Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nasza pierd... rzeczywistość!!!

    IP: *.acn.waw.pl 29.05.03, 19:36

    Dwa tygodnie temu miałem wypadek samochodowy w godzinach pracy, jestem
    Przedstawicielem .Handlowym, wylądowałem w szpitalu z utratą przytomności.
    W chwili obecnej jestem na zwolnieniu, dziś zostałem poinformowany, że jeśli
    nie wrócę do pracy w poniedziałek to szukają kogoś innego!!!
    O to między innymi walczymy.
    Wielkie brawo!!!
    Mam 28 lat i już nie mogę się doczekać starości do emerytury co najmniej
    jeszcze 37 lat pracy czeka, co się dzieje w tym zakichanym kraju.
    Ludzie każdy z nas ewoluuje, tylko ewoluowanie kojarzyło mi się z dążeniem do
    osiągnięcia szczytów, a nie schodzeniem na psy!!!
      • Gość: anja Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.acn.pl 29.05.03, 22:45
        Tomek!
        Nie mozesz sie doczekac emerytury... ciekawe ile tej emerytury dostaniesz..
        800zl? No to wlasnie czekasz? Wiem ze pracy nie ma - ale akurat przedstawicieli
        handlowych szukaja.. bo nie kazdy sie nadaje do takiej pracy i nie kazdy ma
        chec. Polez w szpitalu, nie psuj sobie zdrowia. (Ja wlasnie zlamalam noge i tez
        nie chodze do pracy - i nawet mi sie nie spieszy - co prawda ZUS mi nie placi
        (mam umowe 'o dzielo') ale firma tez mi nie placi od dwoch miesiecy - ucze
        angielskiego w prv szk jezykowej w Wwie. Wiec z dwojga zlego.
        Tak - pierd.. rzeczywistosc..
        • starypolonus Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! 30.05.03, 06:54
          ja swoje juz przezylem
          do emerytury jeszcze ... lat i chyba niedoczekam
          Z zalem czytam wasze wypowiedzi bo zycie jest krotkie,a ojczyzna moja
          ludzi nie szanuje
          • Gość: anja Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.acn.pl 30.05.03, 09:52
            Czesc Starypolonusie- skad jestes? U mnie syt jescze nie najgorsza - bo mam
            mozliwosc wyjazdu - i tak tez robie. Bilet juz zaerzerwowany na tydz po zdjeciu
            gipsu i wyjezdzam z naszego pieknego kraju..
            • uscitizen Kiedy na emeryture 30.05.03, 14:16
              Pozdrowienia dla ludzi pracy ;-)))
              Na pocieszenie powiem Wam, ze wlasnie sobie wyliczylem, ze na emeryture nie
              przejde NIGDY, przynajmniej nie w USA.To nie tylko czysta matematyka, ale
              takze uwzglednienie innych realiow ekon.-politycznych.
              Bede prawdopodobnie musial pracowac az padne.....
              • Gość: Marek Re: Kiedy na emeryture IP: *.atlanta.ga.us 30.05.03, 15:14
                A to ciekawe. Moze by zaczac na emeryture oszczedzac?
                Moje obliczenia wskazuja ze zagaldajac ostrozny wzrost
                gospodarki USA w wieku lat 65 bede mial odlozone
                conajmniej 8.5 mln USD i zakladajac ze zejde z tego
                swiata w wieku lat 94 a social bedzie nadal placilo, bede
                mogl sobie pozwolic na calkiem wystawne zycie...
                • uscitizen Interesujace...... 30.05.03, 15:52
                  >A to ciekawe.

                  Tak, to jest ciekawe. W negatywnym sensie jednak.

                  >Moze by zaczac na emeryture oszczedzac?

                  Hm, Ameryki nie odkryles. Ja oszczedzam juz 20 lat. Na 457K, kupilem dom(
                  niedlugo go spalce) mam rzadowy plan emerytalny ( pracuje dla Fed Gov od 11
                  lat, nie- nie jestem listonoszem).Mam troche stock'ow, mam zloto, mam nawet
                  franki szwajcarskie na koncie w Szwajcarii. Niewiele, ale mam.
                  Na kontach emerytalnych ( lepszych od SS, wiecej tam wplacam, sa pewniejsze,
                  czesc jest ulokowana w mutual funds i stock'ach)

                  >Moje obliczenia wskazuja ze zagaldajac ostrozny wzrost
                  >gospodarki USA w wieku lat 65 bede mial odlozone
                  >conajmniej 8.5 mln USD

                  Domyslam sie, ze tak Ci powiedzial doradca finansowy z Met Life...mnie tez
                  probowal na to nabrac ale sie nie dalem.
                  Dlatego ja nie wliczam do tego "co bede mial" 2 milionow dolarow z life
                  insurance.
                  Ciekawa ta kalkulacja. Powiedz, jak doszedles do tych 8, 5 mln ?

                  i zakladajac ze zejde z tego
                  >swiata w wieku lat 94 a social bedzie nadal placilo

                  Podejrzewam ze nie bedzie placilo juz w 2010. "Dojrzeja" baby boomers i trzeba
                  im bedzie placic SS. A tych co placa podatki jest mmniej i mniej. A skad sie
                  bierze SS?
                  PS.
                  Slyszales o tych biedakach s South Caroliny ? Tez mysleli o wystawnym zyciu.,
                  no coz , nie wyszlo im.Bywa.

