Gość: zxc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.07, 19:21
Witajcie, od 11 miesiecy pracuje na umowe zlecenie w pewenj firmie.
Poszedlem zapytac o prace poniewaz podobno szukali informatyka, jak sie
okazalo robisz wszystko a stanowisko tylko sie tak nazywa. Pakowalem paczki,
woze na poczte obsluguje klientow w sklepie ciagle jakies problemy z
komputerami wiec i tutaj sie nie nudze. Nowego sprzetu nie kupimy bo moze ze
starych (lezacych na magazynie) cos sie jeszcze wyciagnie :) kpiny ale
pominmy ow fakt
Jestem studentem ale tyle godzin co musze to wypracuje, nie ociagam sie
wykoenuje swoja prace poprawnie i dokladnie staram sie ile moge i zgadnijcie
ile warta jest moja praca ?
850 zl netto tyle otrzymuje na reke, teraz dreczy mnie pracodawca abym
pracowal w weekendy. Sobota 12 godzin i niedziela 12 gdzin,
nadgodzina platna 5 zł nie zgodzilem sie wiec zawiesili mi premie i mam sie
zastanowic nad tym, jezeli sie zgodze na taki wyzysk dadza mi premie za
miesiac maj jezeli nie to nie wiadomo
Inni pracownicy w tym miesiacu wypracowali po 300 godzin, dodam ze firma nie
ma nic wspolnego z ratowaniem zycia ani nic takiego
Co radzicie ? czekac ? zwalniac sie ? sam juz nie wiem nie o takiej pracy
mazylem majac srednie wyksztalcenie, tytul technika informatyka zdana matura
i studia w trakcie :/