Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigracje?

    IP: *.sympatico.ca 20.05.03, 20:32
    Czy slyszeliscie o tym? Jesli tak i nie jestescie zainteresowani - nie
    odpowiadajcie prosze. Pozwolcie zapytac tym zdesperowanym, ktorzy o tym nie
    slyszeli a chca sie czegos dowiedziec. Nie jestem zadnym werbownikiem ani
    posrednikiem - mam z tym o tyle wspolnego, ze mieszkam w Kanadzie. Czytajac
    wiele desperackich postow na tym forum nasunela mi sie mysl, ze moze sa
    osoby, ktore bylyby zainteresowane. Nie jest to droga latwa, ale realna dla
    niektorych (raczej dla kobiet). Jezeli chcesz sie czegos blizej dowiedziec -
    odpowiedz na ten post. Podam link do wyczerpujacej informacji zrodlowej i
    oficjalnej na ten temat.
      • Gość: Teresa Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.devs.ac-net.pl 20.05.03, 22:29
        Witaj, ja jestem zainteresowana. Znam nieco sytuacje w USA, czy mozesz mi podac
        jak to wyglada w Kanadzie (placa, czy o prace latwo- jez.angielski) ?
        Za ten link bede b.wdzieczna
        Pozdrowienia T
        • Gość: pomocny Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.tor.primus.ca 21.05.03, 04:35
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > Witaj, ja jestem zainteresowana. Znam nieco sytuacje w USA, czy mozesz mi
          podac
          >
          > jak to wyglada w Kanadzie (placa, czy o prace latwo- jez.angielski) ?
          > Za ten link bede b.wdzieczna
          > Pozdrowienia T

          Czesc:

          Oto link do Immigration Canada:

          www.cic.gc.ca/english/pub/caregiver/index.html
          O programie sam dowiedzialem sie niedawno. Jest to jakas furtka. Po 2
          latach "cyrografu" mozna dostac staly pobyt w Kanadzie na normalnych prawach i
          wtedy realizowac swoje plany. Napisz jesli bedziesz miala dodatkowe pytania -
          ale o tym programie bedziesz wiedziala wiecej ode mnie jesli przeczytasz
          podane informacje. Minimalna stawka w Ontario wynosi teraz bodajze CAD 7/h.

          Pozdrowienia

          • Gość: Teresa Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.devs.ac-net.pl 21.05.03, 21:05
            Pomocny, dziekuje. Jest tego sporo, najpierw musze postudiowac.
            Zastanawia mnie jednak, jak to naprawde jest z tego typu praca, bo dopiero co
            ktos z Kanady doniosl mi, ze jest tam mnostwo biednych emigrantow, ktorzy
            podejmuja sie pracy za kazde pieniadze. Zaluje, ze nie pomyslalam o
            wyjezdzie/emigracji duzo wczesniej. Niestety studia skonczylam daaawno temu i
            niestety nie jest to chemia i nie mam tez przygotowania pielegniarskiego.
            Ale mysle o swojej przyszlosci i coraz mniej ja widze w Polsce.
            Pozdrawiam cieplutko
            T
            • Gość: pomocny Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.sympatico.ca 21.05.03, 22:02
              Gość portalu: Teresa napisał(a):

              > bo dopiero co
              > ktos z Kanady doniosl mi, ze jest tam mnostwo biednych emigrantow, ktorzy
              > podejmuja sie pracy za kazde pieniadze.

              Przepraszam, ale twoj znajomy z Kanady albo sam przed chwila wyladowal albo z
              jakiegos innego powodu nie bardzo sie orientuje. W Kanadzie zawsze bylo duzo
              trudniej niz w US (mowimy tu pracujacych legalnie), zwlaszcza zaraz po
              przyjezdzie (jezyk, zadania tzw. Canadian experience), ale bez przesady. Imalem
              sie tu roznych prac i przez 13 lat bylem bez pracy w sumie kilka tygodni
              (wyjawszy okres nauki w college'u). Byly lepsze, byly gorsze ale jak ktos szuka
              to znajdzie. Najpierw szuka sie byle jakiej, aby sie utrzymac, a pozniej
              lepszej. Mieszkam w miescie w Ontario, w ktorym zawsze bylo tradycyjnie
              trudniej niz gdzie indziej i nie widzialem jeszcze przez te 13 lat tylu roznych
              ofert (mowimy o pracy raczej niewykwalikowanej) ile jest teraz. Prawda jest
              taka, ze nigdzie nie jest latwo, ale jak czytam posty na tym forum to horror. W
              najgorszej recesji nie bylo tu czegos takiego. Widzisz roznice miedzy 8% a 20%?

