Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca w salonie Orange

      • Gość: Neo Re: praca w salonie Orange IP: *.ukw.edu.pl 02.03.11, 09:44
        Pracowalem w firmie jako tajemniczy klient przez 2 tygodnie. Wlasnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze firma jest niepowazna. Dziala na zasadzie kogo lubimy tego szanujemy, kogo nie lubimy to juz nie.

        Praca jest dwuzmianowa od 8-16 oraz pory pozniejsze. Kubiki (miejsca pracy) sa brudne, zawszone, zapomnij ze jestes zdrowy podczas pracy, bo chorujesz na coraz to inna chorobe i twoja rodzina takze.

        Jesli mowia ze cos placa, to zaluj, bo placa niby podstawe i dodatki. Szef poprzez kordynatora obwieszcza, ze sa konkursy, przy czym szef zbiera punkty i wyjezdza w ramach tych punktow na wakacje. W takim razie po co sa konkursy i dla kogo?

        Na duzej sali pracuje telemarketer (choc sa i inne mniejsze), jedna duza (syf straszny, listy obecnosci znikaja, dlugopisy gina, umowy nie maja podpisanej wysokosci wynagrodzenia na wstepie - jak tego nie masz, to jak udowodnisz, ze pracowales, skoro tak klamia?)

        Duza sala posiada centralne podium na ktore jak Bog wstepuje szef i w ramach Hitler Jugend instruuje i obserwuje prawie jak w zakladzie karnym wszystkich pracownikow. Jak sie narazisz, lecisz, jak powiesz zle ze skryptem, tak samo, a sprobuj sie nie wpisac na liste, to za pozno, bo "leci to do ksiegowej" codziennie! Tylko glupi by w to uwierzyl.

        Baza danych na jakiej pracuje sie, to nic innego jak kartki papieru, z lewej firma a daleko z prawej telefon - uwaga potrzebna linialka :( jak nie masz, jest ciezko sie polapac.

        Sprzedaz jest prawie zerowa, poniewaz baza ma rok i wiekszosc klientow zalozyla blokade zastrzezonych albo nienawidzi Orange. Ciekawe dlaczego? Przeciez kazdy sie domysli, ze palac za soba mosty, olewajac klienta "cieplym moczem" kolejny telemarketer straci czas. A chodzi Wam o zamowienia, o ktore Was pociskaja.

        Motto przednie
        Dzwonimy "glosno, pewnie i wyraznie", chorowac Wam i rodzinom nie wolno, pracowac w innej firmie, albo studiowac nie wolno, bo jestesmy nieambitni i boimy sie konkurencji. A wlasnie idac teraz do konkurencji, bedziemy stanowczo ja popierac, przemilczajac firme imieniem Orange oraz Centrum Obslugi Biznesu (COB), ktorego zarowno pracownicy (zazdrosc, zawisc, brak wyobrazni, ambicji) jak i szef (to samo) olewaja wszystkich i slepo wierza, ze baza danych jest cud miod i orzeszki.

        W skrocie: nigdy nie polecam kontaktu z ta firma, organizowane poprzez Direct Recruitment.

        Wam szczerze odradzam o ile nie macie co robic i 800 zl podstawy Wam w zupelnosci wystarcza do przezycia na studiach, ktorych nie mozecie kontynuowac z powodu pracy o charakterze obozu koncentracyjnego z Hitlerem na topie w ambonie.

        Nie spodziewajcie sie jednak, ze otrzymacie zaplate, co oznacza w wiekszej mierze, ze chetnie mozemy wybierac sie do prokuratury celem zlozenia wniosku o popelnieniu przestepstwa: brak zaplaty lub publiczne osmieszenie. W koncu jak to mowia prawnicy "dura lex sed lex" albo prosciej "dajcie czlowieka a znajdziemy paragraf". Oni sie juz firma Centrum Obslugi Biznesu oraz Direct Recruitment sami zajma osobiscie.

        Powodzenia w dalszym szukaniu pracy i omijaniu tego typu firm, w ktorych chcecie pracowac bez sprawdzenia prawdziwej historii w internecie. Nie dajcie sie zwiesc.
        • karrinkaa Re: praca w salonie Orange 17.03.11, 23:00
          to straszne co piszecie, ale niech będzię przestrogą!!!
          • Gość: pikus z PRT Gdańsk Re: praca w salonie Orange IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 00:12
            CMOKNIJTA MNIE W POMPĘ !
      • Gość: gosc Re: praca w salonie Orange IP: 178.73.49.* 09.04.11, 10:36
        Krótka powiastka o salonie franczyzowym.

        Oczywiście wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne i zbieżność z faktami, oraz osobami jest czysto przypadkowa…

        Był sobie salon moreli w Stolicy, zespół sprzedażowy był zgrany, klienci chwalili obsługę, która oprócz standardu uwzględniała ludzkie podejście do klienta (nie petenta). Plany były realizowane, pozyskanie i propozycja na maksymalnym dla tamtejszego potencjału poziomie. Wystarczyło odpowiednio prowadzić zespół sprzedażowy, zadbać o rozpoznawalność placówki, stworzyć atmosferę sprzyjającą osiąganiu wspólnego celu jakim jest jak najlepsze funkcjonowanie punktu, oraz maksymalizację rentowności w założeniu budżetu wewnętrznego. Niby proste, a jednak…
        Pewnego dnia pewna Pani, będąca RKS danego partnera moreli wpadła na pomysł iż idealnie by było obsadzić na stanowisku kierownika tego salonu osobę mającą dużego i jedynego plusa – pochodzącą z jej rodzinnego miasteczka. Ach, ze świecą szukać takiej osoby – ileż drogi czytelniku znasz osób, które nawet w doświadczeniu zawodowym potrafią zrobić błąd ortograficzny i napisać „Saolonu”, „Przedstawiciel chandlowy”. Nowa Pani kierownik nie jest osobą całkowicie pozbawioną rozumu – zdaje sobie sprawę iż nie zna absolutnie sprzedawanej oferty, nie potrafi prowadzić (nie mylić z wydawaniem poleceń) grupy pracowników, nigdy nie miała doświadczania w zarządzaniu zespołem ludzkim, a jedyne jej doświadczenie w salonie moreli oscylowało wokół kaso-recepcji. Cóż, taka szansa się już nie powtórzy, więc dumnie podkreślając swoje kierownicze stanowisko ceduje na wszystkich dookoła swoje obowiązki, aby siedzieć sobie spokojnie na zapleczu i udawać całoetatowe wypełnianie formatek. To można zrozumieć, gdyż każdy boi się ujawnić swoją niekompetencje, lecz jak wytłumaczyć brak chęci pomocy w codziennym dbaniu o salon? Czyżby Pani kierownik osiągnęła tak wysoki poziom świadomości iż nie wie co to zlew i mop? Niekompetencje dostrzegli współpracownicy, mający o wiele większe doświadczenie, wiedzę i umiejętności, więc jak tu autorytet zbudować? Nie wystarczy przecież tylko podlizywać się do przełożonych i oczerniać resztę zespołu. Wszyscy dookoła podśmiewają się z tępoty i gaf popełnianych na każdym kroku, skrzętnie chowanych pod maską pewności siebie. Niestety o codziennych potknięciach słychać już w całej stolicy, ciężko być przecież adresatem żartów i drwin innych kierowników. Hmm, wystarczy zwolnić kogoś, inną osobę która umiejętnościami i doświadczaniem w każdej chwili mogłaby obnażyć braki Pani Kierownik także usunąć i rozpocząć szaleńczą rekrutacje… Niestety, bezskutecznie, a gdy już potencjalny pracownik zostanie przyjęty musi polegać na sobie i reszcie zespołu, bo Pani kierownik nie jest w stanie przekazać brakującej (jej także) wiedzy. Odsyła więc do instrukcji i regulaminów. Z racji na powyższe, a także wrodzoną tępotę połączoną z źle postrzeganą ambicją Pani kierownik skutecznie zniszczyła atmosferę w pracy, sprawne funkcjonowanie salonu. Dzięki wysiłkom innych konsultantów plany sprzedażowe są realizowane, więc przełożeni myślą iż zakompleksiona Pani kierownik radzi sobie doskonale, lecz jak długo da się tak ślizgać?
        A teraz zagadka – o kim ten krótki tekst mógłby być?
      • Gość: xx Re: praca w salonie Orange IP: *.stk.vectranet.pl 05.05.11, 20:16
        Z TEGO CO WIEM TO ORANGE TO DAWNA IDEA OBAWIAM SIE ZE POPRACUJESZ W IDEI DLA IDEI
        • Gość: Lord Re: praca w salonie Orange IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.12, 08:09
          Niestety praca w salonach sprzedaży jest gorsza z roku na rok. Ciągła presja, wymagania, krzyk, popędzanie.... No i oczywiście najniższa krajowa. Co tu się rozpisywać - wystarczy posłuchać na YT - www.youtube.com/watch?v=0Bt9lVPCdLk&list=PL94F618C360380675&feature=plcp
      • Gość: gostek Re: praca w salonie Orange IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.12, 13:38
        orange rowadzi politykę czysto oszukańczą i to od wielu lat, sprzedaje klientom mało że z góry wiadomo telefony, które są uszkodzone już fabrycznie !! i wiadomo że będą reklamacje klientów całymi setkami, to poza tym wciska się telefony takie, które dają wymierne korzyści tylko kierownikom salonów ( bo to oni dostają za to wycieczki wyjazdowe za granicę) a sprzedawcy otrzymują nakaz, określony konkretną ilością!! wciskania konkretnych modeli dostając w zamian jakiś śmieszny gadżet o ile wykona tzw plan wciskania na 100% w danym miesiącu
        W takich miejscach pracują najczęściej ludzie bez skrupułów, którzy zasady etyki i uczciwości mają tylko wypisane jako piękne hasła, natomiast dwulicowość postępowania wobec klientów wyraża się tylko w słupkach raportów na ile udało się oszukać klienta wymuszając takie postępowanie na sprzedawcach którzy i tak dostają tylko za to grosze, tych którzy mają w sobie minimum człowieczeństwa i nie poddają się ogłupiającym rygorom korporacji, są brutalnie zwalniani i zmuszani odchodzić w niesławie, bo w takich firmach jak w całej Polsce „pracują” głównie osoby, które za cel mają tylko własną pazerną korzyść i nieważne jak daleko posunąć się trzeba do kradzieży i oszustwa, byle tylko urwać dla siebie jak najwięcej
        W życiu nie spotkałem się z takim ku...twem, złodziejstwem i celowym oszukiwaniem klientów jak w pracy w tej sieci. Dokumenty na te tematy po usunięciu danych klientów będą publikowane na stronach żeby przestrzec przed decyzją istnienia w tej sieci, prymitywy jakie zarządzają punktami sprzedaży nie mają zielonego pojęcia o tym co to jest chociażby praktyka minimalnych manier kulturowych
        • Gość: lilka Re: praca w salonie Orange IP: *.centertel.pl 07.07.13, 16:37
          Na szczęście ty masz "maniery kulturowe"jak należy i bardzo bujną wyobraźnię.
      • orangeekspert1 Obsługa klienta w Salonie Orange 12.07.12, 09:09
        Witaj gostek,

