Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl...

    IP: *.as15444.net 02.05.07, 07:44
    Ja na razie zostaje w UK ale powodzenia zycze wszystkim :)
      • Gość: vortex21 Alternatywa? Jaka alternatywa? W UK ... IP: *.lutn.cable.ntl.com 02.05.07, 07:49
        minimalna placa dla osoby pelnoletniej to chyba £5.5 na godz. Poza tym nauczyc
        sie jezyka wcale nie jest tak latwo. Raczej tlumow nie bedzie ale wszystkim
        zycze powodzenia!
        • Gość: ewaman12 Gdzie ta praca w Holnadii????? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.07, 14:03
          Wcale z pracą w Holandii nie jest łatwo zwłaszcza jak się szuka pracy dla
          absolwenta wyższych uczelni. Wiem coś o tym bo od 01.04. szukam pracy i
          niestety nie ma. A jeżli uda mi się dotrzeć do firmy gdzie bym ewentualnie
          mogła pracować to słyszę potrzebujemu pracownika ale jak powiem że z Polski to
          nie. Znam biegle j. angielski i niemiecki, oraz bez problemów posługuję się j.
          niderlandzkim. Mam zrobioną nostryfikację dyplomu (co nie było łatwe)chciałam
          rozpocząć specjalizację i co, nic z tego.Dyplom mam wydany w j. angielskim
          Dodam tylko że zawód mój należy do deficytowych nie tylko w Holandii ale i w
          Belgii. Nie liczcie że znajdziecie dobrą pracę. Z tego co się zorientowałam to
          praca owszem ale w ogrodnictwie, rolnictwie, sprzątanie w przymyśle ale tylko w
          bezpośredniej produkcji. Na to żeby zarobić coś i żyć lepij niż w Polsce
          zaczynam wątpić. Poczekam do końca czerwca jak nic nie znajdę to wracam do
          kraju i już napewno poza granicami Polski pracy szukać nie będę.
        • vonmarco Re: Alternatywa? Jaka alternatywa? W UK ... 29.05.07, 14:59
          jest firma która werbuje polaków onazwie progress z siedzibą w opolu igorzowie
          dla której każdy polak to biały murzyn bez wyjątku czy to fachowiec czy ludzie
          którzy pakują warzywa mają te same pieniądze
      • Gość: mk® z LA Za takie pieniądze to mogą swoją ofertę w buty IP: 195.117.126.* 02.05.07, 07:51
        sobie wsadzić to będą mieli wyższy poziom życiowy ;))))
      • irini Błędy w tekście 02.05.07, 07:59
        1. Amsterdam pisze się dużą literą
        2. W dużych miastach można obejść się bez ? Bez samochodu?

        • Gość: gosc Re: Błędy w tekście IP: 86.92.246.* 02.05.07, 11:03
          Oczywiście, że bez samochodu. Rower, rower, rower. Holandia to raj! UK i reszta
          świata nigdy nie dogoni tego kraju w poziomie życia. Jedyny minus trzeba znać
          niderlandzki.
          • agaj.agaj Raj holenderski 02.05.07, 15:03
            Pierwsze co mnie spotkalo w tym raju to ukradziono mi torbe, paszport i portfel
            na dworcu w Amsterdamie. Z gory uprzedzam - nie bylem pijany, zacpany, czy
            nieprzytomny. Pytalem sie o klka rzeczy w informacji turystycznej na dworcu i
            gosc zwinal mi moje rzeczy w czasie jak rozmawialem w urzednikiem.

            Trzeba Holendrom przyznac, ze sa przygotowani na takie przygody i znalazla sie
            bardzo pomocna organizacja, ktorej przedstawiciel bardzo mi pomogl wyjasniajac
            co nalezy zrobic w mojej sytuacji. Nawet zadzwonil do konsulatu i umowil mnie na
            nastepny dzien by dostac nowy paszport. Klopot w tym, ze bylo to w Hadze, ale -
            tu przyznaje racje - Holandia to bardzo maly kraj z dobra komunikacja i latwo
            bylo dojechac. Gosc byl bardzo w porzadku, tyle, ze przy okazji chcial mnie
            poderwac. Moze lubi chlopcow z Polski?

            Co do pracy w Amsterdamie to zgadza sie, ze pracy jest duzo - glownie w
            dzielnicy rozrywki. Minus jest ten, ze trzeba byc dziewczyna, mloda, atrakcyjna
            i bez oporow w sexie z osobnikami w roznym wieku, wadze i koloru skory.
            • Gość: nie Re: Raj holenderski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 13:43
              nie wiem gdzie ty byłeś ale to co piszesz to absurd jak cię ktoś obkradł to
              raczej Polak bo niestety ale za granicą to jestesmy okropni agresywnii i
              obkradamy samych siebie a co do pracy to w Holadii nie tylko się pracuje na
              czerwonej dzielnicy nie przesadzaj, duzo po tym kraju podróżowałam pracowałam i
              nigdy nie miałam takiego przypadku aby ktoś był arogancki lub wręcz agresywny.
          • Gość: umghhh Re: Błędy w tekście IP: 212.117.81.* 02.05.07, 15:35
            Nieprawda. Trzeba znac flamandzki jak sie chce w pewnych zawodach pracowac albo
            dostac NLowy paszport. Pracowalem tam lat pare i flamandzkiego ze wzgledow
            milosnych sie uczylem (bez powodzenia lingwistycznego).

            Poziom zycia nie wiem czy jest wyzszy niz w UK. Infrastruktura jest lepsza to
            napewno i piwo w knajpach bylo kiedys tansze (koniec lat 90tych teraz nie wiem).
            W NL nie ryzykuje sie zyciem jezdzac na rowerze. UK jest pod tym wzgledem jak PL
            tylko drogi duzo lesze.
            A poziom zycia w UK jest zawyzany przez nazwijmy to bogaczy (Z ktorych spora
            czesc jesli nie wiekszosc nie pochodzi z wysp). Poziom ten nie ma za duzego
            zwiazku z tym czym zyja tzw normalni ludzie.
            Poza tym mieszka sie drogo, piwo pije sie drogo, transportu publicznego prawie
            nie ma, koleje w stanie tragikomicznym. Ciagle jednak lepiej tam zap.c na
            budowie niz dac sie traktowac jak smiec w PL.

            Tak jest moim zdaniem przynajmniej.

            //

            //
            • Gość: fifa jeżeli rower jest wyznacznikiem raju... IP: *.e-wro.net.pl 02.05.07, 16:46
              to zapraszam do Pekinu :)
          • Gość: To absurd Re: Błędy w tekście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 13:37
            To absurd co twierdzisz że jadąc do Holandii trzeba znać niderlandzki ja byłam
            tam poł roku i z powodzeniem można się porozumieć po angielsku lub niemiecku.
            Mały procent Holendrów nie zna angielskiego a w ostateczności to jak znasz
            niemiecki nie będziesz miał problemów. Życie w Holandii różni się od życia w
            Polsce nie tylko pod wzgledem poziomu życia ale także są duże różnice kulturowe
            są wspanili uprzejmi i bardzo uczyni.
      • Gość: mniodeklajt Guinnessa - znowu redaktor baran IP: *.net 02.05.07, 08:00
        irlandzkiego Guinnessa. Wielką literą i podwójne n.
      • alatien Pozdrowienia z Holandii 02.05.07, 08:15
        Mieszkam i studiuje juz tu (w Delft) od 4 lat i polecam podobny wyjazd innym.
        Holandia nie jest tanim krajem, ale place sa przyzwoite i zyje sie latwo.
        Najwieksza zaleta jest to ze wszyscy mowia dobrze po angielsku. W ciagu 4 lat
        spotkalem moze 5 osob ktore nic a nic nie mowily w tym jezyku. Duza zaleta jest
        tez transport publiczny. Polaczenie rower + pociag zabierze cie wszedzie.

        A wady? Oczywiscie ze sa. Holendrzy to narod dosc zamkniety (stereotypowo), i
        trzymaja dystans, tak wiec trudno o przyjaznie. Brak rowniez spontanicznosci,
        jako ze ich model spoleczny to dobrze poukladany system.

        W arykule mowa o pracy na polach i w szklarniach, ale Holandia potrzebuje coraz
        wiecej lekarzy i inzynierow. Szczegolnie tych ostatnich - Phillips na przyklad
        nie moze znalezc kwalifikowanych osob w NL, to szuka swojej kadry na wschodzie.
        Rowniez 1000 euro na jedzenie i transport miesiecznie to przesada. Na jedna
        osobe, miesiecznie na jedzenie wyjdzie jakies 200-300 euro (bez przesadnego
        oszczedzania), a transport to nastepne 150 euro (jesli codziennie dojezdza sie
        30 min pociagiem).

