Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę???

    08.06.07, 15:09
    Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem, Twój szef przez połowę Twojego
    życia mówi Ci co masz, co możesz a czego nie wolno Ci robić. Twój szef
    ogranicza Twoją WOLNOŚĆ !! Pytasz go kiedy możesz jechać z rodziną na 2
    tygodniowy urlop - w odpowiedzi słyszysz, że na urlop pojedziesz w
    październiku bo w okresie wakacyjnym firma szefa ma najwięcej klientów więc
    jesteś mu potrzebny. To jest straszne, okrutne, ale taka jest prawda, jesteś
    dorosły a słuchasz rozkazów swojego szefa !! Niestety po kilku latach pracy
    na etacie okazuje się, że pracujesz na przyszłość i bezpieczeństwo głupiego
    szefa i jego rodziny. To co wspólnie budowaliście, po odejściu z pracy
    pozostało w jego rękach, tylko w jego, nie w Twoich. Po odejściu z pracy
    wypłata już nie wpływa na Twoje konto bankowe, pomimo tego że to co
    stworzyłeś w firmie dalej regularnie przynosi dochody jej właścicielowi.
      • Gość: Aggie Re: Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:16
        No ale to chyba logiczne, że dobrze wykonana praca czy świetny pomysł przynosi
        zysk właśiielowi firmy. A co do tego wspólnego budowania - w niektórych
        branżach jest tak, że klienci również przechodzą za pracownikiem, więc nie
        dramatyzujmy.
        • Gość: gazeta Re: Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę?? IP: *.aster.pl 08.06.07, 16:34
          Dwa razy odszedłem z pracy w przeciągu tygodnia .

          1)Mało płacili , wyczerpująca praca
          2)Więcej płacili ale chamstwo i buractwo , więcej stresu

          Oczywiście że pracodawca dorabia się kosztem pracowników.
          Niektórzy muszą od czegoś zacząć , bo kto im na chleb da ?
          Oczywiste że nadal jest niewolnictwo , często są łamane przepisy pracy , a PIP nic pracodawcy nie zrobi. Śmiech na sali.
          Słyszałem że zwolniono 1000 osób z fabryki która płaciła 700 zł netto a pozostałym przekazano obowiązki tych którzy odeszli , zwiększając niepłatne nadliczbowe godziny i nadmiar obowiązków.To się naprawde nazywa niewolnictwo.
          Ledwo te 700 zł na życie wystarcza.Nie wiem czemu ludzie taką pracę podejmują.

          Ludzie często też idą na łatwiznę i sami są winni.Wpadli w pułapkę kredytową zastawioną przez Banki i nie będą w stanie spłacić swojego zadłużenia. Podejmą każdą pracę nawet niżej płatną a odsetek kredytowych bedzie przybywać.
          Potem łapią się różnych firm pożyczkowych typu Provident , Rapida , Mandarynka
          które wpędzają w jeszcze wyższe % i długi.
          Jestem wolny finansowo bo mam wsparcie rodziny i przyjaciół . Jeśli praca mi nie pasuje to poprostu zwalniam się i tyle. Szukam lepszej lub wyjeżdzam do znajomych w Anglii bo tam jest sporo okazji do zarobku.
          Pracodawca nie zawsze jest zły , przecież płaci nam tyle pieniędzy na które się zgodziliśmy. To od nas zależy ile zarobimy , często pracownicy są tacy naiwni że na wszystko zgadzają się.

          Wczorajszy strajk włoski okazał się w niktórych marketach niepotrzebny bo za podwójną stawke normalnie pracowali.Jednak w niektórych było zastraszanie zwolnieniem z pracy i powinny się tym zająć jakieś służby. W Polsce są ludzie bardzo wykorzystywani, a pracownicy na zachodzie za większą kase bimbają sobie.

          W Polsce nawet służba wojskowa jest niewolnictwem za którą płacą wam ok 200 zł na miesiąc.W żadnym unijnym kraju nie ma takiego zacofania .
          Prawo w polsce jest niejasne i interpretowane przez łapówki urzędnicze.
          A ludzie u władzy to jawna kpina szczególnie Samoobrona która przekształciła się w organ wyzyskujący swoich partyjnych członków.

          Z taką determinacją proszą o pracę bo albo nie mają co do gara włożyć albo są zadłużeni w Bankach lub mają na utrzymaniu rodzinę.A wszystko sprowadza się do władzy pieniądza nad nimi.
          • Gość: wacek Re: A co Jurek, MLM jest odpowiedzią... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 16:47
            ...na to? Hehe, daj spokój:)
            • Gość: MLM Re: A co Jurek, MLM jest odpowiedzią... IP: 213.25.195.* 08.06.07, 17:41
              Autor: Gość: jurek383600@gazeta IP: *.c156.petrotel.pl
              Data: 17.01.07, 09:12 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz
              Spocjalista po szkoleniach NLP Akwizycji i maketingu buzz
              w firmie Networkowej może zarobić od 1800zł na godzinę i więcej jeśli jest
              specjalistą.



              Autor: jurek383600
              Data: 03.06.07, 10:35 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz
              dla Absolwentów:

              1. Pracuj by się uczyć... nie żeby zarabiać.
              Czasami wypłata jest mniej ważna niż wiedza, którą zdobywasz w pracy.

              2. Czyich rad słuchasz?
              Większość ludzi ma problemy finansowe, ponieważ słuchają rad niewłaściwych
              osób... takich, jak sprzedawcy czy ludzie biedni.

              3. Bądź pokorny.
              Kiedy jesteś zbyt pewny siebie, nie nauczysz się niczego.

              4. Poznaj różnicę między aktywami a pasywami oraz dobrym a złym długiem.

              5. Jakich pojęć nauczyłeś się podczas zajęć?
              Poznałeś słownictwo związane ze swoim profilem/kierunkiem, ale czy nauczyłeś
              się pojęć związanych z inwestowaniem?

