Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit?

    IP: 195.117.149.* 06.05.03, 08:37
    Hi,
    Tak się zastanawiam, czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie. Jak
    wiadomo, dwa razy w miesiącu w Biuletynie Służby Cywilnej publikowane są
    ogłoszenia dotyczące konkursów na stanowiska w Służbie Cywilnej. Nie
    słyszałem jednak o nikim, kto by taki konkurs wygrał bez układów. Natomiast
    wiem o pewnej znajomej znajomej, która - posiadając wykształcenie podstawowe -
    po znajomości dostała wskutek konkursu pracę - bynajmniej nie sprzątaczki -
    w Urzędzie Skarbowym Wrocław-Krzyki.
    Procedura konkursowa jest w tym przypadku skomplikowana, wiąże się z
    przygotowaniem całego morza papieru. Bezrobotni tracą pieniądze na drukowanie
    jakiś oświadczeń i na znaczki, nie wspominając o czasie. Czy te inwestycje
    mogą się zwrócić?
      • Gość: Marianna Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.05.03, 08:59
        Mnie się wydaje że to zupełny kit. Mój mąż przez pewien czas szukał pracy (na
        szczęście znalazł) i wysłał kilka aplikacji do USC. W wielu miejscach spełniał
        wszystkie wymagane warunki, a w niektórych nawet je przekraczał. Był zapraszany
        na rozmowy do różnych również renomowanych firm, natomiast nawet raz nie
        odezwano się do niego z USC. Rozmawialiśmy na ten temat i doszliśmy do wniosku,
        że to nie może być przypadek. Jestem pewna, że te wszystkie wakaty są
        ustawione, natomiast ponieważ ustawowo wymagane są pewne procedury, więc robi
        się "lewe" konkursy, które i tak wygrywają "znajomi". Naprawdę szkoda czasu na
        przygotowywanie dokumentów. Dopóki w Polce będzie królowała korupcja, dotąd
        kwalifikacje w państwowych posadach będą miały drugorzędne znaczenie. A że tak
        jest możemy się przekonać korzystając z usług państwowych urzędów, gdzie na
        ogół brak kompetencji RAZI. Niestety.
      • Gość: inga Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: 195.116.133.* 06.05.03, 09:03
        jestem jedną z tych osób, które dostały pracę odpowiadając na ogłoszenie w
        Biuletynie Służby Cywilnej, a żadnych układów nie miałam. W sumie przez kilka
        miesięcy odpowiedziałam na ok. 6-8 ogłoszeń, z czego dostałam zaproszenie na 3
        rozmowy. Zdaję sobie sprawę, że wiele konkursów to fikcja, ale mój własny
        przykład (tudzież kilku znajomych) pozwala wierzyć, że na jakąś częśc stanowisk
        kandydat nie został wyłoniony w przedbiegach.
        • Gość: wiem Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 09:19
          wiem skądś, ale nie powiem skąd (warszawa)
          ogłoszenia na niskie stanowiska, lub te na które potrzeba wysokich kwalifikacji
          informatycznych są prawdziwe w pewnej części, jednak pozostałe już mają "znany"
          wynik
          poprostu jest obowiązek przeprowadzenia konkursu i tylko dlatego ukazują się
          one w biuletynie
          nie wiem jak w terenie, ale w Warszawie ponad 80 % już jest obsadzonych przed
          publikacją
          • losiu4 Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? 06.05.03, 10:21
            Gość portalu: wiem napisał(a):

            > wiem skądś, ale nie powiem skąd (warszawa)
            > ogłoszenia na niskie stanowiska, lub te na które potrzeba wysokich kwalifikacji
            > informatycznych są prawdziwe w pewnej części, jednak pozostałe już mają "znany"
            > wynik
            > poprostu jest obowiązek przeprowadzenia konkursu i tylko dlatego ukazują się
            > one w biuletynie
            > nie wiem jak w terenie, ale w Warszawie ponad 80 % już jest obsadzonych przed
            > publikacją

            ja znam sytuacje w urzedach na prowincji z opowiadan osob ktore mialy tam staz z urzedu pracy. Faktycznie,
            wiekszosc tych co lepszych stanowisk obsadzona jest przez znajomosci, niemniej jednak sa przypadki zatrudniania
            osob 'obcych'. Szczegolnie, gdy sa to stanowiska wymagajace jakiejs specjalistycznej wiedzy, a nie jedynie
            umiejetnosci przekladania papierkow z kupki na kupke

            Pozdrawiam

            Losiu
        • Gość: Paweł Z. Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: 195.117.149.* 06.05.03, 10:09
          Dzięki. Przekażę tę informację żonie. Wysyła od pół roku miesięcznie
          kilkanaście ofert, na razie była na dwóch rozmowach, ale bez jakichkolwiek
          efektów. Więc przestaje jej się chcieć. Ja to rozumiem, bo ilość papierów
          wymaganych przy okazji konkursu jest przytłaczająca.
          A - jeśli można wiedzieć - w jakiej instytucji pracujesz? Urząd skarbowy?
          Wojsko? Urząd wojewódzki?
          Żona skończyła dwa fakultety: podatki i rachunkowość i najbardziej boli ją to,
          że nie dostała żadnego zaproszenia z urzędu skarbowego czy izby skarbowej, a w
          BSC takich ogłoszeń jest najwięcej.
          • Gość: inga Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: 195.116.133.* 06.05.03, 13:19
            jeśli pytanie było m. in. do mnie to:
            pracuję w jednym z ministerstw, studia na UW, pewne doświadczenie zawodowe,
            stanowisko, na którym obecnie pracuję wymagało przede wszystkim dobrej
            znajomości języków obcych.
          • Gość: wiem Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 15:13
            a jeżeli pytanie do mnie to znam zarówno wojsko (sztab główny), komendę
            stołeczną policji, kancelarię premiera, także o tych instytucjach myślałem
            o ostatnie wydażenia w łódzkim teatrze (Kropiwnicki kontra aktorzy)
            dopiero pokazuje w jakiej atmosferze nieraz odbywają się "mianowania"...
            samemu jeszcze mogę dodać PKP
            co do urzędu pracy:
            nie wszystkie oferty można "zobaczyć", są takie, które od razu lądują w
            szufladzie, aby "poczekać na odpowiednią osobę"
            przykro mi ale tak to wygląda
            próbować można, tak jak z totolotkiem, od czasu do czasu ktoś wygrywa
            wiem po swojej rodzinie i znajomych, że kwalifikacje to mało istotna rzecz...
            • gacus2 Re: Czy praca w służbie cywilnej to zupełny kit? 06.05.03, 15:23
              Gość portalu: wiem napisał(a):


              > samemu jeszcze mogę dodać PKP

              W PKP nie dostaniesz pracy nei majac ustawionej rodziny conajmniej do 3
              pokolenia. Mowi Ci to kolejarz.(niestety!!!)
              > co do urzędu pracy:
              > nie wszystkie oferty można "zobaczyć", są takie, które od razu lądują w
              > szufladzie, aby "poczekać na odpowiednią osobę"
              > przykro mi ale tak to wygląda
              > próbować można, tak jak z totolotkiem, od czasu do czasu ktoś wygrywa
              > wiem po swojej rodzinie i znajomych, że kwalifikacje to mało istotna rzecz...
              Chcoiaz ja akurat przyszedlem z ulicy (podobno 6 miesiecy szukali kogos na
              stanowisko, ale z francuskim i wloskim w koncu nie znalezli)
    Pełna wersja