otojestem
30.03.07, 17:54
Witam, chciałam sie przywitać. Pierwszy raz tu do was trafiłam :)
Może wy mi możecie pomóc. Szukam kogoś kto sie zna na sprawach kadrowych, bo
mam lekki metlik w głowie.
Od maja do lipca pracowałam na pól etatu, od sierpnia przesłam na cały etat.
Po trzech miesiącach mieli mnie zwolnić, bo się okazało, że moje pół etatu
jest nie potrzebne, więc załatwiłam sobie od 5 sierpnia wakacje. Przaktycznie
z dnia na dzień (30 lipca) okazało się że sytuacja się zmieniła i jest dla
miejsce na cały etat. Szefowa załatwiła z kadrami że mogę jechać na te wczasy
(5 dni), ale mam wszystkie godziny oddać (tak uczyniłam, oddałam 40 godzin).
Oprócz tego miałam jeszcze jakieś trzy dni urlopu w międzyczasie.
Dzisiaj przyszedł wykaz urlopu. Okazała się że na ten rok mam 20 dni, z czego
w tamtym roku wzięłam o 4 dni za dużo, czyli zostało mi na ten rok 16 dni.
Dlaczego tak? Bo jeżeli trzymać sie zasady 1/12 urlopu za każy przepracowany
miesiąc, to ja to rozumiem tak że za te trzy miesiące (3x0.8) mam 2,5 dnia, a
za 5 miesięcy licząc do grudnia mam 8 dni (5x1,6), to skad wogóle te 4 dni za
dużo wybranego urlopu?