                  , bede
                  >mogl sobie pozwolic na calkiem wystawne zycie...

                  To propaganda pana prezydenta i jego przybocznych. A takze sprzedawcow
                  ubezpieczen na zycie. Nie daj sie na to nabrac, bo i jedni i drudzy to
                  zadeklarowani oszusci....( poczytaj to co przykleilem pod spodem...)

                  The Bush administration has shelved a report commissioned by the Treasury
                  that shows the US currently faces a future of chronic federal budget deficits
                  totalling at least $44,200bn in current US dollars.
                  The study, the most comprehensive assessment of how the US government is at
                  risk of being overwhelmed by the "baby boom" generation's future healthcare
                  and retirement costs, was commissioned by then-Treasury secretary Paul
                  O'Neill.

                  But the Bush administration chose to keep the findings out of the annual
                  budget report for fiscal year 2004, published in February, as the White House
                  campaigned for a tax-cut package that critics claim will expand future
                  deficits.

                  The study asserts that sharp tax increases, massive spending cuts or a
                  painful mix of both are unavoidable if the US is to meet benefit promises to
                  future generations. It estimates that closing the gap would require the
                  equivalent of an immediate and permanent 66 per cent across-the-board income
                  tax increase.

                  The study was being circulated as an independent working paper among
                  Washington think-tanks as President George W. Bush on Wednesday signed into
                  law a 10-year, $350bn tax-cut package he welcomed as a victory for hard-
                  working Americans and the economy.

                  The analysis was spearheaded by Kent Smetters, then-Treasury deputy assistant
                  secretary for economic policy, and Jagdessh Gokhale, then a consultant to the
                  Treasury. Mr Gokhale, now an economist for the Cleveland Federal Reserve,
                  said: "When we were conducting the study, my impression was that it was
                  slated to appear [in the Budget]. At some point, the momentum builds and you
                  think everything is a go, and then the decision came down that we weren't
                  part of the prospective budget."

                  Mr O'Neill, who was fired last December, refused to comment.

                  The study's analysis of future deficits dwarfs previous estimates of the
                  financial challenge facing Washington. It is roughly equivalent to 10 times
                  the publicly held national debt, four years of US economic output or more
                  than 94 per cent of all US household assets. Alan Greenspan, Federal Reserve
                  chairman, last week bemoaned what he called Washington's "deafening" silence
                  about the future crunch.

                  US tax-cuts

                  President Bush signed into law a $350bn tax-cut package on Wednesday
                  saying:``We can say loud and clear to the American people: You got more of
                  your own money to spend so that this economy can get a good wind behind it."
                  Read more of the FT's news and analysis of the tax-cut debate. Go there

                  The estimates reflect the extent to which the annual deficit, the national
                  debt and other widely reported, backward-looking data are becoming archaic
                  and misleading as measures of the government's solvency. Mr Smetters, now a
                  University of Pennsylvania finance professor, said tax cuts were only a
                  fraction of the imbalance, and that the bigger problem "is the whole [budget]
                  language we're using".

                  Laurence Kotlikoff, an expert on long-term budget accounting, alleged in a
                  recent Boston Globe editorial that the Bush administration suppressed the
                  research to ease passage of the tax-cut plan.

                  An administration official said the study was designed as a thought-piece for
                  internal discussion - one among many left every year on the cutting-room
                  floor - and noted the budget's extensive discussion of projected, 75-year
                  Social Security and Medicare shortfalls

