Gość: fuzzy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.02.07, 09:47
zjazdow w palacykach,hotelach,zajazdach,pensjonatach "szkoleniowo-
INTEGRACYJNE" sa potrzebne w ogole? Przeciez dobrze wiadomo, co na takich
spotkaniach sie dzieje... alkohol i ogolne "spuszczenie pieskow ze smyczy" i
mozna sie zdziwic ze 30letni ludzie zachowuja sie gorzej niz 13latki na
dyskotece. Oj duzo gorzej! Jak woly na rykowisku! Celowo podkreslam tu slowo
integracyjne, bo chyba w 75% sa nakierowane na "integracje kazdy z kazdym" a
w 25% na szkolenia. Firmy celowo chca "laczyc" pracownikow by potem lepiej
pracowali. Kiedys byl taki artykul na 1 z portali o szkoleniach. I tam scisle
wynikalo z wypowiedzi takich szkolonych,ze na spotkaniach jest ogolna wielka
rozpusta i reszte dopowiedzcie sobie sami! Ja osobiscie gardze takimi
firmami,ale wbrew pozorom "porzadnosci" niektorych wielkich koncernow tak
wlasnie jest.No moze forumowicze drodzy sie tu wypowiedza,bo osobiscie
przypuszczam,ze rowniez wasza inteligencja nie pozwolilaby wam na
uczestnictwo w takich "rykowiskach".
Ja nie chcialbym w takiej firmie pracowac.
A jako przyklad ze tak jest mozna podac chocby spotkania integracyjne meskie,
gdzie cytuje "chodzi sie z szefem na disco,a przy okazji jeszcze firma
sponsoruje prostytutki". No tak jest. I to ma byc doroslosc i wielkosc tych
firm. Mysle ze w dzisiejszym swiecie wszystko bardziej sie opiera na takim
wizerunku w umysle otoczenia,a nie na tym jakie te firmy sa. Jako kolejny
przyklad podam jadacych w tramwaju 2 pracownikow pewnej duzej firmy,zapewne
jakis front - office,bo garniturki pierwszej jakosci i wiadomo, ale
slownictwo ich odbiegalo od mowy potocznej znacznie, same k,h, spier...
no tak. Ale pewnie w jakims banku,czy renomowanej firemce, ktora moze jest w
czolowce w Polsce usmiechnieci zapytaja Was:slucham w czym moge pani/u pomoc?
A poza praca sa przeklenstwa,rozpusta i najgorsze co tylko mozna sobie
wyobrazic.I pomyslec,ze taka osoba wypisuje wam np umowe a Wy potem podajecie
takiej osobie reke na pozegnanie..... bleee...