Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.07, 16:35 Należy pamętać, ze więcej jest szefów facetów, niż kobiet. Dlatgo też faceci czesciej wykorzystująswą pozycję molestując w pracy... na ogół kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: xyz Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: 81.15.180.* 15.05.07, 07:27 > Należy pamętać, ze więcej jest szefów facetów, niż kobiet. tere fere. nie trzeba byc szefem zeby molestowac. np taka nasza sprzataczka Gozdzikowa. jak sie schyli zeby podloge umyc to meska czesc biura w dekolt jej patrzy. ale ona to robi specjalnie, molestuje profesjonalnie. sa tez inne, molestuja podswiadomie: a to krotka spodniczka i o robocie mozna zapomniec bo jak sie nie patrzec na kolana. a te obcisle garsonki ? i siedza na krzeslach i kreca tylkami. a co ze szpilkami ? ze niby co takie wygodne ? przeciez wszystkie szpilki i wysokie obcasy zakladaja jedynie poto zeby molestowac facetow. patrzysz sie na ta wyeksponowana lydke i patrzysz a robota w lesie. prawda jest taka ze molestowanie meskie ma sie nijak przy molestowaniu kobiecym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: molesto Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: 213.17.216.* 15.05.07, 07:31 święte słowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roger To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 07:37 dla nich to adrenalina. dzinsy tak obcisle ze szparke widac, na tylku ani faldki, czesto gole pepki...ale czy to zle ? Dziennikarze musza sie czyms zajmowac... www.blabla.pl/blabla/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniu Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.chello.pl 15.05.07, 07:51 racja ;] Odpowiedz Link Zgłoś
assessor Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 09:27 Przebywam każdego roku przez kilka miesięcy poza granicami Polski. W Nowym Jorku zauważyłem, że to co nasi puryści ze skrajnej prawicy starają się zakwalifikować jako molestowanie słowne tam powszechnie uznawane jest za komplement. Nieraz trochę zaskoczony słyszałem w miejscu publicznym kierowane do obcych słowa "podniecasz mnie" czy też "masz fajny biust". Kobiety nie doszukują się w wypowiedziach mężczyzn "drugiego dna" lecz z dumą noszą głowę uznając to za komplement, za aprobatę ich wyglądu. Mężczyźni kobietom serwują je wszędzie, zarówno mulatce kierującej autobusem, latynoskiej policjantce jak i imigrantce z Polski udającej się na sprzątanie swoich "plejsów". Na szczęście w Polsce puryści chyba także odchodzą do lamusa. W Warszawie w okolicy siedziby Sejmu spotkałem panią, której poprzez rzadki materiał legginsów(?) owłosienie łonowe wyzierało na świat. Widok był podniecający a jednak wcale nie zakwalifikowałbym tego jako rodzaj molestowania. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 10:17 Nie, no oczywiscie! Jakis oblech slini sie na widok kobiety, a ta ma sie cieszyc, ze prawi jej komplementy? Dobre sobie. Oj, panowie! W glowach sie Wam poprzewracalo! Wydaje sie Wam, ze wolno Wam wiecej niz kobieta sobie zyczy. Obawiam sie, ze gdyby kobiety pozwalaly sobie na bezposrednie komentarze wobec panow, to niestety o wiele rzadziej padaloby "podniecasz mnie" a czesciej "wyczysc sobie paznokcie" albo "zrob cos z tym lupiezem". Jedno jest pewne: mezczyzna z klasa nie wali na ulicy kobiecie watpliwych komplementow, takich jak zacytowales. Mam w nosie co sie dzieje na ulicach innych miast - chcialabym aby w moim miescie obyczaje rodem z budowy nie byly norma. Bo jak widze, to wiekszosc tu komentujacych panow takie obyczaje za norme uznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jgd [...] IP: *.wsb-nlu.edu.pl 15.05.07, 10:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 10:39 Gość portalu: jgd napisał(a): > Ostatnio spotkałem sie w pracownikami pewnej firmy inwestycyjnej i gość do > swojej koleżanki z pracy ciągle mówił rzeczy w stylu moje ulubione ryby to > walenie"... A ta się z grzeczności sztucznie śmiała... > Hm... gdybym ja cos takiego uslyszala, to pewnie ryknelabym smiechem. Ale nie z powodu jakosci dowcipu, tylko z glupoty osoby wypowiadajacej te slowa, bo walen ryba nie jest. O tym ucza sie dzieci w podstawowce. A ze walenie zyja z srodowisku wodnym... Nie kazdy kto urodzil sie w stajni jest koniem. Z glupoty nalezy sie smiac, albo ja omijac. Walka z nia jest rzucaniem sie z motyka na slonce. Smianie sie "z grzecznosci" z takich dowcipow jest nakrecaniem koniunktury na nie. Gdyby inteligentnie zwrocila im uwage, takie przypadki bylyby w jej towarzystwie rzadsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onan barbarzyńca Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:22 A mnie dowcip rozbawił, chociaż wiem, że walenie nie są rybami. Sądząc po twoim przykładzie z koniem, to tez zajarzyłaś, o co biega w tym dowcipie. Fajnie, bo już myślałem, że jesteś jakąś oziębłą sztywniarą. :D Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 13:07 > bo > już myślałem, że jesteś jakąś oziębłą sztywniarą. :D Moze i jestem. Do omawianego w watku tematu nic to nie wnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great A nogi masz dalej razem??? 15.05.07, 13:28 A nogi masz dalej razem??? anahella napisała: > > bo > > już myślałem, że jesteś jakąś oziębłą sztywniarą. :D > > Moze i jestem. Do omawianego w watku tematu nic to nie wnosi. > Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great P.S. A kosarz to nie pająk... 15.05.07, 13:27 P.S. A kosarz to nie pająk... anahella napisała: Hm... gdybym ja cos takiego uslyszala, to pewnie ryknelabym smiechem. Ale nie z > powodu jakosci dowcipu, tylko z glupoty osoby wypowiadajacej te slowa, bo walen > ryba nie jest. O tym ucza sie dzieci w podstawowce. > A ze walenie zyja z srodowisku wodnym... Nie kazdy kto urodzil sie w stajni jes > t > koniem. > > Z glupoty nalezy sie smiac, albo ja omijac. Walka z nia jest rzucaniem sie z > motyka na slonce. > > Smianie sie "z grzecznosci" z takich dowcipow jest nakrecaniem koniunktury na > nie. Gdyby inteligentnie zwrocila im uwage, takie przypadki bylyby w jej > towarzystwie rzadsze. