Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy zawsze tak to wygląda?

    23.01.07, 18:37
    Jakis czas temu zarejestrowałam sie w Urzedzie Pracy
    i otrzymałam propozycje zatrudnienia na zasadzie robót publicznych ,prac
    interwencyjnych.Moja radosc nie znała granic bo na rynku mało jest sensownych
    ofert ,pomyslalam ze dobre to na poczatek , zdobede jakies doswiadczenie juz
    nawet nie mysląc zupełnie o ewentualnym etacie w przyszłosci w tymze Urzedzie
    wydawało mi sie ze to jakis fajny epizod biurowy.Moja radosc jednak trwała do
    momentu gdy przyszło mi w tymze urzedzie pracować , pomijam wzajemne stosunki
    obłude , plotki kazdy na kazdego nadaje ,pewnie w wiekszosci biur to norma
    ale nagorsze jest to ze
    ja jako pracownik na robotach publicznych musze żebrac i prosic o prace u
    starszych stazem pracowników a gdy łaskawcy mi jej nie zlecą (praca polega na
    bezposredniej wspolpracy sama nie moge niczego ruszac i zaczynac )nie mam co
    robic.narazam sie na krzywe spojrzenia wysłuchuje jak sie na mnie nadaje i
    najezdza ze nic nie robie.oczywiscie wszystko poza moimi plecami oficjalnie
    są obłudne usmiechy, czuje sie fatalnie gdy przechodzac wciąz słysze wredne
    komentarze ,podsmiewania, teksty typu poobserwuj ją.
    Juz mam dosyc chodzenia i proszenia sie ,słuchania jęków jak to oni maja
    duzo pracy ( a w domysle ja siedze nic nie robie )Jeden pan zrobil sobie ze
    mnie kozła ofiarnego na ktorego mozna nadawac do innych zeby sie
    autopromowac , sianie fermentu wprowadza go w zachwyt , non stop słysze
    chamskie komentarze w oczy jest dla mnie przemiły i wyrozumiały.Słuchajcie
    zastanawiam sie na czym polegaja te staze ,roboty publiczne czy zawsze tak to
    wygląda? ja myslalam ze bede miec konkretna prace do wykonania , przychodze i
    robie co do mnie nalezy chyba tak powinno byc dlaczego ja musze sie narazac
    na krytyke wilcze spojrzenia ??Ktos ma jakies doswiadczenia?

      • Gość: b Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:41
        Słuchajcie
        zastanawiam sie na czym polegaja te staze ,roboty publiczne czy zawsze tak to
        wygląda?


        Nie! Nie! Nie i jeszcz raz nie!

        Klimat w pracy, objetnie jakiej, nie zalezy od tego, czy jest to urzad czy
        fabryka puszek, ale od ludzi w niej zatrudnionych.
        • alanis11 Re: Czy zawsze tak to wygląda? 23.01.07, 18:45
          Tzn ze roboty publiczne to niekoniecznie pracownik od "czarnej roboty" albo ze
          na stazach i robotach nic sie nie robi , bo nie ma co.poprostu zle trafiłam ?
          Czy ktos z was ma jakies doswiadczenia moze napisac jak wyglądała taka praca?
          • Gość: t Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.c160.msk.pl 23.01.07, 18:52
            Przygladalem sie pracy kilku stazystow. I bywalo, ze przejmowaly (bo wiekszosc
            to dziewczyny) one obowiazki stalych pracownikow i swietnie sobie z nimi
            radzily. Niektore po stazu zostawaly zatrudnione, a zanim do tego doszlo- mialy
            silna pozycje wsrod innych pracownikow. Nie daj soba pomiatac, nie daj sie
            osmieszac. To, ze Twoj status jest nizszy od stalych pracownikow nie oznacza, ze
            masz rezygnowac ze swojej godnosci. Postaw sie chamowi i powiedz mu w twarz przy
            innych osobach, ze nie zyczysz sobie glupich docinkow, ktore swiadcza tylko o
            tym, ze jest niedowartosciowanym, niekulturalnym gburem. Za takie grosze jakie
            Ci placa naprawde nie warto sie ponizac. Na pewno sa tam ludzie, ktorym sytuacja
            sie tez nie podoba i ktorzy byliby zadowoleni z przytarcia nosa burakowi.
            • alanis11 Re: Czy zawsze tak to wygląda? 23.01.07, 18:59
              Własnie problem w tym ze tam nikt otwarcie na nikogo nie najezdza gdybym to
              zrobiła pierwsza a tym bardziej wprost do zainteresowanego napewno byłabym
              spalona.I tak jestem chyba nieco na slabszej pozycji bo trzymam dystans i nie
              spoufalam sie zbytnio i trzmam dystans.Nie wiem co mam myslec o tej sytuacji :-
              ( zaczyna mnie dołowac.
              • Gość: t Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.c160.msk.pl 23.01.07, 19:07
                No to w takim razie popros go na rozmowe w 4 oczy i spytaj czy to prawda, ze Cie
                obgaduje i kpi z Ciebie. Bo slyszalas to od kilku pracownikow. Powiedz, ze nie
                chcialabys zeby znow Cie przed nim ostrzegano, bo wydaje sie sympatycznym
                czlowiekiem. Reakcja moze byc rozna, zaleznie od jego stosunkow z rzekomo
                obgadujacymi go wspolpracownikami (bo tka z pytania by wynikalo). Moze troche
                zluzuje. Ale zdolnosci aktorskie, kontrolowanie tego co mowisz i umiejetnosc
                improwizacji bylaby tu wskazana.
                Inna sprawa to to, czy swoimi dzialaniami i zachowaniem nie prowokujesz
                sytuacji- zagubienie nowicjusza moze sie wydawac zabawne, choc jesli juz takie
                jest, to powinien to byc usmiech zyczliwy a nie zlosliwy.
                • Gość: anabella Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:36
                  a broń Boże nie pytaj czy to prawda! bo w żywe oczy wyprze się kanalia! postaw
                  sprawe jasno, że doszły cię słuchy, i że nie życzysz sobie takich zachowań, bo
                  jeśli jeśli ten cap jest trochę inteligenty to zna powiedzenie, Kija ma dwa
                  końce, i chyba zrozumie o co chodzi.poswat się wreszcie, bo będą jeździc na
                  tobie jak na łysej kobyle, i będziesz chodzić do tej pracy jak na
                  skazanie.twoja pozycja nie jest gorsza od ich,powiem ci, że w takich firmach to
                  nic nowego, ploty,daje głowę, że obmawiają nie tylko ciebie ale siebie
                  nawzajem, to taka wypaczona mentalność.
      • Gość: t Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.c160.msk.pl 23.01.07, 18:46
        Badz asertywna ale tez nieco zlosliwa. Ja nie potrafilbym tak grzecznie tam
        siedziec. Kilka celnych, ale kulturalnych konktratakow osmieszajacych plotkarza
        powinno zmienic nastawienie wobec ciebie.
      • Gość: Kot Re: Czy zawsze tak to wygląda? IP: *.mmj.pl 23.01.07, 21:53
        Z mojego doświadczenia właśnie tak to wygląda, tylko, że mi zwalano na głowę
        pracy za trzech, i miano do mnie wielkie pretensje i krzywo patrzono jak czegoś
        nie wiedziałam (byłam stażystką). Terror i atosfera takie, że po pewnym czasie
        człowiek juz nie mogł tego wytrzymać. Nikomu nie zycze. Poszłam tam z dzika
        radością, że nie musze dłużej w domu siedzieć, a po paru miesiącach odeszłam w
        stanie lekkiej deprechy.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja