Gość: xym
IP: 213.156.112.*
01.03.07, 17:32
Być może moje wątpliwości w tej kwestii powinnam sobie sama rozwiązać, ale
może znajdzie się dobra duszyczka, która mi podpowie, bo ja już mam totalny
mętlik w głowie.
Otóż jestem w takiej sytuacji: Od kilku miesięcy prowadzę własne biuro obrotu
nieruchomościami. Wcześniej uzyskałam licencję, w co włożyłam dużo wysiłku i
czasu. No i…. szukam pracy na etacie bo doszłam do wniosku, że pośrednictwo
to nie to. I zdaję sobie sprawę, że wygląda to niepoważnie i
niekonsekwentnie. Na początku licencja, a za chwilę, że to jednak nie to. I
że rozsądniej byłoby sprawdzić na początku z czym to się je, a później robić
licencję i otwierać własną działalność. Jednak nie chciałam tego robić gdyż:
1. Nie ma czegoś takiego jak etat w pośrednictwie – prowizje są marne więc od
razu nastawiłam się, że jeżeli już – to na własną rękę.
2. Przygotowanie do egzaminu na licencję wymaga czasu, a praca pośrednika
jest bardzo absorbująca. A ja miałam etat, który pozwalał mi swobodnie
przygotować się do egzaminu.
No i zdałam ten egzamin, otworzyłam biuro i doszłam do wniosku, że nie chcę
tego robić.
I teraz gdy słyszę na rozmowie pytanie: „Dlaczego chce Pani zmienić pracę?”
to kompletnie nie wiem co mam odpowiedzieć! Mam wrażenie, że każda odpowiedź
będzie zła. Że i tak wychodzę na osobę niekonsekwentną, która nie wie czego
chce. I co ja mam mówić? Szukam ogólnie rzecz ujmując pracy biurowej, a to
pytanie pojawia się na każdej rozmowie! Wymyślam jakieś historyjki, by
brzmiało to wiarygodnie i logicznie, czyli próbuję wykazać konsekwencję w
czymś w czym tej konsekwencji nie ma, ale… i tak mam wrażenie, że spalam. Już
zastanawiałam się czy w ogóle pisać o tym całym pośrednictwie w cv, ale
jeżeli nie napiszę, to będę miała dziurę w życiorysie. Poza tym no to jest to
jednak jakiś plus. Ehhh…. Już sama nie wiem. A może nie silić się na jakieś
logiczne uzasadnienie, tylko prosto z mostu powiedzieć, że zdaję sobie
sprawę, ze wygląda to na dużą niekonsekwencję i przedstawić prawdziwe powody
tego jak doprowadziłam do takiej sytuacji? Proszę, napiszcie jak mam
odpowiadać na takie pytanie. Będę wdzięczna za każdą poważną
odpowiedź.