Gość: scyzoryk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.05.07, 17:04
Czytam te brednie i zastanawiam się czy rzeczywiście jest to zwykła reklama
podawana przez tzw. polskich byznesmenów.
Dla mało pamiętliwych przypominam,że przd rokiem 2000(do czasu schłodzenia
gospodarki przez L.Balcerowicza) ludzie zarabiali w tym kraju całkiem nieźle,
ale ok.2001/2002 przyszedł kryzys wszystko co było można zostało do tego
czasu rozkradzione albo zlikwidowane na polecenie Brukseli i zagranicznej
finanjery. Pamiętam,że zarobki poszły mocno w dół,były to wielkości rzędu 50%
i więcej. Ale ,aby było fajniej to do dziś przeważająca część społeczeństwa
może o tamtych zarobkach tylko powspominać. Skutki tego stanu rzeczy widać
gołym okiem,rozdarcie społeczeństwa na skutek nieprawdopodobnych rozpiętości
płac nie mających żadnego uzasadnienia merytorycznego,brak zaufania do
partnera,niechęć do wspólnej pracy w zespole to w skrócie spuścizna po tym
kryzysie. Do tego dochodzi nieprawdopodobny wyzyk pracownika w tym kraju i to
zarówno ze strony kapitalisty rodzimego jak też zachodniego. Dziś Polska jest
krajem o niewolniczej strukturze i tak na prawdę przypomina afrykańską
kolonię z początku XIX wieku w pełni tego znaczenia. Wiem,że wielu odezwie
się,ze to nieprawda,że kraj ten się rozwija itd,ala ja jestem przekonany ,że
Polska pogrąża się z roku na rok coraz bardziej,a najlepszym tego dowodem
jest ogromna fala emigracji przypominająca lata 20 XX wieku,pomimo,że władza
twierdzi ,że jest coraz lepiej.