              Zaluje, ze nie pomyslalam o
              > wyjezdzie/emigracji duzo wczesniej. Niestety studia skonczylam daaawno temu i
              > niestety nie jest to chemia i nie mam tez przygotowania pielegniarskiego.
              > Ale mysle o swojej przyszlosci i coraz mniej ja widze w Polsce.
              > Pozdrawiam cieplutko
              > T

              Mowilem, ze to bardzo boczna furteczka i nie kazdemu sie przyda. Postudiuj
              material, moze cos wyniknie. Wyglada na to, ze tam trzeba miec tylko "jakis"
              kurs opiekunczy i funkcjonalny, a nie super angielski. Wiadomo, ze majatku sie
              nie zbije - 2 lata panszczyzny, ktora trzeba odrobic, zeby pozniej moglo byc
              lepiej. Ta praca jest na pewno uciazliwa i ma inne minusy, dlatego na miejscu
              nikt jej nie chce - dlatego istnieje ten program jako forma imigracji. Wobec
              desperacji panujacej w PL, na bezrybiu i rak ryba. Duzo zalezy tez od wieku i
              warunkow osobistych. Zona namawia swoja serdeczna kolezanke (42 l) sprzed lat
              ale ona jest pielegniarka i samotna. Zarabia tyle zeby z glodu nie umrzec. Nie
              ma nic do stracenia. W kazdym razie moze sie troche polepszy z wejsciem do UE,
              ale nie liczcie na cuda. Szczerze zycze powodzenia.
              • Gość: Iwona Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.dhcp212-198-230.noos.fr 21.05.03, 22:30
                dziekuje i ja za info,
                tez zastanawiam sie nad wyjazdem, a w Kanadzie mam troche dobrych znajomych, no
                wlasciwie to oni sa z Quebecu i wszyscy jak jeden maz namawiaja mnie na
                emigracje wlasnie do nich;
                obecnie bawie dziecko w Paryzu, ale nie na dlugo, bo to bez przyszlosci, no i
                mieszkanie u kogos mnie nie pociaga na dluzsza mete;
                pozdrawiam
                Iwona
                • Gość: pomocny Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.tor.primus.ca 22.05.03, 03:48
                  Gość portalu: Iwona napisał(a):

                  > dziekuje i ja za info,
                  > tez zastanawiam sie nad wyjazdem, a w Kanadzie mam troche dobrych znajomych,
                  no
                  >
                  > wlasciwie to oni sa z Quebecu i wszyscy jak jeden maz namawiaja mnie na
                  > emigracje wlasnie do nich;
                  > obecnie bawie dziecko w Paryzu, ale nie na dlugo, bo to bez przyszlosci, no
                  i
                  > mieszkanie u kogos mnie nie pociaga na dluzsza mete;
                  > pozdrawiam
                  > Iwona

