Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie!

    05.06.07, 18:04
    Hej! Musze sie z Wami podzielic moja frustracja; moze ktos mnie podniesie na
    duchu??? Pracuje od wrzesnia 2006 (moja pierwsza praca) w TZW. instytucji
    kultury w duzym miescie. Moje zajecie podsumuje jedna fraza: JEST STRASZNIE!!!!
    Jestem najlepiej wyksztalconym pracownikiem w dziale: mam dwa fakultety,
    znajomosc jezykow etc. Do moich obowiazkow nalezy:
    1. podlewanie cholernych kwiatow;
    2. przepisywanie na komputerze cudzych tekstow (reszta załogi jest starszej
    daty i nie umie obslugiwac Worda);
    3. wysylanie wiadomosci e-mail z zalacznikami (tego tez nie umieja);
    4. zmywanie naczyn;
    5. przynoszenie roznych rzeczy z magazynu;
    6. robienie herbaty gosciom
    Sorry, nie zartuje, ale tak naprawde jest. Ambitniejsze zadania mnie nie
    osiągaja, bo mam 69-letnia pania, ktora jest jakby moja przelozona i to ona
    wszystko zalatwia. Czasem musze wykonac jakis telefon lub "od siebie" napisac
    jakis tekst (ale zwykle wg szablonu). Moje czynnosci (wyzej wymienione)
    zajmuja mi 1-2 godziny dziennie. Pracuje na caly etat. Reszte czasu spedzam na
    papierosach lub na lekturze. Zaznaczam, ze nie jest to stanowisko ASYSTENCKIE,
    tylko tzw wolny zawod, praca w kulturze.
    Nie moge wprowadzic zadnej innowacji, wlasnego projektu, bo:
    1. nie mam doswiadczenia;
    2. j.w.
    3. j.w.
    4. nie ma pieniedzy na kulture (ta instytucja i moja zalosna pensja 960 netto
    jest finansowana przez urzad. Nie powiem, jaki.)
    Reszta moich ukochanych wspolpracownikow (pozdrawiam ich serdecznie, choc
    obawiam sie, ze nikt z nich nie umialby wejsc na to forum) to ludzie sporo
    starsi. Gdy chca mnie zgasic, mowia: NIE MASZ DOSWIADCZENIA!!!! Haha! NIc nie
    umiesz! Nie przepracowalas jak my 25 (lub 45) lat w kulturze! (oczywiscie jest
    to artykulowane w lagodniejszej formie).
    Powiem Wam cos: mam juz dosc. Moj okres studiowania byl ciezki; intensywny.
    Chce pracowac, a nie uslugiwac. Chce sie spelnic zawodowo, a nie robic za
    sekretarke. Milo jest miec sekretareczke po dwoch kierunkach studiow, co nie?
    Albo sprzataczke-absolwentke Sorbony? Jakis taki motyw byl w Monty-Pythonie....
    Stokroc wolalabym pracowac nawet za mniejsza kase w mlodym zespole, gdzie
    moglabym COS konkretnego robic, rozwijac sie albo chociaz doksztalcac.
    Czy jestem az tak nienormalna, ze chce sie spelnic zawodowo i nie odpowiada mi
    rola posługaczki? Czy mam za wysokie aspiracje? Jak sadzicie? Zmieszajcie mnie
    z blotem albo podniescie na duchu. Czy macie podobne doswiadczenia?
      • 0tdr0 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 18:23
        Im dluzej tam bedziesz pracowac tym bardziej Cie ta praca odmozdzy. Gdybys miaal
        pole manewru i mogla tworzyc wlasne projekty to pol biedy, ale sama piszesz, ze
        Ci skrzydla podcinaja. Za taka kase, w takim miejscu, z takimi ludzmi nie warto
        pracowac. Masz tam czas, dostep do sieci- co stoi na przeszkodzie, zebys w
        godzinach pracy szukala innej?
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 18:32
          No wlasnie szukam, ale srednio mi to wychodzi. Tak sie przyzwyczailam do tego
          powtarzanego w kolko jak mantra zdania: "nie masz doswiadczenia, nie masz
          doswiadczenia...", ze chyba juz nie wierze w sama siebie. Albo wiekszosc moich
          szarych komorek rzeczywiscie obumarla...
          • 0tdr0 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 18:40
            Doswiadczenie trzeba gdzies zdobyc. A w obecnym miejscu tego nie zrobisz.
            Szukaj i licz na szczescie.
          • Gość: leona Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.krus.gov.pl 12.06.07, 09:17
            oj wiem, co masz na mysli... ja pracuję tutaj od listopada i mam osssstre
            wrażenie, że moje szare komórki już w ogóle ale to w ogóle nie istnieją...

            potrzebują ostrego treningu... chyba... nie wiem... bo nie wiem, co ze mną
            będzie...

            niestety nie mam pewnej pracy teraz po tym doświadczeniu w braku
            doswiadczenia...

            będę szukać dopiero

            ale i tak jestem baaaaaaardzo szczęśliwa, że ich tutaj opuszczam...
      • zoe125 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 18:45
        Masz absolutną rację, zatrudniać kogoś po 2 fakultetach do podlewania kwiatków
        to czysta kpina. Za 960 netto do takich zadań można zatrudnić kogoś, kto nie ma
        matury i jako takie pojęcie o klikaniu myszką.
      • Gość: ala Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.chello.pl 05.06.07, 19:04
        no za wesoło to nie jest.
        poprostu szukaj innej, a nie jest tak żle- przecież mogłabyś nie mieć pracy.
        a ten czas mozesz wykorzystać- może jeszcze jeden język? jaks podyplomówka?
        cokolwiek, nie pozwól sobie na stagnację
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 19:16
          Dziekuje za zrozumienie. Moj facet juz nie ma checi wysluchiwac tych narzekan.
          Najgorsze jest jednak to,ze inni mi mowia:
          - przynajmniej masz prace (szkoda tylko, ze po okresie probnym dostalam umowe
          raptem na rok. Nie sprawdzilam sie w podlewaniu kwiatkow?);
          - masz regularna pensje (no comment)
          - to dobry czas na dziecko.
          Mam 26 lat, jestem magistrem filologii polskiej i etnologii. Slub wzielam
          niecaly rok temu. Nie chce jeszcze dzieci! Czy po to tyle studiowalam, zeby
          teraz zamknac sie w domu z potomstwem? Nie mamy nawet wlasnego mieszkania, oboje
          na umowy na czas okreslony, zero szans na kredyt...Najsmieszniejsze jest to, ze
          posiadanie dzieci przeze mnie bylo tematem w pracy. Najgorecej do macierzynstwa
          namawiala mnie pani, ktora... jest bezdzaietna emerytka. Ratunku!!!!
          • Gość: A Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: 78.32.65.* 05.06.07, 19:21
            Wez sie w garsc i szukaj nowej pracy. Postaw sobie cel, do kiedy chcesz zmienic
            prace.
            Im dluzej tam zostaniesz, tym bedzie gorzej.
            • Gość: xxx Po filologii polskiej idz do szkoly IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.07, 19:35
              bardzo rozwijajaca praca- polecam! Na poczatek gimnazjum- etat i cale 860 zl na
              reke- zyc nie umierac-, zawsze mozna uslyszec- pani jest niedorozwinieta od
              uczniow, to bardzie budujace niz podlewanie kwiatkow.
              • Gość: hadita Re: Po filologii polskiej idz do szkoly IP: *.lodz.mm.pl 06.06.07, 19:51
                Etat nauczycielski to 18 godzin w tygodniu. To ponad dwa razy mniej od
                NORMALNEGO etatu. I dwa miesiące PŁATNYCH wakacji. Ale, sorry, ja nie lubię dzieci.
                • Gość: xxx Re: Po filologii polskiej idz do szkoly IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.07, 20:08
                  > Etat nauczycielski to 18 godzin w tygodniu.

                  godzin dydaktycznych moja droga- nie nspisalam ci tego, by cie zachecic, tylko
                  zeby ci uzmyslowic, ze zawsze moze byc gorzej z tak marnym w dzisiejszych
                  czasach i malo itratnym, co tu ukrywac,wyksztalceniem.
                  • hadita Re: Po filologii polskiej idz do szkoly 06.06.07, 22:18
                    Nie no, ja bez falszywej pompatycznosci chyle czola przed ludzmi, ktorzy wybrali
                    prace w oswiacie. Mam kilka kolezanek w tym fachu i wiem, jaki to "wdzieczny"
                    kawalek chleba (jesli jeszcze dodac do tego pomysly Pana G., ministra...).
                    Jednak strajk nauczycieli znajduje jakikolwiek odzwiek i mozecie od biedy
                    dorobic nadgodzinami; jest tez presja na doksztalcanie, dzieki ktoremu pojawia
                    sie szansa na lepsza pensje. Moja praca wyklucza oba te warianty; mimo wszystko
                    zycze wytrwalosci i lacze sie w bolu odnosnie zenujacych zarobkow.
      • Gość: bibi Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 19:22
        jezu, masz 2 fakultety, znasz jezyki i podlewasz kwiatki za 960 zl?
        Brak doswiadczenia? Nieprawda :>
        Pracujesz tam rok, wiec wpisz te prace w cv jako rok doswiadczenia. Oczywiscie
        podkoloruje wszystko ladnie w stylu: obsluga poczty przychodzacej/wychodzacej
        (a propos wysylania @ za te dinozaury) itd przeksztalc te nudne czynnosci,
        ubierz je w ladne slowa. W dokumentach bedziesz miala rok pracy, nikt nie
        sprawdzi co tam konkretnie robilas.
        A szukaj lepszej, ze znajomoscia (dobra, a jnie sciemniana) znajomoscia jezykow
        nie powinnas miec problemow.
        Chociaz.... w tym kraju wszystko mozliwe :>
        Moze....wyjedz? Poki nie masz dzieci. Ja mam i niestety mam bardzo ograniczone
        mozliwosci, gdyby nie to-dawno by mnie juz tu nie bylo.
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 05.06.07, 19:28
          O matko, jestescie kochani, bo juz myslalam, ze cos ze mna jest nie tak i nie
          doceniam "usmiechu losu" w postaci tak cudownej posady. Szukam innej pracy, ale,
          choc mieszkam w duzym miescie, to nie jest latwe... w pewnej firmie przeszlam
          wszystkie etapy rekrutacji calkiem niedawno (sama kadrowa mi to powiedziala), a
          i tak przyjeli... faceta. Moze po prostu mial wyzsze kwalifikacje i wieksze
          DOSWIADCZENIE.
          • Gość: bibi Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:42
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=62640135&a=63079848
      • Gość: tsa Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: 194.146.250.* 05.06.07, 20:47
        no to ciekawe gdzie znajdziesz inna prace-) po za tym że poczytasz sobie o niej
        w gazecie ...irlandia
      • 0tdr0 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 09:06
        No to Twoj nowy zakres obowiazkow (stworzony na podstawie tego, co pracodawcy
        umieszczaja w ogloszeniach o prace- zeby ladnie brzmialo):


        ad. 1 tworzenie i dbanie o wystroj pomieszczen
        ad. 2 tworzenie pism, korekta, zabiegi edytorskie
        ad. 3 obsluga i prowadzenie elektroniczniej korespondencji firmy
        ad. 4 inne prace ogolnobiurowe
        ad. 5 logistyka w malej firmie, gospodarka magazynowa
        ad. 6 obsluga klienta, dbanie o pozytywny wizerunek firmy

        Od razu lepiej :)


        > 1. podlewanie cholernych kwiatow;
        > 2. przepisywanie na komputerze cudzych tekstow (reszta załogi jest starszej
        > daty i nie umie obslugiwac Worda);
        > 3. wysylanie wiadomosci e-mail z zalacznikami (tego tez nie umieja);
        > 4. zmywanie naczyn;
        > 5. przynoszenie roznych rzeczy z magazynu;
        > 6. robienie herbaty gosciom
      • Gość: agmaa Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 09:18
        Hadita, weź sie w garść:)))
        Potem piszą o jakichś nieżyciowych kierunkach studiów;))
        Ja skończyłam filmoznawstwo, zaczynałam od sekretariatu, ale beznadzieja i krótko wytrzymałam w nierozwojowej pracy wśród głupich bab plotkar. W międzyczasie zrobiłam podyplomówkę z marketingu, gdyż interesowałam sie już tym w czasie studiów, a obecnie, 7 lat po ukończeniu studiów, jestem kierownikiem działu marketingu. Naprawdę warto w siebie uwierzyć, no a Ty polonistka, nie potrafisz napisać fajne CV?? Nie wierzę:) Powodzenia:)))
        • akilegna_frezja Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 10:14
          Hadita dokładnie można powiedzieć to o mnie ale mam inne kierunki pokończone i
          inna firma oczywiscie a i jeszcze najważniejsze to wszystko robię na 460 zł
          (staż). Wczoraj postanowiłam zrezygnować.
          Nie będę tu siedzieć dłużej.
          Będę szukała szczęścia...

