Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rezygnacja z pracy po 3 dniach

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 22:12
    witam, przepracowalem 3 dni, umowa na czas 6 miesiecy, okres wypowiedzenia w
    umowie 2 tyg. Dostalem inna, 2 razy lepsza finansowo oferte, ale musze zaczac
    prace od zaraz. Moge zerwac umowe z dnia na dzien? Jakie beda konsekwencje?
      • krzysztofsf Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach 17.04.07, 01:05
        Gość portalu: pracus napisał(a):

        > witam, przepracowalem 3 dni, umowa na czas 6 miesiecy, okres wypowiedzenia w
        > umowie 2 tyg. Dostalem inna, 2 razy lepsza finansowo oferte, ale musze zaczac
        > prace od zaraz. Moge zerwac umowe z dnia na dzien? Jakie beda konsekwencje?

        Tak OT - a jakby pracodawca ci dzis powiedzial, ze wlasnie zhnalazl dwa razy tanszego pracownika od zaraz?.....
        • Gość: pracus Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:51
          Dwa razy tanszego pracownika? Absolutnie nie mozliwe! Chyba ze sam sie
          zglosisz!
      • Gość: hmmm Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach IP: *.eranet.pl 17.04.07, 02:37
        a co Ci zrobi? Nie zapłaci za 3 dni? ;) No może jeszcze wywalić Cię z roboty. :D
        Dyscyplinarnie. Tylko kto sie o tym dowie skoro nigdy nigdzie nie wpiszesz. :)
        spox ja bym jednak poszedł renegocjować kasę. A jak nie zapłaci to bym sobie na
        nim ulżył że podły kapitalista. hehehhe potem Cię wywali, ale przecież tobie to
        lotto. :D Weź się zabaw byle bez świadków. ;)
        • jwojciec Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach 17.04.07, 03:10
          > a co Ci zrobi? Nie zapłaci za 3 dni? ;) No może jeszcze wywalić Cię z roboty

          Poda do sadu , w ktorym jego prawnik przedstawi dowody, ze mimowolne opuszczenie
          miejsca pracy szanownej przysporzyla firmie dostkliwych strat, ktore to straty
          szanowna bedzie musiala naprawic (czytaj - zaplacic z wlasnej kieszeni).

          > Dyscyplinarnie. Tylko kto sie o tym dowie skoro nigdy nigdzie nie wpiszesz. :)

          Tu sie zdziwisz. Swiat jest bardzo, bardzo maly...

          Jacek
        • snajper55 Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach 17.04.07, 12:51
          Gość portalu: hmmm napisał(a):

          > Tylko kto sie o tym dowie skoro nigdy nigdzie nie wpiszesz. :)

          A po co ma wpisywać. Są proste metody dowiadywania się o wszystkie miejsca pracy
          pracownika. A każdy pracodawca sprawdza co najmniej to ostatnie. Dla własnego
          dobra, aby nie przyjmować takich, co nie dotrzymują podpisanych umów. A potem na
          forum są jęki - Dlaczego mnie nie chcą ? Spełniam wszystkie kryteria !

          S.
          • Gość: gosc Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:46
            akurat! a niby jaka to metoda? Ja zrezygnowalem z pracy po paru dniach,
            dostalem lepsza oferte. Rozwiazanie umowy za porozumieniem stron. I co
            ewentualny przyszly pacodawca mi zarzuci??
            • snajper55 Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach 17.04.07, 22:11
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > akurat! a niby jaka to metoda?

              ZUS.

              > Ja zrezygnowalem z pracy po paru dniach,
              > dostalem lepsza oferte. Rozwiazanie umowy za porozumieniem stron. I co
              > ewentualny przyszly pacodawca mi zarzuci??

              Oczywiście nic, bo postąpiłeś tak, jak trzeba. Dogadałeś się z pracodawcą i
              rozwiązaliście umowę. Tu radzono pracownikowi porzucić pracę i jeszcze naurągać
              pracodawcy:

              "A jak nie zapłaci to bym sobie na nim ulżył że podły kapitalista. hehehhe potem
              Cię wywali, ale przecież tobie to lotto. :D Weź się zabaw byle bez świadków. ;)"

              Niestety. Tacy żule też się trafiają.

              S.
              • pewnakobieta Re: rezygnacja z pracy po 3 dniach 18.04.07, 11:28
                Czy ZUS może udzielać informacji gdzie ktoś pracował i jaki czas niby na jakiej
                podstawie, bo pierwszy raz słyszę o czymś takim
    Pełna wersja