        Pozdrawiam
        • 0x0001 Re: Pozdrowienia z Holandii 02.05.07, 08:38
          Artykul napisany dosc niedbale, jak gdyby autor cala swoja wiedze czerpal z
          losowo wybranych postow na forach internetowych. Zgadzam sie z alatien, ze
          jedna, wolna osoba wyda na wyzywienie jakies 300 euro. To 1000 euro to pewnie
          koszty wyzywienia 3 osobowej rodziny, bo mniej wiecej sie zgadza z moimi
          doswiadczeniami.
          Tak czy inaczej paradoksalnie najlepiej finansowo wyjda na tym wlasnie
          pracownicy fizyczni, przyjezdzajacy na krotko i nie wiazacy z wyjazdem do NL
          dlugoterminowych planow. Mieszkaja po kilkanascie osob w mieszkaniu, redukujac
          najwiekszy koszt staly o jakies 90%. Jezeli dodatkowo znaja jakis fach, to ich
          zarobki sa calkiem niezle i zarabiajac dajmy na to 1600 euro netto wydadza
          miesiecznie na mieszkanie 100, na wyzywienie 150 (konserwy przywiezli z kraju),
          piwo 100 (skrzynka 7-8 euro). Zakladajac, ze transport tez dziela na kilka osob
          i jakies wyjatkowe wydatki, moga sie spokojnie zamknac w 500 euro miesiecznie.
          Bilans +1100.
          Nic dziwnego, ze Holendrom sie to nie podoba, bo zycie u siebie w kraju
          kosztuje zdecydowanie wiecej niz wyjazd zarobkowy. Calosciowe utrzymanie 3
          osobowej rodziny, wliczajac wszystkie ubezpieczenia, rachunki, samochod itp. to
          spokojnie co najmniej 2000 euro, a i to zakladajac raczej oszczedne
          gospodarowanie srodkami.
        • sztuka.latania Re: Pozdrowienia z Holandii 02.05.07, 10:16
          Ale jednak jesli bardziej jest przydatny niemiecki niz angielski, to chetnych
          nie bedzie az tylu ilu jezdzi do UK ...
      • Gość: MS 1000 euro na jedzenie i transport ??? IP: 81.171.165.* 02.05.07, 08:24
        Strasznie drogo ! Az niewiarygodne. W UK wydaje ok 220 euro (po przeliczeniu z
        funtow oczywiscie)
        • Gość: zuz Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? IP: *.chello.pl 02.05.07, 08:43
          tez mam wrazenie, ze autor artykulu pisal go bardzo pobierznie. Przede
          wszystkim mieszkanie w Amsterdamie nie jest az takie drogie, za jeden pokoj
          zaplacimy ok. 300 euro, a szukajac bez zadnych posrednikow za 400 juz ladne
          mieszkanko. Jesli chodzi o transport, to faktycznie nie jest on tani -
          najtanszy bilet na metro ( ktorego w Amsterdamie nie ma ) lub tramwaj kosztuje
          ok. 2 euro. Ale i tak wszyscy poruszaja sie na rowerach, ktore kosztuja w
          zaleznosci od koloru od 10 do 20 euro i mozna nimi dojechac wszedzie. Ceny
          jedzenia, w skepach spozywczych i marketach ok. 20% drozej niz w Polsce,
          kanapka w MC 2 euro, kebab i cola w centrum Rotterdamu ok. 3 euro, spagetti w
          restauracji przy placu Dam 8 euro - takze nie sa to ceny az tak bardzo wysokie,
          jak na przyklad w Londynie.
          • 0x0001 Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? 02.05.07, 08:57
            Przepraszam, a mozna wiedziec gdzie te rowery po 10 euro sprzedaja? Sam bym
            kupil.
            • alatien Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? 02.05.07, 10:49
              W Amsterdamie po 24:00 na kazdej ulicy ;-) Ile razy jestem noca w Amsterdamie to
              zawsze ktos mi probuje rower za 10 sprzedac.

              Niemniej jak chce sie kupic cos w sklepie to nowy rower to 200-300 euro (!) a
              urzywany to 50-100. Zamiast tego polecam www.marktplaats.nl/ .

              Pozdrawiam
              • 0x0001 Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? 02.05.07, 11:00
                No ok, naiwny i glupi jestem, to nie bralem pod uwage szarej (a raczej czarnej)
                strefy. Wolalbym jednak biegac piechota, niz dac zlodziejowi zarobic nawet 50
                centow.
                • alatien Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? 02.05.07, 11:05
                  No fakt nie jest to zbyt etyczne. Dlatego warto sprawdzic
                  www.marktplaats.nl/, bo czasami mozna znalezc tani rower w sasiedztwie.
                  Popytaj po znajomych, to drugi najtanszy sposob. Sprawdz tez "kringloop'y" -
                  sklepy z urzywanymi rzeczami, choc tam ceny zazwyczaj zaczynaja sie od 50 euro
                  (ale widzialem tez rowery za 35).

                  Co do kradziezy rowerow to jest to potwornie czeste. Ja "trace" rower srednio
                  raz na 6 miesiecy, mimo zamkow.

                  Pozdrawiam
                  • 0x0001 Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? 02.05.07, 11:44
                    Jasna sprawa, marktplaats zna chyba kazdy w Holandii. Rower tez tam kupilem,
                    ale po prostu zaintrygowala mnie podana przez kogos cena 10 euro. Oczywiscie
                    nielegalne zrodlo pochodzenia wszystko tlumaczy. Ten rynek napedza sie tak, jak
                    handel czesciami samochodowymi w Polsce - stad ta potwornie duza liczba
                    kradziezy. Chociaz to raczej problem w wiekszych miastach, ja mieszkam w
                    spokojnej okolicy i niejednokrotnie zapominam nawet schowac roweru do schuura.
        • Gość: toola Re: 1000 euro na jedzenie i transport ??? IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.05.07, 09:46
          bzdura ze 1000 euro!! my na 3 osobowa rodzine wydajemy max 400, do pracy maz jezdzi rowerkiem :)
        • wrojoz Beznadziejny PiS 02.05.07, 10:33
          I ci beznadziejni Kaczyńscy.
      • Gość: gosc Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.ptr.magnet.ie 02.05.07, 08:46
        a myslalem ze to Irlandia jest droga! to fakt ze najbardziej warto wyjezdzac ma
        krotka mete. jak ktos decyduje sie zyc w takich krajach jak Irlandia czy
        Holandia to zdecydowanie trudniej jest zaoszczedzic pieniadze. Powodzenia!!
        • Gość: willy dezinformujacy artykul IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.07, 09:31
          Holandia jest zdecydowanie tansza od UK czy Irlandii. Ceny w Amsterdamie w
          porownaniu do Londyniu to 1 euro = 1 funt, albo nawet taniej.
          • Gość: iksa Re: dezinformujacy artykul IP: 135.245.72.* 02.05.07, 09:39
            szczerze mowiac wychodzi to samo. Moj pracodawca przy legalnej pracy potraca mi
            miesiecznie 900,00 EUR swiadczen lacznie ze 100,00 EUR obowiazkowego ubezp.
            spolecznego w Irlandii od tego samego wynagrodzenia potracenia wynosilyby ok.
            450-500,00 EUR [boprac pod uwage tax credit dla osoby samotnej, wynajmujacej
            mieszkanie etc.] ale... tutaj wynajmuje super urzadzone mieszkanko za 750,00, w
            Dublinie na daft.ie byly podobne ale juz za 1200,00 no i do tego tutaj
            transport za darmo bo rowerek a w Dublinie juz bym nie ryzykowala [czyli platny
            autobus] no i pewnie koszty zycia w stolicy tez drozsze. A tu zyje sie calkiem
            przyjemnie, pogoda tez ok. Tyle, ze pracujac legalnie trzeba sie rozliczyc
            jeszcze z polskim urzedem skarbowym poniewaz nie ma takiej umowy jak z IE lub
            UK. Czyli trzeba sporo doplacic a to bardzo boli po kieszeni zwlaszcza, ze
            dieta, ktora mozna sobie odliczyc to zadne pieniadze. Kochany rzadzie, pracy
            tej nie pomogles mi znalezc ale lapy po moje oszczednosci to wyciagasz daleko!
            • ylemai Re: dezinformujacy artykul 02.05.07, 10:08
              Dlaczego masz się rozliczać z polskim urzędem skarbowym? Wymelduj się z Polski
              całkiem. Skąd kto ma coś wiedzieć, i jak/gdzie cię ścignie skarbówka?
              • Gość: gościówa Re: dezinformujacy artykul IP: 217.197.79.* 02.05.07, 11:58
                niektórzy myślą, że jak się wymeldują to sprawa załatwiona. poszukajcie sobie
                troche, nawet w internecie. wystarczy, że w RP macie mieszkanie lub rodzinę i
                muscie płacić. a holandia jest fajna i znacznie bliższa niż UK.
      • amkgva Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl.. 02.05.07, 09:33
        Zycze powodzenia wszystkim desperatom, ktory udadza sie do Holandii w
        poszukiwaniu pracy. Mieszkalam w Holandii przez rok w 2004, pracujac dla
        Philipsa (a wiec solidnej firmy holenderskiej) i przez ten rok zarowno
        Holendrzy, jak i Holandia zdolali mnie do siebie wyjatkowo mocno zniechecic.
        Bankowosc lokalna (nawet oslawiony ABN AMRO) mocno zapozniona w porownaniu ze
        standardami europejskimi, nawet z Polska nie ma porownania... Jedynie w duzych
        supermarketach mozna placic karta (kredytowa lub gotowkowa), w mniejszych
        przyjmuja jedynie GOTOWKE!!! W Warszawie w byle ktorej Biedronce akceptuja
        karty... Takze nie pozostaje mi nic innego, jak zyczyc wytrwalosci w obcowaniu
        z holenderskim systemem i swoista gburowatoscia Holendrow...
        • Gość: toola Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.05.07, 09:58
          ja place wszedzie karta :) i nie mam z tym problemu, a to ze nie kazdemu sie podoba to oczywiste
        • Gość: Greg - HOland Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.r-212.178.64.atwork.nl 02.05.07, 10:28
          hmm - Gdzies ty byla ???? czy to napewno byla HOLANDIA a nie Rumunia ?
          mieszkam tu juz prawie 3 lata i jak dota powiedzmy ze bylo ok.
          Jezyk - szkoly jezykowe kosztuje srednio od 150 euro za semsetr najtansza ROC w
          zaleznosci od miesjca zamieszkania do tej pory kosztowala 75 euro ( 2006 ) ale
          wiem ze beda podwyzki - no i na miejsce trzeba dlugo czekac.
          Z ta twoja karta i gotowka - hmm - napewno to nie byla rumunia ? - w kazdym
          mniejszym sklepie zaplacisz karta ( nawet w kwiaciarni .... )
          Jezeli chodzi o bank (ABN....- wlasciwie przez nich zalatwisz wszystko - no
          prawie - ale takie zeczy jak ubezpieczenie mieszkania czy ( bardzo tanie 75 za
          caly rok !! ) ubezpiecznie podróżnicze za niewielka doplata takze sporty
          ekstremalne - nomen omen ktore w polsce kosztujw 200 zl za 3 miesiace a daje
          mniej niz to za 75 euro
          no i przede wszystkim - w obecnej chwili urzędy miasta zatrudniają polakow
          odpowiedzialnych za kontakty z polakami - czyli możliwość skradania dokumentów w
          jezyku polskim.

