Gość: Rinekath
IP: *.icpnet.pl
15.02.07, 11:07
Ok. 4 miesiące temu zwolniono mnie z pracy. Było to dla mnie duzym
zaskoczeniem. Relacje z kierownikiem od poczatku nie ukladaly sie
dobrze.Kierownik osoba dość impulsywna, jesli cos nie szlo wine zawsze zwalano
na podwladnychy pracownikow. A zarowno ja, jaki i koleżanki spedzalysmy w
pracy przynajmniej 9 godzin. Mimo, ze wykonywalysmy prace z pelnym
zaangazowaniem, zawsze bylo za malo i zawsze kierownikowi cos nie pasowalo.
Po ok 5 miesiacach pracy kierownik wezwal mnie do siebie, powiedzial ze
zwalnia mnie, tlumaczac brakiem zaangazowania w prace. Powiedzial ze na moje
stanowisko nikogo nie bedzie szukal, bo to niepotrzebne.
Teraz od 4 mies. szukam pracy i nie jest lekko. Nie wiem jak pracodawcy
postrzegaja osoby, ktore zostaly zwolnione z pracy. Na kazdej rozmowie pada
pytanie: dlaczego juz nie pracuje? I tu zaczynaja schody, nie wiem jaka
powinna byc prawidlowa odpowiedz na to pytanie.Podobno nie powinno sie mówić
złych rzeczy o byłych pracodawcach. Mówić więc szczerą prawdę o relacjach z
kierownikiem czy no właśnie co...?