Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zanim zatrudnią chcą, by z tydzień popracować...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:19
    No właśnie. Szukam pracy i trafiam na takie oferty, przeważnie z placówek
    handlowych i lokali usługowych (np. fryzjer):

    Może panią zatrudnimy, tylko musimy zobaczyć czy się pani nadaje itp.

    A ja qrka nie mam czasu gdzieś stać i pracować nie wiedząc nawet czy mnie
    przyjmą, a może raczej naiwniaka szukają i darmowej siły roboczej na tydzień.

    I widzą, że jestem już stateczną osobą (prawie 40 wiosen), aplikuję na
    stanowiska managerskie, a tu wyjeżdżają mi z takim koksem.

    Czy to normalka czy przekręt? Spotkaliście się z czymś takim?
      • 0tdr0 Re: Zanim zatrudnią chcą, by z tydzień popracować 14.02.07, 00:43
        Najczescie przekret. Niektore sklepy/salony potrafia tak latami wspierac sie
        darmowa sila robocza.
        Polecam glosne i dosadne oburzenie na tak propozycje. Ewentualnie umowe-
        zlecenie na okres tygodnia. Oni zaplaca tylko za tydzien, a Ty bedziesz z tego
        przynajmniej jakas kase miala. Jesli nie zechca na takie cos pojsc to wiadomo-
        przekretem az z daleka pachnie. Warto innych przestrzec, chociazby poprzez to forum.
        • Gość: Majka Tez tak myślę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:47
          Po prostu na rozmowie spokojnie powiedz, że się zgadzasz na "popracowanie" przez
          tydzień na próbę, ale na umowie, która zostanie podpisana przed rozpoczęciem
          pracy. Może byc jakakolwiek: zlecenie, o dzieło - jak nie chcą płacić
          ubezpieczenia, każdy uczciwy pracodawca się zgodzi. Jak nie będa chcieli to masz
          pewnośc że to przekręt.
      • absolwencina Re: Zanim zatrudnią chcą, by z tydzień popracować 14.02.07, 06:48
        zgadzam się z przedmówcami;

        zaproponuj pracę przez tydzień na umowę zlecenie;

        jak potencjalni pracodawcy będą dalej upierać się przy okresie próbnym za
        darmo - "wie pani, mamy tyle osób na pani miejsce" , grzecznie podziękuj, nie
        okazuj ostentacyjnie pogardy, oburzenia, bo i po co ?
        • Gość: elektra Re: Zanim zatrudnią chcą, by z tydzień popracować IP: *.avamex.com.pl 14.02.07, 08:51
          moja kolezanka kiedys pracowała tak na próbne 2 tyg w biurze tłumaczeń, dniem i
          noca robiła tłuamczenia oni ją chwalili, ze wszystko na czas i tak dobrze, a po
          2 tyg powiedzieli ze zespół jej nie zaakceptował a oni mają na uwadzę zeby w
          pracy wszyscy czuli sie dobrze. Oczywiście papierka nie miała wiec nic nie
          mogła zrobić.

          Radze uważac
      • Gość: ewka Re: Zanim zatrudnią chcą, by z tydzień popracować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 09:12
        No właśnie ,ja też pracowałam kilka dni . Była to um-zlec. po mnie miały pracowac
        (też przez kilka dni) inne panie, no i oczywiście miała zostac jedna (praca
        biurowa). Wiedziałam ,że mogę nie zostac zaakceptowana przez panią w pokoju
        -sytuacja niby jasna. Myślę jednak ,że z góry było wiadomo kto zostanie przyjęty
        -chodziło o to aby inni pracownicy nie myśleli ,że to czyjaś znajoma. (
        podobnie jak autorka wątku też juz mam ponad 40 lat)
      • kwakwarakwa przekręt, czyli (nie)normalka :) 14.02.07, 12:17
        to jest tzw. polski kapitalizm, czyli kalipitazm :D , w którym gros tzw.
        pracodawców uważa, że ludzie dzielą się na ru cha jących i ru cha nych, a oni
        zawsze chcą być tymi pierwszymi.
        Diagnoza: Jeśli nie dostaniesz umowy - nawet zlecenia, na ten tydzień lub kilka
        dni - to oczywisty wałek.
        Zalecane działanie:
        Wariant kulturalny - podziękować i wyjść
        Wariant edukacyjny - zaśmiać się w nos pajacowi i wyjść ze śmiechem na ustach.
        Można dodać coś na temat stanu umysłu naszego "rozmówcy" (np. po-je-**-ło was
        chyba? lub inne sformułowania. Wszystkie pasują).

