Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy da sie to wytlumaczyc wolontariuszom i stazyst

    17.02.07, 16:50
    om, ze psuja rynek pracy zanizajac zarobki a sami i tak nie maja co liczyc na
    etat?

    Trace nadzieje.
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: czy da sie to wytlumaczyc wolontariuszom i st 17.02.07, 20:44
        Tak juz jest, ze gowno owiniete w papierek da sie sprzedac. Ale coraz mniejszej
        ilosci naiwnych.

        Co do wolontariuszy to sam nim bylem, ale byla to instytucja charytatywna.
        Wolontariat w firmie to nie wolontariat. Przyjmowac wolontariuszy moga tylko
        instytucje publiczne i organizacje pozytku publicznego (czyli inst.
        charytatywne, stowaryszenia non- profit itd. itp.). A wiec kazdy
        pseudo-wolonatariat w firmie jest nielegalny. W razie wypadku czy choroby taki
        darmowy pracownik zostaje na lodzie. No i nie dostanie zadnego (chyba ze z
        sfalszowane) potwierdzenia, ze byl wolontariuszem, bo wedlug prawa nim nie byl.


        Podobnie ze stazem- teoretycznie darmowy staz nie istnieje, wiec stazem nie
        jest. Od potencjalnego pracodawcy wiec tylko zalezy, czy uzna taki dokument za
        kombinatorski stek bzdur czy znajac realia uzna doswiadczenie.
        • taki_i_owaki Re: bylam wolontariuszką,a obecnie jestem stazys 18.02.07, 10:00
          Gość portalu: nan napisał(a):

          > i napisze ci tak: nigdy nie bylam wolontariuszka w jakiejs tam prywatnej
          > firmie, a jedynie w ngo , czy OSP. obecnie jestem stazystka, a to z tego wzgl.,
          >
          > ze w mojej branzy zaczyna sie od stazu.;) i dopisze wiecej- czeka mnie etat.;)
          > ps. no, ale to tez w ngo.

          no to ciesz sie ze mial cie kto przez ten rok utrzymywac, bo mnie bylo glupio
          gdy mnie wygonili na staz z UP i dostalem 300zl za 3 tyg robienia tego samego co
          inni za 800 (budzetowka to troche slabo tam placili) i ucieklem po kolejnych 3
          tygodniach do innej pracy (a tez mi obiecywali ze po stazu to na pewno bedzie
          praca), gdzie nie bylo zadnych stazy, wolontariatow a jedynie miesieczny okres
          probny (po przekalkulowaniu wyszedlem w tym miesiacu lepiej niz mialbym kolejne
          3 robic na stazu). A juz na zadne darmowe dni, wolontariaty, tydzien za friko
          dla testow nigdy bym sie nie zgodzil - bo jak firma tak zaczyna to okazuje sie
          ze oszczedzaja na wszystkim (lacznie z wyplatami), i beda problemy z umowa,
          terminowymi wyplatami. - takie niestety mam doswiadczenia z pseudopracodawcami.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka