Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy?????

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 18:10
    Ja chce to zrobić...nie ważne z jakich przyczyn. Najgorsze jest to, ze nawet
    nie wiem jak napisać wypowiedzenie. Wszędzie pełno formularzy umów
    dotyczących pracodawców a nie pracowników. I tu pojawia się mój problem. Czy
    możecie mi powiedzieć jak się pisze takie wypowiedzenie??? Wiem juz, że nie
    muszę podawać w nim przyczyny zwolnienia się z pracy. Jest to okres próbny a
    więc obowiązuje mnie 2tygodniowy okres wypowiedzenia. Napisałam coś takiego

    Z dniem...........rozwiązuję umowę o pracę zawartą w dniu.......roku, za
    dwutygodniowym okresem wypowiedzenia, który upłynie w dniu.....(art. 34 K.P.)




    podpis pracodawcy Podpis pracownika



    Napisałam coś takiego ale nie mam pojęcia czy to jest dobrze!!! Błagam Was
    pomóżcie mi!! Chciałabym to złożyć jak najszybciej, bo jak najszybcej
    chciałabym uciec z tej okropnej firmy. Dziękuję z góry za pomoc!

    Pozdrawiam
    Marta
    Obserwuj wątek
      • beata_ Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? 27.04.03, 18:42
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Z dniem...........rozwiązuję umowę o pracę zawartą w dniu.......roku, za
        > dwutygodniowym okresem wypowiedzenia, który upłynie w dniu.....(art. 34 K.P.)
        >
        >
        >
        >
        > podpis pracodawcy Podpis pracownika


        Zbyt aroganckie w formie mi się to wydaje...ale może staroswiecka jestem.
        Wg mnie na początku powinno być:

        Proszę o rozwiązanie umowy o pracę zawartej ze mną w dniu....itd.
        I nie rób z tego formularza - podpisz odręcznie. W nagłówku po lewej piszesz
        swoje dane (imię, nazwisko, adres), po prawej trochę niżej : do kogo (np. Do
        Dyrektora Spółki, nazwa, adres albo "w miejscu" zamiast adresu - zgodnie z tym
        kto cię zatrudniał).
        Datę z nazwą miejscowości możesz dać albo pod tekstem po lewej - na wysokości
        podpisu, albo nad wszystkim po prawej.

        I tyle - powodzenia
          • beata_ Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? 27.04.03, 19:14
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > Dzięki wielkie ale czy uważasz, że reszta jest dobrze zsformułowana i że
            tyle
            > wystarczy?? I czy powinien znajdować się też podpis pracodawcy? Bo ja już
            sama
            > nie wiem. Czekam na jakieś dalsze wskazówki ale serdecznie Ci dziękuję za
            > odpowiedź. Pozdrawiam

            Wystarczy. Pismo robisz w dwóch egzemplarzach - jeden jest dla ciebie i na nim
            powinien podpisać się pracodawca.

            Nie wiem jaki tam u was jest układ, czy macie jaką wyspecjalizowana komórkę
            kadrową i do kogo z tym pismem lecisz. Tak czy owak na swojej kopii domagaj
            się grzecznie potwierdzenia otrzymania. W odpowiednim terminie, jeśli nie od
            razu, powinnaś dostać odpowiedź. Potem pilnuj, żebyś dostała świadectwo pracy -
            pracodawca ma na to tydzień od dnia rozwiązania umowy o pracę. Pamiętaj
            potem, potem (pod koniec roku), żeby przypomnieć się na wszelki wypadek o PIT-
            11.
            Pozdrawiam
              • Gość: pola Do Marta IP: 212.160.117.* 28.04.03, 10:09
                Ciekawa jestem czy sprawdziłaś czy na umowie na czas określony masz klauzulę o
                okresie 2-tyg. wypowiedzenia - bo jeśli nie, to nie możesz jej wypowiedzieć w
                takiej formie. Musisz to zrobić za porozumieniem stron. A wtedy pracodawca może
                się zgodzić ale nie musi na twoje odejście lub termin tego odejścia.

                Sprawdź najpierw umowę.
                • Gość: pyzapyza Re: Do Marta IP: voodoo2:* / 10.48.26.* 28.04.03, 12:02
                  Jeśli Marta ma umowę zawartą na czas określony, to nie musi mieć klauzuli o 2-
                  tygodniowym okresie wypowiedzenia - wynika to z kodeksu pracy. U nas tak jest.

                  Gość portalu: pola napisał(a):

                  > Ciekawa jestem czy sprawdziłaś czy na umowie na czas określony masz klauzulę
                  o
                  > okresie 2-tyg. wypowiedzenia - bo jeśli nie, to nie możesz jej wypowiedzieć w
                  > takiej formie. Musisz to zrobić za porozumieniem stron. A wtedy pracodawca
                  może
                  >
                  > się zgodzić ale nie musi na twoje odejście lub termin tego odejścia.
                  >
                  > Sprawdź najpierw umowę.
              • beata_ Marto - nic dodać nic ująć :-) 28.04.03, 17:33
                Jak już pisałam wyżej - wg wystarczy. Może jeszcze ktoś mądrzejszy coś
                dorzuci, ale chyba nie, bo wszystko co trzeba juz jest.

                Ps
                Też już mówiłam, ale powtórzę - nie wpisz przypadkiem "podpis
                pracodawcy", "podpis pracownika" :-)))
                No i nie bój się!
                • Gość: Andy Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 20:31
                  Wszystko pięknie, tylko dlaczego od razu wybierać najgorsze rozwiązanie.
                  Najkorzystniejszem z punktu widzenia pracownika sposób rozwiązania umowy to "za
                  porozumieniem stron". Z punktu widzenia dotychczasowego pracodawcy nie ma to
                  znaczenia, ale chodzi o następnych pracodawców. W świadectwie pracy będzie
                  informacja o sposobie rozwiązania umowy. Jeśli "za porozumieniem stron", to
                  znaczy, że pracownik rozstał się z poprzednią firmą w zgodzie i potencjalnie
                  jest bardziej godny zaufania niż kandydat, który rozwiazał swą umowę "za
                  wypowiedzeniem".
                  Ja bym przygotował dwie wersje podania. Jak nie zgodzą się "na porozumienie",
                  trzeba będzię umowę "wypowiedzieć".

                  Pozdrawiam,
                  Andy
                  • Gość: Marta Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 20:45
                    Gość portalu: Andy napisał(a):

                    > Wszystko pięknie, tylko dlaczego od razu wybierać najgorsze rozwiązanie.
                    > Najkorzystniejszem z punktu widzenia pracownika sposób rozwiązania umowy
                    to "za
                    >
                    > porozumieniem stron". Z punktu widzenia dotychczasowego pracodawcy nie ma to
                    > znaczenia, ale chodzi o następnych pracodawców. W świadectwie pracy będzie
                    > informacja o sposobie rozwiązania umowy. Jeśli "za porozumieniem stron", to
                    > znaczy, że pracownik rozstał się z poprzednią firmą w zgodzie i potencjalnie
                    > jest bardziej godny zaufania niż kandydat, który rozwiazał swą umowę "za
                    > wypowiedzeniem".
                    > Ja bym przygotował dwie wersje podania. Jak nie zgodzą się "na
                    porozumienie",
                    > trzeba będzię umowę "wypowiedzieć".
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    > Andy


                    Droga(i) Andy!

                    Mogę Ci szczerze powiedzieć, ze nawet nie próbowałam i nie próbuję iść na
                    porozumienie bo wiem, ze nie pójdą. A wiem to, ponieważ z tej firmy zwolniły
                    się już 4 osoby w ciągu dwóch miesięcy. Śmiesznie brzmi ale to prawdziwe.
                    Wszystkie te osoby chciały iść na tzw ugodę ale zapomnij!! Więc nawet nie idę
                    tam rozmawiac o niczym - dam wypowiedzenie i już. A przyszły pracodawca zawsze
                    pyta dlaczego zrezygnowałam z pracy. Nie będę na nich przeklinać ale
                    delikatnie wytłumaczę dlaczego to zrobiłam. Wiesz....siedzieć w pracy 9
                    godzin, zapieprzać i prosić się o to czy można się czegoś napić, nie mówiac o
                    jedzeniu - to trochę śmieszne i przerażajace. Wiem, ze jest bezrobocie ale
                    ludzie!! Dajcie spokój. Moze to chore podejście jak na nasze teraxniejsze
                    czasy ale przepraszam bardzo, nie dość, ze zarabiałam tam 400 złotych to
                    jeszcze błagałam o przerwę w pracy. Nie mówcie mi błagam o pójściu z takimi
                    ludźmi na ugodę!!
                    Pozdrawiam!
                    Marta
                • Gość: Marta Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 20:34
                  Dziękiw ielkie za wszystko. Jak już wspomniałam wcześniej, to umowa na okres
                  próbny, przeczytałam umowę sto razy i jest z dwutygodniowych okresem
                  wypowiedzenia, bo została zawarta na 3 miesiace. Nie wiedziałam natomiast
                  wcale jak napisać takie wymówienie. No i strasznie sie boję. Wiem, że niby nie
                  ma czego ale jak mam się spotkac z kierowniczka i jej się tłumaczyć to
                  delikatnie mówiąc żygać mi się chce. Przepraszam ale mam dość tej "firmy".
                  Beatko!
                  Podpiszę się tylko pod spodem i poproszę o date i podpisz kierowniczki, że to
                  odebrała. Wypowiedzenie wydrukuję dwa razy i chyba będzie dobrze. Mam jeszcze
                  tylko jedno pytanie....Dlaczego ja mam PROSIĆ o rozwiązanie umowy - tak jak Ty
                  to ujęłaś?? Naprawdę mam tak napisać? Mi też moja forma się zbytnio nie podoba
                  ale czy naprawdę mam napisać, że "Proszę o wypowiedzenie?" - to też brzmi
                  trochę dziwinie. Prosze, pomóżcie!
                  Widzicie, parę krótkich zdań a taki problem. Boję się, że do czegoś się
                  doczepią a dla mnie każdy kolejny dzień w tej pracy to koszmar.
                  Byłam już dzisiaj u lekarza - załatwiłam L-4 na 2 tygodnie. Na całe szczęście.
                  Facet wysłuchal, powiedziałam jak jest naprawdę i powiedziałam szczerze po co
                  przyszłam. Nie owijałam w bawełnę i zgodził się bez żadnych trudności i
                  bez "łapówki". Na całe szczęście są jakieś ludzkie stworzenia w tej
                  Polsce...szkoda tylko, ze to nie mój pracodawca.
                  Wielkie dzięki kochani za wszystkie odpowiedzi - czekam na jakies dalsze
                  uwagi - w środę zanoszę wypowiedzenie więc mam jeszcze troszkę czasu. Buziaki
                  i pozdrowienia dla wszystkich!

                  Marta
                  • beata_ Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) 28.04.03, 21:03
                    Marta, prosisz o rozwiązanei umowy za wypowiedzeniem, a nie o
                    wypowiedzenie! "Rozwiązanie...za wypowiedzeniem" czy "Rozwiązanie umowy z
                    zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia..." to formuła kodeksowa.
                    A wierz mi głupio brzmi "Wypowiadam umowę itd..."

                    Ps
                    W nowej pracy nie mów, że w starej było ci źle - mów frazesem, ze nie dawała
                    ci mozliwości rozwoju:-)) Ani jednego złego słowa o byłym pracodawcy...nawet
                    jeśli to kawał....:-)
                    • Gość: Marta Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.03, 23:34
                      Wiem wiem...wiem, ze pracodawcy źle patrzą jak się mówi o drugim źle. Ok
                      frazesy frazesami ale ciężko będzie mi się z tego wytłumaczyć. W zasadzie
                      jeszcze nie wiem nawet czy będę umieszczać w CV moje "doświadczenie zawodowe"
                      zdobyte w tej "firmie". Zobaczymy jak to będzie. Obawiam się właśnie tego, ze
                      pracodawcy będą wypytywać mnie o powody i wiem też, ze trudno będzie się z
                      tego wytłumaczyć....ech...cała nasza Polska kochana...no i jeszcze sytuacja w
                      kraju...brak słów. Zobaczymy - może uda się znaleźć jakąś "normalną" pracę.
                      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam raz jeszcze!

                      Marta
                      • beata_ Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) 28.04.03, 23:44
                        Gość portalu: Marta napisał(a):

                        > Wiem wiem...wiem, ze pracodawcy źle patrzą jak się mówi o drugim źle. Ok
                        > frazesy frazesami ale ciężko będzie mi się z tego wytłumaczyć. W zasadzie
                        > jeszcze nie wiem nawet czy będę umieszczać w CV moje "doświadczenie
                        zawodowe"
                        > zdobyte w tej "firmie". Zobaczymy jak to będzie. Obawiam się właśnie tego,
                        ze
                        > pracodawcy będą wypytywać mnie o powody i wiem też, ze trudno będzie się z
                        > tego wytłumaczyć....ech...cała nasza Polska kochana...no i jeszcze sytuacja
                        w
                        > kraju...brak słów. Zobaczymy - może uda się znaleźć jakąś "normalną" pracę.
                        > Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam raz jeszcze!
                        >
                        > Marta

                        Nic się nie bój! Ci mówię - jedź na tym, że praca w tamtej firmie dała ci dużo
                        (mimo, że tak krótko) i zawdzięczasz jej świadomość, na co cię stać i że w tej
                        nowej możesz to właśnie osiągnąć, bo jest większa np., albo zakres jej (tej
                        nowej) działania i zasięg jest większy i takie tam rózne. Przeskakuj od razu
                        na nową firmę w rozmowie, starą traktuj jako znakomity start i mów o tym
                        krótko. Tłumaczyć się nie masz z czego - okres próbny jest dla obu stron -
                        uznałaś, że lepiej będzie dla ciebie szukać nowych wyzwań, bo stać cię na
                        wiele! :-))) Pokażesz nowej firmie, że wiesz czego chcesz i nie wahasz się
                        dązyć do celu! A co! :-)))
                        Powodzenia
                        • mouchi Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) 29.04.03, 14:53
                          beata_ napisała:

                          > Gość portalu: Marta napisał(a):
                          >
                          > > Wiem wiem...wiem, ze pracodawcy źle patrzą jak się mówi o drugim źle. Ok
                          > > frazesy frazesami ale ciężko będzie mi się z tego wytłumaczyć. W zasadzie
                          > > jeszcze nie wiem nawet czy będę umieszczać w CV moje "doświadczenie
                          > zawodowe"
                          > > zdobyte w tej "firmie". Zobaczymy jak to będzie. Obawiam się właśnie tego,
                          >
                          > ze
                          > > pracodawcy będą wypytywać mnie o powody i wiem też, ze trudno będzie się z
                          >
                          > > tego wytłumaczyć....ech...cała nasza Polska kochana...no i jeszcze sytuacj
                          > a
                          > w
                          > > kraju...brak słów. Zobaczymy - może uda się znaleźć jakąś "normalną" pracę
                          > .
                          > > Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam raz jeszcze!
                          > >
                          > > Marta
                          >
                          > Nic się nie bój! Ci mówię - jedź na tym, że praca w tamtej firmie dała ci
                          dużo
                          > (mimo, że tak krótko) i zawdzięczasz jej świadomość, na co cię stać i że w
                          tej
                          > nowej możesz to właśnie osiągnąć, bo jest większa np., albo zakres jej (tej
                          > nowej) działania i zasięg jest większy i takie tam rózne. Przeskakuj od razu
                          > na nową firmę w rozmowie, starą traktuj jako znakomity start i mów o tym
                          > krótko. Tłumaczyć się nie masz z czego - okres próbny jest dla obu stron -
                          > uznałaś, że lepiej będzie dla ciebie szukać nowych wyzwań, bo stać cię na
                          > wiele! :-))) Pokażesz nowej firmie, że wiesz czego chcesz i nie wahasz się
                          > dązyć do celu! A co! :-)))
                          > Powodzenia

                          dobra jesteś :)))
                  • mouchi Re: Marto - nic dodać nic ująć :-) 29.04.03, 14:41
                    Gość portalu: Marta napisał(a):

                    > Dziękiw ielkie za wszystko. Jak już wspomniałam wcześniej, to umowa na okres
                    > próbny, przeczytałam umowę sto razy i jest z dwutygodniowych okresem
                    > wypowiedzenia, bo została zawarta na 3 miesiace. Nie wiedziałam natomiast
                    > wcale jak napisać takie wymówienie. No i strasznie sie boję. Wiem, że niby
                    nie
                    > ma czego ale jak mam się spotkac z kierowniczka i jej się tłumaczyć to
                    > delikatnie mówiąc żygać mi się chce. Przepraszam ale mam dość tej "firmy".
                    > Beatko!
                    > Podpiszę się tylko pod spodem i poproszę o date i podpisz kierowniczki, że to
                    > odebrała. Wypowiedzenie wydrukuję dwa razy i chyba będzie dobrze. Mam jeszcze
                    > tylko jedno pytanie....Dlaczego ja mam PROSIĆ o rozwiązanie umowy - tak jak
                    Ty
                    > to ujęłaś?? Naprawdę mam tak napisać? Mi też moja forma się zbytnio nie
                    podoba
                    > ale czy naprawdę mam napisać, że "Proszę o wypowiedzenie?" - to też brzmi
                    > trochę dziwinie. Prosze, pomóżcie!
                    > Widzicie, parę krótkich zdań a taki problem. Boję się, że do czegoś się
                    > doczepią a dla mnie każdy kolejny dzień w tej pracy to koszmar.
                    > Byłam już dzisiaj u lekarza - załatwiłam L-4 na 2 tygodnie. Na całe
                    szczęście.
                    > Facet wysłuchal, powiedziałam jak jest naprawdę i powiedziałam szczerze po co
                    > przyszłam. Nie owijałam w bawełnę i zgodził się bez żadnych trudności i
                    > bez "łapówki". Na całe szczęście są jakieś ludzkie stworzenia w tej
                    > Polsce...szkoda tylko, ze to nie mój pracodawca.
                    > Wielkie dzięki kochani za wszystkie odpowiedzi - czekam na jakies dalsze
                    > uwagi - w środę zanoszę wypowiedzenie więc mam jeszcze troszkę czasu. Buziaki
                    > i pozdrowienia dla wszystkich!
                    >
                    > Marta

                    no i masz rację, mądra dziewczynka.
                    Ja to kiedyś załatwiłam tak:
                    "Niniejszym rozwiązuję umowę o pracę z dniem...."
                    pozdrawiam i życzę szczęscia
              • mouchi Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? 29.04.03, 14:21
                Gość portalu: Marta napisał(a):

                > Beatko dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Nie wiem tylko czy to wystarczy. Tzn
                > czy wystarczająco dużo jest treści w tym co napisałam. Coś dodać...coś ująć??
                > Jeszcze raz dziękuję.

                rany, jak Ty się kobieto czepiasz. a co jeszcze chcesz pisać? treść to jest, że
                rozwiązujesz umowę i kiedy. wystarczy. chyba, że chcesz być wielce kurtuazyjna
                i nieco zapełnić kartkę, możesz napisać:
                "Zwracam się z uprzejmą prośbą o łaskawe rozwiązanie ze mną umowy o pracę
                zawartej w dniu... na czas określony/nieokreślony, dotyczącej
                stanowiska .............. Rozwiązanie umowy nastąpi w dniu..... przy zachowaniu
                dwutygodnioweg okresu wypowiedzenia zgodnie z art. pieście przez dwieście
                Kodeksu Pracy.
                Łączę wyrazy szacunku,
                Iksińska"

                Nie jestem złośliwa, daleko mi do tego, tylko irytuje mnie wodolejstwo. pisma
                oficjalne mają być krótkie, przejrzyste i zwięzłe.
                Beata ma wiele racji z tą uprzejmością, ale z doświadczenia wiem, że jak
                człowiek chce się rozstać z firmą, bo mu tam źle, to ma gdzieś uprzejmość i
                stać go najwyżej na oschłość.
                pozdrawiam,
                mouchi
                • Gość: Marta Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 17:27
                  mouchi napisała:

                  > Gość portalu: Marta napisał(a):
                  >
                  > > Beatko dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Nie wiem tylko czy to wystarczy. T
                  > zn
                  > > czy wystarczająco dużo jest treści w tym co napisałam. Coś dodać...coś ują
                  > ć??
                  > > Jeszcze raz dziękuję.
                  >
                  > rany, jak Ty się kobieto czepiasz. a co jeszcze chcesz pisać? treść to jest,
                  że
                  >
                  > rozwiązujesz umowę i kiedy. wystarczy. chyba, że chcesz być wielce
                  kurtuazyjna
                  > i nieco zapełnić kartkę, możesz napisać:
                  > "Zwracam się z uprzejmą prośbą o łaskawe rozwiązanie ze mną umowy o pracę
                  > zawartej w dniu... na czas określony/nieokreślony, dotyczącej
                  > stanowiska .............. Rozwiązanie umowy nastąpi w dniu..... przy
                  zachowaniu
                  >
                  > dwutygodnioweg okresu wypowiedzenia zgodnie z art. pieście przez dwieście
                  > Kodeksu Pracy.
                  > Łączę wyrazy szacunku,
                  > Iksińska"
                  >
                  > Nie jestem złośliwa, daleko mi do tego, tylko irytuje mnie wodolejstwo.
                  pisma
                  > oficjalne mają być krótkie, przejrzyste i zwięzłe.
                  > Beata ma wiele racji z tą uprzejmością, ale z doświadczenia wiem, że jak
                  > człowiek chce się rozstać z firmą, bo mu tam źle, to ma gdzieś uprzejmość i
                  > stać go najwyżej na oschłość.
                  > pozdrawiam,
                  > mouchi

                  Ja się nie czepiam. Pierwszy raz pisze wypowiedzenie z pracy i chciałam sie
                  dowiedzieć o tej formie jak najwięcej. Ze strony tej firmy nie spotkało mnie
                  nic dobrego, więc nie chce aby czepili się czegokolwiek. Dlatego tak ciągle
                  wypytuję o to czy to juz wszystko i czy coś dodać. Napisałam już
                  wypowiedzenie, jutro idę zanieść.
                  Nie chce wodolejstwa jak to określiłaś - powtarzam, że nie widziałam
                  kompletnie jak to napisać. To chyba tyle. Pozdrawiam serdecznie!
                  P.S. A jednak trochę złośliwości było w Twoim poście - nic nie szkodzi, mnie
                  też wiele rzeczy irytuje ale troszkę zrozumienia dla biednej laiczki :-)))
                  Pozdrawiam
                  Marta
                  • mouchi Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? 30.04.03, 10:40
                    przepraszam za złośliwość, taką mam wredną naturę. jednak post mój był jak
                    najbardziej nastawiony życzliwie do Ciebie.
                    cóż tylko znajomi wiedzą, z czego wynika moja zjadliwość i mają z tym czasem
                    dużą uciechę. zwykle w konfliktowych sytuacjach to mnie wysyłają o coś się
                    wykłócać :-)))
                    ten typ tak ma, ale za to ma też wielkie serce
                    pozdrawiam,
                    mouchi
      • Gość: Frida Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? IP: *.met.pl 29.04.03, 11:55
        Droga Marto!

        Najlepsza i najbezpieczniejsza formulka jest mniej więcej taka jak napisałaś.
        Moje wypowiedzenie, zlozone 1 miesiac temu wygladalo tak:
        Lewy górny róg - moje dane plus adres
        Troche nizej po prawej dane tej koszmarnej firmy

        I ponizej treść:

        Proszę o rozwiązanie ze mna umowy o pracę na czas okreslony, zawartej dn. (tu
        wpisujesz datę zawarcia swej umowy o pracę) z zachowaniem 2-tygodniowego okresu
        wypowiedzenia, zdognie artykułem (tu odpow. numer)Kodeksu Pracy

        Ponizej mój podpis

        Marto, nie bulwersuj sie soowem "proszę" w wypowiedzeniu, bo świadczy ono tylko
        o twojej kulturze i bądż co bądz pokazuje - ze w przeciwienstwie do pracodawcy,
        ktory tak cie upokarza - jestes osoba na poziomie.
        I dam Ci jeszcze jedna radę - uszy do góry. Ja w swojej firmie, gdzie
        pracowalam 10 miesięcy przezyłam koszmar i takie upokorzenia, jak nigdy dotad.
        cieszę się, ze mialam sile sie wyzwolic i Tobie tez tego gratuluje. Teraz
        szukam nowej pracy i wiem, ze mi się uda; trzeba isc do przodu i nie pozwolic,
        by jacys popierdoleni (tak!!) ludzie psuli to co w nas dobre i zniechecali nas
        do pracy i zycia w ogole.

        Pozdrowienia i badż silna, nie boj się zlozyc wypowiedzenia, bo ty juz tam nie
        wrocisz - a oni zostana i beda kisic sie w swojej wlasnej zgniliznie.
        • Gość: Marta Re: Czy ktoś z Was zwalniał się kiedyś z pracy??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 14:27
          Dziękuję ślicznie za pocieszenie. Jutro idę zanieść to podanie....sam lekarz
          mi powiedział, ze w takiej sytuacji nie warto iść na porozumienie - "oni
          jeszcze Pani za L-4 zapłacą" - słowa lekarza :-)) Heh. Dzisiaj chce mi się
          smiać ale jak sobie wspomnę wszystkie te okropne sytuacje to mam dość. Ale
          wiesz...to naprawdę dodało mi siły do szukania nowej i lepszej pracy. Wiem, że
          jużnigdy się w coś takiego nie wpakuję. Ale masz rację - jestem silna i będę
          jeszcze silniejsza. Nadal się trochę boję ale myśle że jak już będzie po
          wszystkim to mi ulży jak cholera. :-)) Jestem w zasadzie bogatsza o nowe
          doświadczenia - zarówno złe jak i dobre i to chyba mój duzy plus.
          Dzięki wielkie za wszystkie słowa otuchy! Wielka buźka!

          Marta
                • beata_ Re: Nie zapomnij... 29.04.03, 18:26
                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                  > hyhy. Przyda się każda wiedza, naprawdę :-)) Z góry bardzo za wszystko
                  > dziękuję. Poza tym ich data i podpis wystarczą tylk na mojej kopii, prawda?
                  W
                  > razie czego mi ma się to przydać nie im. Ale spokojnie - chyba o niczym nie
                  > zapomniałam :-))
                  >
                  > Buziaki!!
                  > Marta

                  Ze swoją kopią mogą zrobić co chcą - nawet zgubić, nie twój interes:-)))
                  • Gość: Marta Re: Nie zapomnij... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.03, 10:43
                    Jeszcze jedno pytanie zanim tam dzisiaj pójdę...
                    Jestem na chorobowym w tej chwili, ale obowiazuje mnie dalej stosunek pracy
                    prawda? Czyli na chorobowym też mogę złożyć wypowiedzenie, prawda? Lekarz na L-
                    4 napisał, że mogę chodzić (nie musze leżeć), więc chyba nie ma zadnych
                    przeciwwskazań, cio? A moze się mylę? Jak to jest?
                    • mouchi Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 10:57
                      Gość portalu: Marta napisał(a):

                      > Jeszcze jedno pytanie zanim tam dzisiaj pójdę...
                      > Jestem na chorobowym w tej chwili, ale obowiazuje mnie dalej stosunek pracy
                      > prawda? Czyli na chorobowym też mogę złożyć wypowiedzenie, prawda? Lekarz na
                      L-
                      > 4 napisał, że mogę chodzić (nie musze leżeć), więc chyba nie ma zadnych
                      > przeciwwskazań, cio? A moze się mylę? Jak to jest?

                      jak lekarz napisał, że możesz chodzić to możesz.
                      jak najbardziej możesz złożyć wypowiedzenie na chorobowym
                        • mouchi Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 11:10
                          Gość portalu: Marta napisał(a):

                          > Dziękuję, tak myślałam, ale chciałam się upewnić. Wiem wiem, upierdliwa jak
                          > cholera jestem. Idę tam zaraz a łapki mi się trzęsą jak cholera :-)) Szkoda
                          > gadać...Buźka!
                          >
                          > Marta

                          a tam, od razu upierdliwa. trochę przestraszona i tyle, ale jak się fajnie
                          poczujesz, jak już to będzie za Tobą
                            • mouchi Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 12:24
                              Gość portalu: Marta napisał(a):

                              > Ech...żebyś wiedział(a)....mam nadzieję, że nie będą robić trudności i
                              > wypytywać o wszystko (powody itd)...ale jak to będę mieć za sobą to mi ulży
                              > jak cholera... :-)))

                              pamiętaj, że nie musisz im się tłumaczyć. nie dawaj się wciągnąć w bezsensowne
                              dyskusje. składasz papier, dostajesz pokwitowanie, "dziękuję i do widzenia".
                                • mouchi Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 12:45
                                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                                  > Chcesz powiedzieć, ze mam uzyć słów typu..."naprawdę, nie chcę o tym
                                  > rozmawiać" tak? :-))) heh tyle problemu a to "tylko" wypowiedzenie umowy...
                                  > Wziełam jakaś ziołowa tabletkę na uspokojenie ale łapki mi się dalej
                                  > trzęsą.. :-)) Głupia jestem - wiem. :-)) Buziaki
                                  >
                                  > Marta

                                  dokładnie to chcę powiedzieć. nikomu nie musisz się tłumaczyć. możesz mieć taki
                                  kaprys i co? wolno Ci.
                                  jakby pytali, to możesz powiedzieć, że rezygnujesz i tyle (jak bardzo chcesz,
                                  to powiedz, że masz lepszą ofertę i NIE MUSISZ mówić jaką, ta obecna już Cię
                                  nie interesuje).
                                  a tak w ogóle to idź już wreszcie i miej to za sobą.
                                  trzymam kciuki i odezwij się jak ci ulży :)))
                                  • Gość: Marta Re: Nie zapomnij... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.03, 14:31
                                    Polazłąm...wróciłąm - jestem happy i wkórwiona jednocześnie. Poszłam i ta
                                    cholerna kierowniczka jeszcze chciała abym została, nie chciało mi się z nia
                                    gadać - powiedziałam, ze problemy osobiste i proszę o podpisanie papieru, bo
                                    mi się spieszy :-)))) Coś tam pomrukiwała, ze zatrudnia ludzi a oni się po 2
                                    misiącach zwalniają ale juz mi się jej nie chciało słuchać. Powiedziałam, ze
                                    to na 100% i już. Bożeeeee - mam to za sobą!
                                    A już sobie załatwiłąm miesięczny staż w pewnej uznanej na rynku wrocławskim i
                                    nie tylko firmie. Jest bezpłatny ale za to jakie doświadczenie! A moze uda mi
                                    się zostać...kto wie. Idę na miesiąc. Zobaczymy jak będzie. Póki co się
                                    cieszę, że będę mieć jakieś zajęcie i, że z tamtą firmą nic mnie już za
                                    tydzień łączyć nei będzie! <jupi> Bużka i dziękuję wszystkim za trzymanie
                                    kciuków i za słowa otuchy! Trzymajcie się ciplusio!!
                                    Marta
                                    • mouchi Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 15:02
                                      Gość portalu: Marta napisał(a):