              6. Podejmij wyzwanie: POSTANÓW zostać bogatym.
              Bogactwo to TYLKO stan umysłu.

              POJAZD „N” -NETWORK MARKETING

              Dlaczego powinieneś poznać network marketing i poważnie się nim
              zainteresować? Między innymi dlatego, że musisz wiedzieć, od jakiej grupy w
              niedalekiej przyszłości będziesz należał:
              - do tych którzy rozwijają ten biznes i osiągają w nim sukces,
              - do tych, którzy kibicują,
              - do tych, którzy się dziwią, że się rozwinęło bez nich
              I pomimo ich krytyki i protestów.
              W najbliższych trzech do pięciu lat ludzie będą zabiegać i prosić o to,
              aby umożliwić im start i pracę w MLM. Dzisiejsi ekonomiści zapewniają, że jeśli
              w czasie pięciu do dziesięciu lat sam nie zostaniesz jednym z dystrybutorów
              nework marketingu, to znajdziesz się wśród milionów innych ludzi, którzy od
              tych dystrybutorów kupują, produkują coś dla innych lub im służą. Owszem, masz
              prawo być sceptykiem, masz prawo nie wierzyć, ale to i tak nic nie zmieni, gdyż
              takie są kierunki współczesnej ekonomii. Kluczem do wielkich sukcesów w obecnej
              epoce jest bowiem dystrybucja, a formą dystrybucji proponowaną przez MLM może
              się zająć każdy człowiek. Jest to biznes – jak twierdzi ekonomistka Juliet
              Schort z Harvard Business School – w którym nie wymaga się specjalnego
              wykształcenia czy profesjonalnej praktyki i kapitału inwestycyjnego (można go
              rozpocząć, mając około 150 złotych w kieszeni). Od siebie dodam, że
              niepotrzebne są żadne koneksje, nie ma tu żadnych limitów i żadnego ryzyka
              plajty, czyli, że jest on dostępny dla każdego przeciętnego zjadacza chleba.
              Mało tego – zapewnia sukces. Czy wszyscy go osiągają? 100% tych, którzy chcą,
              którzy są gotowi przyjąć pewne warunki, a mianowicie:
              1. Jasno sprecyzują swoje plany życiowe, marzenia, pragnienia i mocno uwierzą,
              że to wszystko osiągną.
              2. Będą dobrymi uczniami, przeswoją sobie wiedzę i doświadczenia, który
              ofiaruje system danego biznesu.
              3. SA gotowi wprowadzić autodyscyplinę i być konsekwentni w działaniu uczciwi
              i odpowiedzialni za własną i swojej rodziny przyszłość ,potrafią wyciągnąć
              wnioski z tego co obserwują.
              Czy warto przyjąć te warunki? Zanim odpowiesz sobie na pytanie,
              zapoznaj się z biznesem, który specjaliści określają mianem WEHIKUŁ LAT 90-TYCH
              lub turbo ładowarka biznesowa
              Email kierunek_sukces@op.pl pytaj napisz
              Pacjent skarży się lekarzowi:
              - Panie doktorze, co noc prześladuje mnie okropny sen. Śni mi się, że z dużym
              impentem wpadam zamknięte drzwi, pcham je z całej siły, a one nie puszczają.
              - Czy to jakieś masywne, stare drzwi?- pyta lekarz.
              - Nie, panie doktorze, normalne, współczesne, z napisem.
              - A co jest na nich napisane?
              - Ciągnąć.
            • Gość: jurek 383600 Re: A co Jurek, MLM jest odpowiedzią... IP: *.c242.petrotel.pl 09.06.07, 15:18
              Wypowiedź Dr Roberta Gwiazdowskiego, Szefa Komisji Podatkowej Centrum im. Adama
              Smitha, pracownika naukowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu
              Warszawskiego:
              „(...)Oceniając network marketing z intelektualnego punktu widzenia, wydaje się
              on być ciekawą alternatywą dla obecnej sytuacji, charakteryzującej się jakąś
              dziwną niemocą. Warto więc go propagować.”

              Cóż, jeśli według takiego specjalisty MLM nie jest śmieszny, to naśmiewając się
              z niego nie dowodzisz swojej inteligencji i znajomości tematu a tym bardziej
              jego zrozumienia. ;)
              Tak racja MLM może być alternatywą ale Tylko dla tych którzy nie stracili
              czasu w jakiejś śmiesznej szkole . nauczyli się czytać i rozumieć co czytają

              Jurek

              (...)Oceniając network marketing z intelektualnego punktu widzenia, wydaje się
              on być ciekawą alternatywą dla obecnej sytuacji, charakteryzującej się jakąś
              dziwną niemocą. Warto więc go propagować.”

              Cóż, jeśli według takiego specjalisty MLM nie jest śmieszny, to naśmiewając się
              z niego nie dowodzisz swojej inteligencji i znajomości tematu a tym bardziej
              jego zrozumienia. ;)
              • Gość: hłehłe Re: Jurek to co sprzedajesz w tym amłejku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 13:29
                Noże czy suplementy? I dlaczego tak się interesujesz tym, że ludzie pracy
                szukają? Wiem...chcesz ich zwerbować:) Bo jak nie masz w piramidce żadnych
                zwerbowanych to nie dostaniesz prowizji z grupy do podziału?
                Hehehe:)

                Już to widzę jak do ciebie ludzie lgną a potem z nożami po domach latają...
      • Gość: rebel Re: Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 17:14
        nie pracuję od dwóch lat...

        wolałbym taka pracę niż żadna i napewno nie miałbym takich egzystencjalnych
        rozterek, które zasadniczo płyną z zawiści i chciwości..;/
      • Gość: . Re: Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 17:43
        a dlaczego ty z taka determinacja od kilku miesiecy naganiasz do tego MLM??
        Nikt nie chce sie na to nabrac? Ojej....
      • seth.destructor Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem 08.06.07, 18:58
        Nieprawda. Jestes niewolnikiem - to idziesz pracowac na etacie.
        • Gość: kiks Re: Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem IP: *.aster.pl 08.06.07, 21:56
          W internecie naprawde jest ciężko i jak w każdej branży trzeba umieć się przebić żeby odnieść sukces. Chociaż pomysł z tym żeby samodzielnie coś prowadzić zamiast mieć nad sobą szefa jest bardzo dobry . Wtedy nasza wolność będzie zależała od klientów.
      • Gość: jeden Re: Dlaczego z taką determincją prosisz o pracę?? IP: *.eranet.pl 10.06.07, 00:23
        Jestem pracownikiem etatowym.
        1. Owszem, szef wyznacza zadania, ja je realizuję a za mój czas i wiedzę
        otrzymuję wynagrodzenie. To jest uczciwa wymiana.
        2. Szef nie ogranicza wolności. Bez właściwie utrzymanej hierarchii,
        specjalizacji, osiągnięcie grupowego sukcesu nie jest możliwe. Nie mogę się
        zgodzić co do ograniczenia bo mam przecież wolność wyboru tego w jaki sposób
        osiągnę wyznaczony cel.
        3. Korekta, nie 2 tyg. urlopu ale 5 i nie rozumiem niby czemu bym miał mieć
        problem z wyznaczeniem terminu. Wpisuję się na grafik i tyle. A że jestem
        potrzeby? Cóż przez cały rok jednako co nie zmienia postaci rzeczy że urlop się
        należy. :)
        4. Oczywiście że słucham "rozkazów" szefa. Na tym polega utrzymanie porządku,
        hierarchii itp Inaczej by była anarchia, bałagan i niekompetencja co owocuje co
        najmniej poważnymi opóźnieniami w realizacji zadań, a więc stratami które odbiją
        się też prędzej czy później na mnie i innych współpracownikach.
        5. Owszem, pracuję na bezpieczeństwo szefa i jego rodziny ale też swoje i swojej
        rodziny. W jedności siła. Dobrze działająca firma to taka, w której możemy
        polegać na współpracownikach, decyzjach "dowództwa", a w swojej działce
        podejmujemy decyzje kompetentne i adekwatne do sytuacji dla dobra firmy.
        6. Wręcz przeciwnie. Po moim odejściu w rękach szefa pozostaną narzędzia, ale ja
        będę miał wiedzę której potrzeba żeby ich użyć. W rezultacie to ja dysponuję
        kapitałem bo każdy może dostarczyć narzędzia, ale nie każdy umie z nich skorzystać.
        7. Oczywiście że po odejściu z pracy wypłata przestaje wpływać na konto. W końcu
        skoro się już nie pracuje w danej firmie to niby dlaczego by miała płacić? To co
        stworzyłem dla firmy przecież zostało już zapłacone.

        Twoja filozofia to właśnie jest filozofia niewolnika. Czyli kogoś kto przed
        czymś ucieka a nie posiada wolny wybór w tym do czego dąży. Dla mnie etat
        stanowi jasną drogę kariery. Awansu z roku na rok w taki sposób jaki mi
        odpowiada. Praca daje mi satysfakcję, kolejne wyzwania nową wiedzę w sferze
        moich zainteresowań. To właśnie jest prawdziwa wolność, która powoduje że kiedy
        rano wstaję to z radością myślę o kolejnym dniu. Kiedyś prowadziłem swoją firmę.
        Sam miałem pracowników, ale praca na etacie w obecnej firmie była po prostu
        lepszą ofertą. Dała mi możliwość intensywniejszego rozwoju, wyższego poziomu
        satysfakcji, wyższego wynagrodzenia i mniejszego poziomu stresu.
    Pełna wersja