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.07, 10:44 A ja zauważyłe, że wcale nie jest jak piszesz. Kiedy przystojny kolega mp. w pracy powie kolezance że jest zgrabna to jest ok ale jesli dokładnie to samo zdanie powie jakiś powiedzmy brzydal to już jest molestowanie. Za długo żyję na tym świecie aby uwierzyć takim bzdurom że kobiety nie życzą sobie w pracy komplementów. Bo wiem że nie chodzi o to co facet mów ale jaki facet to mówi. Te same słowa z ust Adama będą komplementem a już z ust Piotrka będa molestowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 11:46 Za długo żyję na > > tym świecie aby uwierzyć takim bzdurom że kobiety nie życzą sobie w pracy > komplementów. Tyle tylko, ze coś mi się zdaje, ze Polacy w ogóle zapomnieli co to jest komplement. Bo czymś zupełnie innym jest powiedzenie kolezance, ze ładnie wygląda , a czymś kompletnie innym jest walnięcie jej w ramach tzw. komplementu stwiwerdzenia " podniecasz mnie" - jak ten tam swir powyzej. Jak ktoś nie widzi róznicy, to moze sugeruję, zeby komplementy w stylu "podniecasz mnie" serwować dziewczynie jakiegos Pudzianowskiego w pracy - zobaczymy jak to się skończy i ile bedzie miesiecy szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.adsl.alicedsl.de 15.05.07, 11:57 Mezczyzni przede wszystkim nie maja pojecia czym jest komplement. Moj kolega z pracy mowi mi np., ladnie wygladam, ale gdyby powiedzial mi, ze podniecam go, albo, ze mam fajne cycki, bylyby zwyczajnie facetem bez klasy. Jak taki typ przewraca oczami i wydaje z siebie odglosy, ktore wg niego sa mruczenie, to naprawde mi podchodzi (nie mylic z dochodzeniem). Praca to praca i trzeba wiedziec na co sobie mozna pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczypior [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 18:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczypior Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 19:13 gizdo pieruńska sama nie wierzysz w to co mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waga Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 15.05.07, 16:31 to prawda, bo co innego komplement, a co innego swinskie zachowanie jezeli kolega z pracy powie mi ze ladnie dzisiaj wygladam albo ze podoba mu sie jak sie uczesalam czy moj zapach, to bedzie mi milo, uznam to za komplement ale tekstow ze mam fajne cycki czy zgrabna dupe to niestety zadna kobieta nie chce slyszec pod swoim adresem od obcego faceta i to na dodatek w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mężczyzna z klasą Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:15 Mężczyzna z klasą nie ma łupieżu i ma czyste paznokcie. Przykro mi, że w twoim otoczeniu takich nie ma. Może jednak problem jest w tobie, że przyciągasz chamów? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: To prawda, Kobiety pragną byc na topie 15.05.07, 11:50 Moze po prostu będąc piękną kobietą, przejdz sie polską ulicą - zobaczysz co usłyszysz pod swoim adresem. widać polska ulica przyciąga chamów. Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Dobrze jest czasem poczochrać bobra w pracy! 15.05.07, 13:23 Dobrze jest czasem poczochrać bobra w pracy! anahella napisała: > Nie, no oczywiscie! Jakis oblech slini sie na widok kobiety, a ta ma sie > cieszyc, ze prawi jej komplementy? ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bajdy z kaczolandu Re: Nowy Jork to tylko niewielka czesc USA... IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 15.05.07, 16:20 Panie "assessor"... Coz, Nowy Jork to chyba nie jest ta 'prawdziwa' Ameryka. Pojedz sobie prosze, np. na poludnie USA i sprobuj zwracac sie do kobiet per "podniecasz mnie", czy tez "masz fajny biust". Zobaczymy jak dlugo bedziesz w stanie prawic podobne "komplementy"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komary Bzykamy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:20 Nie tylko w pracy! Bzykamy wszędzie- w domu, w metrze, w kościele, w samochodzie, w kiblu. Uwielbiamy bzykać! Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Re: Bzykamy! 15.05.07, 13:24 W kościele?!?!? O matko! Gość portalu: komary napisał(a): > Nie tylko w pracy! Bzykamy wszędzie- w domu, w metrze, w kościele, w > samochodzie, w kiblu. Uwielbiamy bzykać! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_niemota Re: Bzykamy! 15.05.07, 17:56 tiaa.. spójż jeszcze raz na jego "nicka" :) -- zła wypowiedź? to tylko skróty myślowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wypełniono Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycjac.. IP: 195.164.0.* 15.05.07, 07:55 Odsetek kobiet pracujących w oświacie, ochronie zdrowia, administracji, czy nauce (a więc zwykle w sektorze państwowym), które spotkały się z niewłaściwymi zachowaniami i seksualnymi propozycjami jest bardzo niewielki. Nie ma kogo molestować w sektorze państwowym, bo tam nie ma ładnych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niktoman Administracja państwowa vel kaszaloty IP: 195.47.201.* 15.05.07, 08:29 Zdecydowana racja. Sektor administracyjny to w większości kaszaloty i jakieś stare wytrzeszcze, - więc można wywnioskować że tam jest najmniejszy odsetek molestowanych kobiet. Ale nie w tym sęs, meritum sprawy znajduje się w... obcisłych spodniach i kropka. A meśka masa która jest nabużona testosteronem NIE MOŻE przepuścić tego płazem. Zresztą co mnie obchodzi molestowanie, najlepiej niech rząd panów kaczyńskich wprowadzi jakiś postulat na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szondel Re: Administracja państwowa vel kaszaloty IP: *.wsse.waw.pl 15.05.07, 08:53 (....Odsetek kobiet pracujących w oświacie, ochronie zdrowia, administracji, czy nauce (a więc zwykle w sektorze państwowym), które spotkały się z niewłaściwymi zachowaniami i seksualnymi propozycjami jest bardzo niewielki....) a dlaczego niewielki... prosta odp, bo nie spotkasz kobiety ubrane w dzinsy tak obcisle że szparke widać, na tylku ani fałdki, czesto gołe pepki, a jeśli pracuje tam większość kobiet to trudno, żebyśmy molestowały sie nawzajem . Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Administracja państwowa vel kaszaloty 15.05.07, 10:11 Gość portalu: Niktoman napisał(a): > Zdecydowana racja. Sektor administracyjny to w większości kaszaloty i jakieś > stare wytrzeszcze, - więc można wywnioskować że tam jest najmniejszy odsetek > molestowanych kobiet. Ale nie w tym sęs, meritum sprawy znajduje się w... > obcisłych spodniach i kropka. "sęs" nie znajduje sie w zadnym slowniku jezyka polskiego. Od razu widac, ze w szkole zajmowales sie zagladaniem kolezankom w dekolt a nie zagladaniem do ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Administracja państwowa vel kaszaloty IP: *.171.85.210.crowley.pl 15.05.07, 13:04 Ale nie w tym sęs, meritum sprawy znajduje się w... > obcisłych spodniach i kropka. Zgadzam się. Jak obcisłe spodnie uciskają facetowi tą cześć ciałą którą myśli, to stać go na jeno na ekspresję najprostszych odruchów. Noscie panowie szerokie spodnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
88o88 Re: Administracja państwowa vel kaszaloty 15.05.07, 13:52 boski komentarz, jakże celny... pozdrawiam Elle :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: riposta Re: Administracja państwowa vel kaszaloty IP: *.sds.uw.edu.pl 15.05.07, 14:29 Skoro gramy w te klocki: Podobno kobieta posiada o jedną komórkę mózgową więcej niż kura; dzięki temu nie wypróżnia się na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx nieprawda... IP: 85.232.226.* 15.05.07, 22:10 kobieta ma bowiem mozg wiekszy od konia... a wszystko po to, zeby nie pila wody z wiadra, jak zmywa podloge ;/ Nie, to zeby od razu potrzebny byl mozg Einsteina, bo taki nie potrzebny, zeby rozumiec "szerzej" i "wyzej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: *.adsl.alicedsl.de 15.05.07, 13:08 W tych sektorach pracuja glownie kobiety, natomiast jakis pan od wf-u to jest pozal sie Boze facecik w tandetnym dresie, ktory nigdy nie wyrosl z marzen o wielkich bicepsach. Ktos taki mialby molestowac?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vici 7% Polek doświadcza zachowań seksualnych. IP: *.chello.pl 15.05.07, 08:15 Reszta niestety nie ma na co liczyć. Większość naszych pań to niestety obiekty aseksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: 7% Polek doświadcza zachowań seksualnych. IP: 212.160.172.* 15.05.07, 08:31 W pracy chyba to jest najmniej ważne, kto jest aseksualny a kto nie... No chyba ,że jest się wyposzczonym samcem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacuś Re: 7% Polek doświadcza zachowań seksualnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:45 A myślisz ze w pracy nie wystepują wyposzczone samice, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_s Re: 7% Polek doświadcza zachowań seksualnych. 15.05.07, 12:08 Samcami to jestesmy prawie wszyscy majacy fuita (za wyjatkiem oczywiscie tych "bez jaj"). Takimi nas Bozia stworzyl !!! Zas gdyby nie molestowanie, w szerokim tego slowa znaczeniu, to ludzkosc by nie przetrwala. Inna jest kwetia to czy zonaty facet zachowuje sie moralnie poprawnie "namawiajac do grzechu" inna kobiete. Pozwole sobie jednak przytoczyc przyklad z Bibli w ktorej czytamy, ze Salomon mial 500 zon i 800 naloznic. Uznanie zatem zachowan proseksualnuch za molestowanie jest raczej sprawa zmiennych przeciez norm etycznych i kulturalnych. Ja sie dziwie tylko tym, ktorzy dziwia sie czemukolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai szczęście że Twój dziadek pomolestował Twą babcię! 15.05.07, 08:19 w przeciwnym razie Ciebie by nie było. Bojownicy politycznej poprawności, wasze pomysły to gatunkowe samobójstwo. W czasach gdy w pracy się spędza tyle czasu, gdzie indziej rwać laski? Odpowiedz Link Zgłoś
inverti [...] 15.05.07, 08:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msdfmi mimichninik momomomolestowal packa podobno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:37 i bababardzo mu sie popopodobalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanarek [...] IP: 62.233.164.* 15.05.07, 08:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Molestowanie nie jest trendy? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.07, 09:00 ...a ja jestem molestowany przez swoja szefowa :( mam 29 lat a ona cos kolo 50 : ( jak by byla mlodsza to co innego a tak :( i co ja moge zrobic przeciez nie pojde do PIP i nie powiem ze mnie molestuje.Choc dzieki temu ze mnie lubi i tak dalej mam niezla premie co miesiac :):):) ehhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin Molestowanie nie jest trendy, podryw owszem jest ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:18 Żyjemy w czasach gdy praca jest dobrem luksusowym i wiedzą o tym tak molestujący jak molestowani. Jedni i drudzy nakręcają tą sytuację, to jak z łapówkami, kupowaniem kradzionego na bazarze itp. "Kali ukraść krowę tak, Kalemu nie". W gruncie rzeczy większość przypadków kobiety świadomie prowokują, więc potem nie mogą mieć pretensji. Często to właśnie najlepiej im wychodzi, a zdarza się, że tylko to im wychodzi i dobrze na tym wychodzą, w pełni świadomie. Także wielu mężczyzn tylko tak potrafi zdobyć partnerkę - szmalem, posadą - prymitywne instynkty. Mówienie tutaj o molestowaniu to hipokryzja - jeśli kobieta idzie z szefem do łóżka to albo "bardzo kocha" (pieniądze, luksus), albo/i jest zwykłą kurwą - zwykłą, bo nie rozlicza się na miejscu tylko pozostawia niedomówienia. Jesli tak nie jest zgłasza się gwałt i tyle. A tak wogóle ta cała sprawa z molestowaniem w sferze gestów jest mocno nadymana. W końcu to są normalne relacje między kobietami i mężczyznami - ktoś się komuś podoba, to tego nie ukryje. Uważam, że do otrzymania miażdżącego kosza powinno się próbować, przecież praca to nie przedszkole. Te artykuły są śmieszne, można pomysleć, że tylko geje się nie molestują. Facet z kobitką to przecież normalna sprawa jest, czy nie ??? Gazeto, wyrocznio narodu, no powiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
olamariola Re: Molestowanie nie jest trendy, podryw owszem j 15.05.07, 10:10 > A tak wogóle ta cała sprawa z molestowaniem w sferze gestów jest mocno > nadymana. W końcu to są normalne relacje między kobietami i mężczyznami - ktoś > się komuś podoba, to tego nie ukryje. Jak ktoś się komuś podoba, to nie jest molestowanie. Molestowanie zaczyna się np. w następującej sytuacji: - okazujemy zainteresowanie komuś, kto odrzucając nasze zaloty coś ryzykuje, w sensie zawodowym, reputacji, promocji, itd. Nie umówię się z facetem zalecającym się w barze, cóż, następnym razem może być dla mnie niemiły, tyle ryzykuję. Zaproszę studenta na kawę a on nie ma ochoty - ryzykuje że będzie miał problemy na egzaminie. Kiedy pojawia się zależność, relacja władzy, można mówić o molestowaniu. Czyli wtedy, gdy odrzucenie awansów może mieć negatywne skutki. Jest jeszcze inny rodzaj molestowania, taki psychologiczny, ukryty. Niedwuznaczne żarciki żonatych mężczyzn, tanie komplementy. Jak kobieta zaprotestuje, to zostanie uznana za przewrażliwioną - bo przecież on ma żonę i chciał być miły, ach ta amerykanizacja. Komplementy typu: o, nowy żakiet, ładny, są OK. Natomiast: usiądź koło mnie bo blalablala albo jak ja lubie rozmawiac z toba przez telefon masz taki sexy glos to jest absolutnie NIE na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin Re: Molestowanie nie jest trendy, podryw owszem j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 15:23 To, że ktoś odmawiając bierze na siebie POTENCJALNE ryzyko popadnięcia w niełaskę nie jest jeszcze molestowaniem - bo to są czynności, a raczej odczucia lub obawy potencjalnie molestowanego. Molestowanie jest wtedy, gdy to ryzyko zamienia się w określone straty molestowanego, np. zwolnienie, pozbawienie wynagrodzenia, bo inaczej molestowanie mogłoby się zamienić w insynuację molestowania drugiej strony, która często też zakłada takie miny na np. szefa. Przy okazji, zabierając głos w dyskusji "olamariola" musisz mieć jakieś spostrzeżenia w tym temacie, co wskazuje, że możesz być atrakcyjną babką - czy to domniemanie jest molestowaniem z mojej strony, bo odrzucenie mojego komplementu może wywołać złośliwe komentaże pod twoim adresem, to jak to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Do olamariola: jak mój stary sobie żartuje z pania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 21:20 w sklepie to już ją molestuje twoim zdaniem tak bo jest żonaty od 35 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Molestowanie nie jest trendy, podryw owszem j IP: *.171.85.210.crowley.pl 15.05.07, 13:28 W końcu to są normalne relacje między kobietami i mężczyznami - ktoś > się komuś podoba, to tego nie ukryje. Uważam, że do otrzymania miażdżącego > kosza powinno się próbować, przecież praca to nie przedszkole. No, no zaraz sie okaze, ze prostytutki nie mozna zgwalcic, a