Gość: KIMowiec
IP: *.acn.waw.pl
22.05.03, 16:58
Kiedys poszedlem na spotkanie organizowane przez ta firme. Biuro miescilo sie
dosyc blisko stacji metra Centrum. Na poczatku byl opis firmy, wlacznie z jej
zarobkami (ciekawe czy zgodziliby sie udostepnic swoje ksiegi wieczyste w
celu potwierdzenia tych liczb, ponoc wynoszacych kilka milionow dolarow).
Potem przyszedl czas na wystapienia pracownikow ze standardowa gadka, ze sa
szczesliwi poniewaz w przeciagu takiego i takiego okresu zarobili tyle i tyle
oraz awansowali na to i na to stanowisko. Oczywiscie wsrod nich pojawil sie
czlowiek, ktory iles lat temu zaczynal prace w tej firmie a teraz ma Porche i
wille w Grecji. Warto dodac, ze ledwo mowil po polsku. Potem byla do
wypelnienia ankieta i na koniec najlepsze: za zestawy, ktore da firma, musisz
zaplacic chyba 366 zlotych. Dodatkowo firma wysyla Cie na szkolenie za, ktore
Ty musisz zaplacic z wlasnej kieszeni. Dopiero potem dostajesz prace (co nie
jest takie oczywiste). Niech mi ktos teraz powie, ze to nie sa naciagacze.