                  Nie ma za co. Goraco popieram twoich znajomych - zwlaszcza jesli twoj
                  francuski jest lepszy niz twoj angielski. Quebec ma wlasna polityke
                  imigracyjna i byc moze sa inne, lepsze mozliwosci niz ten caregiver program.
                  Zbadaj przez swoich znajomych. Ja sie nie bardzo orientuje. Quebec jest b.
                  europejski w odroznieniu od reszty Kanady, ktora jest w stylu angielsko-
                  amerykanskim. Tak czy inaczej Kanada jest warta imigracji. Jak masz sie
                  mordowac w PL (tam chyba jeszcze dlugo nie bedzie nawet znosnie, nie mowiac o
                  dobrze - szkoda zycia) albo wykonywac chylkiem byle jakie pracki w UE - atakuj
                  ta Kanade. Na poczatku wszedzie jest trudno, ale K. to dobry kraj i mozna tu
                  wiele zwojowac jesli sie chce. A poza tym nie ma przymusu - nie spodoba sie
                  zawsze mozna wrocic do Polski, UE, na bilet zarobi sie szybko. To nie dawne
                  czasy gdy lecialo sie w jedna strone na dlugie lata. Powodzenia. Moj mail:
                  zlosliwe_bydle@gazeta.pl. Albo napisz tu. Jesli bedziesz miala pytania, a ja
                  bede mial odpowiedz, powiem co wiem. Pamietaj, ze nawet najdluzsza podroz
                  zaczyna sie od pierwszego, malego kroku, hehe

                  "There will be sunshine after rain, there will be laughter after pain"
                  • Gość: Iwona Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.dhcp212-198-230.noos.fr 22.05.03, 10:26
                    czesc,
                    dzieki za liscik i mail, skorzystam w przyszlosci, na razie pisze tak, bo
                    szybciej;
                    faktycznie moj francuski bije na leb angielski, i to tez jest powod mojego
                    wyboru, a tak naprawde to mam dwa plany - Australia i kursy jezykowe plus praca
                    (jestem na etapie zbierania reszty kasy, znakomita wiekszosc juz mam), albo
                    Kanada, gdzie w dodatku sa znajomi, no i ten ich niesamowity sposob mowienia
                    (francuski z Quebecu to calkiem inny jezyk i musze przyznac, ze mi sie podoba);
                    zagladalam na te strone i oni tez maja ten program, ale nie wiem, czy
                    uwzglednia moje doswiadczenia jako au-pair z roku 2000-2001, reszta, jak tak
                    przejrzalam, jest do wykonania; nie wiem co wybrac, bo ta Australia (co prawda
                    na trzy miesiace) jest pewniejsza, a ja juz tyle razy dostawalam po lbie, ze
                    pomalu zaczynam byc fatalistka, choc wciaz powtarzam sobie, ze to do niczego
                    nie prowadzi i zawsze warto sprobowac znowu i znowu (kto nie ryzykuje...itd.)
                    (moze rzuce moneta?);
                    no i tak sie sprawy maja,
                    pozdrawiam i do nastepnej emalii,
                    ciao
                    Iwona
                    • Gość: pomocny Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.sympatico.ca 22.05.03, 16:29
                      Gość portalu: Iwona napisał(a):

                      > czesc,
                      > dzieki za liscik i mail, skorzystam w przyszlosci, na razie pisze tak, bo
                      > szybciej;
                      > faktycznie moj francuski bije na leb angielski, i to tez jest powod mojego
                      > wyboru, a tak naprawde to mam dwa plany - Australia i kursy jezykowe plus
                      praca
                      >
                      > (jestem na etapie zbierania reszty kasy, znakomita wiekszosc juz mam),

                      A co szkodzi probowac na 2 frontach jednoczesnie? Jesli dobrze zrozumialem na
                      Australie masz na razie tylko mozliwosc czasowego pobytu i pracy. Zaatakuj ta
                      Kanade, a w miedzyczasie jedz do AU. Te zalatwiania sie zwykle ciagna pare
                      miesiecy a jesli ci CA pozwoli wjechac to im wszystko jedno czy zrobisz to z AU
                      czy z FR. AU to dobry pomysl, bo podciagniesz swoj Eng, a to zawsze wiekszy
                      atut w CA, bo funkcjonalnych ENG/FR wcale nie jest tak znowu duzo w CA jakby
                      sie moglo wydawac. Bedac na miejscu w AU najlepiej sie dowiesz czy sa tam
                      jakies mozliwosci rzucenia kotwicy na stale.

                      albo
                      > Kanada, gdzie w dodatku sa znajomi, no i ten ich niesamowity sposob mowienia
                      > (francuski z Quebecu to calkiem inny jezyk i musze przyznac, ze mi sie
                      podoba);

                      Slyszalem o tym, choc nie jestem w stanie ocenic. A jeszcze jak znajomi
                      dorzucili do tego quebeckiego FR (ponoc wywodzi sie z XVI wiecznego dialektu
                      paryskiego) polski akcent to musi brzmiec fajnie :-). Czytalem gdzies, ze w
                      czasie II w.w., kanadyjscy zolnierze-anglofoni, ktorzy znali troche
                      francuskiego byli lepiej rozumiani przez Francuzow niz rdzenni quebecczycy.
                      >
                      > zagladalam na te strone i oni tez maja ten program, ale nie wiem, czy
                      > uwzglednia moje doswiadczenia jako au-pair z roku 2000-2001, reszta, jak tak
                      > przejrzalam, jest do wykonania; nie wiem co wybrac, bo ta Australia (co
                      prawda
                      > na trzy miesiace) jest pewniejsza, a ja juz tyle razy dostawalam po lbie, ze
                      > pomalu zaczynam byc fatalistka, choc wciaz powtarzam sobie, ze to do niczego
                      > nie prowadzi i zawsze warto sprobowac znowu i znowu (kto nie ryzykuje...itd.)
                      > (moze rzuce moneta?);
                      > no i tak sie sprawy maja,

                      Racja. Probowac, probowac i jeszcze raz probowac (rownoczesnie jesli sie da).
                      Gdybym ci opowiedzial w jakich okolicznosciach zalapalem sie na Kanade w latach
                      80-tych w Grecji to nigdy bys nie uwierzyla. A juz myslalem, ze dupa zimna i
                      trzeba bedzie wracac do PRL albo osiedlic sie w Helladzie, albo Legia
                      Cudzoziemska, hehehe (taki plan rozpaczliwy byl juz nawet w fazie realizacji -
                      chyba dobrze, ze nie musialem go konczyc). Ale kukalem wszedzie - CA, AU, NZ,
                      SA i przegapilem US. Znasz takie powiedzenie: "Where is a will, there is a way"?

                      Na razie
                      • Gość: Iwona Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.dhcp212-198-230.noos.fr 22.05.03, 17:57
                        niezly ten twoj cytat,
                        czesc,
                        mowisz, zeby zaatakowac dwa fronty? hmmm... niezly pomysl; faktycznie procedury
                        trwaja i moze bedzie to do wykonania, tylko trzeba opracowac sposob kontaktow,
                        jesli wyjade do Australii, ciekawe czy wtedy mozna sie kontaktowac poprzez
                        tamtejsza ambasade Kanadyjska;
                        widze, ze nie tylko ja mam poplatana "sciezke zyciowa", a co smieszniejsze,
                        dawno temu nieopatrznie wyrazilam takie zyczenie, zeby miec ciekawe zycie, no i
                        najwyrazniej zostalam wysluchana;
                        na razie, bo obowiazki wzywaja, napisze cos wiecej wkrotce;
                        pozdrowienia
                        Iwona
              • Gość: Justa Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.tarchomin.pl 04.11.03, 17:48
                Hey.Jestem zainteresowana praca w Kanadzie jako live in caregiver.Mam
                prosbe,czy znasz jakies agencje w Polsce lub za granica ktore rekrutuja
                caregivers?Prosze o kontakt.
                Moj email:justynka@jmdi.pl
                Dzieki z gory.
          • Gość: Justa Re: Kanada: Live-in caregiver - szansa na imigrac IP: *.tarchomin.pl 04.11.03, 17:51
            Hey,,wszyscy piszecie o programie live in caregiver,,ok,,ale zeby tam pracowac
            trzeba miec pracodawce prawda?Czy ktos mi moze napisac gdzie takiego moge
            znalezc?Czy znacie jakies agencje rekrutujace caregivers...oprocz agencji
            kanadyjskich bo te zdzieraja 3000$US!Dzieki za dopowiedz.Moj
            email:justynka@jmdi.pl
    Pełna wersja