Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nie wiem już co robic....doradzcie coś.....

    08.05.07, 08:33
    Co byście zrobili wyjechali z kraju z mężem, czy zostali w kraju, mając tu
    b.dobrą pracę, ale będąc samą bez ukochanego...widząc się dwa razy w
    miesiącu :(:((:(:( dodam, że jestem młodą osobą po studiach i sama nie wiem
    co bym chciala dokladnie robić w życiu...mam doła.....:/
      • anula36 Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... 08.05.07, 09:13
        na krotka mete mozna zaryzykowac, ale na dluzej to bez sensu dla mnie- po co maz ktorego sie widzi 2 x w miesiacu? Dla wpisu w dowodzie i obraczki na palcu?
        a on co na ten temat mysli?
        • sanmarti Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... 08.05.07, 11:53
          On mnie bardzo kocha i chcialby zebym jechala z nim....ale to oznacza ze ja
          musze zrezygnowac z mojej pracy...wiec mnie nie naciska...moze ja bym w Anglii
          tez znalazla cos interesującego, jestem jeszcze b. mloda wiec to jest jedyna
          okazja....ehhh
          • anula36 Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... 08.05.07, 12:54
            jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz:)
            • Gość: eu.genius Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.05.07, 19:11
              Jeśli zawarliście Anulu sakrament małżeństwa, to małżonkowie są dla siebie
              najważniejszymi NAJWAŻNIEJSZYMI LUDŻMI NA ZIEMI. WAŻNIEJSZYMI NIŻ RODZICE, CZY
              TEŻ DZIECI. RADZĘ TOBIE SZCZERZE Z SERCA JEDŻ Z MĘŻEM. TEN AKT ODWAGI NIE
              PRZEJDZIE U TWEGO MĘŻA BEZ ECHA, A TO CO WAS ŁĄCZY BĘDZIE O WIELE BARDZIEJ
              PIĘKNE. MĄŻ TWEGO WYBORU NIE ZAPOMNI DO KOŃCA ŻYCIA!!! WIERZ MI JEŻELI ON CIĘ
              PROSI TO JEDŻ, AŻ TAK KOCHAJĄCYCH MĘŻÓW NIE MA ZBYT WIELU NA ŚWIECIE.
              Pozdrawiam serdecznie! :-)
      • Gość: abc Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 20:27
        Jedz z mezem jak jestes mloda po studiach to napewno tam cos znajdziesz. Na 100%
        nie ebdziesz zalowala i bedziesz ze swoim mezem:)pzdr
      • Gość: hola Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... IP: *.nrth.cable.ntl.com 09.05.07, 12:44
        a znasz jezyk tego kraju gdzie chce jechac Twoj maz ?, bo jak nie to Twoje
        studia tu nic nie znacza. Czeka Cie praca fizyczna , chyba ze Twoj maz bedzie
        mial dobra prace i przez pierwszy rok bedziesz mogla chodzic do szkoly
        jezykowej. A jak nie to Twoja milosc moze sie szybko ulotnic.
      • Gość: eu.genius Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 02:58
        Hmm... właściwie wydaje mi się, że przede wszystkim powinniście rozważyć, czy
        KONIECZNY jest w ogóle jakikolwiek wyjazd zagranicę. Bo to, że wyjeżdżając
        rozstaniecie się z niższymi dochodami to pewnie fakt, ale musicie pamiętać, że
        nie tylko z wadami Polski się rozstaniecie, ale i z zaletami! A musicie też
        mieć świadomość, że zagranica też ma oprócz zalet także i wady!
        Rozmawiałem przedwczoraj z moją koleżanką i ona twierdzi, że mimo iż jest z
        mężem w Wielkiej Brytanii to i tak oboje baaardzo żle tam się czują ponieważ
        tamten świat, to świat ludzi zainteresowanych głównie pieniądzem, a jako, że
        mało kto tam wierzy w Boga to pieniądz jest tam - mówiąc nieco skrótowo -
        bogiem. A w takim świecie, w którym wartość człowieka określa jego szata to oni
        już nie zamierzają żyć i za jakiś czas po prostu wrócą! Najważniejsze jednak
        jest to żebyście BYLI RAZEM! Jeżeli zaś jeszcze masz wątpliwości i nie wiesz
        jak to jest, gdy będziecie odseparowani od siebie, a spotykać się będziecie
        jedynie co dwa tygodnie to przeprowadżcie taki eksperyment tu na miejscu!
        Rozstańcie się na dwa tygodnie i przekonacie się, czy jesteście w stanie z
        takimi rozstaniami żyć i to żyć dłuższy czas. Hmm... Jeśli jesteście ludżmi
        wierzącymi, to jestem przekonany, że powinniście spróbować zacząć się chociaż
        odrobinę modlić w swojej intencji. Z własnego doświadczenia wiem, że to pomaga,
        a już na pewno nie szkodzi!:-) Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się
        (najlepiej razem, to będzie Wam o wiele lżej)!!!!:-)
        • Gość: gość Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.05.07, 13:31
          Moim zdaniem, lepiej byłoby dla Was, gdybyście pozostali w kraju, ale TO CO
          NAJWAŻNIEJSZE, TO NIE TYLE MIEJSCE POBYTU, ILE BYCIE RAZEM!!!
      • madzia.7 Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... 12.05.07, 13:47
        Moja siostra po skończniu studiów i wyjściu zaraz za mąż miała taki sam
        problem. Mąż zagranicą ma dobrą prace a Ona chciała mieszkać w Polsce. W końcu
        się zdecydowała pojechała za Nim i nie załuje. Są bardzo dobrym małżeństwem,
        Ona nauczyła sie jezyka i teraz pracuje na kierowniczym stanowisku, dobrze
        zarabia i jest zadowolona ze wtedy sie zdecydowała na ten wyjazd a naprawde
        chciała zostac w Polsce...
        • juzeffa Re: Nie wiem już co robic....doradzcie coś..... 12.05.07, 14:18
          Ja bym pojechała. No chyba żeby małżonek był na 1-2 miesięcznej delegacji. To
          krótko i można wytrzymać bez szkody dla związku. Znam kilka małżeństw (byłych) z
          paroletnim stażem . Najpierw wyjechała żona (albo mąż) a po 2 letniej rozłące
          rozeszli się.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja