Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu?

    02.05.07, 17:48
    Obecnie mam pensję 1000 netto.Pracuję w handlu tak jak kiedyś kilka lat
    temu.Kiedyś udało mi się zarobić 1200-1300 netto.Czy pensje się obniżają czy
    mi się zdaje?
      • iberia.pl Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? 02.05.07, 21:23
        podobno pensje rosna....:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=61584859&v=2&s=0
        • Gość: kobitka Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: 82.160.121.* 03.05.07, 09:18
          No cóż, ja 8 lat temu miałam 1800 netto, teraz 1500, firma ta sama tylko umowa o
          pracę uległa zmianie.
          • Gość: portalu Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 10:23
            bluean, a w jakiś sposób podniosłaś swoje kwalifikacje, żeby zarabiać więcej?
            Może rozejrzyj się za inną pracą?
            • Gość: . Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 15:56
              Nawet jesli nie podnosila kwalifikacji, to chyba nie powod, by zanizac jej
              pensje na tym samym stanowisku??

      • Gość: Bo w Polsce zyjesz Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: *.as.kn.pl 03.05.07, 12:14
        i dziadem zostaniesz:)!~!~!
        • Gość: ma Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 14:36
          ja tez kiedys mialam pensje 2200 netto a teraz proponuja mi w firmach 1000 lub
          1200 netto, pensje to chyba rosna w artykulach dziennikarzy, bo nikt z moich
          znajomych podwyzek nie dostaje
          • Gość: nachwile Re: Dlaczego zarabiam mniej niż ok. 6-7 lat temu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 15:15

            > ja tez kiedys mialam pensje 2200 netto a teraz proponuja mi w firmach 1000 lub
            > 1200 netto, pensje to chyba rosna w artykulach dziennikarzy, bo nikt z moich
            > znajomych podwyzek nie dostaje

            co do wzrostu
            na poczatku i w połowie lat 90tych wystarczylo skończyć studia i papier
            zapewniał dobry start z dobrą pensją, to dzisiaj te osoby stanowią grupę dobrze
            sytuowaną
            jak sie zaczęło wielkie bezrobocie za rządów AWS już było na odwrót, człowiek
            kończył studia wymagano od niego bardzo bardzo wiele a w zamian 800 zł

            wzrost płac dotyczy głównie robotników z branż które wyjechały za granicę i
            zasadniczo tylko tych branż
            mój znajomy jeżdzący czasem z wózkiem paletowym na pół etatu zarabia więcej niż
            lekarz po kilkunastu latach, policjant, nauczyciel czy wielu wielu innych
            koleś na pół etatu ma ponad 1250 netto, podczas gdy wiadomo jak jest w innych
            branżach, tylko tych osób to dotyczy

            a dziennikarze - no cóż nawet na tym forum napisała jedna osoba, jak to
            dziennikarka poprosiła ją o wywiad a potem w gazecie znalazły się inne słowa, ja
            tez z racji mojej pracy raz miałem wywiad i tez w gazecie przekręcono moje słowa
            dziennikarze niektórych gazet czy stacji nie oddają rzeczywistości, ale próbują
            ją kreować

            w momencie kiedy wielu wielu polaków wyjechało i posiadacze dużych firm tracą
            zysk jaki mieli by gdyby tych ludzi na siłe mogli trzymać w kraju i płacić
            grosze, wówczas ci posiadacze ruszają swoich znajomych mających koncerny
            medialne, by te koncerny mówily ludziom "patrzcie jak tam źle a jak tu dobrze"
            chodzi poprostu o wymuszenie ruchu powrotnego pracowników
            albo dodatkowo to zwykła kaczka dziennikarska, pamiętam kiedyś komentowany
            artykuł z "metra" o zarobkach polaków, podano tam dane wzięte z kosmosu, że
            przeciętny nauczyciel w szkole to ma 2600-2700 brutto, że policjant ma 1200
            brutto, że lekarz pogotowia ma ileś, a pracownik banku ma ileś
            dane były kompletnie z palca wyssane, wystarczy zapytac paru nauczycieli ile
            mają, a co do policji wystarczy zajrzeć na stronę Komendy Głównej gdzie jest
            taryfikator
            pani dziennikarce sie poprostu nie chciało badać sytuacji i sama te liczby
            stworzyła, nie chce mi się szukać w archiwum tego artykułu
            ale rozbawil mnie on wówczas niesamowicie
      • Gość: szan Szanujcie się! IP: *.acn.waw.pl 03.05.07, 15:51
        Szanujcie się, to i was będą szanować. I nie miejcie pretensji do dziennikarzy,
        że nie są frustratami lubującymi się w sianiu defetyzmu.
        • Gość: . Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 15:54

          Zanim sie zaczelam szanowac, pracowalam za wynagrodzenie w granicach 600-1000
          zl.

          Teraz, kiedy sie szanuje, juz 2 lata jest bez pracy.

          Zamiast sie szanowac, polecam wyjazd za granice.
        • Gość: nachwile Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 16:04
          szan ale co pisanie prawdy i rzetelność ma do defetyzmu ?
          jezeli ktoś pisze, że policjant ma 1200 brutto a nauczyciel w szkole 2700 to to
          chyba jest zwykłe kłamstwo , nie ?
          wiesz, ja po studiach też odrzucałem oferty poniżej 2000, w końcu po 1.5 roku
          musiałem iść za 850, bo nie było takiej pracy 5 lat temu jakiej szukalem dla
          osoby po dziennych

          defetyzm to co innego niz mówienie prawdy
          ty często piszesz nieprawdę, jak to jest dobrze
          tylko około 10% osób przekroczyło 2 próg podatkowy czyli 37 000 czyli 3100
          brutto miesięcznie
          w tej grupie podatników znajdują sie również byli emeryci mundurowi, wysocy
          urzędnicy , posłowie, podobno również osoby które fiskus dorwał za pracę za
          granicą RP
          weź z tej grupy 10% podatników odejmij wymienione grupy niepracujące i ile
          wyjdzie procent pracowników, ile procent społeczeństwa ?
          to są dane obiektywne, a nie widzimisie
          Ty twierdzisz zapewne że 50 albo 70 ?
          tylko jest pare procent bidy w tym kraju i to oni sieją defetyzm ?
          szan czy jak na twojej ulicy stoi 20 maluchów, 10 polonezów, 2 golfy i 1
          mercedes, to Ty powiesz, że każdy ma mercedesa i stoją same mercedesy ?
          z tego co zauważyłem chyba tak powiesz ?

          szan to nie inni sieją defetyzm, ale Ty widzisz jakoś inaczej
          a co do szanowania się to się całkowicie z Tobą zgadzam, ale w polsce czasami
          się nie da, jak ja kończyłem pracę i chciałem mieć zarobki powyżej 2000 a
          dookoła pełno było osób gotowych na darmowe praktyki, na staże 480 zl /3 m-ce
          to jak ja z nimi mogłem konkurować i się szanować ?
          • Gość: szan Re: Szanujcie się! IP: *.acn.waw.pl 03.05.07, 17:45
            Gość portalu: nachwile napisał(a):

            > szan ale co pisanie prawdy i rzetelność ma do defetyzmu ?

            > defetyzm to co innego niz mówienie prawdy
            > ty często piszesz nieprawdę, jak to jest dobrze

            > szan to nie inni sieją defetyzm, ale Ty widzisz jakoś inaczej

            To Ty widzisz wszystko w krzywym zwierciadle, zapewne przez pryzmat swoich (oraz
            znajomych) niepowodzeń. Pamiętam, jak kiedyś (dawno temu, występowałeś wtedy na
            forum jako "mgr inż.") nazwałeś Twoją Matkę "głupią", za to, że Cię posłała na
            studia (po których rzekomo nie ma pracy), a to już daje do myślenia na Twój temat...

            Ja może nie jestem jakimś krezusem, ale biedy też nie klepię. Obracam się wśród
            ludzi z wyższym wykształceniem, którzy parę lat temu pokończyli studia i dziś
            zarabiają średnio 5-8 tys. zł miesięcznie; jeden wyciąga ok. 20 tys, ale to jest
            przypadek szczególny. Część już pozakładała rodziny, część ma to jeszcze przed
            sobą. Jedni są na etatach, drudzy na własnej działalności (tych drugich jest
            wśród moich znajomych więcej). I wcale nie są to dzieci bogatych prawników czy
            znienawidzonych przez Ciebie polityków.
            Zarobki rzędu 5-8 tys. (czyli tyle, ile zarabia młoda klasa średnia) nie są na
            pewno obiektem zazdrości jakiegoś rekina finansjery czy innego menago
            przytulającego kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, ale pozwalają na w miarę
            spokojne życie (trochę więcej niż skromne), zaciąganie kredytów (nieoznaczające
            zaciskania pasa przez kilka lat, żeby spłacić samochód), podróże do egzotycznych
            krajów co jakiś czas itd.

            > a co do szanowania się to się całkowicie z Tobą zgadzam, ale w polsce czasami
            > się nie da, jak ja kończyłem pracę i chciałem mieć zarobki powyżej 2000 a
            > dookoła pełno było osób gotowych na darmowe praktyki, na staże 480 zl /3 m-ce
            > to jak ja z nimi mogłem konkurować i się szanować ?

            Widzisz, ja z takimi ludźmi nie mam i nie miałem problemów, nie stanowią oni dla
            mnie konkurencji. Inna sprawa, że w mojej branży nie ma czegoś takiego jak
            darmowe praktyki.

            Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie. Czy Ty trzymasz na komputerze jakieś
            gotowce i tylko wklejasz odpowiednie szablony? Bo teksty o drugim progu
            podatkowym, emerytach mundurowych czy osobach, które fiskus dorwał po powrocie z
            zagranicy, odznaczają się dużą powtarzalnością. :)
            • Gość: nachwile Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:00
              otóż kochany szanie
              nie mam gotowców, poprostu skoro mówisz, że jest tak super, to znaczy, że Twoi
              znajomi to te pare % społeczeństwa i na tej podstawie budujesz wizerunek
              pozostałych ponad 90% ?
              ja może nie obracam sie tylko wśrod wykształconych, ale z moich znajomych chyba
              nikt nie zarabia więcej jak 4000

              posłanie na studia nie wiem czy było dobrą decyzją, pewnie jakbym wtedy poszedł
              na wózek widłowy to bym dziś miał więcej niż mam
              w końcu po to sie idzie na studia - by mieć lepiej finansowo
              najwidoczniej obracasz sie w jakiejś bardzo niszowej branży i chwała Ci za to,
              ale normalny przęcietny człowiek też chce z pracy mieć na wyjazd, ubrania ,
              mieszkanie, rodzinę, itd. tak jak na zachodzie a nie tak jak u nas że tylko dla
              małego procenta społeczeństwa
              • Gość: . Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:39
                Coz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                Szan straci prace, zasmakuje bezrobocia i w koncu pracy 1200 brutto, to inaczej
                zaspiewa.
                Moze wtedy zrozumie o czym mowa.
                Na razie zachowuje sie jakby wyzej srał niz dupe mial.
                Ale to tylko poza. W rzeczywisctosci jest zwyklym dupkiem :)
                • Gość: szan Re: Szanujcie się! IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 00:25

                  > Coz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                  > Szan straci prace, zasmakuje bezrobocia i w koncu pracy 1200 brutto, to inaczej
                  >
                  > zaspiewa.
                  > Moze wtedy zrozumie o czym mowa.
                  > Na razie zachowuje sie jakby wyzej srał niz dupe mial.
                  > Ale to tylko poza. W rzeczywisctosci jest zwyklym dupkiem :)

