Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Co po powrocie z pracy zza granicy????????????????

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 21:29
    Ludzie! Jestem w równym wieku z kuzynem. Po skończeniu szkoły średniej ja
    zaczęłam pracować w kraju, on w Holandii. Minęło sześć lat. Ja nadal pracuję w
    kraju. Dorobiłam się używanego malucha. On ma nowe dobre auto, uzbierał kasę
    na BUDOWĘ DOMU. Jadę do niego na kilka miesięcy do pracy. Potem razem wracamy.
    On będzie budował dom, będziemy tutaj szukali pracy. I oto moje pytanie??? Kto
    ją prędzej znajdzie? On bez żadnego doświadczenia??? Czy ja z 6-letnim stażem
    pracy?? Owszem, nie mam kasy na dom. Ale on nie ma perspektyw na znalezienie
    pracy. A jak jej nie znajdzie?? To znowu pojedzie do Holandii?? Na początku mu
    zazdrościłam, ale jak to sobie przemyślałam to cieszę się że zostałam w kraju.
    Na pewno tutaj jest ciężej, ale nie wszyscy marzą o tym żeby związać swoje
    życie z innym krajem na dłuższą metę. Jak Wy to widzicie??
      • Gość: j Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:07
        Ja to widze odwrotnie. Jak pracowalem w kraju - to tyle, ze pracowalem, kasa szla praktycznie na biezaco. Tam - w 3 mce odkladalem tyle, ile zarabialem przez rok tutaj. Poziom zycia tez tam mialem wiekszy, o mieszkaniu w 10 w jednym pokoju nie bylo mowy. Do tego tam czlowiek wreszcie zaczyna sie cenic - jak nie bedzie odpowiadala pracodawcom w PL moja oferta - to niech sie bujaja, wracam i tyle. Tutaj pracownicy czesto maja niewolnicze myslenie - podporzadkowac wszystko pracy, ktora i tak daje kiepskie efekty. To ja juz wole popracowac kilka mcy tam, wrocic do kraju, poobijac sie i znow na kilka miesiecy. Mniej stresow, wiecej czasu dla siebie, lepsze pieniadze.
      • byleby Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? 04.03.07, 23:39
        oh la la!!!!!!!!Zaciekawiona,zadałaś właśnie TO pytanie!
        Powiem tak: wielu wyjeżdża,tak na żywioł,nie wybiegając myślą trochę
        dalej.Ot,jedzie się żeby zarobić,nauczyć sie języka,etc...Tylko ze w
        międzyczasie czas leci,jak wiadomo."Tam" jakoś się tego nie dostrzega.Więc
        bywa,że pobyt się przeciąga,rok,dwa,pięć...a tak naprawdę to takie życie na
        walizkach,czysta prowizorka.Oczywiście piszę tylko na przykładzie swoim i
        znajomych,a tamten kraj to nie Wyspy,więc powyższe niekoniecznie jest
        reprezentatywne.
        No a gdy sie zdarzy wrócić z zamiarem "pozostania",to...to trzeba duuuuuuuuużo
        siiiiiły na początek ;(
        nie wiem czy ją znajdę w sobie.Może "j" (post powyzej) ma rację.
        Niech sie bujają,jeśli nie ma dla mnie tu miejsca,trudno,świat jest wielki!!
        pozdrawiam
        • Gość: Szklanka Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.dolsat.pl 05.03.07, 09:37
          No własnie. Ja po studiach wyjechałam za granicę,
          a że skończyłam filologię polską,
          a UK stałam za barem i pracowałam w hotelu.
          Wróciłam, urodziłam dziecko i teraz mając 30 lat
          i praktycznie żadnego doświadczenia,
          mam wielkie kłopoty ze znalezieniem pracy.
          Gdybym wiedziała, że tak będzie,
          na pewno bym się zastanowiła.
          Chociaż z drugiej strony po dwóch latach udało nam się kupić
          mieszkanie, auto itp.
          • Gość: j Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 09:41
            Ano wlasnie, po dwoch latach kupilas mieszkanie, auto - ile czasu musialabys pracowac na to tutaj ?
            • Gość: kati Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.ib.tcz.pl 05.03.07, 09:49
              No i pytanie z drugiej strony, za co teraz to mieszkanie utrzyma skoro pracy nie
              ma? Będzie co jakiś czas na kilka miesięcy wyjeżdżać ? To też nie wyjscie, nadal
              nie zdobywa doswiadczenia, pozostaje w punkcie wyjscia,, pytanie do jakiego
              wieku będzie mogła tak sobie jeździć do Anglii??
              Nie zazdroszczę mieszkania bo mam swoje, po prostu z tego własnie powodu ja nie
              wyjechałabym za granicę.
              Pozdrawiam
              • Gość: j Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:55
                Jak pomysli, to nie kupi mieszkania tylko kase zainwestuje. Do kiedy moze jezdzic do Anglii? Do kiedy chce, nie ma ograniczen wiekowych. Nawet jesli bedzie szukac pracy tutaj z rok czy dwa, to i tak pewnie gotowkowo wyjdzie lepiej. Do tego powoli sytuacja na rynku pracy poprawia sie, za co tez IMHO nalezy podziekowac wyjezdzajacym.
      • Gość: bianna Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.chello.pl 05.03.07, 11:55
        Też miala ten sam problem. Skończyłam jedne studia, wzięłam dziekankę na
        drugich i wyjechałam do UK. Planowałam być rok. Zrobiły się z tego trzy lata...
        Mimo, że było mi tam dobrze i żyło się dość wygodnie, to wróciłam. Tam, aby
        dorobić się stanowiska i jakiejś pozycji, trzeba pracować latami. Zwłaszcza
        będąc Polakiem. Brytyjczycy oferują nam pewien poziom życia, ale nie za bardzo
        chcą, abyśmy wybijali się ponad ten najniższy szczebel. Dochodzą tam do czegoś
        jedynie ci, którzy mają dużo szczęścia bądź jeszcze więcej samozaparcia. Lub
        super wielkie doświadczenie, które zdobyli jeszcze w Polsce.
        Wróciłam do kraju. Po roku mam już dobre stanowisko i perspektywy na jeszcze
        lepszy rozwój. Choć płaca oczywiście bez porównania jest mniejsza.
        Oczywiście wracając też miałam podobne obawy jak inni. Moi koledzy ze studiów
        mieli już 3-letnie doświadczenie, a ja? Ale na szczęście się udało.
        Wiem, że niedługo ludzie, którzy siedzą na saksach powoli zaczną się budzić z
        letargu i wrócą.
        Polska także otworzyła granice dla Rumunów, ale czy ktokolwiek myśli o tym, że
        taki człowiek też chciałby pracować jako urzędnik, gdzies w biurze na ciepłej
        posadce? Rumuni, Ukraińcy, etc mają przede wszystkim zapełnić tą lukę po
        naszych fachowcach i specjalistach. Podobnie myśleli Anglicy. Zaoferowali nam
        pewien standard, na który zresztą trzeba też ciężko pracować...
        Wiem, że co niektórzy szybko wrócą, gdy przejrzą na oczy
        • Gość: rt Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: 205.223.239.* 06.03.07, 18:33
          Brytyjczycy oferują nam pewien poziom życia, ale nie za bardzo
          > chcą, abyśmy wybijali się ponad ten najniższy szczebel. Dochodzą tam do czegoś
          > jedynie ci, którzy mają dużo szczęścia bądź jeszcze więcej samozaparcia. Lub
          > super wielkie doświadczenie, które zdobyli jeszcze w Polsce.

          Po prostu nie trzeba czekac co ktos nam da, tylko siegac po to samemu. W ogole
          po co sie przejmowac tym co mysla Brytyjczycy i czy podobaja im sie awanse czy
          nie. Wystarczy dazyc do swojego celu i nie przejmowac sie co inni mysla.

          Niektorzy uwazaja, ze akruat szybciej sie wybili w UK niz w Polsce, ale to
          zalezy od sytuacji.
      • Gość: taaaak Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:43
        właśnie to samo pytanie zadawłam sobie będąc dwa lata poza granicami, koleżanka
        miala okazje znaleźdź dobra pracę awansowała inna otworzyła firme świetnie
        prosperuje a jjjaaaaa hmmm wróciłam do kraju i zaczynałam od początku... bez
        doswiadczenia, człowiek jednak mysli co z tego wyniknie i teraz chodź moge
        wyjechac ponownie-nie chce tracic swojego "ja" jako marny pracownik gdzieś tam
        poniewierany w mało rozwijajacej pracy tutaj jestem doceniana i mam szanse na
        rozwój zawodowy
        • Gość: Realista Przyjeżdżajcie do Wrocławia IP: *.wroclaw.mm.pl 05.03.07, 23:14
          Taaaaak, słuchajcie przyjeżdżajcie do Wrocławia, tutaj właśnie władze miasta na was czekają, przyjeżdżajcie bo w LG płacą już 800 PLN na rękę. To nic że trzeba podpisać lojalkę na 3 lata z taką pensją (brak podwyżki przez ten okres), a metr mieszkania kosztuje ok 7.000 PLN jakbyście chcieli gdzieś zamieszkać. To nic że z takimi średnimi zarobkami jak tutaj będziecie musieli wziąść kredyt na 60 lat. Wracajcie z Londynu do Wrocławia, jest kupę roboty za ...kupę szmalu, bardziej z naciskiem na tą kupę...
          • Gość: kati Re: Przyjeżdżajcie do Wrocławia IP: *.ib.tcz.pl 06.03.07, 09:54
            Nie chodziło mi o ograniczenia wiekowe, natomiast o stan fizyczny i emocjonalny
            .... Jak długo dziewczyna da radę wyjeżdząjąc mają małe dziecko, ciągłe
            rozstania i powroty. Nie neguje osób wyjeżdzających, wola wola każdy realnie
            ocenia swoje szanse i potem decyduje się lub nie.
            Realista - pewne jest ze nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie pracowac 3 lata
            za 800 zł.
            Pozdrawiam.
            • anula36 Re: Przyjeżdżajcie do Wrocławia 06.03.07, 09:59
              a co ten kuzyn tam robil po maturze? Uczyl sie dalej? czy tylko pracowal? I gdzie?
              Bo jesli nie jest naprawde poszukiwanym u nas pracownikiem, mysle ze szybko sie zniecheci do poziomu pracy i placy w Polsce i wroci z ulga do Holandii.
              • Gość: gosc jgghk Re: Przyjeżdżajcie do Wrocławia IP: 213.77.35.* 06.03.07, 13:26
                do autorki: przez swoj wpis mam wrazenie chcesz uzyskac potwierdzenie ze ty
                dobrze zrobilas tutaj bo cos mozesz sobie wpisac w cv, a on nie, wiesz, powiem
                ci, ze ja tu pracuje dlugo i to w Warszawie i dotad mieszkania sie nie dorobilam
                przez co strasznie sie mecze jesli wiesz co to znaczy wynajmowac, to ze sobie
                cos wpiszesz w cv tzn. nie bedziesz miec luki nie znaczy ze znajdziesz jakas
                prace nie mowiac juz o dobrej, ja mam ciaglosc pracy non stop owszem znajduje
                prace ale malo platne i nic mi po tym doswiadczeniu, twoj kuzyn jak ma farta to
                moze znalezc szybko prace, nie kazdy pracodawca czepia sie ze ma luke w cv, bo
                moze nie ma jakiegos doswiadczenia w danym zakresie ale cos tam zawsze robil i
                wpisze sobie pobyt za granica, czesto pracodawcy sztucznie wymagaja tego
                doswiadczenia a przyjmuja po znajomosci nawet nie patrzac w cv
                • byleby po powrocie z zagranicy 06.03.07, 18:20
                  A wg mnie autorka wątku postawiła ważne pytanie.Bo może to to tylko moje
                  odczucie ale o TYM jakoś się nie mówi.Niby wiekszość wyjeżdżających mysli o
                  powrocie do Polski,gdzies w bliższej lub dalszej perspektywie.Ale na pierwszy
                  plan wysuwaja sie kwestie finansowe,tzn.jak i w co zainwestować pieniądze,i nie
                  ma problemu,jeśli sie planuje własną działalność gospodarczą.Tymczasem w kraju
                  w miedzyczasie sporo się zmienia,a kwalifikacje jeszcze z okresu studiów jakoś
                  dziwnie tracą na wartości.Nie mówię o sytuacji gdy ktos wyjezdża do dobrej
                  pracy w swoim zawodzie.To jest mniejszość,najczęściej jest tak że ludzie jeżdża
                  do bylejakiej pracy za niebylejakie pieniądze,i tyle.
                  To chyba nie jest kwestia dziury w CV,bo przecież nie ma zadnej dziury,gdy ktoś
                  pracuje legalnie na Wyspach,chocby nawet w pubie,w takiej sytuacji chyba
                  dostaje jakieś potwierdzenie zatrudnienia,referencje,albo chocby umowa o prace
                  powinna wystarczyć polskiemu potencjalnemu pracodawcy?? Jest ciągłość pracy,co
                  prawda nie w zawodzie,ale już sam fakt że za granicą,że w różnorodnym
                  środowisku,że człowiek umie być elastycznym i szybko się adaptuje,etc.powinny
                  choc częsciowo kompensować braki doświadczenia w zawodzie.Tak mi się wydaje???
                  Ja przynajmniej,gdybym była rekruterem,spojrzałabym na to od tej strony.Hehe.
                  A luka w CV to chyba w przypadku osób pracujących na czarno.No i w innych
                  krajach,które albo nie otwarły swoich rynków pracy albo zachowały utrudnienia
                  dostępu do nich,ludzie więc zużywają lwią część swojej energii na kombinacje
                  alpejskie żeby zdobyć jeśli nie pozwolenie na pracę,to np.status studenta (na
                  co idzie sporo kasy i czasu),itp,itd.I przykładowo może byc tak,że ma sie
                  udokumentowaną pracę w jakims tam okresie,bo się miało ten status,potem okres
                  czekania na papiery,bo się stara człek o klasyczne pozwolenie na pracę,bywa ze
                  trwa to pół roku,więc ewidentna dziura w CV.I dostaje sie owo pozwolenie albo
                  nie.A za jakis czas cykl od nowa. Generalnie-szarpanina,a co do CV-to
                  niezorientowany rekruter w kraju na jego podstawie mógłby powiedzieć leń.
                  Jak na razie uważam ze warto wyjechać,nie tylko dla kasy,i zwłaszcza tam gdzie
                  nie ma wielu Polaków,bo dopiero wtedy się czuje,że się naprawdę wyjechało ;)
                  Ale coś za coś. Jeszcze nie potrafię powiedzieć,jaki jest bilans.Boję się
                  jednak,iż za kilka miesięcy będę musiała sama przed sobą się przyznać,że więcej
                  straciłam niż zyskałam.Tyle.
                  pozdro
      • Gość: abc Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: 212.33.129.* 06.03.07, 19:47
        Ludziska chyba czegos nie doczytaliscie, opisana osoba PRACOWALA w Holandii,
        jaka luka? Wpisujesz w CV pracodawce(ow) i tyle. Totalnie nie rozumiem "on bez
        zadnego doswiadczenia", "nie ma perspektyw" - wrecz przeciwnie ma on ten ow
        lepszy start w chwili obecnej, jezeli bedzie chcial to sie doksztalci zaocznie
        itp itd - to juz trzeba znac dokladnie sytuacje.