          Zobaczymy

          Powodzenia dla wszytskich w podobnej sytuacji
      • Gość: evelka Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.200.rev.vline.pl 06.06.07, 12:01
        Znam to wszystko.Nie mam dwoch kierunkow, mam licencjat z socjologii, teraz
        jestem na usm, znam angielski na poziomie pre intermediate,nadal sie ucze,
        chetnie chodze na kursy, ostatnio skonczony-specjlista ds. pozyskiwania
        funduszy unjnych.zarabiam 1000 brutto.odpisuje na e-maile, przepisuje za inncyh
        tekst, pracuej w sekretariacie,nie mam mozliwosci wykazania sie, czuje ze moj
        mozg sie kurczy, w pracy dodatkwo jest ciezka atmosfera, pracownicy szeregowi
        zarabiaja malo, sa zgorzkniali i wiecznie robia ploty.Nie poddaje sie.Szukam.
        Poniedzialkowy dodatek do wyborczej wertuje co tydzien, wysylam 1,2 aplikacje.
        Czasem sie ktos odezwie, bylam na kilku rozmowach-sprzedaz badziewia, jak nie
        uslug firm telekomunikacyjncyh to jakis kart lojalnosciowych, oczywiscie na
        poczatku firmy kreuja sie na tygrysow rynku...nie mam szans na mieszkanie, na
        kredyt.Zyje tak bo zyje, myslalam,ze to przejsciowa praca, znajde cos
        fajniejszego.Ale utkwilam tu na dobre-juz 2 lata.Wiem co napiszecie-
        beznadziejne studia wybralam...mysle o jakis podyplomowych studiach z zasobow
        ludzkich, ale nia mam szans zaoszczedzic pieniedzy przy tej mojej marnej
        pensji...i kolo sie zamyka
        • Gość: bibi Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 12:21
          Wlasnie. Ja tez nie mam na podyplomowke.
      • Gość: Jolcia Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.tvk.torun.pl 06.06.07, 12:55
        na Twoim miejscu na tekst" nie masz doświadczenia" bym odpaliła: pan/pani
        naprawdę nie potrafi napisać pisma w wordzie i wysłać e-mail???? To niemożliwe,
        w dzisiejszych czasach? Osoba z TAKIM DOŚWIADCZENIEM????? Jak powiem o tym
        znajomym to nie uwierzą!!!!! ;)
        • Gość: bibi Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 13:14
          Racja, niby nie ma doswiadczenia, a jednak odwala cala robote za te dinozaury,
          ktora 10-latek potrafilby zrobic.
          Wychodzi na to, ze w tej pracy osobami ktore nie maja doswiadczenia sa wlasnie
          dinozaury ktore nawet @ wyslac nie potrafia.
          Dziwna sprawa, uklady jak za komuny.
          • akilegna_frezja Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 14:15
            Tyle, że ja rezygnuję po dwóch miesiącach pracy.
            Też chicałabym dalej wpływać na swój rozwój-kursy itp. tylko się pytam z czego
            mam odłożyć?! Z 460 zł?! To ledwie wystarcza na rachunki...

            Mam nadzieję, że ja knie w jednym to w drugim kierunku znajdę pracę. Jak nie w
            tym drugim to się przekwalifikuje ale nie będę gnić w takim miejscu pracy! O
            nie!

            Pozdraiwam wsyztskich
          • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 17:27
            Nie chce pisac, co to za instytucja, ale masz racje: tam sie pracuje jak za
            komuny. Wiekszosc pracownikow dostalo prace po tzw. znajomosci. PO wyborach
            samorzadowych doszedl (po co?) drugi wicedyrektor a trzeci w ogole. Ploty na
            porzadku dziennym. Szok, ze trzeba placic za PRYWATNE rozmowy ze sluzbowego
            telefonu i wspominka o starych dobrych czasach, gdy tak nie bylo...
            Stawiam sie, ale to na nic. Wczoraj otrzymalam polecenie: wyslac e-mail z
            załącznikiem! Moja replika: A moze chce Pani zobaczyc, jak to sie robi? Nie,
            chce zeby Pani wyslala.... O kant tyłka...
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 17:32
          Taka wskazówka dla wszystkich "wykorzystywanych": od samego poczatku nie dajcie
          sie wpedzic w role posługaczki. Ja popelnilam ten błąd. Myslalam, ze tak bedzie
          miesiac, moze dwa, trzy... no ale mija ósmy miesiąc, a ja juz przyzwyczilam
          wszystkich, ze jestem full-serwis, w dodatku najmlodsza w dziale, wiec idealny
          material na pomoc biurowa. Oczywiscie moje wyksztalcenie nie ma nic do rzeczy.
          Raz nawet kierowniczka raczyla sie do mnie zwrocic per "dziecko". Jak zaczną mi
          mówic: "Mańka, przynieś no to wiadro, co w kącie stoi", to sie nie zdziwię...
      • 1000oceans Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 06.06.07, 20:34
        Az odpisze:)) Potrafie sobie to doskonale wyobrazic. Tylko u Ciebie to wiekszy
        "hardkor";) Tez pracowalam w takiej instytucji. Plotki wszedzie, jak za komuny -
        nagminne wykorzystywanie telefonow do prywatnych rozmow, zalatwianie spraw
        podczas godzin pracy,myslenie "czy sie robi czy sie lezy...".Jednak nie bylo tak
        tragicznie jak u Ciebie. Srednia wieku powyzej 40-stki,ale sporo ludzi bylo ok.