        Dopóki ludzie będą się godzić na niewolnictwo, tak długo będą próbowali nas
        dy-mać. Taka prawda.
        • billy.the.kid Re: przekręt, czyli (nie)normalka :) 14.02.07, 12:34
          możesz ewentualni-bedzie to chyba dobrze widziane-puścicć im pare jobów.
          • Gość: olo Re: przekręt, czyli (nie)normalka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 13:25
            Ja ostanio na rozmowi też usłyszałem taki tekst. No wie pan ja chce żeby nowy
            pracownik przepracował najpierw tydzień i jak się sprawdzi to zostanie, a jak
            nie no to przykro mi bardzo. Sam pan wie jak jest na początku, pan jest nie
            rentowny dlamnie nie przynosi pan zysku tylko się pan uczy dopiero z czasem
            zacznie pan być rentowny. Wynagrodzenie to wie pan niedam panu ila pan by
            chciał bo my jesteśmy firmą handlową-usługową (sklep komputerowy) i
            wynagrodzenie bedzie stopniowo rosło z czasem, wie pan to też zależ od obrotów.
            Ogłosznie się pojawia co miesiąc co dwa. Baba szuka niewiadomo kogo, to jest
            właśnie polski kapitalista.
            • 0tdr0 Re: przekręt, czyli (nie)normalka :) 14.02.07, 13:33
              "Wie Pani, praca dla Panstwa jest dla mnie nierentowna bo energochlonna. Musze
              jesc i pic, a to kosztuje. Moze w przyszlosci wraz z rutyna naucze sie pracowac
              zyjac samym powietrzem, ale rozumie Pani, nie jestem instytucja charytatywna do
              wspierania przedsiebiorcow. Na tydzien probny moze mi Pani za to udostepnic
              samochod sluzbowy wraz z nieograniczona iloscia paliwa- przynajmniej dojazdy
              beda bardzo zyskowne."
              • Gość: Beatka Re: przekręt, czyli (nie)normalka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 14:53
                Haaa haaaaaaa haaaaaaa

                Macie rację, nie dajmy się, bo będą nas coraz bardziej wykorzystywać.

                Zadzwoniłam dzisiaj do firmy, gdzie miałam iść 'popracować' i powiedziałam, że
                nie przyjdę na gratisową harówkę. I już. Zdziwienie było wielkie, ale może
                trochę się zastanowią następnym razem.
                • 0tdr0 Re: przekręt, czyli (nie)normalka :) 14.02.07, 16:36
                  Czyli nie chcieli zaplacic za ten tydzien?
                  W takim razie uniknelas straty tygodnia swojego czasu.

                  Tak swoja droga takie "tygodnie probne" sa niezgodne z prawem i mozna dochodzic
                  swoich praw, nawet jesli sie zostalo wykorzystanym. Z tym, ze byl to na tyle
                  powszechny proceder (i pewnie nadal jest), ze Inspekcja Pracy przymyka na to oko
                  (bodajze do 3 dni takiego okresu), ale wytoczenie sprawy w sadzie pracy ma duza
                  szanse powodzenia- choc mozna zyskac zaplate za prace+ jakas dodatkowa gratyfikacje.
    Pełna wersja