Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wzrost płac - niby gdzie???

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 12:48
    O co chodzi z tym wzrostem płac? Co jakiś czas słyszę w tv, że płace wzrosną
    o ileś tam procent. Gdzie??? Chyba w budżetówkach tylko.
    Czy jakiś pracodawca robi podwyżki 2-3 razy w roku i o tyle o ile mówią w tv?

    Czy tylko ja miałam tak dennie w poprzedniej firmie, że w ciągu 7 lat nie
    dostałam podwyżki ani razu!
      • bercik38 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 12:56
        Tak w budżetówce ale tylko dyrektorzy.
      • 0tdr0 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 13:28
        Wzrost plac nastepuje w budownictwie i przy prostych pracach fizycznych np. w
        fabrykach, a takze w zawodach takich jak tokarz, frezer itd.

        Powoli (w slimaczym tempie) z pensjami rusza handel (usilnie sie przed nimi
        broniac) i gastronomia.

        W budzetowkach podwyzek jak na razie nie bylo.
        • Gość: Inka Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 13:59
          0tdr0 napisał:
          > Powoli (w slimaczym tempie) z pensjami rusza handel (usilnie sie przed nimi
          > broniac) i gastronomia.

          Czyli co? Właściciele sklepików osiedlowych podwyższą pensje ekspedientkom? Tak
          sami z siebie? Nie chce mi się wierzyć...
          • 0tdr0 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 14:34
            Biedronka juz podwyzszyla pensje minimalna swoich pracownikow do 1300 zl brutto
            (tak oficjalnie twierdza). W innych hipermarketach brakuje ludzi (co widac
            szczegolnie na kasach przed swietami) i na razie bronia sie ale gdzieniegdzie
            podwyzszaja lekko pensje. W innych sklepach sieciowych (ale nie hipermarketach
            robia to samo, albo chociaz zaczynaja zatrudniac ludzi na umowe a nie na
            kombinowane 1/2 etatu. A ludzie maja ich w nosie, bo nacierpieli sie przez lata.
            Problemy maja tez sklepy osiedlowe. Niedlugo podwyzki powinny sie zaczac w
            hipermarketach. A za nimi na pewno pojda i drobniejsi handlarze, bo jesli tego
            nie zrobia to im personel wywedruje. Sami z siebie bnic nie zrobia- trzba ich do
            tego zmusic. A zmuszaja ich do tego te "wredne nieroby i pseudobezrobotni"
            (cytujac teksty niektorych przedsiebiorcow), ktorzy nie chca pracowac za pensje
            minimalna albo na czarno.
            • marcin_33 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 23:16
              Hipermarkety także 'ruszyły' z podwyzkami. W TESCO, np. w zależności od
              lokalizacji sklepu płace wzrosły średnio w przedziale 120-160 zł brutto. Niby
              nic, a jednak cieszy :)
              Niestety to za mało aby utrzymac pracowników. W dalszym ciągu ludzie odchodzą i
              w najbliższym czasie pewnie nic nie zatrzyma tego procesu.
              Firmy nie stac na taki jednorazowy wzrost wynagrodzenia aby placa w TESCO była
              konkurencyjna wobec ofert innych pracodawców, choby i tych z osiedlowych
              sklepików
              • 0tdr0 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 23:45
                O Tesco tez slyszalem. Koledze zaproponowano podwyzke rzedu 600 zl, byleby tylko
                nie odchodzil bo nie zostanie nikt z doswiadczeniem. Ale myslalem, ze na razie
                to jeden z niewielu specyficznych przypadkow w tej sieci, ktora ma spraprana
                renome jako pracodawca i ciezko bedzie jej nadrobic straty personalne.
        • Gość: jajcarz Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.kolornet.pl 27.04.07, 14:34
          0tdr0 napisał:

          > Wzrost plac nastepuje w budownictwie i przy prostych pracach fizycznych np. w
          > fabrykach, a takze w zawodach takich jak tokarz, frezer itd.

          no ale dowaliłeś aż mnie plecy rozbolały od tarzania po podłodze!!budownictwo mozliwe ,ale nie fabryki-mam znajomych gdzie ostatnie podwyzki mieli 7-8 lat temu
          >

          > W budzetowkach podwyzek jak na razie nie bylo.

          budzetówka to jest szeroki zakres, jedna znajoma pracuje w urzędzie miasta i co roku ma podwyżki i jakieś dodatkowe premie
          • 0tdr0 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 14:57
            > no ale dowaliłeś aż mnie plecy rozbolały od tarzania po podłodze!!budownictwo m
            > ozliwe ,ale nie fabryki-mam znajomych gdzie ostatnie podwyzki mieli 7-8 lat temu

            To dziwne, bo na produkcji bez problemu mozna juz zarobic 6-7 zl/h na reke albo
            i wiecej (chodzi o osoby bez zadnych kwalifikacji). I nie przyjmuja tylko
            pieknych i mlodych. Moze nie jest to swietna stawka, ale rok temu placili o 1-2
            zl mniej.


            • Gość: jajcarz Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.kolornet.pl 27.04.07, 23:25
              0tdr0 napisał: To dziwne, bo na produkcji bez problemu mozna juz zarobic 6-7
              zl/h na reke albo
              > i wiecej (chodzi o osoby bez zadnych kwalifikacji). I nie przyjmuja tylko
              > pieknych i mlodych. Moze nie jest to swietna stawka, ale rok temu placili o 1-
              2
              > zl mniej.
              >

              i brak głupich chętnych na produkcje do LG za 1100 zł/miesiąc
              • 0tdr0 Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 27.04.07, 23:43
                Jakis czas temu widzialem oferte za 9zl/h (jaskolka jakas? ;) ). Ponoc nie bylo
                chetnych do pracy w trybie czterobrygadowym, mimo, ze to prawie 1500 zl/reke.
                Firmy same na siebie bicz ukrecily. Czterobrygadowka (po 12 h) jest dla osob
                sprawnych i mlodych (bo osoby starsze lub z grupami odpadna szybko). A mlodzi
                wola pracowac w podobnym trybie (utrudniajacym zycie osobiste) za lepsze
                pieniadze za granica.

                Gdybajac:
                Jesli w UK mozna w podobnej pracy zarobic 6000 zl to pracodawcy musieliby placic
                conajmniej 2,5 raza mniej (jak wyniklo z badan ankietowych), zeby tych ludzi
                starac sie przyciagnac spowrotem, a to daje 2400 zl/miesiac (minimum 2000zl-
                pewnie wiele osob by sie zastanowilo) czyli odpowiednio 14 zl/h (11,4).
                Przy tym zmiana mentalnosci, kombinowania z nieplatnymi nadgodzinami i
                traktowania z buta. W przeciwnym wypadku juz wkrotce pracodawcy beda bazowac (a
                to juz sie zaczelo w regionach o nizszym bezrobociu) na osobach starszych, na
                ludziach bez chociazby podstawowej znajomosci jezyka obcego, na "lekkich"
                rencistach i osobach uwiazanych z roznych przyczyn do tego kraju.
                • Gość: jajcarz Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.kolornet.pl 28.04.07, 09:06
                  0tdr0 napisał:

                  > Jakis czas temu widzialem oferte za 9zl/h (jaskolka jakas? ;) ). Ponoc nie
                  bylo
                  > chetnych do pracy w trybie czterobrygadowym, mimo, ze to prawie 1500 zl/reke.
                  > Firmy same na siebie bicz ukrecily. Czterobrygadowka (po 12 h) jest dla osob
                  > sprawnych i mlodych (bo osoby starsze lub z grupami odpadna szybko). A mlodzi
                  > wola pracowac w podobnym trybie (utrudniajacym zycie osobiste) za lepsze
                  > pieniadze za granica.

                  czterobrygadówka jest po 8 godzin światek piątek(4 dniówki, jeden dzień wolny,4
                  popołudniówki1 dzień wolny, 4 nocki i 2 dni wolne i tak na okrągło.Ten system
                  jest męczący i zarabiając 1500 zł/miesiąc to jest bardzo mało.Fakt ten kto jest
                  młody zna język ma mało doswiadczenia pojedzie do Angli
      • truten.zenobi Re: Wzrost płac - niby gdzie??? 28.04.07, 06:50
        tak oto działą średnia krajowa...

        ja po 5 latach pracy dostałem w tym roku PODWYŻKĘ słownie pięć procęt ale wiem
        ze są stanowiska gdzie dostali 20, prezesi penei sobie podniesli o ponad 50
        stąd średnia rośnie tym szybciej im szybciej reagują na nią urzednicy i sobie
        tez podnoszą.

        tylko dlaczego nigdy żaden redaktorek nie zatroszczy się by przy okacji podac
        medianę zarobków...
        • Gość: nachwile Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 10:24
          wiesz, średnia krajowa działa tak:

          jest firma 95 robotników po 1000, 2 * pan kierownik po 3000, 2 * pan dyrektor po
          10000 i pan prezes firmy zbierający całą śmietankę wypracowaną przez tych
          robotników mający np. 170 000
          wówczas średnia w tym zakładzie = 95 000 + 6000 + 20000 + 170 000 podzielone
          przez 100 pracowników daje aż 2910
          tak sie wlaśnie liczy tą średnią krajową i mydli ludziom oczy, jak to rzekomo
          jest dobrze
          dobrze jest ale dla paru % społeczeństwa (bo w tą średnią wchodzą również
          emeryci mundurowi nie zależnie czy pracujący z narażeniem życia komendant
          dzielnicy czy ubek łamiący palce ludziom w latach 80tych oraz panowie posłowie i
          inni)
          oficjalnie próg podatkowy czyli 37 000 (koło 3100 miesięcznie)
          przekroczyło około 10 % osób, ale w tym grupy wymienione powyżej
      • Gość: Maciek Re: Wzrost płac - niby gdzie??? IP: *.acn.waw.pl 28.04.07, 13:20
        Wzrost płac obserwuje się m.in. w szkołach językowych. Trzeba jakoś zatrzymać
        lektorów języków obcych, bo ludziom z dobrą znajomością języków najłatwiej w
        każdej chwili opuścić kraj (wielu to robi) i nie będzie komu uczyć.
    Pełna wersja