corregidor
19.02.07, 18:39
Cześć,
Chyba jest to właściwe miejsce, żeby podzielić się moim doświadczeniem
Otóż jakiś czas temu do mojej pracy dołączył nowy kolega, na równym mi
poziomie. Po pewnym czasie zaczął się wobec otoczenia, w tym mnie zachowywac
bardzo dominująco i agresywnie, a mi zaczął grozić, że mnie wyrzuci, bo
bardziej go moi szefowie lubią ode mnie..
Tak to trwało ze 2 miesiące, kolejnych gróźb i insynuacji, aż wreszcie się
wkurzyłem i ja zacząłem temu koledze podstawiać bardzo bolesne świnie.
Zacząłem walczyć jego bronią i ostatnio 3 razy zrobiłem w ciągu tygodnia z
niego publicznie idiotę. Muszę powiedzieć, że walenie go na odlew w pysio
sprawia mi radość, aczkolwiek jest z natury bardzo spokojny. Jednak czasem
trzeba wyrywać chwasty, ta więc w zanadrzu mam już plany, jak go znów
przerobić na szaro i zrobić durnia. Przychodzi mi to nad wyraz łatwo..
Jak wy byście zrobili- niszczyć czy szukać zgody (ja osobiście wolę to
pierwsze)