          Z mieszkaniami - jezeli wynajmujesz pokuj ok - ceny od 250 euro ( zalezy od
          miasta ) - mieszkania gorzej - trzeba wynajac przez specjalne firmy - zapisac
          sie na nie i czekac - 2 ,3 miesiace - koszy ok 400 euro + oplaty ok 150 euro( ps
          nie wiem gdzie w amsterdamie ! porzadne ! mieszkanie za 400 euro sie znajdzie
          ale moze ja mialem miejsze szczecie)

          Waro naucyc sie kilku podstawowych slowek na poczatek - uprzejmosc bardzo pomaga
          w urzedach - wlasciwie w urzedach wszyscy mowia po angielsku - moze byc gozej w
          sklepach

          Jezeli o fimry holenderskie takie jak np oslawiony juz widze Philips to jedna
          wielka sciema moim zdaniem ale nie bede sie tutaj wypowiadal

          No reszta to obowiaskowe ubezpieczenie ( 100 euro od glowy ) wiec jec jezeli
          chodzi o koszty zycia - dla 3 osobowej rodziny z wyzywieniem - Tv mieszkaniem
          ubezpieczeniem, szkola kinem raz w tygodniu i piwkiem w sobotni wieczor itp to
          miesieczy koszt przecietnie 800-1000 euro - gdzie minimalna pensja 1300 euro-
          mozna taniej oczywiscie - dlatego ci sezonowi zarobia najwiecej

          tak naprawde to wszystko zalezy od szczecia
          • amkgva Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 02.05.07, 11:56
            Mieszkalam w Einthoven, parcowalam w headquarters Philips Medical Systems i
            generalnie jestem niezwykle zadowolona, ze nie mam juz nic wspolnego w ta
            firma. Dodam, ze nie mialam zadnego wyboru, co do wyboru pracodawcy, bo Philips
            przejal firme, dla ktorej pracowalam. Do Holandii zostalam ZESLANA, zeby przez
            rok szkolic lokalnych pracownikow.
            W 2004 w Einthoven nie mozna bylo zaplacic karta w Albert Heijn w samym centrum
            miasta, tuz obok stacji kolejowej. Nie bylo to z reszta jedyne miejsce, gdzie
            nie przyjmowano kart.
            • Gość: maprin Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: 62.87.58.* 02.05.07, 17:58
              Matko moja, rok w Eindhoven, a juz nie wiesz jak sie poprawnie pisze nazwe
              miasta?
      • sad.a.5 Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 02.05.07, 09:38
        W Amsterdamie jest metro , rowery po 10 -20 euro , to sa kradzione rowery ,
        kupowane od zlodziei , policja lapie i sprzedajacych i kupujacych , zastanowcie
        sie , co tu wypisujecie , pozdrawiam :)
      • Gość: Piotr Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl.. IP: 170.194.16.* 02.05.07, 09:38
        Nie wiem skad sie urwal autor tego artukulu, ale ja miszkajac od 4 lat w
        Holandii i pracujac jako doradca finansowy nie spotkalem sie z sytuacja w
        ktorej angielski nie bylby wystarczajacym jezykiem. Jestem pewien, ze dotyczy
        to zarowno sektora uslug finansowych, medycznych jak i 'zmywaka' czy kelnerow.
        Oczywiscie trzeba mowic po angielsku plynnie, a nie jak nasi politycy, ale
        jesli sie mowi to o problemach jezykowych mozna zapomniec.
        • Gość: toola Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.05.07, 09:56
          popieram poprzednika, nikt tu nie zmusza do niderlandzkiego, nawet male firmy wymagaja glownie angielski, pozatym jak ktos umie angielski lub niemiecki (najlepiej oba) to niderlandzki nie jest juz taki trudny
          mam ksiazeczke zdrowia dla dziecka po angieslku, w sklepie rozmawiam po angielsku i wszedzie gdzie potrzebuje sie tak dogadam :)
        • 0x0001 Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 02.05.07, 09:58
          Jak wczesniej pisalem, artykul jest raczej pobiezny i niedbaly, ale w przypadku
          jezyka autor pisal o pracy w miejscowosciach nadmorskich. I tu sie zgodze, im
          dalej na polnoc, tym slabsza znajomosc angielskiego w knajpach. Pojedz sobie
          np. do Egmond aan Zee i zobaczysz, ze niemal w kazdej restauracji menu jest po
          holendersku i niemiecku.

          Gdybym byl restauratorem, tez wolalbym miec kelnerow operujacych swobodnie
          jezykiem, ktorym posluguja sie moi goscie. Nie ma w tym nic dziwnego.
          • pskoru Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 03.05.07, 16:52
            Masz racje jesli chodzi o miejscowosci nadmorskie jak np. Egmond aan Zee to
            niemiecki jest pewnie bardziej przydatny jesli chodzi o prace kelnera czy
            sprzataczki.
            Problem polega na tym ze 99.9% Polakow, którzy mieszkaja w Holandii nie jest z
            wyksztalcenia ani kelnerem, ani zmywaczem, ani sprzataczka/em.
            Holandia to kraj w ktorym znajac angielski (a nie niemieciki) - szuka sie pracy
            w swoim zawodzie.
            Caly ten artukul wkurza mnie tym ze wspiera stereotyp Polaka jako pracownika
            fizycznego, moze powinnismy docenic troszke poziom polskiej edukacji i zachecac
            rodakow do poszukiwania 'normalnej' pracy za granica, a nie nauki niemickiego w
            celu pozostania kelnerem w Egmond aan Zee.
        • ylemai Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 02.05.07, 10:12
          prosta sprawa. europejczyk powinien znać przynajmniej dwa języki obce,
          niekoniecznie angielski+amerykański.
        • alatien Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła 02.05.07, 11:10
          Zgadzam sie ze angielski wystarcza. Na wielu uniwersytetach licencjat (pierwsze
          3 lata) mozna robic po angielsku, a wlasciwie na kazdym unwersytecie mozna robic
          magistra (ostatnie 2 lata) po angielsku.
          Rowniez w pracy angielski to podstawa, chyba ze chce sie byc kelnerem/ka - wtedy
          oczywiscie trzeba znac holenderski.

