Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale...

    28.03.07, 13:46
    Mam wrażenie, że płeć żeńska to zawsze dla pracodawców problem. Jak są młode
    i nie maja dzieci, to jest problem - no bo zawsze mogą mieć. Jak mają dzieci,
    to też źle - bo choro by dzieci, zwolnienia, wywiadówki itp. Jak dzieci są
    dorosłe - tez się nie podoba. No bo trzeba zająć sie wnukami albo starszymi
    rodzicami. Kurcze, czy kiedyś to, że jestem kobietą nie będzie dla pracodawcy
    problemem? Macie podobnie, czy tylko ja mam takiego pecha?
      • Gość: corgan w latach 90 ciągle mówino "nie ma bezrobocia" IP: *.chello.pl 28.03.07, 13:57
        bo np. jakaś tam pani z HR w TV bełkotała że szukała osoby z 2 językami po
        studiach i z 5-letnim doświadczeniem więc wniosek "w Polsce nie ma bezrobocia
        tylko są same nieroby".

        Tak samo można spokojnie powiedzieć "w Polsce nie brakuje ludzi do pracy" tylko
        pracodawcom coś się wiecznie nie podoba, a to ktoś za młody, a to za stary, a
        to przed ciążą, a to w ciązy, a to po ciąży, a to z małym dzieckiem, a to z
        duzym dzieckiem, a to z kilkoma dziećmi, a to za mało doświadczenia, a to za
        dużo, a to z "niemodnym wykształceniem", a to zbyt wykształcony, za to za mało
        języków, a to za dużo języków, a to pracownik "za bardzo zużyty", a to za mało
        obyty, a to zbyt sfrutrowany, a to za brzydki, a to za gruby, a to zbyt
        energiczny, a to za wolny, a to za dokładny...

        > Kurcze, czy kiedyś to, że jestem kobietą nie będzie dla pracodawcy
        > problemem?

        To nie ty masz problem. To pracodawcy mają problem. Sami ze sobą zresztą.
        Dlatego teraz dostali dostali skuczrów jelit na myśl, że muszą stawić czoła
        konkurencji i nie ma już "tysięcy na wasze miejsca".
      • Gość: rekrutujaca Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... IP: *.centertel.pl 28.03.07, 14:17
        z mojego dośwaidczenia moge powiedzieć że masz pecha. zatrudniam i ani razu nie
        zapytałam o plany ciążowe czy wykaz l-4 jakie pani musiała brać na opike nad
        chorym dzieckiem. Ostanio nawet chcieliśmy zatrudnić panią która sama
        opowiadała na rozmowie o chorym dziecku i jego rehabilitacji. miała swietne
        kompetencji i to było istotne. Sama jestem kobietą i planuję być mamą ale musze
        najpierw na to zarobić i nie utrudniam tego innym.
        • asia96301 Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... 28.03.07, 15:06
          ostatnio moja koleżanka opowiadała, że na rozmowie kwalifikacyjnej zapytano ją
          czy ma męża. - Nie mam - odpowiedziała.
          - A własne mieszkanie pani ma? Czy wynajmuje pani? - drażyli.
          - Wynajmuje - odpowiedział
          - Sama czy z kimś - zapytano
          - Z kims - odpowiedziała
          - A z kolezanką czy z kolegą?

          Bez komentarza...
          • Gość: ania Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 15:11
            to wszystko jest gorzej niz chore. Rzad namawia ludzi do pozostania w pl tylko
            dajcie nam prace to zostaniemy. Ja szukam juz 27 miesiecy pracy i teraz
            podjelam decyzje o wyjezdzie bo ile mozna szukac pracy mam juz dosc kazdy
            pracodawca ma jakies glupie wymogi zeby tylko utrudnic zycie przy rekrutacji
            bezrobotnym a sam jest nie za bardzo wyksztalcony
          • 0tdr0 Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... 28.03.07, 15:43
            Kiedys mialem podobne pytanie, mimo ze jestem mezczyzna (nie wiem po kiego takie
            dane pracodawcy potrzebne). Radze pzrekuawc takie pytania na swoja korzysc
            udajac, ze nie wiemy po co im takie dane. Dobrym wyjsciem jest odpowiedz
            sugerujaca, ze mamy spora motywacje, zeby miec w firmie stale zatrudnienie i
            dobrze pracowac- potrzebujmy pieniedzy, zeby sie usamodzielnic, potrzebujemy
            pieniedzy, zeby dalej mieszkac samemu, potrzebujemy pracy i pieniedzy, zeby w
            ciagu najblizszych paru lat bylo nas stac na mieszkanie lub na kredyt. Odpowiedz
            wprost jaki jest nasz stan cywilny czy plany rodzinne mozna ominac w ten sposob.
            • stefania31 Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... 29.03.07, 13:49
              mnie najbardziej wkurza to, ze trzeba tak lawirować zamiast zwyczajnie
              podziękowac i wyjść. Bo kazdemu zależy na pracy.
      • Gość: f. Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 14:15
        prawda jest taka że na wstępie kariery, dyskryminowane są nie kobiety a
        mężczyźni, zaś z czasem na zasadzie równowagi szala trudności zaczyna się
        przechylać na niekorzyśc kobiet....proste...
        • 0tdr0 Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... 29.03.07, 19:37
          Zgadzam sie w 100%. Kobiecie poki jest mloda o wiele latwiej dostac sensowna
          praca. Pozniej (jesli zamezna albo juz nie w najbardziej "wyjsciowym") wieku juz
          nie.
          Ogolem jednak wydaje mi sie, ze kobiety maja sie gorzej.
          • lenchen Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... 29.03.07, 19:46
            Nie zawsze tak jest. Od paru miesięcy pracuję w biurze, w którym pracuje 130
            osób (niemiecki koncern). Z tych 130 osób 85% to kobiety (na oko), z czego 3/4
            z nich jest przed 30-stką. Nie ma dyskryminacji ani żadnych głupich pytań/obaw
            typu żeby nie daj Boże pani nam tu nie zaszła w ciążę!!
            • Gość: corgan a któraś z tych kobiet juz zaszła w ciążę? IP: *.chello.pl 29.03.07, 20:56
              bo firmy niemieckie są słynne (przynajmniej te w Polsce, nie wiem jak w
              Niemczech) że niespecjalnie przepadają za kobietami w ciąży albo po ciąży. Tak
              samo jak za kobietami które można by awansować.