      • Gość: falbala Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.jdnet.pl 30.05.03, 17:00
        strasznie ci wspolczuje czlowieku.... i zycze szybkiego powrotu do zdrowia,
        tak jak i naszemu krajowi... moja sytuacja jest tez niewesola, jako pani mgr
        filologgi jestem od ponad roku na bezrobociu a jesli nie liczyc wyjazdu do
        normalnosci, to prawie dwa... i tez wizja emerytury a raczej jej braku mnie
        przeraza.... kiedy w koncu zaczna szanowac czlowieka pracy? pewno nigdy....
        mimo to zycze Tobie i sobie optymizmu i jak najszybszego zarobienia na
        bilet....pozdrawiam.
      • Gość: AnoPierdolona Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.proxy.aol.com 31.05.03, 14:56
        • Gość: mik Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.elsat.net.pl / 10.4.0.* 31.05.03, 23:25
          witam
          A u mnie sytuacja taka--ja górnik(kurcze pochwalilem się ,nie cierpie tego
          zakładu i tej roboty że aż mnie odrzuca bo to chora komórka)przynajmniej płaca
          w terminie--ale myśle że tylko dlatego bo się boja protestów.Ok dalej--zona
          pielegniarka.Mam 32 lata i teraz mnie naszło na nauke-niestety wcześniej nikt
          mnie nie uświadomił ze szkoła może się przydac--ok--pomijam.Pracujemy uczciwie
          oboje-nasze dochody to--ja 1500 zona 800--jak odliczyć opłaty to pozostaje
          wegetacja--od 12 lat słysze ze trzeba zacisnąc paska ze trzeba pocierpieć by
          było lepiej---teraz mi powiedzieli ze my to już lepiej nie będziemy mieli --
          moze nasze dzieci dopiero--bo beda miały szanse uczyć się za granic,ale nasze
          emerytury to będa grosze.Szlag mnie trafia i uciekł bym z tego chorego kraju by
          móc ta własnie uczciwą praca pozwolic sobie na bezstresowe zycie--tzn--
          opłaty,od czasu do czasu kolacja w knajpce,wczasy raz w roku--czy to wygórowane
          wymagania?hahahahaahhaa--a teraz wam powiem najlepsze--ja to mam --ale wiecie
          dlaczego---bo nam teść wywala na szaleństwa 1000 na miesiąc --tyle naszego--
          pozdrawiam
          ps..wiem--zaraz się odezwią głosy że są biedniejsi chorzy --współczuje i
          wierzcie mi że wspomagam
          • yuna Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! 01.06.03, 14:53
            zawsze będą biedniejsi i zawsze będą bogatsi.
            co powstrzymuje Cie przed wyjazdem, skoro Ci tak źle? dobrze czujesz się
            wspomagany przez teścia?
            może dość narzekania? może to czas konkretnych decyzji? jestem w Twoim wieku i
            ufam, że moje decyzje (konkretne ;-) są słuszne.

            majowo ;-)
            • Gość: Mik Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.elsat.net.pl / 10.4.0.* 01.06.03, 16:38

              Witam
              Ja absolutnie jestem daleki od narzekania---na marginesie --niepoprawny
              optymista.Ja tylko ubolewam nad tym że uczciwie pracując nie stać mnie na wiele
              rzeczy które by dodawały troche urozmaicenia--a co za tym idzie energii do
              dalszej pracy--a jestem swięcie przekonany że będzie jeszcze gorzej--a i na
              teścia też czas przyjdzie---hihi--potem się okaże że kopalnie mi zamykaja--bo
              to też trzeba brać pod uwage---Co do wyjazdu--marzenia piękne---widzisz mój
              układ np w niemczech---ja z 2tyś euro--zona pwiedzmy to samo bo podobno
              pielęgniarki tam dobrze opłacane--zycie jak w madrycie--tylko że właśnie trzeba
              decyzje podjąć--a mając do tego dwoje małych dzieci--to to poważne ryzyko---
              ale --nigdy nie mów nigdy---pozdrawiam ciepło
              • Gość: Moniek Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.proxy.aol.com 01.06.03, 20:01
                A ile tesciu ma lat?
                pociagnie jeszcze troche ?
      • Gość: Iwona Re: Nasza pierd... rzeczywistość!!! IP: *.dhcp212-198-230.noos.fr 03.06.03, 21:03
        niestety, masz racje,
        dlatego mysle bardzo powaznie o emigracji, bo tam mam duzo wieksze szanse na
        prace, a co za tym idzie, na jakakolwiek emeryture;
        wiem, lepiej byloby miec "porzadna" emeryture", ale chwilowo mam wybor miedzy
        zadna (jakies 85% szans) a jakakolwiek; wiem, ze teraz nie jest to jeszcze
        palaca kwestia, ale czas pedzi jak szalony, no i wybor jest jasny; w najgorszym
        razie na starosc przeniose sie do jakiegos kraju "trzeciego swiata" (nie
        cierpie tego okreslenia) gdzie moja smieszna emerytura bedzie niezla kasa;
        o innych ewentualnosciach wole nie myslec;
        pozdrawiam
        Iwona
        ps. olej tych swoich niewdziecznych pracodawcow, przedstawicieli szukaja
        wszedzie na zaboj
    Pełna wersja