Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      chce zmienic prace .........a protesty rodziny

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 10:33
    Pracuję w szkole i swietnie sie tam czuję , lubie to , odnajduje sie w tej pracy ale po 5 latach chcialbym spróbowac czegos nowego.Po prostu chce zmienic otoczenie,nauczyc sie nowych rzeczy,relacji,wkoncu zmotywowawac sie do porzadnej nauki jezyka obcego i wykorzystywac wszystkie umiejetnosci ktore posiadam. No i odezwały sie głosy rodzinne: masz małe dziecko ( 6 miesiecy), masz pewna prace , wakacje itd.Mam wrazenie ze probuja mi wmówic ze tak nie postepuje matka, ze te kilka tygodni wakacji to dar niebios itd.
    No i co ja mam robić? Lubie prace w szkole w ktorej przebywam praktycznie do 16 kazdego dnia ale czuje ze moge realizowac sie rownie dobrze w innej pracy.Nie kusza mnie te słynne długie wakacje i ferie.No po prostu chce sprobowac gdzie indziej.Czy naprawdę chce zle?Mam dopiero 30 lat i czuje ze moge robic tysiace rzeczy a cało rodzina probuje mi wmowic ze popełniam bład.
    Prosze doradzcie.
      • anula36 Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin 06.03.07, 10:51
        ale kogo rozumiesz pod pojeciem " rodzina"? maz, rodzice, wszyscy na raz?
        masz jakis pomysl na nowa prace? Oszczednosci gdyby sie nie powiodlo?
        Zaplecze do opieki nad dzieckiem gdyby ta nowa praca nie byla jednak do 16 tylko np do 20?
        Jesli tak to zacznij szukac czegos nowego w branzy ktora cie interesuje, ale ze swiadomoscia ze to moze potrwac. A porzadna nauke jezyka obcego warto zaczac juz teraz, bo jego nieznajomosc moze cie dyskawalifikowac na wstepie.
        • Gość: alina Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 11:24
          We wszystkim masz racje.Rodzina - dosłownie wszyscy od meza ( nauczyciela)do jednych i drugich rodzicach konczac , ba nawet rodzenstwo .Do decyzji zmiany pracy podchodze rozsadnie,oszczedzałam ale tez nie rezygnuje zpracy nie majac nowej. jezyka ucze sie narazie sama ale wyparowuje z głowy bo go nie uzywam.Opieke nad dzieckiem mam .Przygotowana jestem na prace nawet do 20 - zreszta pracuje w takze dodtakowo w tzw wieczorówkach i wekendowych szkołach wiec w domu praktycznie mnie nie ma , stad praca w róznych wymiarach godzinowych mnie nie przeraza.Znalazłam branze która mnie interesuje i nawet propozycje pracy.Rodzina nie chce słyszec o tym , bo tam inny rodzaj umowy itd a własciwie braznza podobna (tzw.trener, szkoleniowiec) bo tez nauka - szkolenia ale z osobami dorosłymi, inne wykorzystanie moich umiejetnosci informatycznych , inny warsztat pracy .Mam wrazenie ze maz sie denerwuje i nawet twierdzi ze staram go przegonić, a ja po prostu nie umiem siedziec w miejscu.On na jednym etacie od zawsze a ja na 3-4 posadach.
          • anula36 Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin 06.03.07, 12:29
            w Polsce jeszcze ciagne popularniejszy jest mit matki - Polki niz stawianie na wlasny rozwoj.
            Jezeli jestes przekonana do zmiany pracy, a widze ze przebojowai logicznie myslaca z ciebie osoba - dzialaj, ale w stosunku do meza( malo ambitny facet z kompleksami to kleska dla ambitnej kobiety) i rodziny zacznij uzywac innych argumentow,w stylu, poswiecajaco sie - zapobiegliwych - ze pracujesz na wasza i waszego dziecka przyszlosc, na wspolna godna emeryture, rodzicom mozesz tez delikatnie i od niechcenia napomknac ze z braku odpowiednio wynagradzanej pracy tutaj myslalas o emigracji. Odwrocic kota ogonem - ze rezygnujesz z takiej dobrej posady w szkole i i dzesz na niepewne dla dobra waszej rodziny.Po prostu czasem dla swietego spokoju trzeba troche zmanipulowac bliznich. Zawsze jeszcze mozna byc asertywnym i powiedziec ze to twoje zycie i chesz je przezyc na swoj sposob i rachunek, ale do tego trzeba miec duzo samozaparcia:) Choc trenerowi na pewno asertywnosc sie przyda wiec mozna zaczac trenowac na wlasnej rodzinie;)
            Trzymam kciuki za rozwoj zawodowy.
      • 0tdr0 Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin 06.03.07, 10:57
        Zmieniaj prace poki jestes mloda. W edukacji jest coraz gorzej, coraz wiecej
        burokracji i coraz wiecej durnych przepisow. Im szybciej zmienisz prace tym
        lepiej. Jesli zakusy na likwidacj karty nauczyciela sie sprwadza- to w
        przyszlosci zawsze bedziesz mogla wrocic z pocalowaniem przez dyrektora Twojej
        nogi, bo w szkolach nie bedzie mial kto pracowac.
      • Gość: dcio Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin IP: *.cebit.com.pl 06.03.07, 13:31
        radze przemyslec wszystkie za i przeciw.

        Np wez pod uwage, ze jak zachorujesz to bedziesz musiala przyjsc do pracy, bo na
        twoje miejsce czeka 10 kandydatow oraz to, ze jak podpiszesz umowe o dzielo to
        np w przypadku twojej choroby bedziesz musila placic solidne odszkodowanie za
        nie wywiazanie sie z umowy. Pozatym oczywiscie brak urlopow i dni ustawowo
        wolnych od pracy oraz nizsza emerytura lub jej brak jesli jeszcze nie
        przeprawowalas 15 lat na umowe o prace.
        Musisz wziac takze to pod uwage, czy jak skonczy sie seria kursow twoj maz
        potrafi cie utrzymac.
      • akondze Re: chce zmienic prace .........a protesty rodzin 06.03.07, 13:33
        Jeżeli znalazłaś pracę, która by Cię naprawdę satysfakcjonowała***, to nie
        wahaj się zbyt długo nad zmianą: będziesz dobra to sobie poradzisz, a z głodu
        przecież chyba nie umrzecie, nawet jakby Ci się początkowo nie powiodło...
        Kwestia wygląda tak, że jak człowiek robi coś, co go naprawdę interesuje*** to
        są już ogromne szanse na osiągnięcie sukcesu...

        A co do języka, to nawet kilka/naście minut, ale CODZIENNIE!!! - inaczej będzie
        jak z bohaterem 'Dnia Świra', który przez całe życie nie może opanować
        angielskiego...


        ***trzeba się nad tym zastanowić, czy tak faktycznie jest, a nie np. tylko
        pierwsze zauroczenie potencjalnymi nowymi perspektywami, słomiany zapał, który
        szybko minie itp...

        ----------
        ...skwak?
    Pełna wersja