Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:(((

    06.06.07, 17:20
    W poniedziałek mój pierwszy dzień w pracy, strasznie sie boję, choc chyba nie
    potrzebnie. Może po któtce opowiem moją historie że tak powiem
    zawodową.Skończyłam szkołę zawodową,potem średnią zrobiłam kilka kursów typu
    obsługa komputera, faktury, j.angielski dla poczatkujących itp.i na tym moje
    kształcenie zakończyłam. Postawiłam sobie pytanie co pierwsze praca czy
    rodzina, wybór jaki świadomie podjełam to rodzina.Teraz mam 29 lat
    dzieciaczki które poszły do szkoły i teraz moge zająć się chyba własnym
    spełnianiem i właśnie tu się zaczyna mój "strach".Mam wrażenie że się
    wypaliłam wewnętrznie, ta rutyna przez te kilka lat głównie obowiązki domowe,
    dzieci,taka monotonia doprowadziły do tego że myslę o sobie bardzo
    sceptycznie, że może nie pooradze sobie w tej upragnionej jak by nie było
    pracy że poprostu niedam sobie rady.Sa takie dni że czuje że moge góry
    przenosić ale nie jest ich za dużo.Te moje obawy mogą się wydac dla was
    bzdurne ale dla mnie stanowia duży problem.Praca moja będzie polegała na
    obsłudze sekretariatu a doświadczenie moje jest znikome.Może znajdą się tacy
    z Was któzy mi doradzą może ktos na podobnym stanowisku udzieli mi dobrych
    rad:) Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie.
      • Gość: bankier Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 19:17
        konieczna jest krótka mini i bluzka z duzym dekoldem. reszta sama przyjdzie
        • kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 06.06.07, 22:04
          Tylko że ja nie jestem z tych co idą na łatwiznę - mini nie wchodzi w gre:)
        • Gość: a Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: 80.51.245.* 08.06.07, 09:00
          "konieczna jest krótka mini i bluzka z duzym dekoldem. reszta sama przyjdzie"

          ........ ale chamówa!!!!!!!
      • Gość: anka Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 19:37
        dziewczyno sekretariat przy opiece nad dzieckiem to pestka, koordynacja kilku
        urzadzen typu fax czy telefon i komp to nic w poruwnaniu z biegajaca gromadka
        bobasow z ktorych kazde chce czegos innego - jesli tak do tego podejdziesz
        stres Ci troch popusci .... bo to tylko praca zawsze mozesz ja zmienic i tyle,
        a dzieci tu zachowania idecyzje raz podjete rzutuja na cale zycie, wiec glowa
        do gory i gratuluje nowego wyzwania!!!!!!!!!!
      • hadita Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 06.06.07, 22:31
        Najwazniejsze, ze zrobilas pierwszy krok i wyrwalas sie z rytyny; nie jest wiec
        z Toba az tak zle, masz sporo odwagi, wiec dasz rade. Pomysl, ze praca da Ci
        pewna niezaleznosc finansowa i otworzy na nowe kontakty, a reszta sie ulozy.
        Moja mama byla w podobnej sytuacji, a teraz, gdy ma prace, chociaz nie zaluje
        czasu poswieconego dzieciom, czuje sie bardziej potrzebna, doceniana. Zycze
        powodzenia!
        • Gość: kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: 213.17.223.* 08.06.07, 08:57
          Dziękuję za miłe słowa,potrzebuje ich bardzo biorąc pod uwagę że jestem sama
          jak palec wszyscy znajomi zalatani za pracowani,niema sie do kogo
          odezwać.Jesteście kochani:)Pierwszy krok zrobiłam:)myślę że jak zacznę życ z
          ludzmi a nie jak do tej pory obok nich to moje odczucia co do mojego życia i
          otoczenia zmienią sie diametralnie.
          • annajustyna Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 08.06.07, 09:30
            Dziewczyno, dasz rade. Jak cos nie bedziesz wiedziec - nie boj sie pytac. Glowa
            do gory!
            • Gość: kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.asta-net.com.pl 15.06.07, 11:57
              Dziś piątek, piąty dzień w pierwszej pracy-radzę sobie chyba nie
              najgorzej,maŁe podknięcia są ale jak to mówi Prezes wszystkiego trzeba się
              nauczyć:)
              • annajustyna Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 16.06.07, 14:46
                O wlasnie! Powodzenia!
                • kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 29.09.07, 10:17
                  Witam Was.Dawno tu nie zaglądałam.Właśnie skończyłam 3-mc okres
                  próbny.I jestem zadowoloną posiadaczką Umowy już na czas
                  nieokreślony:))))
                  • Gość: Herbata Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.limes.com.pl 29.09.07, 11:00
                    Gratuluję. Ja jestem w trochę podobnej sytacji, tyle ,że studia
                    skończone , dziecko w przedszkolu, a pracy brak. Jestem już tak tym
                    faktem załamana,że nie wiem co ze sobą począć.
                  • annajustyna Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 29.09.07, 16:26
                    Gratuluje serdecznie:))). ja na umowe na czas nieokreslony czekalam 10 miesiecy...
      • Gość: kotek Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.chello.pl 29.09.07, 14:24
        masz w ogóle szczęście że z takimi słabymi kwalifikacjami ktos chce
        cię zatrudnić jako sekretarkę....pewnie po znajomości?o ile nie będą
        ci robic pod górę jak dzieci np. sie rozchorują to dasz radę, o ile
        masz tam kogoś znajomego kto cię wdroży w prace i pomoże, jeśli nie
        masz to mówię szczerze - będzie cięzko, bo nie masz praktyki ani
        języka w stopniu zaawansowanym.moze pomysl o dalszej nauce bo z tymi
        kwalifikacjami to niestety masz znikome szanse sie spełnic zawodowo.
        sorki za szczerość, to nie jest złośliwość, po prostu nie nastawiaj
        się na super sukces zawodowy bo możesz się rozczarować, bez nauki
        dalszej nic z tego nie wyjdzie. wiem co mówię, długo sie uczyłam
        żeby znależc wreszcie dobra prace z wysokim wynagrodzeniem, wiele
        lat pracowałam w kiepskich warunkach ale cały czas inwestowałam w
        nukę.znajomości nie mam , więc trochę trwało uzyskanie dobrej
        posady. powodzenia i miłej pracy .
        • annajustyna Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 29.09.07, 16:25
          A na sekretarko to co? dwa fakultety i 5 jezykow biegle? Czyli aby byc szefem,
          trzeba byc geniuszem i miec ze 2 doktoraty? Paranoja...
        • Gość: kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: 213.17.223.* 29.09.07, 16:29
          Powiem wam tak dużym sukcesem dla mnie było skończenie szkoły
          średniej itd. Pochodzę z rodziny która żyła bardzo skromnie choć
          może i to za dużo powiedzianie bo były chwile kiedy w domu brakowało
          suchego chleba miałam 5-cioro rodzeństwa Od siódmej klasy szkoły
          podstawowej oprócz nauki była praca i to czasami ciężka, do szkoły
          zawodowej poszłam tylko dlatego że na praktykach mogłam zarobić na
          dojazd do szkoły.Jako jedyna z rodzeństwa skończyłam szkołę średnią(
          moje rodzeństwo skończyło swa edukacvję na szkole podstawowej z
          wyboru)Nie miałam w życiu lekko wiedziałam że jeśli chcę do czegoś w
          życiu dojśc to tylko swoim uporem i chęcią zmiany życia na
          lepsze.Osoba która dała mi tą pracę nie poowiem zaryzykowała.Ale
          słowa które usłyszałkam od niej mówią chyba same za siebie,cytuję(Od
          początku istnienia firmy ok 15 lat przez to stanowisko przetoczyło
          sie 6 sekretarek nie jedna ze studiami ale Pani jest najlepsza,
          zaskoczyło mnie pani podejście do pracy i obowiązków jestem pod
          pełnym wrażeniem Pani osoby)Wiem że nie mogę spocząc na lurach
          angielski szlifuję w domku jak tylko zzznajdę chwilkę mam przeciesz
          2-kę dzieci i góre obowiązków.Chcę aby moje dzieci miały lepiej.Tak
          na marginesie Moja Praca nie polega na siedzeniu i odbieraniu
          telefonów chwilowo w mojej firmie brakuje kierownika i część
          obowiąków spoczywa na mnie np.załatwianie wiz dla
          obcokrajowców,organizowanie wyjazdów zagranicznych dla dużych
          grup,załatwianie pozwolen na pracę,a wczesniej nie miałam otym
          żadnego pojęcia wiem że jęsli chce się czegoś nauczyć to wiem że
          muszę poruszyc ziemie i niebo i dojś do wszystkjiego sama, od mało
          znaczących do naprawde powżnych spraw i jestem z siebie dumna.Nie
          jestem jedną z tych osób z bogatych rodziń gdzie mamusia załatwiła
          prace tatuś daje kase a dziecko ma dwie lewe ręce i po studiach i
          magisterce!Pozdrawiam.
          • skara gratulacje! 29.09.07, 17:01
            Gratuluje!!!
            Osiagnelas naprawde duzo i jestem pewna, ze jeszcze wiecej przed
            Toba! Moze w przyszlosci jakies studia zaoczne albo kurs jezyka
            (moze nawet firma zechcialaby sponsorowac)?
            Trzymam kciuki i zycze powodzenia!
          • Gość: kotek Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( IP: *.chello.pl 30.09.07, 09:38
            gratuluję motywacji. masz jednak kompleks pochodzenia z ubogiej
            rodziny, może to być przeszkodą dla samej Ciebie.nie tłumacz sie
            ludziom z tego bo będę krzywo na Ciebie patrzeć.mój poprzedno post
            nie miał Cie urazić.nie mam załatwionej pracy, rodzice mi nie
            pomogli bo ich to nie obchodziło za bardzo jakie studia ukończę, nie
            stawiaj więc wyroków że wszyscy z wyższym wykszt. to wycackane przez
            rodziców gwiazdy, które maja na tacy wszystko podane. ja nie mam
            znajomości, walczyłam długo o dobrą pracę, uczyłam się i się uczę
            dalej, NIKT mi nie pomógł, sama sobie opłacam naukę, nikogo nie
            prosiłam nigdy o nic tym bardziej o pracę bo po prostu nie znam
            takich ludzi, nie jestem ze środowiska dyrektorów i urzędników.bez
            wyższego wykształcenia można pracować, zarabiac i nikt Cię nie
            zmusza do nauki, po prostu uważam że możesz np. awansować robiąc
            studia, ale - bez urazy- zwróć uwagę na swoje podejście do Twojego
            życia, rób to dla siebie, dla dzieci, zeby miały perspektywy, nie
            udawadniaj rodzinie, czy komus tam bo to do niczego nie prowadzi.nie
            kieruję mną złośliwośc ani zła wola po prostu mam
            doświadczenie.obwiniając innych np. tylko dlatego że mają studia i
            siebie stawiając w świetle osoby tłumaczącej się nie stworzysz
            wizerunku pracownika pewnego siebie, otwartego na nowe wyzwania,
            pomysl tez ile ludzi oszczędza, żyje skromnie, odmawia sobie
            wszystkiego żeby jednak skończyć studia, jeżeli masz silną motywację
            i cierpliwość to moze to byc dobra droga, ale długa, tak jak juz
            wspomniałam długo pracowałam w kiepskich warunkach, uczyłam sie żeby
            wreszcie dostac dobrą posadę, i nikomu tego z zewnątzr nie muszę
            zawdzięczać i się z tego cieszę. powodzenia , dużo siły i
            wytrwałości.
            • kasiamaj7810 Re: Czy ktoś z Was może dodać mi otuchy:((( 30.09.07, 11:33
              Nie chcę wszystkich upychac do jednej beczki,broń Boże myślę
              poprostu że ilość ukończonych szkół,kursów itp jest wykładnikiem
              świadczącym o poziomie intelektualnym każdego z nas ale są tez
              wyjątki.Myślę także że dużą rolę odgrywa w moim przypatku szczęście
              że trafiłam na normalna firmę bardzo elastyczną z normalnym
              podejściem do ludzi. Pozdrawiam Ciebie Równiez i życzę powodzenia:)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja