Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      O co chodzi z tym L4 w ciazy?

    28.02.07, 21:54
    Dopiero zaczynam prace i poznawanie realiow, duzo informacji czerpie jedynie z
    for i dosc czesto przewija mi sie w roznych watkach motyw mlodej kobiety,
    ktora dowiaduje sie, ze jest w ciazy i od razu idzie na zwolnienie lekarskie.
    Sama nie mam jeszcze dzieci, kolezanki tez nie dzieciate, w rodzinie z
    dzieckiem moze jedna i na zadnym L4 nie byla, wiec musze sie tutaj zapytac by
    poskromic swoja ciekawosc: o co chodzi z tym L4 w ciazy?!?

    Czyzby ciaza byla od niedawna jakas choroba, ze tyle kobiet praktykuje ten
    zwyczaj? Czy to jest rzeczywista potrzeba, zeby brac zwolnienie w 3-4
    miesiacu, czy chodzi tutaj raczej o L4 zdobywane pokatnie, tzn. po znajomosci
    czy za pare stowek pod biurkiem?
      • justka102 Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 28.02.07, 22:06
        niektóre facetki wykorzystuja fakt, ze sa w ciazy. Nie trzeba lekarzowi
        przeplacac, wystarczy, ze powie ze sie zle czuje. To glupie, bo inne kobiety
        maj przez nie problemy np ze znalezieniem pracy.
      • Gość: J Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.aster.net.pl 28.02.07, 22:06
        Sprawa mnie nie dotyczy, ale moim zdaniem chodzi o kilka miesiecy wolnego za
        100% pensji. Szkoda mi tylko tych kobiet, ktore naprawde sa chore (w zagrozonej
        ciazy), a wrzuca sie je do jednego worka z oszustkami.
      • d.o.s.i.a Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 28.02.07, 22:56
        Tak to juz w Polsce bywa, ze jak tylko znajdzie sie cos co mozna nagiac i
        wykorzystac to wielu z tego korzysta nazywajac to zaradnoscia, albo tlumaczac
        sie tym, ze "inni tak robia", "cos mi sie nalezy za te skladki, ktore place"
        albo cos innego w ten desen. Najgorsze, ze ludzie wierza w to, ze ich
        postepowanie jest w porzadku.

        Jednoczesnie na kazdym kroku slyszy sie o tych "zlodziejach, co to kradna, a
        uczciwy czlowiek nie ma na godne zycie...". Tylko kto to sa Ci zlodzieje, skoro
        wokol sami swieci...?

        Uwazam, ze kazdy czlowiek, gdy sie zle czuje, ma prawo pojsc do lekarza i
        otrzymac zwolnienie i odnosi sie to takze do kobiet w ciazy. Jednakze sama
        ciaza nie jest wskazaniem do siedzenia w domu na zwolnieniu.
      • Gość: mazur chcesz to u siebie wypróbować? ;-))))))))))))) IP: *.olsztyn.mm.pl 28.02.07, 23:02
        świat jest mały!
      • Gość: kar_ma Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:32
        Jeżeli idziesz w ciąży na zwolnienie lekarskie to otrzymujesz w tym czasie 100%
        wynagrodzenia, które wypłaca ci pracodawca (taki ma obowiązek).

        Prawda jest taka, że są kobiety które to wykorzystują. Ale moim zdaniem nie
        można generalizować. Na prawdę w ciąży nie jest różowo jak chodzi o samopoczucie
        - mdłości, problemy z kręgosłupem, senność. Te problemy nie dotyczą oczywiście
        wszystkich kobiet w ciąży, ale sporej grupy na pewno tak.

        Inna sprawa to często stresująca atmosfera w pracy, która na pewno nie jest
        wskazana dla ciężarnych. I kobiety uciekają na zwolnienie. Poza tym kobieta w
        ciąży może odmówić wyjazdu na delegację - czasem lepiej być na zwolnieniu niż
        narazić się szefowi odmową.
        • byleby Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 01.03.07, 15:55
          Gość portalu: kar_ma napisał(a):
          > Jeżeli idziesz w ciąży na zwolnienie lekarskie to otrzymujesz w tym czasie
          100%
          > wynagrodzenia, które wypłaca ci pracodawca (taki ma obowiązek).

          Przez cały okres zwolnienia płaci pracodawca???
          A ja myślałam,że tylko za pierwszy miesiąc,a potem płaci ZUS.
          No to w takim razie nie dziwię sie pracodawcom,ze się boją.
          Choć rozumiem te kobiety,w końcu to dziecko jest najwazniejsze.
          Zawsze widzi się szybciej nadużycia,bo to uderza po oczach.Potem na
          podstawie "takich obserwacji" się uogólnia.A chyba niekoniecznie wszystkie z
          premedytacją i z czystego lenistwa biorą L4.
          Po co utrwalać stereotyp,że kobiety w ciąży biorące L4 to oszustki albo
          wyłudzaczki ?
          • Gość: kar_ma Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:38
            Być może podałam złe informacje, ale zawsze byłam przekonana, że to pracodawca
            płaci wynagrodzenie i składki ZUS jeżeli zatrudniona jest na zwolnieniu
            lekarskim w czasie ciąży.

            W takim razie pytam dobrze poinformowanych:
            - w czasie zwolnienia lekarskiego w okresie ciąży:
            1) kto płaci wynagrodzenie?
            2) kto płaci składki?
            ZUS czy pracodawca

            Dobrze zorientowanym dziękuję za odpowiedź.
            • Gość: kar_ma Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.chello.pl 03.03.07, 22:51
              Czy są jakieś dobrze zorientowane w temacie osoby? Np. kadrowe?
        • Gość: orient Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.ichf.edu.pl 01.03.07, 16:59
          Źle wiesz. Wprawdzie jest to 100% ale płaci wyłącznie zus i to od samego początku.
          • byleby Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 01.03.07, 17:50
            no oczywiście ze ZUS płaci,myślę ze autorka postu powyżej zastosowała taki
            skrót myślowy,chodziło jej o to ze 100%,a pracodawca co najwyżej wypłaca jako
            płatnik (art.61.ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego
            w razie choroby i macierzyństwa).A ja to podłapałam głupio i bez chwili
            refleksji ;( pozdro
      • thesaloniki Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 01.03.07, 12:51
        kobita w ciąży musi się dobrze odżywiać i przeważnie potrzebuje przespać się w
        ciągu dnia bo inaczej pada na twarz /dodatkowy wysiłek organizmu/. Ja pracując
        do 16 - tej , pomimo że b. intensywnie, radziłam sobie jakoś z tym spaniem - z
        jedzeniem w pracy to nie najlepiej ale cóż.. Ale jak posiedziałam w pracy kilka
        dni dłużej tj. do 18, 19 - tej to zaczęłam się denerwować zmęczeniem i tym, że
        dzidzi nie dostaje tyle witamin i środków odżywczych ile powinno.
        ponadto w połowie ciąży zaczęłam mieć skurcze prawdopobobnie z powodu
        przeciążenia w pracy i wbrew wczesniejszym planom zostałam na zwolnieniu
        lekarskim do końca ciąży. Ale pierwszą połowe ciąży nie byłam za zwolnieniu w ogóle.
        • gosiareczka Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 01.03.07, 15:03
          to wszystko zalezy od charakteru pracy no i od samopoczucia ciężarnej
          W pierwszej ciązy pracowalam bez zmian, godziny chore, czasem naggodziny, praca
          siedząca, non-stop przed komputerem - efekt... dziecko umarło...

          w drugiej ciązy powiedziałam ze będę chuchac i dmuchac na siebie i juz w 4
          tygodniu byłam na zwolnieniu...

          kobiecie w ciązy nie wskazane pracować przed komputerem, a jak nie ma innej
          zastępczej pracy to co ma zrobić?

          czasem są wskazania by pójść na zwolnienie
          a czasem to wygoda, bo wyobraź sobie jak jesteś z wilgachnym brzuchem i pchasz
          się do zatłoczonego tramwaju, póxniej przesiadasz sie na nie mniej zatloczony
          autobus, by w końcu po blisko godzinie dotrzec do pracy i wykończona juz... dać
          z siebie wszystko... a jeszcze trzeba wrócić.... sama podróż do i z pracy jest
          męcząca...

          a swoją drogą że takie L4 jest 100% płatne, to i swietnie czujące sie przyszłe
          mamy wolą posiedziec w domku i przygotowac sie na przyjście dziecka...
      • Gość: gosikg11 Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.chello.pl 01.03.07, 15:31
        u mnie bylo troszke inaczej gdyz sama prowadzilam firme i sobie nie moglam
        wytykac zwolnienia, ja ciaze przechodzilam strasznie juz na poczatku w 11
        tygodniu trafilam do szpitala w wyniku zatrucia Co tzw czadem, przez cala ciaze
        bylam pod okiem specjalisty kilka razy lezalam w szpitalu, ja sie czulam
        fatalnie w ciazy, zalecenie duzo lezec, ja bym nie byla wstanie isc do pracy
        chyba ze moglabym wykonywac ja w domu, jak tez robilam wszystko co moglam
        zrobic przed komputerem to robilam, zazdroszczę tym osoba ktore ciaze
        przechodza lekko jak piorko znam takie np. moja siostra ktora miala tyle
        energii i sily do dnia porodu przy pierwszym dziecku, jednak z drugim juz nie
        bylo tak uroczo. Życze wam abyscie nie musialy kozystac z L4 podczas ciazy
        • lenchen Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? 01.03.07, 20:52
          Być może z chwilą zapłodnienia odechciewa się pracować....
          • Gość: gosikg11 Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.chello.pl 02.03.07, 10:02
            o ile wiem to nie zapładnia się mózgu, i chęci do pracy jak ktoś ma i to lubi
            to zawsze będzie miał nawet jeżeli jest w ciąży, to prawda są osoby ktore z
            zalozenia mowia ze jak beda w ciazy to beda na L4, ale wezcie pod uwage ze
            niektorzy naprawde zle przechodza ten okres, ale trzeba to przezyc zeby sie na
            ten temat wypowiadac, jezeli masz byc przez ten czas przykuta do luzka to nawet
            checi do pracy tu nic nie pomoga, wtedy musisz wybrac albo praca albo dziecko,
      • Gość: mum Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 15:16
        W mojej firmie pracuje się po 14-16 godzim , często też w soboty i niedziele.
        Nie ma szansy na normalny, 8 godzinny dzień pracy. Nie dziwię się koleżankom w
        ciąży , że uciekają na zwolnienie.
      • Gość: Majka Twój problem jest w tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 17:34
        że za dużo informacji czerpiesz z for :)))
        Oczywiście że ciąża nie jest chorobą, zwykle kobiety pracują do tego 7 czy 8
        miesiaca. Wyjątkiem jest gdy ciąża jest zagrożona, gdy kobieta xle się czuje,
        lekarze dmuchają na zimne, a najbardziej zagrożona jest ciąża wczesna do tego 8
        tygodnia i wtedy najczęściej sa poronienia.
        Z drugiej strony czytałam że ostatnimi czasy kobietom zdarza się więcej poronień
        niz to było kiedyś (stresy, niezdrowy styl życia), moze dlatego więcej z nich
        chodzi na zwolnienia.
      • Gość: Kuehne Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.echostar.pl 04.03.07, 17:59
        Do 33 dnia za chorobowe (L4) płaci pracodawca a później ZUS. Niestety ZUS płaci
        tylko za 6 miesięcy przebywania na L4 w przypadku ciąży.
        • Gość: Ela Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.ec.kalisz.pl 05.03.07, 07:03
          33 dni za wynagrodzenie za czas choroby dla ciężarnej płaci pracodawca 100%. Na
          zwolnieniu musi być literka B. Potem do 182 dni płaci 100% zasiłku chorobowego
          Zus, a gdy kobieta nadal nie jest zdolna do pracy a jeszcze nie urodziła może
          skorzystać ze świadczenia rehabilitacyjnego też 100%-wego. Gdy urodzi korzysta
          jeszcze z macierzyńskiego.
          • Gość: Jagoda Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.daminet.pl 11.03.07, 14:51
            A ja powiem tak, ze jak tylko bede w ciazy to mam zamiar w 3-4 miesiacy isc na
            zwolnienie, nawet jak bede zdrowa. I nie bede miala zadnych wyrzutow sumienia w
            stosunku do pracodawcy. Zarabiam kiepsko, praca stresujaca, zadnych szkolen ani
            mozliwosci rozwoju. Przynajmniej bede mogla spokojnie przygotowac sie na
            powitanie malenstwa.
            • Gość: Kuehne Re: O co chodzi z tym L4 w ciazy? IP: *.echostar.pl 11.03.07, 18:39
              Najgorsze jeśli chodzi o objawy nieprzyjemne są pierwsze 3 miesiące ciąży więc
              być może będzie tak,że pójdziesz na zwolnienie wcześniej.
    Pełna wersja