        Radze sie stamtad ewakuowac, szkoda Twojego czasu. Prawie wszyscy sa tam juz
        "zasiedzeni" i przelewaja myslenie pesymistyczne na innych. Wiem cos o tym.
        Potem bedzie coraz trudniej. Czlowiek zaczyna wierzyc, ze nic nie umie, ze nie
        ma szans na rynku pracy,itp. a to nie tak.Poza tym w kazdej nowej pracy czlowiek
        uczy sie czegos nowego, rozwija sie, poznaje nowych ludzi.Z szukaniem pracy nie
        zalamuj sie, to trwac moze nawet kilka mies.zanim sie cos fajnego trafi.
        Wspominalas, ze ukonczylas filologie polska. Przyszlo mi do glowy, ze w
        agencjach reklamowych, drukarniach, wydawnictwach pewnie poszukuja korektorow.
        Zycze powodzenia i pozdrawiam.
        • Gość: hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.lodz.mm.pl 06.06.07, 20:54
          Ech, no wlasnie. Nie wiem, czy powinno mnie cieszyc, ze w tym kraju sa jeszcze
          takie zapyziałe miejsca i moj problem wcale nie okazal sie wyjatkiem... Kazdy
          dzien spedzony w tej pracy jest gwozdziem do trumny. Wczoraj facet powiedzial mi
          wprost: uciekaj stamtad, bo juz mam dosc; ta praca cie wyniszcza psychicznie.
          A najgorsze jest to, ze ja mam WYRZUTY SUMIENIA (serio, serio), ze moja pensja
          idzie z pieniedzy Bogu ducha winnych podatnikow i jest to totalne marnotrawstwo
          tej kasy. I mojego czasu.
          Szukam ciagle, nawet teraz szlifuje swoje cv pod wzgledem graficznym, bo
          jezykowo to juz jest po prostu wypolerowane ;)
          Dzieki za kazdy glos w dyskusji... oby cos sie zmienilo w tym kraju. Jedyna
          nadzieja, ze kiedys te wszystkie niepotrzebne beznadziejne firmy i instytucje po
          prostu, przepraszam, pierdykną, i zostanie jedna wielka KUPA
          ...kurzu.
      • Gość: qwer Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.centertel.pl 07.06.07, 13:47
        Tak to jest w pracy w kulturze. MIałem kolegę co pracował w domu kultury i był
        ANIMATOREM KULTURY (??????!!!) mogłem do niego wpaść o dowolnej porze w czasie
        pracy. Siedziałem na fotelu i gadałem z nim o niczym, czasami posiedziałem na
        necie. Parę razy wpadła tam dyrektor i zero reakcji, że ktoś siedzi i zajmuje
        czas pracownikowi. A kolega czasami tylko pieczątki podbijał na kartkach. Do
        dyskusji włączał się jego kolega z pokoju. Ja byłem w szoku, że robili mi
        herbatę i zero jakiegoś zarzenowania że to praca albo coś. Często jak chciałem
        iść to było "siedz gdzie będzierz chodził jeszcze pogadamy" Im się tam
        normalnie nudziło. Jak mieliśmy jakoś sprawe do załatwienia to ZAWSZE w czasie
        jego pracy.Jak było trzeba coś omówić to szliśmy na zapleczze gdzie jest sprzęt
        i jakieś ekwizyty siedzieliśmy i nikt nam nie przeszkadzał. Kumpel się nikomu
        nie tłumaczył gdzie idzie, lkiedy będzie jak go dorwać itd.

        Praca w domu kultury to chyba często nuda i flaki z olejem bo tam oprócz jakiś
        dużych imprez , raz na jakiś czas nic sięnie dzieję. Także jeśli szukasz pracy
        z polotem gdzie możesz się wykazać, rozwinąć zabłysnąć to radzę w innym
        sektorze. Ale jeśli spokojnej, bez stresu , presji i "czy się stoi czy się
        leży..." to ta jest w sam raz. Musisz to przemyśleć dobrze.
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 07.06.07, 20:22
          Rzeczywiscie tak jest. Marazm, nuda, langsam, langsam. Dzialania pozorowane.
          Sprawy, ktore mozna zalatwic jednym telefonem rozdmuchuje sie do granic
          mozliwosci, bo i tak nie ma innej roboty. Masakra. Po latach intensywnych
          studiow takie cos mnie po prostu rozwala i wpedza w depreche.
          Widzialam jednak kilka osrodkow kultury, gdzie cos sie dzieje; sa ludzie z
          pasja, pomyslami, a samorzad daje kase na imprezy, zeby uatrakcyjnic zycie
          obywatelom.
          Tutaj, gdzie pracuje, jest po prostu zbyt wielu pracownikow, przez co brakuje
          zajec. Nie wiem, czemu nikt nie pyta, na co ida pieniadze podatnikow. Dla mnie
          to sztandarowy przyklad niegospodarnosci i ja sama czuje sie jak pasozyt
          spoleczny. Niestety poza mna nikt nie ma takiego zdania. Ja nie bede tych ludzi
          nawracac. Probowalam oponowac w roznych drobnych kwestiach, ale to jak walenie
          grochem o sciane.
          Gdy powiedzialam kierowniczce, ze moje siedzenie w pracy mija sie z celem,
          wysmiala mnie. Powiedziala, ze jestem zazdrosna o innych pracownikow. Nie chce
          mi sie walczyc, uciekam.
      • Gość: qwer Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.centertel.pl 07.06.07, 23:55
        A na jakim jesteś stanowisku. Kumpel był po studium pedagogicznym z jakimś tam
        kierunkiem.

