział
    czy przegięłam ??? Oddzwonią ???
    (oprócz mnie zaprosili jeszcze 2 osoby)
      • Gość: m Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.prenet.pl 21.01.07, 10:47
        slusznie mi sie wydaje, o ile nawet nie za malo.
        • billy.the.kid Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? 21.01.07, 10:56
          znów mentalność niewolnika- czy nie przgięłam czy panowie się nie obrażą-
          zacznijcie wychowywać tych chamów. podstawa- ILE FIRMA PRZEWIDUJE NA DANYM
          STANOWISKU. cxzy to dla tych chamów problem zapodac takie coś.
          • Gość: ninka Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: 217.70.56.* 21.01.07, 11:11
            Bill, nie wiem, ile firma przewiduje - takiej informacji nie udzielono. Wiem że
            rekrutują bo ktoś strzelił papierami i wyjechał za granicę, co daje trochę do
            myślenia o zarobkach. Ale jak nie tu to tam - kij im w oko. Zrobiłam takie
            założenie że za mniej jak te 2 tysiaki na rękę się nie sprzedam. Zaczęłam się
            trochę rozglądać i widzę że ofert w moim zawodzie naprawdę jest dużo a na pracy
            właśnie tam zależy mi ze względu na dojazd (5 min od domu do firmy).
            A po rozmowie po prostu mam takie wrażenie że z tych 3 ostatecznie
            wyselekcjonowanych osób przyjmą tego "kto zaśpiewa najmniej". Wolno im ? Wolno.
            A jak ty byś zrobił ? Masz 3 równorzędne osoby, z których jedna woła 3000,
            druga 2000 a 3-cia (najbardziej zdesperowana - powiedzmy 1500 netto).
            I tyle w temacie.
            • Gość: olo Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 11:28
              Niestety wydaje mi się, że pracodawcy zatrudniają tych co wołają najmniej,
              chyba że ktoś ma super kwalifikacje to może wtedy go zatrudnią, ale nie za tyle
              ile on by sobie życzył. Kiedy zapytasz na rozmowie na ile możesz liczyć robią
              maślane oczy jak oni nie wiedzą (obwiązuje zasada wiem ale nie powiem) to kto
              ma wiedzieć. Dlatego w ogłoszeniach powinnno być podane wynagrodzenie i wtedy
              mamy jasność, ale może pracodawcy specjalnie nie podają żeby się nie ośmieszać,
              żeby nie odstraszać potencjalnych przyszłych pracowników. Gdyby podali kwotę
              1000 brutto to ile chętnych by się złosiło, a tak napiszą atrakcyjne
              wynagrodzenie i ludzie już walą na rozmowe i potem się okazuje co to za
              rewelka. Nie tylko tracą czas ludzi którzy szukają pracę ale, przede wszystkim
              swój, ale widocznie mogą sobie pozwolić na marnowanie swojego czasu na zabawy
              w "job interviw".
              • Gość: tojja Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:27
                właśnie, dzwonisz do pracodawcy w sprawie pracy z ogłoszenia i co? trzeba
                przyjechać żeby ci powiedzieli za ile ta robota.bo przez telefon zmowa milczenia
      • Gość: Bolo-Poznań Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 11:42
        Otoz generalnie powiedzialas dobrze,tylko troche za duzy ten przedzial.Bo
        oczywiste jest ze negocjacje z Toba zaczna od 1700netto i jedyne co mozesz
        wtedy wytargowac to ok 1900netto.Tez szukam pracy i tez mam wyzsze i 3jezyki
        itd itp,no i przeszedlem juz wiele rozmow kwalifikacyjnych i okolo 10 z nich
        zakonczylo sie 2,badz 3cim etapem i magiczne : chcielibysmy panu zaoferowac
        prace za .... (PIIII) tyle a tyle, choc na pierwszym juz etapie pytali ile chce
        to mowilem 2000zl netto(!). I generalnie zwodzili mnie itd itp az potem mowili
        mamy dla pana prace i robili rozesmiane buzki,ale firma na poczatek moze dac:
        na wszystkich rozmowach bywalo to od ok 600zl do 200mniej niz sobie zyczylem.
        I teraz takie pytanie:: PO CO W OGOLE TEN CYRK??? czy jak mowie 2tys na 1szej
        rozmowie to oni mysla ze jak pochodze na 3 spotkania,strace czas i nerwy to jak
        zaspiewaja 1200zl to ja sie usmiechne i powiem OK-super biore!
        No chyba im ktos mozg odebral! Dlatego czekam dalej i wole byc bezrobotny niz
        brac robote za 250EU! W razie czego robota za granica czeka,to jakby tu tak
        mialo byc jeszcze dlugo w tej Polsce to wyjezdzam za granice i ADIOS panie i
        panowie pracodawcy, zatrudnijcie sobie Bulgarow i Rumunow,tyle ze oni u nas
        maja 2x wieksze tylko zarobki niz u siebie,wiec nie wierze by nie wyjechali do
        Irlandii badz innego kraju UE (12x wyzsze zarobki) tylko bawili sie w Polskę.
        Teraz jesli Cie zwioda albo oszukaja to ZAPYTAJ ich: po co robia ten cyrk??
        JA POSTANOWILEM JUZ TAK SIE PYTAC i polecam to pytanie innym!
        Powodzenia w szukaniu pracy.
        P.S. Cenmy sie i nie dajmy wyzyskiwac,bo mam wrazenie ze Polak Polaka bardziej
        wyssa niz Anglik Polaka czy Irlandczyk!
      • Gość: xyz Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.chello.pl 21.01.07, 11:58
        jezeli dostaniesz informacje iz sa wstanie Ciebie zatrudnic za 1500 netto to
        odpowiedz: aaaaaaa ja operowalam w PLN, a Panstwo na Euro przeszli.
        • Gość: ninka Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: 217.70.56.* 21.01.07, 12:04
          Dobre, kupuję ten text :o)))
          Nie tak dawno odpaliłam gościom że "za miskę zupy nie będę pracować"(1000
          netto).
          I jeszcze drugi fajny text. (z rekrutacji kolegi)
          -no, dobrze na początek proponujemy kwotę "x" a do podanej przez Panią/Pana
          dojdziemy później.
          - to ja może zgłoszę się później

          Pozdrawiam i nie dajmy się kupić za psie pieniądze :o)
      • Gość: t Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.c160.msk.pl 21.01.07, 17:36
        Jesli masz doswiadczenie, to podalas wlasciwa stawke. Ponizej 2000 netto nie
        schodz- niech sobie zatrudnia brata szwagra lub innego zoltodzioba, ktory bedzie
        sie fachu uczyl powodujac straty i generujac koszty.
      • Gość: Efka Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.178.unknown.vectranet.pl 21.01.07, 20:13
        A ja ostatnio byłam na rozmowie w pewnwj znanej firmie. Na pytanie ile chce
        zarabiać podałam pewną sumę (nie za wysoką), zaprezentowałam sie ok. Oddzwonili
        za 2 dni. Chcą mnie! I wiecie ile zaproponowali? Troszkę ponad 2 razy tyle co ja
        chciałam!!!!!!! SZOK. Odzyskuję wiarę w pracodawców :)
        • Gość: anka Re: Pytanie o kasę na rozmowie - czy przegięłam ? IP: *.witnet.pl 21.01.07, 22:08
          a ile Ci zaproponowali? :)
          i z jakiego sektoru ta firma?
          fajnie czytac, ze niektorym sie jednak udaje :D
          gratuluje i pozdrawiam.
    Pełna wersja