praca za seks to normalne relacje miedzy kobietami i mezczyznami. Co Ty Łyżwinski jestes? Praca to praca, a nie "randka w ciemno", ani tym bardziej agencja towarzyska. I nalezy sie zachowywac na poziomie. Zreszta to nie prawda,ze kobiety swiadomie prowokuja, to raczej mezczyznom o Twoich pogladach sie tak wydaje. Kazdy gwalciciel czy pedofil powie Ci, ze to ofiara prowokowala ("ta mala prowokowala mnie polyskijac nagimi udami" - autentyczne wyznanie pedofila). Z moich obserwacji wynika, ze ofiarami molestowania padaja raczej "szare myszki" (zbyt grzeczne by dac miazdzacego kosza) niz biurowe zdziry (ktorym pewnie rzeczywiscie traktuja to jako komplement - ale one pewnie w ankiecie tego nie zglosily). Wiec zrewiduj prosze swoje poglady i nie nazywaj zwyklego chamstwa standartem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin Re: Molestowanie nie jest trendy, podryw owszem j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 15:36 A ty co, por. Borewicz w spudnicy?, że się tak zrewanżuję. Mój pogląd był bardzo ogólny i w takiej szczegółowości trafny. Jysli wszystko ci się kojaży z Łyżwińskim to powinnaś porozmawiać o tym z mężem, nie ze mną, "elle". A już to, że w temacie molestowania schodzisz natychmiast na pedofilię świadczy o niedojżałości intelektualnej w dyskusji. Nawet jeśli taki problem występuje nie jest wiodący. Nie rozmawiamy też o akcjach i obligacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stann Przeciez czlowiek z natury jest istotą seksualną.. IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.07, 09:09 i męzczyzna ma w instynkcie potzrebę ROZPRZESTZRENIANIA swoich genów, tak jak kobieta ma zakodowany instynkt SZUKANIA najlepszych genów. Pomimo, ze w biurach jesteśmy ubrani w garnitury, tak naprawde pod spodem jesteśmy dzikimi zwierzętami. Niech oszołomy od politycznej poprawnosci z USA przestana sie osmieszac. Inaczej wymrzemy a Arabowie i Chinczycy zajma nasze miejsce. A tak na marginesie, to gdzie mozna zapoznac dziewczyne jak nie w pracy ? Pracujemy nieraz po 10 h dziennie, potem kazdy w samochod ii swoja strone, na weekendy to do supermarketu..... Praca jest czescia naszego zycia i rowniez seksualnego.. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Przeciez czlowiek z natury jest istotą seksua 15.05.07, 09:14 Przecież to nie o to chodzi - czym innym jest poznanie kogoś w pracy i związek czy romans, a czym innym , np. swiadome wykorzystywanie pozycji przez szefa, który niedwuznacznie narzuca sie swoim pracownicom, czesto mezatkom, a one tego nei chcą. O tym jest ten tekst i działa to również w stosunku do drugiej płci . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycjac.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.07, 09:18 Mocno przesadzone jest to całe molestowanie. Mój ojciec poznał moja mamę w pracy, razem pracowali, tata zaczął podrywać swoja koleżankę, umawiali sie aż sie hajtneli a potem ja sie urodziłem. Ja tez kiedys podrywałem swoją loeżanke w pracy, zapraszałem ją na spotkania, w końcu zrozumiałem że nie mam szans więc odpuściłem. Czy to było molestowanie? Jeśli tak to strach pomysleć o atmosferze w pracy za jakiś czas, ludzie będa się bali powedzieć sobie nawzajem "cześć" bo to taki poufałe i może być uznane za molestowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kit Gdzie molestują starszych mężczyzn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:22 Proszę o kontakt. Tak chciałbym być molestowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas na przerwę W szpitalu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:44 Złam sobie coś (tylko nie kutasa!), to młode, ładne pielęgniarki już się tobą zajmą. Powodzenia, dziadku! :D Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Popychają nas w paranoję... 15.05.07, 09:36 Nie dajmy się zwariować! Owszem, na pewno są sytuacje, gdzie mamy do czynienia z molestowaniem, czy mobbingiem (*), tyle że robienie z tego narodowego problemu służy jedynie tym, którzy się zawodowo zajmują problemem. Nie od dziś wiadomo, że firma blacharska cieszy się z gołoledzi, a firma dezynsekcyjna z wysypu robali. Jeżeli nie da się "wyhodować" molestowania, to wystarczy o tym dużo mówić, spreparować "alarmistyczną" ankietę itd. A w rzeczywistości kobieta spotyka się z TAKIMI SAMYMI tekstami, jak np. u znajomych na imieninach, zaś mobbing to zwykły opie..za źle wykonaną pracę. (*) Fajny tekst: Dlaczego powstał mobbing ? Żeby kobiety tak brzydkie, iż nikt im nie uwierzy w molestowanie też mogły pójść do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Popychają nas w paranoję... IP: *.crowley.pl 15.05.07, 10:09 A w rzeczywistości kobieta spotyka się z TAKIMI SAMYMI tekstami, jak np. u > znajomych na imieninach, No świetnie tylko co innego znajomi i imienieny a co innego praca - dlaczego mam sluchać komentarzy na temat biustu? tekstów z podtekstem seksualnym? Acha - nie ubieram sie do pracy wyzywająco - jakiś dress code obowiązuję i nie świecę pośladkami ani cyckami. NIe toleruje poufałych tekstów, podtekstów i mowię wprost co o tym myślę. I to tak żeby zamknąć dzioba przygłupowi. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Popychają nas w paranoję... 15.05.07, 10:29 Gość portalu: ? napisał(a): > Acha - nie > ubieram sie do pracy wyzywająco - jakiś dress code obowiązuję i nie świecę > pośladkami ani cyckami. No i co z tego? Nawet jesli zalozysz pokutny worek to jakis koles uzna ze robisz to specjalnie zeby zwrocic na siebie *jego* uwage. Baran, ktorego myslenie jest sterowane hormonami nigdy tego nie zrozumie. > NIe toleruje poufałych tekstów, podtekstów i mowię > wprost co o tym myślę. I to tak żeby zamknąć dzioba przygłupowi. Niestety, zeby zamknac dziob przyglupowi trzeba niekiedy walnac mocno. Czlowiek chcialby zeby w pracy bylo kulturalnie, a tu czasem sie nie da. Ja zauwazylam jedna zaleznosc: im mniejsza higiena osobista faceta, tym chetniej wyraza swoje watpliwe komplementy. I nie zalezy to od wyksztalcenia, stanowiska statusu spolecznego czy materialnego takiego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Re: Popychają nas w paranoję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:40 Baran, ktorego myslenie jest > sterowane hormonami nigdy tego nie zrozumie. A twoje myślenie czym jest sterowane, owieczko? Wypocinami z Wybiórczej? Czy może jednak cyklem menstruacyjnym? Z naturą nie wygrasz, choćbyś była tak bardzo na lewo, że aż z tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Popychają nas w paranoję... 15.05.07, 10:49 Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a): > A twoje myślenie czym jest sterowane, owieczko? Wypocinami z Wybiórczej? Czy > może jednak cyklem menstruacyjnym? Z naturą nie wygrasz, choćbyś była tak > bardzo na lewo, że aż z tyłu. Pracowalam w roznych zespolach. Byli tam mezczyzni kulturalni, zdarzali sie i prostacy. Ci ostatni przytaczali wlasnie takie argumenty: "z natura nie wygrasz". W celach naturalnych to ja moge sobie wziac baranka do lozka w czasie prywatnym. W pracy jestem aby zarabiac na zycie i realizowac sie zawodowo. Nie mam w zakresie obowiazkow wysluchiwania smiesznych inaczej zartow panow, ktorych ojcowie zamiast wychowywac swoje dzieci szlajali sie z dziwkami. Albo patrzac na swoje zony, o dziwkach marzyli. To wszystko wynosi sie z domu. W pracy jeszcze nikt nikogo kultury nie nauczyl. Ot, takie spostrzezenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymarcin4 Re: Popychają nas w paranoję... IP: 194.176.105.* 15.05.07, 10:56 To ze mezczyzna lubi sobie popatrzec to jest uwarunkowene biologicznie, czy to Ci sie podoba czy nie.I na tym sie swiat kreci. Ale raczej chodzi oto czy potrafi sie kontrolowac. Bo jak to sie mowi od patrzenia jeszcze nikomu nie ubylo, natomiast prostackie komentarze czy jakies podszczypywanki sa oczywiscie nienamiejscu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Popychają nas w paranoję... 15.05.07, 11:13 Gość portalu: antymarcin4 napisał(a): > To ze mezczyzna lubi sobie popatrzec to jest uwarunkowene biologicznie, czy to > Ci sie podoba czy nie.I na tym sie swiat kreci. Ale raczej chodzi oto czy > potrafi sie kontrolowac. No i wlasnie - o to chodzi. To ze facet sobie w myslach fantazjuje na temat mojego biustu, to jego sprawa i nic mi do tego. Jak zaczyna komentowac, albo co gorsza - wyskakiwac z lapami - to zaczyna przeszkadzac. Kulturali sie powstrzymuja od komentarzy - niezaleznie od tego co im sie w glowach legnie. Problem tylko polega na tym, ze to kobiety potem musza sie tlumaczyc, ze przeciez nie chodza do pracy ubrane jak kompania ladacznic, a i tak musza wysluchiwac uwag od niekontrolujacych sie panow. Pojecie wyzywajacego ubrania jest wzgledne: Jeden za wyzywajace ubranie uzna przeswitujaca bluzke bez stanika, a inny sie podnieci na widok pani w koczku, zapietej pod szyje w marynarce i spodniach. To siedzi w glowie mezczyzny. A jak zareaguje - to inna bajka. Dlatego powazam panow, ktorzy potrafia sie powstrzymac od komentarzy, a co za tym idzie - szanuje tez ich rodzicow, bo wychowali kulturalnego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Popychają nas w paranoję... 15.05.07, 12:39 Gość portalu: ? napisał(a): > A w rzeczywistości kobieta spotyka się z TAKIMI SAMYMI tekstami, jak np. u > > znajomych na imieninach, > No świetnie tylko co innego znajomi i imienieny a co innego praca - > dlaczego mam > sluchać komentarzy na temat biustu? tekstów z podtekstem seksualnym? > Acha - nie ubieram sie do pracy wyzywająco [...]. > NIe toleruje poufałych tekstów, podtekstów i mowię > wprost co o tym myślę. I to tak żeby zamknąć dzioba przygłupowi. A jak postępujesz na imieninach, na plaży, w sklepie, na pikniku ? Podejrzewam, że tak samo. Dlaczego więc miejsce pracy ma być traktowane jakoś inaczej ? NIGDZIE nie wolno być chamskim i chamsko zaczepiać kobiet. Nie widzę więc powodu, by stosować jakieś szczególne zasady akurat w miejscu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noda Re: Popychają nas w paranoję... IP: *.skslegal.pl 15.05.07, 10:15 Zgadzam się z tym i mogę podać stosowny przykład. Ktoś bardzo mi bliski został oskarżony o mobbing w piśmie, które osoba rzekomo mobbingowana skierowała do dyrekcji swojej firmy. Osboa ta była na okresie wypowiedzenia, bo zmieniała pracę. Przez cały okres wypowiedzenia była albo na zwolnieniu albo na urlopie, a w firmie mieli baaardzo dużo pracy. Jeden ze współpracowników zwrócił jej uwagę na niestosowne zachowanie, które było nie fair w stosunku do pozostałych członków zespołu (była to opinia całego zespołu, tylko że została zwerbalizowana przez tego jednego pracownika) i za to został oskarżony o mobbing. Na szczęście pracownik ten ma bardzo dobrą opinię wśród wszystkich pracwoników firmy (jest m.in. bardzo koleżeński) i wszyscy uznali, że jest to ostatnia osoba w firmie, którą można by posądzić o mobbing. Należy więc podchodzić z dystansem do tego typu ankiet (w ogóle do ankiet wszelkiego rodzaju, z sondażami dotyczącymi popularności ugrupowań politycznych włącznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony kot Mnie tam schlebia, że podobam się kobietom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:32 W mojej poprzedniej pracy miałem młodą i atrakcyjną szefową. Podobałem jej się (z wzajemnością) i dawała temu wyraz. Sytuacja była o tyle dobra, że byłem bodaj jedynym facetem w firmie i wszystkie pracownice (młode, piękne dziewczyny) mnie adorowały. Czułem się jak pączek w maśle. Było super- gdyby nie nietypowy charakter pracy (nienormowany czas, wyjazdy itd.), to pracowałbym tam pewno do dziś. Nie bedę wdawał się w szczegóły, ale "erotyczne" żarty i poklepywanie po tyłku były na porządku dziennym. Chciałbym jeszcze kiedyś trafić na taki zespół ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Baby same sobie winne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:55 Najpierw się ubierają wyzywająco a później mają pretensje, że się na nie patrzy tak a nie inaczej. Raz jak wszedłem jako klient do placówki ING to w pokoju, w którym podpisywałem umowę był jakiś młody gościu (praktykant chyba) w gajerku oraz dwie młode pracownice ale tak odpieprzone, że miałem wrażenie, że wszedłem do agencji towarzyskiej. Dziwiłem się temu gościowi, jak on mógł tam wytrzymać przy tak podniecających bodźcach bo ja bym się nie mógł na niczym skupić. Kobietom radzę więcej skromności w ubiorze w miejscu pracy bo bank to nie agencja towarzyska. Ubierając się jak tirówki same się proszą o molestowanie bo chyba tylko pedał albo jakiś eunuch może nie zwrócić uwagi. Można się ubrać elegancko ale nie wyzywająco bo to jest duża różnica. I szefostwo powinno dbać o odpowiedni kanon ubioru pracowników a w szczególności pracownic. Nie mam na myśli mundurków jak to wymyślił pewien minister tylko po prostu zakaz noszenia np. obcisłych mini spódniczek i dużych dekoltów co nie przeszkadza w ubieraniu się elegancko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymarcin4 Re: Baby same sobie winne! IP: 194.176.105.* 15.05.07, 11:03 kolego! co sie tak nie mozesz powstrzymac.A gdzie samokontrola? Idac takim tokiem rozumowania to zaraz dojdziemy do wniosku, jak to pewien posel ZCHN pare lat temu ze ofiary gwaltow sa same sobie winne? Kobiety niech sie ubieraja jak chca (faceci zreszta tez) ale trzeba sie kontrolowac. Chyba przydaly by sie jakies lekcje samokontroli i opanowania wzbuzonych zmyslow w naszym narodzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Jeszcze bardziej się kontrolować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:09 Chcesz wymordować Naród Polski? I tak mamy już najniższą dzietność w UE. Kontroluj się sam, przynajmniej nie przekażesz swoich głupich genów przyszłym pokoleniom. Ty pewno z tych, co to najpierw kariera, potem rodzina? Pasożyt i egoista! A może ci nie staje, dlatego innym bronisz się zabawić? Zawistny polaczek! A może pedał jesteś? Pies ogrodnika! Sam sobie wybierz, które określenie do ciebie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antymarcin4 Re: Jeszcze bardziej się kontrolować? IP: 194.176.105.