        Uważaj abyś nie wkąpała się z deszczu pod rynne. Bo są roboty że się zachrzania
        albo jest stres a płacą tyle co w domu kultury. Mój kumpel miał 1100 zł a 900
        zł dostawało się w pracy przy taśmie.

        Ale też uważam że się marnujesz w takiej robocie. Nawet niewykorzystujesz 5%
        swojej wiedzy. Z obserwacji mojego kolegi mogę ci powiedzieć im dłużej tam
        będziesz to tym mniej będzie Ci się chciało. Po pewnym czasie to takie sprawy
        jak wywieszenie programu zajęć to był dla niego wysiłek i raz była "afera" bo
        coś tam było nieaktualne i on zapomniał poinformować jakiejś szkoły że jest
        zmiana.

        Ale podziwiam Cię że mamsz odwagę przyzanać jak jest i to Ci nie pasuje. Mój
        kolega miał o sobie opinie że jest "człowiekiem pracy" i poważnym pracownikiem
        poważnej instytucji. To jeszcze nic miał opinie o sobie że jest
        przedstawicielem świata kultury bo jest animatorem kultury. Ale dla niego samo
        przyjście do roboty było równoznaczne z pracą.

        Tam ludzie wkładali zdaje się dużo wysiłu w to żeby pozorować pracę. Poza tym
        tam pracowali chyba w większości ludzie z polecenia. Taki kąt to był aby
        wprowadzić mniej ambitnych i mało umiejących członków rodziny albo znajomych. A
        że kwalifikacji i odpowiedzialności to tam zero to był tam grajdół.