        Każdy klient, który odwiedza nasz salon jest traktowany indywidualnie i jeśli masz na myśli oferowane telefony to pracownik może jedynie proponować dany model, który według niego będzie najlepszy biorąc pod uwagę konkretne potrzeby osoby zainteresowanej. Ostateczną decyzję podejmuje zawsze klient. Każdy telefon jest sprawdzany przez producenta przed dostarczeniem do naszych Salonów. Jeżeli spotkałeś się z przypadkiem oszustw bądź innych negatywnych praktyk, które nie powinny mieć miejsca skorzystaj z formularza dostępnego na profilu Oranga Polska, na Facebooku www.facebook.com/orangepolska/app_278559028851067. Sprawdzę to dla Ciebie i postaram się pomóc. Każdy tego typu sygnał jest dla nas bardzo cenny.

        Pozdrawiam
        Tomek
        • Gość: kolejkowicz Re: Obsługa klienta w Salonie Orange indywidualna IP: *.play-internet.pl 31.08.12, 15:47
          czekanie w salonie orange ostatnio zajęło mi na Ursynowie 1,5 godz , bardzo przyjemne uczucie traktowania indywidualnego, strona Orange w moim temacie nie działała, w duchocie nalezało poczekać , tych indywidualnych czekających było chyba 10-ciu razem ze mną,
          • Gość: gosiak Re: Obsługa klienta w Salonie Orange indywidualna IP: 212.160.172.* 23.11.12, 13:00
            Mam pytanie jak sa ubrani pracownicy orange? czy jest wymóg noszenia koszul czy pracownik dostaje firmowa koszule z logo?
            • orangeekspert1 Re: Obsługa klienta w Salonie Orange indywidualna 30.11.12, 11:19
              Gość portalu: gosiak napisał(a):

              > Mam pytanie jak sa ubrani pracownicy orange? czy jest wymóg noszenia koszul czy
              > pracownik dostaje firmowa koszule z logo?

              W przypadku Salonów obowiązuje określony rodzaj stroju m.in. firmowe koszule lub koszule w kolorze czarnym. Przed podjęciem pracy każdy pracownik jest informowany o tym, jaki strój jest wymagany.
      • evil_peploid Re: praca w salonie Orange 29.11.12, 10:44
        zwolnij się od razu
      • polskidenwer Re: praca w salonie Orange 05.12.12, 09:39
        Pamiętam kiedyś byłem na rozmowie w salonie orange... wymagania z kosmosu, wykształcenie wyższe, 2 języki i doświadczenia za 1200 zł miesięcznie :/ śmiech na sali
      • nekrolajt Re: praca w salonie Orange 08.02.13, 12:06
        Kurcze ja współczuje osobom, które tam pracują jako telemarketer. Muszą nie raz spotkać się z chamstwem, ponieważ ludzie są uczuleni na to, że ktoś próbuje im coś wciskać przez telefon. Mój kolega kiedyś nawet pozwał taką osobę, że go obraziła przez telefon.


        --
        kostka granitowa cennik
      • house1983 Re: praca w salonie Orange 09.02.13, 01:40
        Zależy jaki salon i gdzie, znam salony gdzie ludzie pracują lata i salony gdzie szukają kogoś co 3 miesiące.
        Swego czasu pracowałem w TP w dziale technicznym więc miałem luz ale telemarketerzy, mobilni sprzedawcy i obsługa salonów jak nie miala wyników sprzedażowych to dostawali kopa.
        Przykro to mówić ale w sprzedaży zwlaszcza w korporacjach liczą się tylko exelowe rekordy.
        • Gość: .... Re: praca w salonie Orange IP: *.ists.pl 15.02.13, 13:19
          ja wlasnie dostaalm prace w saloine orange w krakowie zaproponowali mi na pierwsze trzy miesiace umowe o prace wynagr 1600 brutto +premie, ale na stanowisko pełnomocnika handlowego(czyli jakby konsultant)
          • Gość: x Re: praca w salonie Orange IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 18:16
            Hej!! Pracujesz jeszcze w tym salonie?? Jak się pracuje i jak płacą - nadal tak słabo jak piszesz??
            Napisz jak jest.
      • Gość: Aśka Re: praca w salonie Orange IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 15:30
        Hej, ja przez długi czas pracowałam w call center, 6 godzin dziennie od pon do piątku. Później dostałam się do salonu który mieści się w galerii handlowej (partner). Szczerze? Wydaje mi się ze należę do lepszych sprzedawców naprawdę lubiących prace z ludźmi, w obsłudze klienta a jednak w tym momencie zarabiam mniej niż poprzednio w call center pracując 6h. Pracuje po 12,5 h w systemie zmianowym. Z jednej strony system dobry bo więcej wolnego wychodzi z drugiej strony system masakryczny... weekendy pracujące, jak ktoś jest chory czy ma urlop na żądanie musisz za niego tyrać... Oprócz obsługi klientów często musisz pracować tez na kasie (nie w każdym salonie) bo to albo ktoś chory, albo ktoś się zwolnił... oprócz sprzedaży kasowej, musisz robić wysyłkę dokumentów, sprawdzać magazyn i kupę innych rzeczy z tym związanych, jeśli pracujesz długo to masz przesrane bo wymagają abyś był częściej, każdego przyuczał, pomagał itp... Dodatkowo musisz pamiętać ze masz obowiązek sprzątania... Jeśli chodzi o witryny musisz je myc przed praca albo po pracy... nikogo to nie obchodzi - ma być czysto i Ty to masz robić. Ja akurat pracuje w salonie gdzie premie są uznaniowe... czyli czy sprzedam dużo czy mało kasę mam mniej więcej taka sama. Zazwyczaj jest to ze wszystkim jakieś 1500 zl, zdarzają się miesiące kiedy jest maks 1800 ale to maks.... a i jeszcze ważna rzecz... masz obowiązek zawsze mieć tel służbowy przy sobie, jak masz wolne masz odbierać, jak masz wolne masz odpisywać na maile i jak masz wolne musisz robić jakieś szkolenia w systemie on-line. Nie dajcie sobie wejść na głowę... ja akurat na to nie pozwalam i jakoś sobie z tym radze. Dziś byłam na rozmowie o prace w banku, co prawda widziałam tez negatywne opinie o bankach ale chce jak najszybciej wyrwać się z tego salonu i przede wszystkim z pracy w galerii. Pozdrawiam :)
    Pełna wersja