          Co smieszniejsze, moi holenderscy koledzy, czesto miedzy soba rozmawiaja po
          angielsku. :-)
      • Gość: krzysvandebroek bylem wczoraj w Maastricht. przechodzac kolo Mcdo. IP: *.westend.de 02.05.07, 09:39
        widzialem pierwsza grupe polakow , ktorzy po podrozy ucztowali przy frytkach i
        coli. wrzaski na cala ulice, zachowanie bez kultury (wokol stolika kupa
        rozrzuconych papierow, i brutalne chamstwo (nasmiewanie sie i szydzenie z
        przechodzacych ludzi bo oni polskiego i tak nie rozumia).
        Chetnie bym zagadal i porozmawial po polsku ale musze przyznac, ze nie
        potrafilem sie przelamac i towarzyszacej mi przyjaciiolce wyjanielem tylko
        krotko, ze to chyba nie polacy a chyba jakas inna slowianska nacja bo ich jezyka
        nie rozumie.
        jesli takie bydlo sie tu bedzie zjerzdzac to ja udaje, ze zapomnialem polskiego
        i mowie wylacznie po holendersku, niemiecku i angielsku - przynajmniej nikt mnie
        nie bedzie kojarzyl z polska cholota
        • Gość: kasia lokal socjalny IP: *.cable.casema.nl 02.05.07, 09:42
          ja tylko sprostuję, że na lokal socjalny czeka się tu nie kilka miesiecy, ale
          kilka lat
          • Gość: karter chyba ze lokal socjalny wybierze sie pierwszy IP: *.westend.de 02.05.07, 09:46
            lepszy coffeeshop albo mc d.
            wtedy nie ma problemu.
        • alatien Re: bylem wczoraj w Maastricht. przechodzac kolo 02.05.07, 10:45
          Niestety masz racje. Podobnie jest w Delft - lepiej sie nie przyznawac do
          rodakow. A najglupiej mi sie zrobilo jak mojemu przyjacielowi (Holendrowi),
          Polscy sasiedzi komputer ukradli... Eh chamstwo Polskie nie zna granic...

          Pozdrawiam
          • pskoru Re: bylem wczoraj w Maastricht. przechodzac kolo 03.05.07, 17:02
            Dokladnie, takie sa niestety rowniez moje doswiadczenia z rodakami w Holandii,
            z tego wzgledu ubolewam nad otwarciem rynku pracy w tym pieknym i kulturalnym
            kraju.

            Licze tylko na to, ze moze skloni to rowniez inteligentniejsza czesc naszego
            spoleczenstwa do osiedlenia sie w Holandii, moze wtedy proprcje 'polskich
            buraków' mieszkajacych w NL do Polakow mieskajacych w NL poprawia sie conieco.
      • Gość: toola pozdrowienia z Almere IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.05.07, 09:53
        moim zdaniem oplaca sie bardziej w Holandii niz w UK, sama mieszkalam w Londynie i koszty zjadaly wieksza czesc zarobkow, "W Alemere (miasto 20 min. pociągiem od Amsterdamu) za 70 m kw. zapłacimy 400 euro, a za piękny 100 metrowy apartament - 700." - radzi na forum gazeta.pl Iwona." to akurat bzdura totalna, po pierwsze male mieszkanka sa zadko dostepne, tanie sa domki, ale mnostwo sie doplaca do ogrzewania itp. my za 70m2 w samym centrum placimy 800, podejrzewam ze na dalszych osiedalch najmniej 600 kosztuje takie mieszkanko. Porownujac do UK 35m2 mielismy za 650FUNTOW wiec nie ma co porownywac, Holandia jest tansza pod kazdym wzgledem.
        • Gość: kosa Re: pozdrowienia z Almere IP: 194.176.105.* 02.05.07, 10:14
          Drobny szczegol; Max.podatek w NL to 52% i nie ma umowy o unikaniu podwojnego
          opodatkowania.W zwiazku z tym jezeli jestes specjalista,chcesz pracowac
          legalnie a nie wiesz czy chcesz wyjechac na stale,lepiej sie zastanow bo
          zyczliwi i polski fiskus nie spia.
          • Gość: pandada jest umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania IP: *.cable.casema.nl 02.05.07, 17:15
            www.abc.com.pl/serwis/du/2003/2120.htm
        • kodem_pl :-D 02.05.07, 13:28
          Tiaaa, tylko zarobki w UK tez wyzsze. I porownujesz Londyn (dosc sporawe miasto
          jak na warunki Europejskie, jedno z najdrozszych na swiecie) do jakiegos Almere,
          o ktorym nikt nic nie slyszal. Trzeba bylo w Leeds siedziec i byloby tanio:-D
      • kozaczek3 Naszość i wszechpolactwo leżą na śmietniku histori 02.05.07, 09:59
        I pracują dla pomnożenia kapitału obcokrajowcowi.
      • Gość: Endy Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.tvgawex.pl 02.05.07, 10:16
        " Można się też starać się o przyznanie lokalu socjalnego. "

