Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      studia bez napisania i obrony magisterki

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 16:22
    sa cos warte?
      • Gość: Zenon Re: studia bez napisania i obrony magisterki IP: 80.51.73.* 17.04.07, 16:26
        Wszystko jest warte tyle, ile inni chca za to zaplacic. Ja wolalbym osobe bez
        dyplomu, ktora posiada gruntowna wiedze i umie wykorzystac ja w praktyce, niz
        absolwenta z dyplomem, ktory cale studia uczyl sie formulek na pamiec i nie ma
        zielonego pojecia o zyciu.
      • sopelsiasty Re: studia bez napisania i obrony magisterki 17.04.07, 18:21
        Można prezydentem zostać np...
        • Gość: ness Re: studia bez napisania i obrony magisterki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 18:36
          to bylo dawno i nieprawda.
      • thea81 Re: studia bez napisania i obrony magisterki 18.04.07, 20:41
        zalezy jaki kierunek
        jak sama wiesz, w niektorych musisz miec prawo wykonywania zawodu
        sama sie jeszcze nie obronilam bo zwyczajnie nie mam kiedy a w mojej pracy
        istotne znaczenie ma wiedza ktora na studiach zdobylam i same papierki sa
        potrzebne tylko do wyliczania urlopu i lat pracy
        przy aplikowaniu na inne stanowiska zamieszczalam informacje ze jestem przed
        obrona i nikomu to nie przeszkadzalo w zapraszaniu mnie na interview
      • Gość: scin Re: studia bez napisania i obrony magisterki IP: 195.116.246.* 18.04.07, 21:04
        Warte są tyle ile się z nich wyniesie...Im dalej od zakończenia studiów tym
        trudniej się obronic (ciągle brak czasu)Jeden pracodawca machnie ręka, ale
        inny może kiedyś Ci powiedziec, ze oni zatrudniają tylko z wyzszym. A bez
        dyplomu to tak jakbys dalej miał/miała tylko średnie.
        • Gość: gosciowa Re: studia bez napisania i obrony magisterki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:30
          ja jestem wlasnie w tej sytuacji, studia skonczylam w czerwcu rok temu, do dzis
          sie nie obronilam, a po tym jak stracilam wymarzona prace wlasnie przez to ze
          nie mam dyplomu wzielam sie ostro do roboty. Mialam byc przyjeta na 100%, znam
          kierownika, pracowalam tam jako pracownik sezonowy no i sie nagle okazalo ze
          koniecznie musze miec dyplom, a kierownik myslal ze ja juz dawno mam no i nie
          mogl mnie przyjac, dal mi jeszcze jedna szanse ktora juz taka pewna nie jest, no
          ale... postawil ultimatum ze do konca maja mam sie obronic i moze, moze bedzie
          jeszcze szansa. Takze na wlasnej skorze przekonalam sie jak wazny jednak jest
          dyplom, studia bez niego to bez sensu.
          • taki_i_owaki Re: studia bez napisania i obrony magisterki 19.04.07, 08:00
            to tak jak z seksem, po co go uprawiac bez osiagniecia orgazmu.

            po co sie meczyc 5 lat na studiach i nie poswiecic miesiaca na prace mag.
            • smok_sielski Re: studia bez napisania i obrony magisterki 19.04.07, 10:49
              Na porzadnych studiach napisanie pracy, to pol roku ciezkiej pracy
              smok
    Pełna wersja