                  To ty jesteś dupkiem żołędnym. Wyłazi z ciebie polactwo: życzysz innym, którym
                  wiedzie się lepiej od ciebie, żeby stracili dobrą pracę. Postawa godna psa
                  ogrodnika.
                  Zapewniam cię, że z moimi kwalifikacjami o robotę nie muszę się martwić.
              • Gość: szan Re: Szanujcie się! IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 00:22
                > w końcu po to sie idzie na studia - by mieć lepiej finansowo

                Niektórzy idą na studia po to, żeby realizować życiowe pasje.
                • Gość: nachwile Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 01:15
                  > > w końcu po to sie idzie na studia - by mieć lepiej finansowo
                  > Niektórzy idą na studia po to, żeby realizować życiowe pasje.

                  a moją pasją są : seks, słuchanie muzyki, chodzenie ze znajomymi w różne miejsca
                  gdzie głośno gra muzyka, sporty walki, strzelanie, granie w gry , praca to tylko
                  takie coś co trzeba wykonać by opłacić opłaty, czynsz, kupić jedzenie , ubranie,
                  zapewnić sobie środku na rozrywkę i hobby-czyli to co najważniejsze w życiu, to
                  co sie kocha i co daje radość,

                  oczywiście , że idzie sie na studia by realizować pasje, jeżeli pasją jest
                  słuchanie muzyki to sie idzie by potem mieć pracę za którą się kupi dobry sprzęt
                  grający, tzw. hi-end
                  jeżeli pasją jest turystyka to sie idzie na studia by potem mieć pracę za którą
                  nas stać na dobry aparat cyfrowy z kompletem obiektywów i wyjazdy w różne
                  miejsca, a EOS 400 D kosztuje :/
                  jeżeli pasją są stare samochody to sie idzie po to by potem mieć kase na
                  restaurowanie wraków
                  jeżeli pasją jest strzelanie to trzeba dużo kasy na broń, pozwolenia i inne
                  takie, paintball też kosztuje
                  więc i tak to sie sprowadza do jednego - kasy

                  na studia poszedłem bo mi wmówiono, że ci co sie nie uczyli i nie starali to
                  mają ciężko, klepią biedę i muszą za grosze machać łopatą w deszcz i mróz, więc
                  się starałem i po nocach siedziałem nad projektami zamiast imprezować :/
                  dziś wiem, że to był błąd, bo imprezując można wyrobić kontakty i kogoś co coś
                  załatwi a dobre oceny w indeksie nie dają nic, bo żadnego pracodawcy nie
                  interesowało czy ktoś sie przykładał, czy nie :/

                  ogólnie koleś masz rację w kwestii szanowania się
                  przez ludzi nie szanujących się siedziałem ponad rok na bezrobociu i w końcu
                  musiałem iść do pracy za 850
                  bo byli tacy co szli na darmowe praktyki, bo byli tacy co szli za 480/3m-ce, bo
                  byli tacy co byli gotowi robić 12 godzin na dobę (czyli zawyżający bezrobocie) i
                  nie upominać się o przestrzeganie kodeksu, bo byli tacy co fałszowali praktykę w CV
                  dzisiaj po kilku latach i obserwacji ludzi w tym na forum zauważam, ze ludzie
                  zmądrzeli, już zaczynają umieć się szanować :)
                  kiedyś to jeden drugiego przebijał "kochany pracodawco ja będę tańszy, ja się
                  poświęcę, ja nic nie chcę w zamian" a jak się pisało o kodeksie pracy to tacy
                  sie rzucali oczy wydrapać, ze pracować to trzeba, że praca to sens ich życia i
                  im trudniejsza i im jej więcej tym lepiej
                  dzisiaj ludzie coraz częściej się szanują i to jest in plus przez te kilka lat
                  jakby się szanowali, to i pensje by były wyższe i tym uczciwym
                  pracodawcom/firmom by się lepiej funkcjonowało bo nie mieli by nieuczciwej
                  konkurencji dumpingujacej koszty pracy

                  gdyby ludzie mieli więcej mózgu i stanęli jednym frontem, to by wszystkim sie
                  lepiej funkcjonowało (po za grupą oszustów, którzy dziś prosperują) ale w chorej
                  katolickiej mentalności, że "cierpienie zbliża do boga, więc cierpmy" ,
                  na zachodzie jakoś ze zwykłej pracy zwykłego pracownika można mieszkać, mieć
                  pojazd, wyjechać na wakacje, kupić fajną cyfrówkę, życie jest jedno i nie warto
                  go tracić na harówkę, by jakiś "posiadacz" kupił se kolejny jacht za ich prace,
                  tylko wywalczyć sobie sytuację w której każdy za pracę może mieć określone dobra
                  zapewniające mu szczęście - ale kiedy to ludzie w końcu zrozumieją ?
                  masowe strajki całego kraju się pewnie nie powtórzą by wymusić wzrost płac na
                  oszustach

                  Piotr Ikonowicz w jednym z wywiadów w Super Stacji powiedział, że "najważniejsze
                  aby człowiek miał jak najwięcej czasu wolnego, a praca jest zaprzeczeniem
                  wolności, bo trzeba się kogoś w niej cały czas słuchać" i to są bardzo mądre
                  słowa :D
                  • Gość: szan Re: Szanujcie się! IP: *.acn.waw.pl 04.05.07, 02:35
                    Gość portalu: nachwile napisał(a):

                    > a moją pasją są : seks, słuchanie muzyki, chodzenie ze znajomymi w różne miejsca
                    > gdzie głośno gra muzyka, sporty walki, strzelanie, granie w gry , praca to tylko
                    > takie coś co trzeba wykonać by opłacić opłaty, czynsz, kupić jedzenie , ubranie

                    Widzisz, ja mam to szczęście, że łączę przyjemne z pożytecznym. Nie potrafiłbym
                    codziennie rano zmuszać się, żeby wstawać i lecieć do nielubianej pracy, która
                    miałaby mi tylko przynosić kasę umożliwiającą opłacenie bieżących rachunków i
                    napchanie żołądka.

                    > na studia poszedłem bo mi wmówiono, że ci co sie nie uczyli i nie starali to
                    > mają ciężko, klepią biedę i muszą za grosze machać łopatą w deszcz i mróz, więc
                    > się starałem i po nocach siedziałem nad projektami zamiast imprezować :/
                    > dziś wiem, że to był błąd, bo imprezując można wyrobić kontakty i kogoś co coś
                    > załatwi a dobre oceny w indeksie nie dają nic, bo żadnego pracodawcy nie
                    > interesowało czy ktoś sie przykładał, czy nie :/

                    A ja się cieszę, że nie obijałem się na studiach (co nie znaczy, że nie miałem
                    czasu poimprezować). Dzięki temu mogę dziś żyć na takim poziomie, na jakim chcę,
                    a przede wszystkim mam ciekawą pracę dającą mi satysfakcję nie tylko pod
                    względem finansowym.

                    > na zachodzie jakoś ze zwykłej pracy zwykłego pracownika można mieszkać, mieć
                    > pojazd, wyjechać na wakacje, kupić fajną cyfrówkę

                    U nas też można.
                    • Gość: nachwile Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 09:26
                      ja też lubie moją pracę, no może mam do niej stosunek obojętny ale ani sie nie
                      zmuszam ani nic w tym stylu, najbardziej w pracy lubie moich kolegów
                      jedyne czego nie lubie to moja wypłata
                    • Gość: nachwile Re: Szanujcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 09:29
                      > na zachodzie jakoś ze zwykłej pracy zwykłego pracownika można mieszkać, mieć
                      > pojazd, wyjechać na wakacje, kupić fajną cyfrówkę

                      > U nas też można.

                      eee, ale w jakim % społeczeństwa ? ty cały czas mówisz o wąskiej grupie
                      społeczeństwa, a klasa "średnia" powinna stanowić kilkadziesiąt procent
                      jak sie średnia pensja ma np. do opłat ?
                      mój znajomy za mieszkanie 50 metrów i 3 osoby zameldowane płaci 650 zł
    Pełna wersja