        Szukaj pracy nim tam zgnijesz totalnie.
      • Gość: rom44 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: 203.202.70.* 08.06.07, 07:43
        Kazdy jest kowalem swego losu. Jesli rzeczywiscie jestes dobrze wyksztalcony i
        jest czlowiekiem przebowojym, Twoje pytanie jest nie na miejscu gdyz sam
        powinienes wiedziec co robic. Zdawanie sie calkowicie na laske innych ludzi
        swiadczy o Twojej indolencji i niezaradnosci. Moze nie masz doswiadczenia i nie
        wiesz, ze nie czeka sie nigdy az ktos cos da ale stwarza sie warunki aby wziac
        albo otrzymac. Siegnij w zasoby swojej wiedzy zdobytej poprzez wyksztalcenie i
        znajdz sam odpowiedz co masz robic, jesli nie mozesz to znaczy, ze powinienes
        cieszyc sie, ze pozwalaja Ci robic im kawe i herbate.
        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 08.06.07, 18:11
          Zaraz, zaraz... primo: nie jestem facetem, wole jak sie do mnie ludzie zwracaja
          w formie zenskiej. Qrde, jak juz sie trafi ambitna ISTOTA, ktorej nie wystarcza
          krzatanie sie przy kawce, to kazdy mysli, ze to FACET. Otoz nie. Jestem kobieta.
          Co do reszty; indolencja etc... kazdy jest kowalem wlasnego losu. Prawda. Ale
          wiele zalezy od kowadła, jakie dostanie sie w spadku np. od rodzicow. Wiele
          zalezy od tego, w jakiej miejscowosci jest sie kowalem i czy tam panuje popyt na
          uslugi kowalskie. Innymi slowy: nie wszystko da sie osiagnac tylko przy pomocy
          wlasnego uporu i zdolnosci.
          Ograniczenia wynikaja tak z rzeczywistosci gospodarczej tego kraju, jak i z
          prywatnych uwarunkowan. Np.: gdyby moi rodzice mieli wiecej kasy, poslaliby mnie
          na 3 kursy jezykowe i sfinansowaliby, nie wiem, studia podyplomowe. Mialabym o
          wiele wiecej do zaoferowania potencjalnemu pracodawcy, prawda? To jest wlasnie
          to metaforyczne kowadło. Ksztaltujemy swoj los, to prawda, ale tylko w pewnym
          zakresie. Reszta nie zależy od nas.
          • Gość: rom44 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: 203.202.70.* 12.06.07, 07:15
            Niezle mi sie oberwalo ale sam tez nie bylem zbyt delikatny. Widocznie mialem
            zly dzien w tej mojej nie najglupszej pracy. Czesto zastanawialem sie czy
            jestem oportunista czy czlowiekiem kreatywnym i na koniec musialem obstac za
            tym pierwszym. Oczywiscie cala mase okazji przegapilem i teraz zaliczam sie to
            sredniej klasy ze wspomnieniami o tym co przegapilem a nie o tym co zrobilem.
            Dlatego z mojego doswiadczenia chcialbym podsunac dwie rady: pierwsza juz
            napisalem - mialem nadzieje, ze polechce Twoja ambicje. Chcialem zwrocic Twoja
            uwage, ze swiat jest wielki i piekny. Nie ma sensu martwic sie, ze stoi sie w
            zlym miejscu i wciaz jest sie pograzonym w cieniu. Trzeba przejsc tam gdzie
            slonce swieci i smiac sie z tych co w tym cieniu zostali (don't get mad, get
            everything), pograzeni w malostkowe dlubanie. Jesli jestes mloda (przepraszam,
            ze wzialem Cie za mezczyzne) masz przed soba jeszcze mase czasu zanim siadziesz
            i bedziesz sie martwic tym, ze sasiadka cos o Tobie powiedziala, i ze pani
            Nowicka nie uklonila sie Tobie. Odrzuc to wszystko od siebie teraz kiedy jestes
            mloda i wyjdz swiatu naprzeciw. Swiat jest jedna wielka szkola, gdzie nie
            staniesz, zawsze mozesz sie nauczyc czegos nowego i kazdy czlowiek ma cos do
            zaoferowania. I to jest moja druga rada. Jesli musisz pozostac w Twoim obecnym
            miejscu pracy, zapomnij ile masz fakultetow i jak duzo sie nauczylas w szkole
            (wykozystasz to gdy przyjdzie czas). Popatrz na ludzi wokol Ciebie jako na
            Twoich nauczycieli. Zacznij pytac o wszystko i sluchaj co mowia, nie mow im, ze
            ty lepiej wiesz. Pytaj nawet o rzeczy, ktore wiesz. Nie stawiaj sie i nie mow,
            a ja znam to inaczej. Ludzie lubia byc potrzebni i lubia obnosic sie ze swoja
            wiedza. Jesli im dasz to uczucie, wkrotce beda Cie bardzo cenili i beda uwazali
            Cie za bardzo madra i rozsadna mloda osoba. Nie boj sie, ze nie beda rozumieli
            Twojej przemiany, uznaja, ze wreszcie wydoroslalas. Bardzo szybko przestana Cie
            klopotac herbatami, bedziesz im bardzo potrzebna do wazniejszych spraw - kuc
            mozna wszystko i wszedzie. Powodzenia.
            • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 13.06.07, 11:39
              Dzieki za kilka madrych slow, naprawde doceniam zainteresowanie moim problemem
              (pisze te slowa bez falszywego nadecia i ze szczerego serca;). Mlodosc ma
              jednak swoje prawa: czlowiek jest pelen idealow, ambicji i bardzo, bardzo
              niecierpliwy. Szuka sie autorytetow do nasladowania i to jest najtrudniesze, bo
              w moim wieku mniej wiecej kazdy ma juz uksztaltowany swiatopoglad, charakter i
              umiejetnosc "rozpoznawania" ludzi. Ja tez szukam autorytetu. Mialam ogrom
              szczescia, bo na studiach spotkalam naprawde madrych "przewodnikow", ktorzy
              dysponowali nie tylko wiedza, ale i tzw. madroscia zyciowa.
              Co mnie boli w tej pracy mojej?
              Marna kasa, to na pewno; brak spelnienia, motywacji do samodoskonalenia i
              rozwoju. Najbardziej jednak - brak autorytetu: kogos, kto by mnie Nauczyl i
              Wprowadzil w arkana tej pracy w kulturze (wielkie litery zostaly uzyte
              intencjonalnie). Zamiast tego trafilam na miałkość i inercje. Zaporowy strach
              przed zmianami (nie mowiac o rewolucjach). Etnograficzne haslo: "ma byc tak,
              jak bylo; bedzie tak, jak jest" sprawdza sie tu w 100%. Nie umiem, mimo staran,
              wydobyc nic wartosciowego i zarazem nowego dla mnie. Moze nie potrafie?
              Wiem, ze latwo krytykowac. Ja sie poddalam. Nie chce walczyc, chce odejsc
              walkoverem. Mam juz propozycje innej pracy...
              • Gość: rom44 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: 203.202.70.* 18.06.07, 07:58
                To nie jest walkover, to jest rozsadek. Nie warto sie spalac tam gdzie ten
                ogien jest nieuzyteczny. Jest powiedzenie: znajdz prace, ktora kochasz a nie
                bedziesz pracowac ani jednego dnia. Niestety, niewielu z nas ma takie szczescie
                ale za to nie ma powodu aby tacic znaczna czesc naszego zycia na przebijanie
                pozostalosci mentalnosci komunistycznej. Ja pracuje w sektorze publicznym ale
                mimo to widze, ze jest on bardzo dynamiczny i pelen rozpedu. Stagnacja
                zabijalaby mnie, tak jak Ciebie, i nie ma sensu w niej tkwic. Zamiast odchodzic
                z poczuciem porazki, pogratuluj sobie, ze zla sytuacje obrocilas w deske
                startowa do czegos lepszego.
      • Gość: neo Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.manc.cable.ntl.com 12.06.07, 08:36
        ej sorry, ale co innego mozna robic po filologii polskiej i etnologii, jak nie
        sprawdzac czyichs tekstow czy wszystkie 'rz' dobrze napisal?

        ;)

        mialaby dziewczyna troche polotu, to by sie za nauczanie cudzoziemcow wziela


        • hadita Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 13.06.07, 11:25
          To jest wlasnie przyprawienie GĘBY wg Gombrowicza. Jak latwo sie szufladkuje
          ludzi! Jak szambonurek, to pewnie mu nawet kwiaty smierdza. Jak filolog, to won
          do szkoly. Moi drodzy! Namawiam Was - nie traktujcie ludzi przedmiotowo, nie
          kazdego da sie wlozyc do przegrodki o nazwie takiej czy innej... (np. gej;-)
          Ludzie to istoty zlozone. Wybor studiow wiele mowi o czlowieku, jego
          predyspozycjach i umiejetnosciach. Czasem jednak jest to tylko czastka
          caloksztaltu, jakim jest osobowosc oraz zdolnosci. Oprocz mjego kierunkowego
          wyksztalcenia zajmuje sie mnostwem innych rzeczy. Teraz na pierwszym planie
          jest grafika komputerowa, ale to naprawde ulamek tego, co mnie interesuje i na
          czym sie troszenke znam.
          Pozdrawiam wszystkich niepokornych, niedajacych sie zaszufladkowac.
          • Gość: Nestorka-stokrotka Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:56
            Dziecko drogie! Mówiąc prawdę, nie masz doświadczenia. Popracujesz kilka lat to
            spojrzysz na to inaczej, z dystansem. Pamiętaj że wiele osób z wyższym
            wykształceniem pracuje po 10-12 godz. dziennie za niewiele lepsze wynagrodzenie
            lub ma bardzo stresującą pracę. Jeśli w pracy się nudzisz to możesz iść na
            studia podyplomowe i realizować się w ten sposób. Odejście z pracy odradzam z
            całego serca.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • Gość: leona Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! IP: *.krus.gov.pl 12.06.07, 09:13
        ja tylko chcę napisać, że ja też mam najgłupszą pracę na świecie, ale na
        szczęście tylko do końca tego miesiąca, bo się zwolniłam...

        mam wykształecenie wyższe prawnicze i miałam tutaj pracować jako obsługa
        prawna, ale też tylko słyszałam na poczatku, że to mój okres próbny, więc nie
        moge niczego robić... potem, że to jest na czas okreslony, więc też nie mogę
        niczego robić...

        :|

        na tak durną argumentację brakowało mi słów...

        i ciągle układałam segregatory, wklepywałam na kompa ucdze teksty i tak
        dalej... no czasami było cos ambitniejszego, ale nieważne...

        można sobie darować...

        to juz za mną... prawie...
      • magdalenkaaa4 Re: Pomocy! Mam najgłupszą pracę na świecie! 18.06.07, 13:42
        spoko , mam podobne frustracje. Po studiach, ze znajomością kilku języków,
        zatrudniona na pełny etat. Języków nie mam szansy wykozystac bo jest native i
        to jemu sie daje sprawy do załatwienia. Mimo to staram sie jakoś wykazać.
        dostaje jaieś głupie zadania typu: wepnij fakture, sprawdź gdzie jest dokument,
        wyślij maila. Firma w której mogłabym wykozystać swoje studia i umiejętności a
        dają mi zadania z dziedziny księgowej, szef traktuje mnie jak swoją asystentkę,
        a na umowie oczywiście o tym nic nie pisze, jestem zatrudniona w innym dziale,
        złożyłam cv do konkurencji na takie samo stanowisko. ide na rozmowe, pewnie
        kasa zadecyduje. Bo tu nie ma możliwości na więcej i awans( widziałam liste
        płac;)
    Pełna wersja