        Podsumowujac: MA LEPSZA POZYCJE WYJSCIOWA NIZ TY, SORRY

        cheers
        • Gość: Szklanka Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: *.dolsat.pl 06.03.07, 20:18
          Szukam aktywnie pracy od listopada, bywam na rozmowach,
          ale mnie właśnie dyskwalifikuje brak doświadczenia zawodowego.

          Chodzi o to, że w Polsce szukam pracy tzw. umysłowej
          jako pracownik biurowy/sekretarka/nauczycielka,
          bo mam wykształcenie wyższe, przygotowanie pedagogiczne,
          zrobiłam kurs sekretarsko-asystencki.
          W Polsce na razie nie interesuje mnie praca kelnerki czy kasjerki,
          choć pewnie niedługo będę zmuszona z pokorą ją podjąć.

          W swoim CV nie ukrywam faktu pracy w UK,
          pracodawcy sami często o nią pytają,
          więc opowiadam, nie wstydzę się tego, że byłam barmanką.
          I powiem Wam, że pracodawcy rozumieją tę chorą sytuację,
          gdzie każdy młody i zdrowy człowiek wyjeżdża-
          wiedzą ile mogą zapłacić swojemu pracownikowi.
          Nie mam więc luki w CV,
          ale nie mam po prostu doświadczenia,
          jakie jest potrzebne w pracy,
          o jaką się staram.

          Dziękuję za uwagę.
          • taki_i_owaki Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? 06.03.07, 22:14
            luki w pracy nie masz, ale luke w pracy na stanowisku o ktore sie ubiegasz -
            owszem. No ale to przeciez mnie zganili gdy powiedzialem, ze u mnie w firmie
            wlasnie z tego powodu dyskfalifikuja kandydatow i wola wybrac absolwenta tyle co
            po studiach by w niego zainwestowac - ot taka polityka. Dluzsza przerwa pomiedzy
            nauka i praca w danej dziedzinie troche zle wyglada i nie pomaga niby
            podszkolenie jezyka, bo ci co wracaja czesto gorzej mowia od tych co nawet nie
            wyjechali.
            • Gość: abc Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? IP: 212.33.129.* 07.03.07, 20:44
              z tym jezykiem sie nie zgodze, gdybys sobie zrobil ankiete po ludziach
              pracujacych w outsourcingu BPO, ITO ,itp itd wiekszosc miala "staz" na wyspach
              lub us wykonujac wspomniane prace i wbrew pozorom ulatwilo im to znalezienie
              obecnej pracy
              • taki_i_owaki Re: Co po powrocie z pracy zza granicy??????????? 08.03.07, 08:49
                ok, wiekszosc ludzi pracujacych w outsourcingu moze i jest po powrocie, co wcale
                nie oznacza, ze wiekszosc z powracajacych zna jezyk lepiej - bo ile procentowo
                jest osob pracujacych w takich firmach, na ogolna liczbe wracajacych?

                smiem twierdzic ze to ilosc w okolicach bledu statystycznego.

    Pełna wersja