                                      > Polazłąm...wróciłąm - jestem happy i wkórwiona jednocześnie. Poszłam i ta
                                      > cholerna kierowniczka jeszcze chciała abym została, nie chciało mi się z nia
                                      > gadać - powiedziałam, ze problemy osobiste i proszę o podpisanie papieru, bo
                                      > mi się spieszy :-)))) Coś tam pomrukiwała, ze zatrudnia ludzi a oni się po 2
                                      > misiącach zwalniają ale juz mi się jej nie chciało słuchać. Powiedziałam, ze
                                      > to na 100% i już. Bożeeeee - mam to za sobą!
                                      > A już sobie załatwiłąm miesięczny staż w pewnej uznanej na rynku wrocławskim
                                      i
                                      > nie tylko firmie. Jest bezpłatny ale za to jakie doświadczenie! A moze uda mi
                                      > się zostać...kto wie. Idę na miesiąc. Zobaczymy jak będzie. Póki co się
                                      > cieszę, że będę mieć jakieś zajęcie i, że z tamtą firmą nic mnie już za
                                      > tydzień łączyć nei będzie! <jupi> Bużka i dziękuję wszystkim za trzymanie
                                      >
                                      > kciuków i za słowa otuchy! Trzymajcie się ciplusio!!
                                      > Marta

                                      no to gratuluję!!! pozbycia się starego kłopotu i nowych perspektyw.
                                      ja bym z tej okazji wypiła dobre winko, a Ty ciesz się jak chcesz.
                                      pozdrawiam
                                    • beata_ Re: Nie zapomnij... 30.04.03, 19:56
                                      Gość portalu: Marta napisał(a):

                                      > Polazłąm...wróciłąm - jestem happy i wkórwiona jednocześnie. Poszłam i ta
                                      > cholerna kierowniczka jeszcze chciała abym została, nie chciało mi się z nia
                                      > gadać - powiedziałam, ze problemy osobiste i proszę o podpisanie papieru, bo
                                      > mi się spieszy :-)))) Coś tam pomrukiwała, ze zatrudnia ludzi a oni się po 2
                                      > misiącach zwalniają ale juz mi się jej nie chciało słuchać. Powiedziałam, ze
                                      > to na 100% i już. Bożeeeee - mam to za sobą!
                                      > A już sobie załatwiłąm miesięczny staż w pewnej uznanej na rynku wrocławskim
                                      i
                                      > nie tylko firmie. Jest bezpłatny ale za to jakie doświadczenie! A moze uda
                                      mi
                                      > się zostać...kto wie. Idę na miesiąc. Zobaczymy jak będzie. Póki co się
                                      > cieszę, że będę mieć jakieś zajęcie i, że z tamtą firmą nic mnie już za
                                      > tydzień łączyć nei będzie! <jupi> Bużka i dziękuję wszystkim za trzymanie
                                      >
                                      > kciuków i za słowa otuchy! Trzymajcie się ciplusio!!
                                      > Marta

                                      No to jeszcze, rzutem na taśmę i ja się dołożę z życzeniami powodzenia!:-)
                                      Ufffffff, ależ to była epopeja:-))))
                                      • Gość: Marta Re: Nie zapomnij... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.03, 14:31
                                        beata_ napisała:

                                        > Gość portalu: Marta napisał(a):
                                        >
                                        > > Polazłąm...wróciłąm - jestem happy i wkórwiona jednocześnie. Poszłam i ta
                                        > > cholerna kierowniczka jeszcze chciała abym została, nie chciało mi się z n
                                        > ia
                                        > > gadać - powiedziałam, ze problemy osobiste i proszę o podpisanie papieru,
                                        > bo
                                        > > mi się spieszy :-)))) Coś tam pomrukiwała, ze zatrudnia ludzi a oni się po
                                        > 2
                                        > > misiącach zwalniają ale juz mi się jej nie chciało słuchać. Powiedziałam,
                                        > ze
                                        > > to na 100% i już. Bożeeeee - mam to za sobą!
                                        > > A już sobie załatwiłąm miesięczny staż w pewnej uznanej na rynku wrocławsk
                                        > im
                                        > i
                                        > > nie tylko firmie. Jest bezpłatny ale za to jakie doświadczenie! A moze uda
                                        >
                                        > mi
                                        > > się zostać...kto wie. Idę na miesiąc. Zobaczymy jak będzie. Póki co się
                                        > > cieszę, że będę mieć jakieś zajęcie i, że z tamtą firmą nic mnie już za
                                        > > tydzień łączyć nei będzie! <jupi> Bużka i dziękuję wszystkim za trzy
                                        > manie
                                        > >
                                        > > kciuków i za słowa otuchy! Trzymajcie się ciplusio!!
                                        > > Marta
                                        >
                                        > No to jeszcze, rzutem na taśmę i ja się dołożę z życzeniami powodzenia!:-)
                                        > Ufffffff, ależ to była epopeja:-))))

                                        Heh...ano można tak powiedzieć. Ale to już chyba jej koniec :-))) hihi.
                                        Trzymajcie się cieplusio! Papa
                                        Miłego weekendu!

                                        Marta

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka