Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Niemiecki czy francuski?

    24.06.07, 12:55
    Który z tych języków bardziej mi się przyda? Który jest bardziej pożądany
    przez pracodawców?
    Niestety muszę wybrać tylko jeden...

    Umieściłam podobny post na Forum Społeczeństwo, ale piszę jeszcze tutaj na
    wszelki wypadek ;)

    No więc jak to jest?
    Obserwuj wątek
            • monika_04 Re: Niemiecki czy francuski? 27.06.07, 09:17
              Nie będę się spierać bo widać to sprawa indywidualna. Ale mam porównanie bo
              uczyłam się obu. Niemiecki zarzuciłam po dwóch latach bo:
              a) okazało się, że nie trawię
              b) deklinacje i rodzajniki i całe to paskudztwo gramatyczne okazały się dla mnie
              wyższą matematyką stosowaną, a matematyki też nigdy nie rozumiałam
              I do dziś na dźwięk niemieckiej mowy nóż mi się w kieszeni otwiera i mam
              wrażenie takie jakby ktoś nożem po szkle przejeżdżał. Brrrr
              --
              Krytykom śmierć
              • Gość: tomeczek Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 11:06
                monika_04 napisała:

                > Niemiecki zarzuciłam po dwóch latach bo:
                > a) okazało się, że nie trawię

                Po argumencie a) punkt b) jest właściwie zbędny :))

                > b) deklinacje i rodzajniki i całe to paskudztwo gramatyczne okazały się dla mni
                > e wyższą matematyką stosowaną,

                Niemiecki jest po prostu bardziej precyzyjny, niż np. angielski, gdzie to samo
                słowo może być rzeczownikiem i czasownikiem. W niemieckim patrzysz na słowo i od
                razu wiesz, że skoro napisane z dużej litery, to musi być rzeczownik :)) A co,
                może to gardłowe charczące i warczące francuskie 'rrrrr' jest lepsze?

                > I do dziś na dźwięk niemieckiej mowy nóż mi się w kieszeni otwiera

                Na wszelki wypadek nie noś noża w kieszeni na piersi, tak jak ja nie noszę w
                kieszeni spodni :))
                • Gość: turzyca Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.acn.waw.pl 28.06.07, 23:35
                  Rowniez uczylam sie obydwu. Niemieckim wladam plynnie, o francuskim mysle jak o
                  jakims horrorze, ktory wciaz na mnie czeka. Kiedys go opanowac musze, ale jak
                  sobie pomysle o ich gramatyce to nawet dzwiecznosc tego jezyka mnie nie uspokaja.

                  I zeby bylo zabawniej to uwazam, ze akurat francuski byl lepiej prowadzony, wiec
                  to nie od lektora/systemu nauki zalezalo.


                  PS "deklinacje, rodzajniki okazaly sie dla mnie wyzsza matematyka stosowana" i
                  to mowi osoba wladajaca jezykiem z siedmioma przypadkami i kilkunastoma wzorcami
                  odmiany rzeczownikow. O wzorcach deklinacji juz nie wspominam.
      • Gość: gośc Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 08:03
        dwa oficjalne jezyki unii to angielski i francuski. wszystko zalezy od tego co
        zamierzasz robic. jesli chcesz wspolpracowac z niemcami to oczywiscie niemiecki,
        jesli stawiasz na roznorodnosc to francuski. ja uwazam, ze zestaw angielski -
        francuski jest super. francuski to jednak jezyk (niekiedy jeden z wielu) takich
        krajow jak belgia, luksemburg, szwajcaria, maroko, kanada, tunezja i oczywiscie
        francja. niemiecki jest bardziej zawezony.
        • xingxing Re: Niemiecki czy francuski? 22.05.20, 08:32
          Niby tak, lecz zauważ że z reguły kraje niemieckojęzyczne są bardziej stabilne, a taka Francja...
          No, cóż, jeśli ktoś woli prostsze życie w bardziej ,,poukładanym" kraju to radziłbym omijać Francję. Z kolei w pozostałych krajach i tak się dogadasz po angielsku.
      • Gość: majka Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.mtvk.pl 28.06.07, 21:31
        Niemcy znają angielski. Lubią się popisywać, że znają angielski.

        Jeśli znasz angielski, właśnie ten język może być platformą porozumiewania się
        z Niemcami.

        Niemcy nie docenią, że znasz niemiecki. Oni uważają, że p o w i n n a ś znać
        niemiecki. Przecież to normalne, by znać niemiecki.

        Jeśli chcesz zaimponować Niemcom, wybierz język, którego oni sami muszą się
        uczyć. Wtedy będziesz rozmawiać, jak równy z równym.

