Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Chce rzucic prace nie majac innej opcji...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:11
    Witam, mysle o zwolnieniu sie z pracy, a wlasciwie jestem juz przekonana, ze
    to zrobie. W tym samym miejscu pracuje od prawie 4 lat. Praca biurowa, ale
    polegajaca głownie na pozyskiwaniu/obsludze klienta przez telefon. Czuje, ze
    sie marnuje. Nie mam szans na rozwój, awans, nie jestem usatysfakcjonowana
    finansowo....
    Oczywiscie od jakiegos czasu przegladam oferty i chodze na rozmowy (tez musze
    kombinowac, jak sie urwac z pracy), ale jak do tej pory nie skonczyły sie one
    sukcesem. Zawsze bylo jakies "ale", a najczesciej to z moim wiekiem jest cos
    nie tak - 27 lat i skoro jeszcze nie mam dzieci, to na pewno zaraz bede
    miala....poza tym nie jestem dyspozycyjna, bo ....pracuje wrrrr
    MOje wyksztalcenie to wyzsze humanistyczne....
    Mysle o wyjezdzie za granice, pozniej mzoe wlasnym interesie.
    Mam umowe na czas nieokreslony, wiec tak z dnia na dzien nie odejde. Chce
    jednak dac wypowiedzenie i miec 5 minut satysfakcji, ze sama odchodze. Skoro
    mi sie nie podoba, to z honorem chce zrezygnowac.

    Kto mnie utwierdzi, ze slusznie robie? Mam wielka ochote na zmiane swego
    zycia. Juz dojrzalam do takiej decyzji, ale gdzies tam pojawia sie mysl i
    niepokoj, ze zostane bezrobotna na wlasne zyczenie.....
      • Gość: michał Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:43
        witaj mam podobną sytuacje, nie mam możliwości awansu ani podwyżki chociaż z
        warunków pracy i wynagrodzenia jestem zadowolony.
        Wysyłam aplikacje, ale niestety bez odp.
        Płace za studia i to mnie trzyma w tej pracy.
        Musze to przyznać ale boje się ryzyka, związanego ze zmianą pracy
        Przemawia do mnie powiedzenie "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma"
      • iberia.pl Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... 19.06.07, 11:52
        jesli mozesz sobie na to pozwolic patrzac pod katem finansowym to tak zrob,m
        ale pamietaj, ze sama satysfakcja rachunkow nie oplacisz.
        • Gość: szał_ciał Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:01
          chce to zrobic, zeby wlasnie wyjsc z blednego koła i majac nadzieje, ze cos
          drgnie i zmieni sie na lepsze. o tym, ze rachunki sie same nie zaplaca
          pamietalam rok temu i predzej i do niczego mnie to nie doprowadziło. nadal
          jestem sfustrowana swoja sytuacja zawodowa. bo co, oplace rachunki i musze sie
          sprezac, by starczyło do 1-go. jakby co moge liczyc na bliskich, ale nie chce
          byc dla nikogo ciezarem, bo cenie sobie niezaleznosc. Moze takie "drastyczne"
          ciecie bedzie mialo pozytywny skutek?
          • Gość: marzenia Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.aster.pl 19.06.07, 12:19
            Jesteś niewolnicą , musisz się wyrwać z tego :)
            Plany zawsze są a gorzej idzie z ich realizacją.
            Oprzyj się na znajomych , będzie ci łatwiej przez to przejść ale widać że chyba nie masz nikogo takiego i do nas piszesz . Powodzenia , należy spełniać marzenia
            • Gość: Ela Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.elpos.net 08.07.07, 11:40
              Rzuciłam pracę, w której czułam się wykorzystywana. Wiele osób po mnie też odeszło stamtąd, bo było naprawdę kiepsko. Nie wiem tylko, czy jesteś świadoma, że pracodawcy nieco nieufnie podchodzą do osób, które zrezygnowały z poprzedniej pracy i nie mają następnej. To świadczy - ich zdaniem - o braku pomysłu na siebie, niekonsekwencji w budowaniu własnej kariery, zbyt emocjonalnym i idealistycznym podejściu do spraw zawodowych.Zanim zrezygnujesz, zabezpiecz sobie "tyły" - zaplecze finansowe, wsparcie bliskich a przede wszytskim ustal dokąd zmierzasz i co chcesz osiągnąć. Ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że myślenie "jakoś to będzie" powoduje stres. Jeśli masz plan, są szanse na powodzenie. Jeśli nie masz, może powinnaś wziąć dłuższy urlop i porządnie odpocząć? Trzymam kciuki. Powodzenia!
          • Gość: 100%wahań Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.crowley.pl 19.06.07, 12:22
            Mam podobnie do Ciebie - podobny staż i podobne wątpliwości. Na początku praca
            dawała mi dużo satysfakcji ale też możliwości rozwoju (szkolenia, wyjazdy,studia
            podyplomowe, nowi ludzie, nowe zadania itp). Niestety od jakiegoś czasu (dość
            już długo) jest totalna stagnacja, a wręcz chyba usunięcie mnie przez szefa w
            cień... (za dobra się zrobiłam i stanowiłam konkurencję?), nie ma szans na
            awans, na podwyżkę itp. A atmosfera "dziwna". Męczę się, bo właściwie to się już
            chyba cofam...próbuję jeszcze coś "wyssać", pokazać co umiem, ale obawiam się,
            że moje dni tutaj dobiegają końca...Z tym, że na razie też nie wiem co dalej?
            Nie mam jeszcze takiej chęci jak Ty do złożenia wymówienia ale rozumiem twoje
            wątpliwości i chęć odejścia - jak nie brak Ci odwagi to rzucaj i skup się na
            szukaniu nowej pracy :) Powodzenia
      • Gość: ania Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:48
        Sluchaj-W OGOLE SIE NIE WAHAJ!! mam teraz 30 lat-ale cofnijmy sie o 3 (tez
        mialam wtedy 27) po 8 latach pracy w jednej firmie(ksiegowalam,przewracalam
        papierki,marnowalam sie,mimo studow-az mi sie tylek splaszczyl)powiedzialam
        moim szefom : KONIEC. A dodam ze szefowie byli mi jak rodzina przez te 8 lat-
        bardzo ich lubilam, ale co z tego!1500 zł co miesiac i zero szans na
        wiecej...Znalazlam sobie prace w Szkocji-wyjechalam,najpierw kelnerowalam kilka
        miesiecy, a pozniej wkrecilam sie w ksiegowosc..i tak zeszly 2
        lata..Wrocialm .Od roku jestem w Polsce,mam wystarczajaco by oplacic co trzeba
        (jeszcze studia podyplomowe zaczelam) i z LUZEM wielkiem szukam pracy-TERAZ
        DOPIERO ZACZELAM,bo przez ten wolny rok nareszcie skupilam sie na tym co lubie-
        fotografii i projektowaniu.. POLECAM TAKA ZMIANE!!!!!Czujesz ze sie dusisz-to
        OLEJ TO!BO NIGDY szczesliwa nie bedziesz. Moze nie dostaje zaraz odpowiedzi na
        wszystkie wyslane CV,ale caly czas PRZEBIERAM w ofertach bo MAM
        CZAS.Polecam.Nic lepszego niz spokoj w tej kwestii.A-dodam ze tez nie mam meza
        i dzieci (jeszcze):)
        • Gość: Kas Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.07, 21:22
          Jesli można zapytać, dlaczego wróciłaś do Polski? Fajna historia pozdrawiam :)
      • almondgirl Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... 19.06.07, 14:19
        ja tak zrobiłam - odeszłam z pracy nie mając nowej i teraz już wiem, ze to była
        bardzo dobra decyzja. W poprzedniej pracy miałam do czyneinia z szefową-
        psychopatką, która blokowała jakiekolwiek szanse na mój zwodowy rozwój i
        wykańczała mnie psychicznie. Znalezienie nowej - ciekawej i perspektywicznej -
        pracy zajęło mi 1,5 miesiąca (w Warszawie).
      • Gość: KK-WI Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:41
        Zrobiłem podobny krok 4 lata temu i z perspektywy ... "zamienił stryjek..".
        Twoim atutem jest wykształcenie , nie ufaj pięknym zapewnieniom.
        • Gość: szał_ciał Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 08:45
          Dziekuje za wszytskie wypoiwedzi:)

          Nie wiem, jak ulozy sie przyszlosc, ale wiem, co zrobie i to juz niebawem... Mam
          wewnetrzne przekonanie, ze bedzie dobrze. W moim przypadku to nawet jakakolwiek
          zmiana wyjdzie na dobre (nowe srodowisko, nowi ludzie, nowe obowiazki etc). Poza
          tym "kusi" mnie wyjazd. Mam swiadomosc, jakie sa realia pracy w Anglii, plusy i
          minusy pobytu tam.

          Ale zawsze sa jakies inne wyjscia. NIe trzeba tkwic w miejscu. Chce od zycia
          czegos wiecej niz 1000 zl miesiecznie - wez czlowieku ciesz sie zyciem i
          zakładaj rodzine:] NIe chce tu gnusniec i byc wiecznie neizadowolona.

          Zycze sobie odwagi i realizacji zamierzen:)

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

          • almondgirl Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... 20.06.07, 23:29
            powodzenia! do odważnych świat należy!
      • Gość: milenka Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:19
        do szał_ciał :)
        Napisz jak Ci sie zycie ulozylo i na co sie zdecydowalas (i jak Ci idzie
        szukanie nowej pracy) Ja z takimi myslami jak Ty walcze juz ponad pol roku i
        jakos nie moge sie zdecydowac, moze Twoj przyklad pomoze mi podjac ta wlasciwa
        i jedynie sluszna decyzje :) Duzo serdecznosci
      • Gość: i tak warto... Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.06.07, 23:07
        Ja rzuciłam wlasnie, nie majac innej pracy,a mam rodzine. I na drugi dzien dostałam nowa pracę, z większym wynagrodzeniem i lepszym stanowiskiem. Nie zastanawiaj sie, nie męcz się!!
      • Gość: zenon Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 09:58
        Nim rzucisz pracę i posłuchasz skrajnie nieodpowiedzielnych porad (poproś żeby
        Ci którzy znależli pracę day after- dali Ci sami taką propozycje- sam bym
        chętnie z takich dobrych ofert skorzystał) .Zastanów się dobrze.Komu łatwiej
        znaleźć pracę: komuś bez, czy temu co ją zmienia (zwłaszcza, że teraz
        niespecjalnie Ci to idzie)?Przecież nie pracujesz 24 godziny na dobe i jesli
        jesteś zdeteminowana zawsze znajdziesz pretekst żeby pójść na rozmowę
        kwalifikacyjną (albo przygotować poprzez swoje kontakty przyczółek za
        granicą).Las but not least- pomyśl co się dzieje z ludzmi, którzy długo
        bezskutecznie szukaja pracy? Jesli myslisz o jakimś swoim biznesie to najpierw
        se go naprawde konkretnie przygotuj (a nie żyj marzeniami).Nie gadaj bzdur o 5
        minutach satysfakcji przy rzucaniu pracy- byc może na nikim to nie wywoła
        wrażenia, a kilka minut to troszkę mało czasu- jak się potem nie ma pieniędzy i
        pracy.Jak to mówią życie to niejebajka (hahaha- przepraszam damy).
        Być może masz tyle pieniędzy, że nie musisz pracować - wtedy sie niczym nie
        przejmuj.W przeciwnym razie- bez pracy będziesz musiała być na czyimś
        utrzymaniu (co jesli sie dzieje na własną prośbę -nie jest specjalnie moralne).
        Życzę odpowiedzielnych decycji (czego nie nalezy mieszać ze skrajnie innymi
        pojęciami takimi jak niewolnictwo- rozumiem, że nie chcesz być bezrobotną
        utrzymanką w depresji marzącą o własnym wielkim biznesie?)
        • Gość: szał_ciał Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:21
          hmmm.... Panie Zenonie no cóz, jak do tej pory mialam dokladnie takie samo
          myslenie jak Pan...ale uległo ono zmianie....

          Faktycznie tak by bylo najlepiej, zeby przejsc sobie z jednej pracy do drugiej,
          ale czynnie szukam innej roboty od około roku i mi sie jak do tej pory nie
          udało. Pytanie, czy jestem az tak kiepska, czy sa jakies inne 'tajemnicze'
          powody, dla ktorym nie zostałam wybrana. Zaznaczam, ze wielokrotnie czułam sie
          juz prawie przyjeta, po czym nastepowala ciszaaaaaaaa. MOge sie tylko domyslac,
          co było nie "halo", ale w glowach rekrutujacych nie siedze. NIe chciałabym sie
          pogarązac w mysleniu, ze jestem do niczego i uzalac sie nad soba albo zazdroscic
          osobom, ktorym sie udało prace zmienic.

          Nie chce po prostu tkwic w blednym kole kolejny rok. To strata czasu. Skoro
          dotychczasowy system poszukiwan pracy nie przyniosl rezultatów, to chce go zmienic.

          Nie jestem osoba leniwa, ktorej nie chce sie pracowac...To nie jakis moj kaprys.
          Zamiar zwolnienia sie z pracy, to wynik moich przemyslen na temat mojego
          zycia... Oczywiscie nie zwalniam sie, bo ktos napisal na forum, ze znalazl prace
          na drugi dzien (choc rzecz jasna- dziekuje tej osobie za wypowiedz, bo jak widac
          rozne rzeczy sa mozliwe). Praca ma dla mnie bardzo duze znaczenie i wiem, ze
          robienie czegokolwiek jest lepsze, niz nierobienie nic, ale w moim przypadku
          zostanie w jednym miejscu bedzie oznaczac moje WIELKIE NIEZADOWOLENIE z zycia i
          bedzie sie przekladało na to jaka jestem poza praca.

          Co do wyjazdu za granice - tak jak wczesniej o tym nie myslalam, to po
          odwiedzinach mojej siostry w UK, zobaczylam, ze mozna zyc nie zaciskajac wciaz
          pasa. A tu nie mam specjalnie ambitnej pracy, tak wiec bylabym w stanie wyjechac.

          Własny interes to tylko gdzies mi tam "swita" w głowie. Co to miałoby byc
          konkretnie, to jeszcze nie wiem. Mysle jednak, ze potrzebne bylyby na to srodki
          pieniezne.

          Co do 5 minut satysfakcji, to nie zalezy mi na robieniu na nikim wrazenia. Wiem,
          ze nikt oficjalnie nie bedzie po mnie plakal. Jestem tylko ciekawa, czy sama
          zdobede sie na taka odwage. Dodam na koniec, ze moj facet wspiera mnie w mojej
          decyzji. Choc kokosów nei zarabia mowi, ze sobie poradzimy, ze musi byc dobrze.
          I ja Mu wierze....


          Z pozdrowieniami dla Pana, Panie Zenonie,


          szał_ciał
          • Gość: zenon Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:36
            Twoja sprawa- euforia i poczucie szybko minie jesli nie znajdziesz nowej pracy
            (tylko nie mów na na rozmowach że, rzuciłaś). To w wiekszości przypadków -
            podejrzewam 99%- nie robi na rekruterach dobrego wrażenia- oni myslą sztampowo
            jak zwierzątka u Caldiniego clik-wrr.Jeśli znajdziesz jak osoby z Twojego
            postu pracę następnego dnia (nie w Mcdonldzie lub na kasie hipermarketu) to
            będzie git (takie rzeczy to tylko w Sherku).Jak nie to poczucie wolnosci może
            przerodzić się w poczucie frustracji- popytaj sie ludzi, którzy szukaja pracy
            nie tydzień dwa, ale dwa miesiące.
      • Gość: Ola Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 21.06.07, 10:09
        Ja sama nie odeszłam - po prostu nie przedłużono mi umowy. Za kilka dni będę
        bezrobotna, mój mąż z resztą też (ale na jakiś czas zabezpieczenie finansowe
        mamy). I czuję się jak nowonarodzona! Wreszcie dosatałam kopa by szukać pracy, w
        której będę szczęśliwa. I wisi mi to, że właśnie staramy się o dziecko. Jakoś
        sobie poradzimy. Ważne, że już nie będę płakać co rano na myśl o tym, że idę do
        tej pracy :)
      • Gość: zrezygnowalam też Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.icpnet.pl 21.06.07, 22:52
        jestem w zupełnie podobnej sytuacji z tym, że moja decyzja jest już podjęta...
        pracuję jeszcze do połowy lipca a potem w długą (w sensie w poszukiwania innej,
        ciekawszej pracy) i wiesz co ci powiem: ulżyło mi, wtaję rano z poczuciem, że
        jeszcze pare dni i będę "wolna". Dodam tylko, że również nie należę do osób
        leniwych, wręcz przeciwnie, ale wyznaję zasadę "nie robienia" tego co nie do
        końca mi odpowiada, bo w jakim celu? Jeśli mam możliwość wpływu na to co robię,
        a właściwie na zmianę tego co robię to dlaczego mam tego nie wykorzystać?
        Stwierdziłam, że nie ma sensu żyć w maraźmie i zastygnięciu, jeśli źle się
        czujesz tam gdzie pracujesz to to zmień! popieram zatem twą decyzję i namawiam
        do odwagi :)

        i mała uwaga do Pana Zenona: może trochę więcej optymizmu i wiary w to, że
        możemy zmienić coś na lepsze jeśli tylko chcemy i z uporem do tego dązymy...

        pozdrawiam
      • Gość: Kaja Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:32
        Myślę, że do zmian musisz się trochę przygotować i odradzam rzucanie pracy
        jezeli nie masz zabezpieczenia finansowego przynajmniej na kilka miesięcy.
        Chociaż ja akurat jestem przypadkiem wypowiedzenia nie mając niczego w zamian,
        przemyślałam wszystkie opcje mając alternatywę utrzymania się bez pracy przez
        jakiś czas, możliwość dużego zaangazowania w poszukiwanie pracy i czas na naukę
        drugiego języka (bo jeden to raczej mało), co z pewnością nie byłoby możliwe
        pozostając w poprzedniej pracy. Na razie szukam 3-ci miesiąc i nareszcie zaczyna
        się coś dziać. Moja sytuacja jest gorsza od Twojej, bo jestem starsza i brak mi
        wyższego wykształcenia. Uznałam, że jest to ostatni moment na wyrwanie się z
        marazmu, chociaż b. dobrze płatnego, natomiast bez możliwości psychicznej i
        fizycznej dotrwania tam do tzw. emerytury i na pewno satysfakcji (kierownik
        połowy hipermarektu). Z pewnością po 40-tce na pewno nie miałabym szans na
        zmiany, no chyba, ze własna działalność. W każdym razie nie można się ograniczać
        tylko do odpowiedzi na ogłoszenia internetowe. Na pewno trzeba spontanicznie
        wysyłać swoje CV, nawet pojawiać się osobiście. Z doświadczenia wiem, że czasami
        firmy nie dają ogłoszeń potrzebując 1 pracownika i wielu tych przypadkowych
        dostaje taką pracę.
        • meybach Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... 22.06.07, 12:14
          Ja sądzę podobnie, że sprawę trzeba gruntownie przemyśleć :wszystkie za i
          przeciw!
          Jeśli jesteś zdecydowana wyjechać: rzucaj w cholerę wszystko i grzej po
          szczęscie na wyspy! (gdybym nie miał żony, zrobiłbym to też, ale ona nie chce
          tego!)
          Ja w ciągu ostatniego roku zmieniłęm drugi raz pracę! Po 7 latach walki z tępą
          kierowniczką-odszedłem (ją właśnie teraz zwolnili :)), potem pól roku
          prawcowałem w firmie, z możliwościami rozwoju, ale nie czułem tej roboty, ludzi
          i... zaciskałem zęby i szukałem czegośinnego. Teraz trafiłem w miarę! :)
          Powiedzmy nie jest to szczyt moich marzeń, ale już duzżżżżo lepiej! Nie
          zasypuję jednak gruszek w popiele~!
          • dzejlo Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... 07.07.07, 22:58
            witam ponownie!

            jakis czas temu rozmyslalam o zlozeniu wypowiedzenia....no i to zrobilam! i co ?
            i zobaczylam swiat w lepszych barwach:) do tego uwaga, uwaga dostalam prace!!!!
            normalnie nie wierze;) na razie wiec nie wyjezdzam z kraju.

            pozdrawiam serdecznie wszystkich, ktorzy odpowiedzieli na moj post i prosze o
            trzymanie za mnie kciukow w nowej pracy;)
            • Gość: mia Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 23:19
              moje gratulacje!!! ja także, pomimo bardzo rozsądnego, wręcz 'przyziemnego'
              charakteru, uważam, że jeśli ma się dosyć pracy i co rano wstając z łóżka
              przemyka przez głowę myśl 'o cholera, znowu do roboty...' to na pewno należy ją
              zmienić... do odważnych świat należy, a satysfakcja z pracy /nie tylko
              finansowa/ jest tak ważnym czynnikiem ogólnej satysfakcji
              życiowej /przynajmniej dla tych, którzy naprawdę postrzegają ją jako wartość/
              że niezadowolenie przekłada się ogólnie na niezadowolenie z życia... a
              przecież 'nie jesteśmy tu za karę' jak śpiewa Geppert i każdy ma tylko jedno
              życie... z własnego doświadczenia - każda zmiana pracy okazywała się do tej
              pory bardzo dobrym posunięciem, nawet jeśli wiązało się to z koniecznością
              zmiany miejsca zamieszkania, kręgu znajomych i środowiska... tak więc, jeszcze
              raz gratuluję :)
              • Gość: Ravi10 Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.tpgi.com.au 08.07.07, 00:25
                Moja znajoma rzucila prace. Tez czula sie niedoceniona, wykorzystywana, nie
                znjdoywala satysfakcji w pracy, malo platna posada, itd itd

                Pierwsze dwa - trzy miesiace byla euforia z powodu wolnosci i uwolnienia sie od
                stresu. Obecnie mijaja juz trzy lata. Nadal nie ma pracy, utrzymuje ja cala
                rodzina, kazdy placi za cos, za gaz, inni za elektrycznosc, inni za jedzenie,
                itd itd. Dziewczyna ma juz silna depresje, praktycznie nie mozna z nia
                rozmawiac.
                Nie nadaje sie na wyjazd za granice, w Polsce znalezc pracy nie moze. Abo
                wyksztalcenie nie wystarczajace, albo za wysokie (prosze jacy wybredni), albo
                za stara, albo wyglada nie tak jak sobie zycza. Albo za duzo kandydatow i
                znalazl sie ktos lepszy, albo juz przyjeli kogos znajomego .... i tak minely
                trzy lata.

                Nie polecam takiej formy odejscia z pracy nikomu. Z slicznej , madrej,
                komunikatywnej osoby zrobil sie wrak czlowieka ...
                I nie wiadomo jak mozna jej jeszcze pomoc. Sama juz niestety (po tak dlugim
                czasie bycia w sytuacji bezrobotnej) nie jest w stanie , w pelni, podejmowac
                dalszej walki o swoja przyszlosc ...
                • Gość: Kaja Re: Chce rzucic prace nie majac innej opcji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:19
                  Jak widać z poprzedzających wypowiedzi, nie należy wykonywać spontanicznych
                  ruchów bez przemyślenia. Powyżej jest już moja wypowiedź kiedy jeszcze szukałam
                  pracy rzucając i nie mając innej, a dzisiaj jestem już pracownikiem nowej firmy.
                  Miałam na znalezienie akurtat 3 miesiące i w ostatnim tygodniu się udało. Jednak
                  mogło się to skończyć gorzej. Z perspektywy czasu myślę jednak, że to zbyt duże
                  ryzyko, tymbardziej, że nie każdy ma predyspozycje do szybiego znalezienia nowej
                  pracy, tzw. umiejętności "sprzedania się". Najpierw oczywiście muszą zaprosić na
                  rozmowę kwalifikacyją. Na moje wysłane kilkadziesiąt CV, zostałam zaproszona
                  tylko na 3 konkretne rozmowy. Oczywiscie wiek też ma duże znaczenie i w moim
                  przypadku mi się fuksło, bo priorytetem dla pracodawcy okazało się pierwsze
                  wrażenie dotyczące charakteru człowieka, poza tym nie spełniałam wszystkich
                  wymagań pracowdawcy, szczególnie tych najważniejszych
    Pełna wersja