Gość: poiu
IP: *.centertel.pl
17.06.07, 21:06
Nie mam pracy od pół roku. Zauważyłem ostatnio, że wręcz unikam dziewczyn.
Zawsze byłem nieśmiały ale potrafiłem podejść zagadać jak miałem lepszy
dzień. Teraz sobie nie wyobrażam aby tak zrobić bo zaraz pada pytanie: czym
się zajmujesz, co robisz itd. I strasznie się żenuje. Bo wydaje mi się że
facet bez pracy staję się znacznie mniej atrakcyjny. Bo sprawia wrażenie nie
zaradnego i nie daje poczucia bezpieczeństwa przez to. A jeszcze jak
dziewczyna powie że ma pracę a najgorzej jak okazuje się , że ma dobrą
ambitną pracę to nie mam w ogóle żadnych szans.
Czy jestem w błędzię?? czy może tylko mi się tak wydaje? Biorę pod uwagę że
mogę nie patrzeć obiektywnie na sytuacje. Że może to jest jeden z czynników
atrakcyjności ale nie główny i najważniejszy?