Gość: szał_ciał
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.06.07, 10:11
Witam, mysle o zwolnieniu sie z pracy, a wlasciwie jestem juz przekonana, ze
to zrobie. W tym samym miejscu pracuje od prawie 4 lat. Praca biurowa, ale
polegajaca głownie na pozyskiwaniu/obsludze klienta przez telefon. Czuje, ze
sie marnuje. Nie mam szans na rozwój, awans, nie jestem usatysfakcjonowana
finansowo....
Oczywiscie od jakiegos czasu przegladam oferty i chodze na rozmowy (tez musze
kombinowac, jak sie urwac z pracy), ale jak do tej pory nie skonczyły sie one
sukcesem. Zawsze bylo jakies "ale", a najczesciej to z moim wiekiem jest cos
nie tak - 27 lat i skoro jeszcze nie mam dzieci, to na pewno zaraz bede
miala....poza tym nie jestem dyspozycyjna, bo ....pracuje wrrrr
MOje wyksztalcenie to wyzsze humanistyczne....
Mysle o wyjezdzie za granice, pozniej mzoe wlasnym interesie.
Mam umowe na czas nieokreslony, wiec tak z dnia na dzien nie odejde. Chce
jednak dac wypowiedzenie i miec 5 minut satysfakcji, ze sama odchodze. Skoro
mi sie nie podoba, to z honorem chce zrezygnowac.
Kto mnie utwierdzi, ze slusznie robie? Mam wielka ochote na zmiane swego
zycia. Juz dojrzalam do takiej decyzji, ale gdzies tam pojawia sie mysl i
niepokoj, ze zostane bezrobotna na wlasne zyczenie.....