* 15.05.07, 11:47 No tak, kolega widze brakow w slownictwie nie ma. I tak odrazu od pedalow dowalic. No,no. Mimo to odpowiem kulturalnie. Oczywiscie ze jestesmy tak biologicznie uwarunkowani ze kobiety nas podniecaja (no chyba ze akurat ktos jest tzw.pedalem - tak swoja droga nic nie mam do pedalow, chyba ze akurat problem z rowerem), i zapewne wiekszosc facetow chetnie by sie blizej zapoznala z kazda trche lepiej wygladajaca babka. Ale poto spoleczenstwo wyrobilo sobie pewne normy zachowan zeby jednak unikac agresywnosci i nachalnego chamstwa. Im lepiej spoleczenstwo rozwiniete tym lepiej te normy sa przestrzegane.Troche nam brakuje (patrz- post mojego poprzednika)ale pewnie kiedys dociagniemy. Wiecej luzu zycze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naga prawda A czego się spodziewałeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:04 Dziewczyny ze wsi, które przyjeżdżają do miasta (bo domyślam się, że ING raczej nie miał placówki w jakiejś wiosce) robić karierę, rożnie wyobrażają sobie elegancję. Zwykle tak, jak widzą to w telewizji, w serialach typu "Magda M". Fajnie by było, gdyby w miastach mogły pracować tylko miastowe dziewuchy, ale wtedy np. w Warszawie, Katowicach czy Poznaniu musielibyśmy zarabiać tyle, co w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: Baby same sobie winne! IP: 212.160.172.* 15.05.07, 11:32 prawda tym postem potwierdziłeś ,że meżczyźni to zwierzaczki bez rozumu, którymi rządzi tylko instynkt...czyżby to oznaczało niższy stopień ewolucji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Baby same sobie winne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:29 >czyżby to oznaczało niższy stopień ewolucji? Pewnie tak. W związku z tym proponuję, abyście dalej rozmażały się same i same ewoluowały. Pasuje? Oczywiście finansowo tą waszą ewolucję też same sobie zabezpieczycie. My możemy wymrzeć jak dinozaury. Wy będziecie orać pole i kopać węgiel. Albo szukać korzonków w ziemi. Powodzenia! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitan_s Re: Baby same sobie winne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:22 Popieram Cie w calej rozciaglosci. Pociag seksualny jest taka sila, ktora nie wstrzymala rozrodu ludzkosci nawet w czasach sredniowiecza, gdy kobitki nosily suknie do samej ziemi i mialy pod suknia jeszcze wiele "seksoszczelnych" halek. A tak ogolnie to problem molestowania wymyslily zimne emancypantki. W prostych ludowych okresleniach mowilo sie zawsze: "jak suka nie da, to pies nie wezmie". .....a pies jest od tego, zeby wlasnie "brac". Nie dajta sie zwariowac chlopy i...do boju!!! Pamietajcie jednak, ze "caly w tym ambars, zeby dwoje chcialo naraz". Odpowiedz Link Zgłoś
pomimo1 Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycji 15.05.07, 11:07 z molestowaniem mam do czynienia na codzien. stalo sie to na tyle nagminne i jawne, ze nikt nie podnosi rwetesu. I to jest najgorsze! Molestowana w pracy jest kazda z nas. na szczescie tylko slowem. Molestujacym jest szef - jeden z nich, na szczescie nie moj przelozony. Na porzadku dziennym sa teksty: jestem dzis spiety, jak ciebie widze, tysiace podtekstwo, co i jak by zrobil. Kwituję to głupimi odzywkami w stylu: kazdy ma swoje marzenia czy cos w tym stylu. Zlosci mnie to. Odchodze. Moze moje miejsce zajmie Pani bardziej liberalna na takie zagrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
manolo6p1 Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj 15.05.07, 11:42 ....kiedyś i tak będziecie wszystkie grube i pomarszczone. My natomiast grubi, pomarszczeni i łysi. Jak bóg da to i głusi :) To samo życie. U mnie w pracy kobiety ciekawie reagują na "molestowanie" słowne, ale z tego co widzę to częściej reagują uśmiechem niż złością. Dodam że w pracy 3/4 osób to kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: 212.160.172.* 15.05.07, 13:28 No cóż, ja też na tekst szefa :gdyby Pani rozpięła jeden guzik więcej w bluzce od razu mielibyśmy więcej klientów" zareagowałam uśmiechem co miałam zrobić? Powiedzieć spieprzaj chamie? To że twoje koleżanki się uśmiechają nie znaczy ,ze im się to podoba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W_F Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: *.infinite.pl 15.05.07, 14:00 No właśnie. Ja w ogóle myślę, ze ogromną większośc molestowania stanowia takie przypadki jak opisałas a nie obmacywanie, klepanie po pupie czy bezpośrednie propozycje łóżkowe. Założę się że większośc kobiet słyszy czasem takie "teksty" po których tylko złośc i bezsilnośc w człowieku wzbiera bo co może powiedziec? tak jak napisałaś: "spieprzaj chamie!" ? ,choc samo ciśnie sie na usta? mysle tez że sami mężczyźni nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo ich komentarze są żenujące i przykre dla kobiet. Dla faceta to zarcik ("ech jakbym sie tak z Panią zaciął sam na sam w tej windzie to..." albo przykład "moje ulubione ryby to WALENIE", który padł gdzieś powyżej lub "no niech Pani się tak pod samą szyję nie zapina, nie ugryzę przeciez Pani - chociaż kto wie, hłe hłe hłe"). Nienawidze takich tekstów i jestem pewna, że większośc z Was - kobiet się z nimi spotkała. A jeśli zareagujesz jakkolwiek na takie teksty to mają cię za przewrażliwioną histeryczkę, której najlepiej szybko sie pozbyc z firmy zanim jakies oficjalne oskarżenia o molestowanie padną... Brak słów po prostu choc chciałoby sie krzyczec na całe gardło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D... [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyklop o propozycjac.. IP: *.amw.gdynia.pl 15.05.07, 12:11 Zarówno w przypadku tzw. mobbingu, jak i tzw. molestowania problem jest ten sam. A raczej go nie ma, bo te zjawiskka nie istnieja. "Mobbing" wymyślono dla usprawiedliwienia bumelki w pracy i potwierdzenia samozadowolenia pracownika. A 'molestowanie" to normalne zachowania związane z płciowością homo sapiens. Przez kilka tysięcy lat nikomu nie przeszkadzały i dopiero moda z za oceanu, gdzie niestety panuje matryjarchat została jak zaraza przywleczona do Polski. Efekty obu to zawalenie sądów bzdurami i kolejne wydłużenie terminów w poważnych sprawach. A na oba te wydumane zjawiska jest jedno lekarstwo; NIE ODPOWIADA TO MIEJSCE PRACY, BO "MOBBINGUJĄ" CZY "MOLESTUJĄ"? TO TRZEBA ZMIENIĆ PRACĘ ! Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: o propozycjac.. 15.05.07, 13:04 > "Mobbing" wymyślono dla usprawiedliwienia bumelki w pracy i potwierdzenia > samozadowolenia pracownika. Bo oczywisce czegos takiego jak agresywnosc ludzka, wyzywanie sie bez potrzeby, leczenie swoich kompleksow na innych, zawisc i okrucienstwo nie istnieje, w szczegolnosci wsrod pracodawcow. Ludzie sa z natury i zachowania dobrzy i swieci, a informacje o bestialstwach, chamstwie, wyzysku i tym podobnych zachowaniach to tylko wymysly ludzi. > A 'molestowanie" to normalne zachowania związane z płciowością homo sapiens. Tak samo jak gwalty i pedofilia. Molestowanie to rzeczywiste zjawisko, ktoremu trzeba przeciwdzialac. Problem wystepuje tylko w przypadku okreslenia granic co jest zachowaniami dopuszczalnymi a co nie- tutaj jestem osoba liberalna i uwazam ze w USA wystepuja nadinterpretacja i naduzycie okreslenia "molestowanie". Nie sadze jednak, ze niesmaczne teksty, nachalnosc, macanie, podszczypywanie czy zawstydzajace sugestie sa wlasciwe i ze nalezy je tolerowac. > A na oba te wydumane zjawiska jest jedno lekarstwo; NIE ODPOWIADA TO MIEJSCE > PRACY, BO "MOBBINGUJĄ" CZY "MOLESTUJĄ"? TO TRZEBA ZMIENIĆ PRACĘ ! Nie odpowiada to trzeba gnebic, wyzywac, tepic, dreczyc i zastraszac przelozonego (na co sam daje przyklad) a w sytuacjach skrajnych dac mu w ryja. Tylko, ze to niewykonalne bo podwladny jest bezbronny- dlatego powinno przed takimi zachowaniami chronic go chociaz kodeks pracy. Szczegolnie, ze w swietle polskiego prawa okradanie pracownika z jego pieniedzy/czasu (i nie tylko okradanie) to tylko wykroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus24a Już nawet dotknąć nie można, ciekawe skąd 15.05.07, 12:34 mają się brać dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: Już nawet dotknąć nie można, ciekawe skąd IP: 212.160.172.* 15.05.07, 13:32 Z miłości dwojga sznujących się nawzajem ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Już nawet dotknąć nie można, ciekawe skąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:46 > Z miłości dwojga sznujących się nawzajem ludzi Taa, feministki i geja. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycjac.. IP: 212.2.101.* 15.05.07, 12:51 .... a jak maja sie ludzie poznawać, dawać znaki zainteresowania, a nawet jeśli są to seksualne w stosunku do kobiet to lepiej interesować sie kolegą..??? Kobiety świetnie zawsze sobie z tym radziły a jesli znajdzie się nachal to inny pan obroni, pomoże. A jesli ludzie w przcy spedzają ze soba po 10 godzin... to różne im pomysły przychodzą do głowy ...tylko kulturalnie...reszta może być.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian A ja olewam baby IP: *.centertel.pl 15.05.07, 13:12 nie ma mowy o zadnych ulgach z tego powodu ze jest kobieta. Chca emancypacji niech maja. Tylko suchy sluzbowy kontakt zero przepuszczania przodem, calowania w reke czy innych tego typu sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Brawo IP: 212.160.172.* 15.05.07, 13:34 Bardzo dobrze. całowanie w reke w kontaktach służbowych jest jak najbardziej nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadzio Freud Lubisz być traktowana po chamsku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:21 To ma nawet swoją nazwę: masochizm. Na szczęście większość kobiet jest normalna, a feministki są w mniejszości, podobnie jak lesbijki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodziarz Pewno uważają cię za chama. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:35 I niewychowanego buraka. Tak to już jest, kiedy im nie usługujesz. Baby najchętniej zrobiłyby sobie z nas sługusów. To dlatego mężczyźni muszą być silniejsi fizycznie i agresywniejsi. Gdyby było na odwrót, to bylibyśmy ich (kobiet) pieskami. Baby to przewrotne, próżne i głupie stworzenia, które nie wiedzą czego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina czyli twoja mama też IP: 212.160.172.* 15.05.07, 13:37 Gość portalu: lodziarz napisał(a): Baby to przewrotne, próżne i głupie stworzenia, które nie > wiedzą czego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodziarz Poniekąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:44 Ale to nie jest forum o problemach rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
frankhestain kawał 15.05.07, 13:30 kobieta myje w domu podloge kleczy wypiela tylek i myje maz to widzi podnieca sie i nie wytrzymuje ...podchodzi podnosi spodnice i robi swoje po wszystkim wstaje zadowolony a zona ...... odwraca sie patrzy i mowi - wiesz jestes tak samo popiepszony jak chlopaki u mnie w robocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) Re: kawał IP: *.chello.pl 15.05.07, 13:35 kobieta zglosila na policji, ze zostala zgwalcona podczas mycia podlogi w pracy(analogiczna pozycja na kleczkach) a nie mogla pani uciec do przodu? - pyta policjant jak, przeciez tam juz mialam umyte Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: kawał IP: 212.160.172.* 15.05.07, 13:36 Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny? ...? Stać mnie na więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: kawał IP: 163.157.254.* 15.05.07, 14:56 To jak go stać to dlaczego jeszcze nic nie zrobił ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody chłopak Dlaczego kobiety chcą od mężczyzn pieniędzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:43 I oczekują od niego zarobienia na rodzinę, dom itp. Dlaczego kobiety potrzebują "oparcia" w mężczyznach? Jak to się ma do równouprawnienia? Dlaczego feministek jest tak mało, skoro bycie niezależną i wyemancypowaną jest takie fajne? Dlaczego 40-letnia kobieta, matka i żona, ucina sobie romans z 15 lat młodszym facetem, a potem płacze i żałuje, bo mąż się dowiedział? Nie mogła pomyśleć wcześniej? Jak to się ma do tzw. "kobiecej intuicji"? Bardzo prosze kobiety o odpowiedź, bo nurtuje mnie to od dłuższego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: Dlaczego kobiety chcą od mężczyzn pieniędzy? IP: 212.160.172.* 15.05.07, 14:05 Nie znam,zadnej kobiety, która oczekiwałaby od faceta aby tylko przynosił do domu kasę... znam za to kobiety ,które chcą pracować i dzielić obowiązki domowe między dwójkę. i często mają z tym problemy.... Co do romansu 40 letniej kobiety pewnie miała dosyć ,ze mąż ją notorycznie zdradza i tego ,że przez ostatnie 20 lat nie miała SWOJEGO życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody Re: Dlaczego kobiety chcą od mężczyzn pieniędzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:07 SWOJEGO tzn. jakiego? Z ciekawości pytam. A mąż jej nie zdradzał. Dbał o nią. Także seksualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Femina Re: Dlaczego kobiety chcą od mężczyzn pieniędzy? IP: 212.160.172.* 15.05.07, 14:18 Często jest tak,że kobieta zajmująca się domem zapomina o swoich potrzebach i o tym,że w życiu warto mieć chwilą tylko dla siebie i pielęgnować swoje zainteresowania. Całkowite zatracenie się w roli Matki-Polki może skumulować irytację i przejawić się postaci opisanej przez ciebie... ale to już gdybanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do FEMINY Dam inny przykład mojej mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:08 pomimo że mój ojciec jej nie zdradzał wiecznie się awanturowała że to właśnie robi! Jak chciał wykorzystać okazje które mu się trafiały za komuny w kwestii budowy domu to podpuszczona przez moją babcię się na to nie zgadzała (babcia mówiła wybuduje dom i cię rzuci weźmie młodszą sobie) i te wieczne awantury które wywoływała nie wiadomo o co! Dodam jedno miała od ojca i od nas (2 chłopaków) ogromną pomoc mój ojciec prał sam rzeczy, sprzątał a my zmywaliśmy naczynia, wynosiliśmy śmieci, pomagaliśmy w kuchni a obiady często robiła babcia a matki wiecznie nie było bo robiła karierę to ojciec z babcią nas wychował za to go bardzo szanuję babcię mniej bo napuszczała matkę na ojca!!! Ojciec wytrzymał mimo to z matką i jest z nią do dzisiaj - podziwiam go za to ja bym odszedł! Moja matka za bardzo była pod wpływem swojej mamusi która rozbiła związki swoim pozostałym dzieciom niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rk Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozyc IP: *.icm.edu.pl 15.05.07, 15:48 To przykre,ale w tym kraju często są okoliczności w których można _oczekiwać_ molestowania.Jest w tym coś z paranoi molestującego i to trzeba dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Los Angeles Re: komentarz IP: *.socal.res.rr.com 15.05.07, 16:05 tych wypowiedzi widac dojrzalosc kobiet i beznadziejny brak kultury Polakow mezczyzn,przepasc jest tak wielka ze porozumienie co do pewnych wartosci w zyciu jak szacunek do kobiety, jej uczuc , aspiracji i marzen jest w niewielkim stopniu mozliwe. Kulture wynosi sie z domu, lozko ma inne przeznaczenie niz biurko, ale aby to zrozumiec trzeba myslec mozgiem a nie rozporkiem Oczywiscie kazde molestowanie musi byc karane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chamski Polak Już ci w tym LA wyprali mózg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:15 Czy tylko wywałaszyli? Popodlizuj się jeszcze trochę, to może któraś da ci w końcu dupy. Wiem, że mój komentarz jest chamski, ale szlag mnie trafia, że jakiś moralista zza oceanu wypowiada się na polskim forum i ocenia Polaków. Siedź tam, jak ci pasuje, ale nie wpie..j się tam, gdzie cię nie proszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polka Re: Już ci w tym LA wyprali mózg? IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 15.05.07, 16:55 typowy polski szowinista! bah :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski szowinista Re: Już ci w tym LA wyprali mózg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 20:50 Nie interesuje mnie zdanie polki przez małe p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obyty Dobre wychowanie to szacunek dla innych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:14 w jego skład wchodzi także bycie szarmanckim w stosunku do kobiet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszkin też tylko komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:17 Tak oczywiście, Los Angelos to światowa stolica szacunku dla kobiet: centrum porno biznesu, 10 żon na raz lub po kolei, tak tam kobiety się szanuje, nie to co u nas - jedna na całe życie. Ten dżentelmen z LA spieszy na pomoc uciemiężonym polskim kobietom - to taki kasus sytuacji z filmu "Nie ma róży bez ognia" w wykonaniu Łazuki kontra Fedorowicz, scena w PKS-ie. Jeśli LA to kobieta - to marzy o panu z LA, tak twierdził Freud. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:17 A w innym kraju to niby masz inaczej, naiwny dzieciaku? Trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpt.źbik Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:20 A ja uważam, że ludzie powinni sobie pomagać, w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waga Re: Częściej słowem niż gestem, czyli o propozycj IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 15.05.07, 16:24 Moim skromnym zdaniem, gdyby co niektorzy panowie mieli wiecej taktu, kultury osobistej i szacunku dla kobiet, to nie bylo by tego calego problemu molestowania. Wystarczy wyczuc czy kobieta w ogole jest zainteresowana nasza osoba. Jesli unika kontaktu wzrokowego, nie reaguje na komplementy i w ogole nie jest w zadnym stopniu zainteresowana nasza osoba, wrecz nas unika to po co drazyc. W takim ukladzie nie ma sie co dziwic kobietom, ze czuja sie molestowane. Poza tym, trzeba pamietac, ze kazda osoba ma inne poczucie humoru, inny charakter, inne doswiadczenia zyciowe itp. Inaczej zareaguje na ten sam zart mloda, nie zamezna, pewna siebie kobieta, inaczej dojrzala kobieta, kobieta bardzo pobozna, niesmiala albo po przejsciach (mogla zostac w mlodosci zgwalcona itp.). Dodatkowo, jest duza roznica jesli mloda niezamezna kobiete podrywa mlody kawaler, a co innego jak 20-sto letnia dziewczyne podrywa 20/30 lat starszy szef do tego zonaty i dzieciaty. Zarty zartami, ale jak ktos ma troche taktu i kultury to nigdy nie powie obcej kobiecie w pracy prosto z mostu np. " ale masz fajne cycki" ani nic w tym stylu bo to jest poprostu prostackie zachowanie takich meneli co to popijaja 'kwas' w bramach. Nie chce mi sie wierzyc, ze jakakolwiek kobieta bedzie narzekala na molestwanie jezeli mezczyzna bedzie ja podrywal z szacunkiem, i w razie odmowy poprostu da sobie spokoj bez zbednych zlosliwych tekstow i obrazliwych epitetow pod jej adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony U mnie w pracy mówiłem jednej dziwczynie dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:19 dobry i nic więcej a ona nie odpowiadała więc przestałem jak myślicie kto był dobrze wychowany ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
turaj1 idotyzm kroczący... 15.05.07, 17:22 oprócz wielu sposobów by, zdobyć, awansowac lub utrzymać pracę ten jest taki co się sprawę opiera o bufet lub łózko.... ale to tak jakoś już idzie od Potopu albo i wczesniej..... zawsze facet z grubym portfelem jest lepszy od tego z chudym, a sefowa jest miła jak i my jestesmy dla niej dyspozycyjni:) widziałem takie sprawy na własne oczy bo działy sie w pewnej szkole wyższej, i jak sobie pan as. jedna laskę upatrzył to koledzy owego tak jej "pomogli" ,że sie połapała i sama przyszła, miłe co.... ale to bardzo zasłużona szkoła wyższa więc nic ponad to nie powiem no chyba ,że na torturach:) ale i ja miałem taka sytuację ,że mnie pewna "laska" szefowa podrywała, a jak się nie chciałem poddać to gnoiła mnie w inny sposób, zacząwszy od najprosteszego : ja cię zwolnię" cóż można tak i tak ale ciesze się ,że do Hameryki nam jeszcze daleko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta Prawda jest taka, że.... IP: 89.171.136.* 15.05.07, 17:46 do tekstów wypowiadanch przez facetów różne kobiety różnie podchodzą (to pewnie kwestia tego co się wyniosło z domu i do czego nas tatuś tudzież wujek "przyzwyczaił"). Pracowałam kiedyś z kobietą, która każdy mało wybredny tekst szefa dotyczący jej biustu, tyłka przyjmowała z autentyczną radością.Ją to "coś" dowartościowywało.Znam też taką, która na wszelkie tego typu teksty ma tzw. ciętą ripostę - nie zapomnę jak rubasznemu szefowi przy kilku innych pracownikach odpowiedziała: "panie M.... jest pan w wieku mojego taty, może by tak różaniec do ręki wziąć". Nie, nie zwolnił jej po tym tekście. Dał jej spokój. Sęk więc chyba w tym, żeby umieć zakreślić granice - oczywiście przy założeniu że po drugiej stronie jest ktoś kto liczy się z emocjami kobiety i granic tych będzie przestrzegał. Odpowiedz Link Zgłoś