              > Nie ma dyskryminacji ani żadnych głupich pytań/obaw
              > typu żeby nie daj Boże pani nam tu nie zaszła w ciążę!!

              Wszystko okaże się jeśli któraś z Was zajdzie w ciążę - wtedy zobaczymy jaka
              jest lolajność Waszej firmy.
              • Gość: hiolka Re: a któraś z tych kobiet juz zaszła w ciążę? IP: *.crowley.pl 29.03.07, 22:34
                > bo firmy niemieckie są słynne (przynajmniej te w Polsce, nie wiem jak w
                > Niemczech) że niespecjalnie przepadają za kobietami w ciąży albo po ciąży. Tak
                > samo jak za kobietami które można by awansować.

                A skad takie wiesci? Pracuje w niemieckiej firmie - wszystkie kolezanki, ktore rodzily w ostatnich latach, bez problemu powrocily na zajmowane "przed dzieckiem" stanowiska. Niektorym udalo sie dorobic nawet dwojki potomkow, firma w zaden sposob nie utrudniala im powrotu do pracy ani nie probowala sie ich pozbyc w tym okresie.
                Troche przesadzona ta "slawa". To samo dotyczy awansow - zdarzaja sie, na wszystkich szczeblach...
              • lenchen Re: a któraś z tych kobiet juz zaszła w ciążę? 31.03.07, 09:57
                Aktualnie jest parę kobiet w ciąży, dwie moje bliższe koleżanki - w tym jedną z
                nich zatrudniono w 3 miesiącu ciąży! Mają podpisane umowy i zapewnienie, że
                mogą wrócić po porodzie i urlopie do pracy.
      • Gość: Smakosz Re: Kobieta - pracownik - zawsze jakieś ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 20:49
        > Mam wrażenie, że płeć żeńska to zawsze dla pracodawców problem.

        Twoje wrazenie jest sluszne. Postaw sie w sytuacji pracodawcy. Sensem istnienia
        firmy jest przynoszenie zysku a nie prowadzenie dzialalnosci charytatywnej.
        Ryzyko zatrudnienia kobiety jest wieksze niz ryzyko zwiazane z zatrudnieniem
        mezczyzny. Poza tym statystycznie rzecz biorac kobiety maja IQ o 5 punktow
        nizsze niz mezczyzni. Statystycznie.
        • Gość: corgan skoro dla pracodawców ciąża to taki problem IP: *.chello.pl 29.03.07, 21:00
          to może by tak zwolnić ich z tego cieżaru? Wystarczy podnieść CIT z 19% na 20%
          i dodatkowymi wpływami pokryś zasiłki macierzyńskie, pielęgnacyjne. Operacja
          prosta, nieskomplikowana.

          > Poza tym statystycznie rzecz biorac kobiety maja IQ o 5 punktow
          > nizsze niz mezczyzni. Statystycznie.

          Za to żyją dłużej. Też statystycznie.
          • asia96301 Re: skoro dla pracodawców ciąża to taki problem 30.03.07, 14:56
            A mężczyźni statystycznie więcej czasu spedzają na biurowych pogaduchach. A
            częśc macierzyńskiego, cały wychowawczy i zwolnienia na dziecko może brać także
            ojciec. Statystycznie wiekszość dzieci ma i ojca i matkę. To dlaczego w pracy
            dziecko ma tylko kobieta?
            • Gość: Smakosz Re: skoro dla pracodawców ciąża to taki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 10:56
              Mezczyzni maja problem z karmieniem piersia.
              Na tym portalu jest tez gdzies forum dla feministek. Pewnie wywolasz tam poklask
              Twoimi rozmysleniami na temat roli kobiety i mezczyzny.

              > częśc macierzyńskiego, cały wychowawczy i zwolnienia na dziecko może brać także
              > ojciec. Statystycznie wiekszość dzieci ma i ojca i matkę. To dlaczego w pracy
              > dziecko ma tylko kobieta?
              • stefania31 Re: skoro dla pracodawców ciąża to taki problem 02.04.07, 12:24
                No tak Syjoniści do Syjonu, feministki do getta ;-)
                Ps: wychowanie dzieci to nie tylko karmienie piersią. Zwłaszcza, że zwykle nie
                trwa to dłużej niż rok. Wychowawczy trwa trzy lata
    Pełna wersja