        A co tu się stało się ? Kononowicz to pisał czy co ? :D
      • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść.!! 02.05.07, 10:32
        Oni niszczą Polskę.!!!
      • Gość: bambi7 Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl.. IP: *.csk.pl 02.05.07, 10:38
        jeżeli tam minimum wynosi 1300 euro, a jedzenie i transport 1000 euro, to mamy
        praktycznie to samo co u nas w Polsce - nędzę....
        • Gość: willy Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.07, 10:49
          Gość portalu: bambi7 napisał(a):

          > jeżeli tam minimum wynosi 1300 euro, a jedzenie i transport 1000 euro, to
          mamy
          > praktycznie to samo co u nas w Polsce - nędzę....

          w artykule jest blad - jedzenie i transport to minimum 10 tys. euro miesiecznie
          na osobe
        • Gość: pandada minimum na rękę w szklarni wynosi 1060 IP: *.cable.casema.nl 02.05.07, 17:30
          wiem, bo zarabiam. Ubezpieczenie zdrowotne 100. Mieszkanie w małym mieście wcale nie musi być tańsze. W Noord Brabant jest odwrotnie - w mniejszych miastach jest taniej.
          Transportuję się wszędzie rowerem albo skuterem. Kiedy jeździłem tylko skuterem - 20km dziennie - wydawałem na transport 30 euro miesięcznie.
      • Gość: Celtic Tiger wins Pomarańczowa alternatywa: dla IT zaden news IP: 89.124.139.* 02.05.07, 10:53
        witam,
        Bylem na rozmowie o prace w Amsterdamie 2 mies temu. Pracuje w IT, szukalem
        kraju zeby sie wreszcie wyrwac z beznadziejnej Francji. Praca nie byla
        najbardziej sexy ze wszystkich jakie mialem na oku ale ze zwracali za podroz,
        nie moglem stracic okazji zeby po wszystkim pobiec do kofiszopa na rundke :-).

        Otwarcie rynku pracy dla ludzi z IT to zadna wiadomosc bo juz wczesniej byly
        specjalne regulacje o knowledge migration, pozwolenie by mi zalatwili w 2 tygodnie.

        Generalnie to nie pojechalem w to bo slabo placa. Oferowali mi okolo 3k euro na
        miesiac czyli musialbym zarabiac mniej niz wczesniej. Podatki wydaly mi sie
        bardzo wysokie (od 34 do 42 % - tzn podatek dochodowy i wszystkie socjale razem
        wziete) czyli nawet wyzsze niz we Francji. Dodatkowo trzeba ubezpiecz medyczne
        wykupic. O tym ze jeszcze polskiemu fiskusowi trzeba doplacac to nawet nie
        wiedzialem - tym lepiej ze nie pojechalem.
        Z drugiej strony jak ktos sie zalapie na te knowledge migration, i udowodni ze
        mial doswiadczenia kilka lat przed przyjazdem to moze sie ubiegac i ciekawa
        ulge: 1/3 dochodu trafia mu do kieszeni bez podatku.

        Faktycznie wydalo mi sie dosyc tanio w Ams. Jedzenie w lokalach 10-20% taniej
        niz Paryzu, za 600-700 euro mozna juz bylo cos wynajac do mieszkania. Wszyscy na
        rowerzykach jezdza (choc z drugiej strony slabo sie widzialem w garniturze jak
        jade w deszczu do pracy). Jak sie chce miec samochod to podobno straszny problem
        w Ams z parkingami, trzeba sie ubiegac o jakies pozwolonie, na ktore w centrum
        mozna czekac grube miesiace.

        I tak wybralem Irlandie, moze troche drozej, ale jak sie wiecej zarabia i mniej
        placi podatkow to wychodzi duzo bardziej na plusie. No i rynek IT o wiele
        bardziej dynamiczny niz w Holandii.

        pzdro
        • 0x0001 Re: Pomarańczowa alternatywa: dla IT zaden news 02.05.07, 11:20
          Dokladnie, dla specjalistow zalatwienie pozwolenia na prace zawsze bylo tylko
          formalnoscia. Szczerze mowiac mamy teraz potworne problemy z zatrudnieniem w
          duzym projekcie kilku developerow - po prostu nie ma nikogo, kto spelnialby
          jakiekolwiek formalne wymagania. Do tego oczywiscie nasze HR proponuje jakies
          zalosne wynagrodzenie na poziomie wspomnianych przez ciebie 3K euro i dziwia
          sie, ze nikt nie chce sie za taka glodowa pensje przenosic. Alternatywa jest
          oczywiscie praca w Irlandii na bardziej konkurencyjnym i dynamicznym rynku.

          Z drugiej strony najwieksza grupa narodowa pracujaca w mojej firmie w IT sa
          Irlandczycy... Dziwna sprawa, ale z rozmow z nimi wynika, ze po prostu
          odpowiada im holenderski luz, jazda do pracy na rowerze i rozne drobne
          przyjemnosci zycia. Oczywiscie 30% dochodu zwolnione z podatku tez ma
          znaczenie...
      • Gość: adam Holandia-radzę uważać IP: *.bielsko.n4a.pl 02.05.07, 10:55
        Pierwsze 2 tygodnie mi sie podobały-kultura,krajobrazy,architektura -bo wszystko
        było inne niz u nas ale po okresie zauroczenia zaczęło mnie to nudzić -wszystko
        to samo!! Bez gór, lasów, sarny są w zagrodach bo nie mają zbyt wiele terenów
        dla siebie. Widac tylko plantacje, szklarnie, i szczerze mówiąc trzeba mieć dużo
        szcześcia aby zobaczyć dziko rosnacy kwiat albo motyla. Ludzie niby mili ale
        dziwni i raczej poza swoją miejscowosc nie wyjezdzaja. Myślą ze my pochodzimy z
        trzeciego świata- niech was nie zdziwi jak ktos zada pytanie "czy w Polsce jest
        asfalt?" No i musicie się nastawić na to ze mozecie jesc w chlewie gdzie jest
        pełno much, herbata bedzie stala na stole gdzie lezy to co muchy po sobie
        pozostawiają przez cały miesiąc. A jezeli chodzi o jezyk to jeszcze kilka lat
        temu udawali ze niemieckiego nie znaja (za Niemcami nie przepadaja ze wzgledu na
        to ze Hitler chcial zatopic Holandie i zrobic sobie port). Teraz bardziej sie
        wysilaja bo potrzebuja kogos do niewolniczej pracy. A nie radze jechac na
        wakacje-wtedy pracuja ich dzieci, ktore sobie same musza zarobic na wlasne
        potrzeby-a wy pracy wtedy raczej nie dostaniecie. POWODZENIA
      • Gość: tis Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl.. IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.05.07, 11:16
        Autorka podala wielkosc minimalnych zarobkow jako 1300 EUR, ale sa to
        oczywiscie zarobki brutto. home.szw.nl/navigatie/dossier/dsp_dossier.cfm?
        set_id=77&link_id=106761
        Jesli chodzi o jezyk angielski w resorcie medycznym, to wiadomo ze jest mniej
        uzyteczny. Jesli szukasz pracy w tym resorcie i chcesz pracowac z pacjentami,
        to bardziej podreczne jest jesli znasz niderlandzki.
        • Gość: thongwrong Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.adsl2.versatel.nl 02.05.07, 11:49
          Ja bym tylko prosila aby wiecej burakow do Holandii nie przyjezdzalo. Bo mi
          wstyd za wlasny narod. Takich ludzi to ja nawet w Polsce nie widzialam. Oni juz
          nawet nie mowia po polsku tylko w 'ku..sh' , za przeproszeniem. W supermarkecie
          kupuja tylko piwo i papier toaletowy, puszczaja na caly regulator disco polo i
          ogólnie zachowuja sie jak swinie ...po prostu wies tanczy i spiewa. Wszyscy
          normalni mile widziani ;-)

          pozdr
          • Gość: kasia Re: Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła IP: *.cable.casema.nl 02.05.07, 12:02
            mieszkam w NL już 6 lat

            normalni też tu są, ale ci nie rzucają sie po prostu w oczy
      • Gość: UK Man nie za takie pieniadze ... IP: 130.117.82.* 02.05.07, 12:09
        ... to niewolnicze stawki sprzed komuny.A po przyjezdzie do polanki koniecznie
        rozliczyc sie z urzedem skarbowym!I moze na buty dla Was zostanie.
        Na kogo chcecie robic? Na nowa komune????
        Teraz nie oplaca sie dorabiac tylko od razu zdecydowac sie na emigracje i
        zostac w kraju docelowym na zawsze i moherom powiedziec - papa!
      • gs-arts.net Do syficznych robot tylko potrzebuja co holender 02.05.07, 12:22
        nie dotknie!
      • Gość: tiptop rzucam prace w Holandii IP: *.tnw.utwente.nl 02.05.07, 12:40
        Mieszkam w Holandii i pracuje od 6 lat i juz sie nie moge doczekac kiedy stad
        wyjade. To juz za trzy tygodnie przeprowadzam sie... bo dostalam prace gdzie
        indziej. Nudny ten kraj i depresyjny i na dodatek drogo. Nie polecam.
      • Gość: Palacz Moge byc testerem gandji w coffee shopie IP: *.acn.waw.pl 02.05.07, 14:04
        innej pracy nie podejmuje
      • suhar3 Pomarańczowa alternatywa: Holandia otworzyła dl.. 02.05.07, 14:23
        zawsze t okolejny rynek pracy i kolejna szansa!!!!
    Pełna wersja