        Doznałam ze strony Niemców tyle krzywd w moim dotychczasowym życiu zawodowym,
        że nigdy bym nie wybrałam niemieckiego, gdybym to mogła przewidzieć.

        Szybko zabrałam się za naukę angielskiego.

        Kończę germanistykę....

        Zapamiętaj moje słowa - kiedyś je wspomnisz...

        • gacus Re: Niemiecki czy francuski? 29.06.07, 16:24
          oj zgadzam się. Jeżeli mam z Niemcami współpracować (na szczęście w mojej
          wielkiej firmie mam współpracę z południowcami) to mnie krew zalewa...
          --
          Młody człowieku, myślę, że solidny klaps nauczyłby Cię szacunku dla siwych włosów!;) Lady Oracle do Hilo o Matti.xie ;-)
            • Gość: rybka Nemo Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.dsl.club-internet.fr 18.12.07, 15:35
              Hmmm... Przez caly okres edukacji (od przedszkola po magisterke)zaszczepiano we
              mnie znajomosc jezykow: najpierw niemieckiego, potem angielskiego. I teraz
              najlepsze: obecnie posluguje sie wylacznie francuskim. Znajomosc pozostalych
              jezykow, w tym polskiego ( kompletna egzotyka !) jest odbierana przez otoczenie
              jako swoista osobliwosc ( po co? ), oryginalne hobby ( nudzilo jej sie !) albo
              poprostu nadmiar szarych komorek ( o rety, az tyle ?? )- Francuzi kochaja swoj
              francuski, i nawet jesli znaja jakikolwiek obcy jezyk, nie chca go uzywac
              (chyba, ze zmusza ich ogromna potrzeba). Ten typ tak ma.
              W Polsce, ktos kto nie zna chocby kilku slow/zwrotow po angielsku wychodzi na
              nieuka.
              Od siebie polecam niemiecki - najlatwiejszy i bardziej przydatny.
        • 4tore Re: Niemiecki czy francuski? 23.12.07, 09:28
          Jako, ze pracuje z Niemcami i w Niemczech od lat ponad 4, uwazam, ze
          francuski jest o wiele latwiejszy, gramatyka o wiele prostsza i
          komunikacja latwiejsza :-))
          Niemiecki typowy Besserwisser zawsze bedzie Ci udowadnial, ze nie
          znasz tego jezyka. Stanowczo nie doceniaja naszych wysilkow celem
          poprawy wymowy, gramatyki, slownictwa, lektury w ich jezyku
          narodowym.
          Natomiast nie ma co uzalezniac nauki jezyka od sentymentow, tylko
          warunkow zawodowych. W moim zawodzie stawki we Francji, Luxemburgu i
          Holandii naleza do najwyzszych na kontynencie, Anglicy placa chyba
          podobnie. Z mojego punktu widzenia znajomosc niemieckiego jest
          aktualnie zupelnie nieprzydatna.
          Uwazam, iz warto uczyc sie jezykow z dwoch grup jezykowych - co
          najmniej jeden romanski.
      • Gość: Marcin30 Re: Niemiecki czy francuski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 14:15
        Nie wiem, który jest bardziej pożądany przez pracodawców i to trudny wybór -
        wydaje mi się, że i ten i ten ma swoje szczególne, mocne strony. Niemcy -
        sąsiad, główny partner handlowy Polski. Francja - język bardziej popularny na
        świecie (byłe kolonie), drugi język w instytucjach UE.

        Dla mnie jedno jest najważniejsze - nie ilość jest ważna a jakość znajomości
        języka. Jeśli nauka drugiego języka sprawi, że ten pierwszy (angielski, jak
        rozumiem) będziesz znać wyraźnie gorzej niż jakbyś tylko na nim się skupiła, to
        olej drugi język. Ja znam angielski b. dobrze (na poziomie CAE), a francuski
        tylko "komunikatywnie", podstawy gramatyki i mały zasób słów, i w pracy nie
        narzekam.

      • agulha Re: Niemiecki czy francuski? 16.08.07, 00:05
        Już wybrałaś, ale się wypowiem [a co!]. Czyż nie zależy to przede wszystkim od
        zawodu podstawowego i perspektyw w takowym?
        Moim pierwszym językiem zachodnim był francuski, znam go nieźle, rok byłam na
        stypendium we Francji (a nie jestem filolożką ani lingwistką). Potem był
        angielski i ten język teraz znam najlepiej. Niemieckiego trochę się uczyłam, ale
        jakoś nie wchodził mi do głowy, ledwo coś dukam.
        W pracy podstawowej wykorzystuję absolutnie wyłącznie angielski.
        W pracy dodatkowej (tłumaczenia) 95% to angielski, 5% to francuski, za niemiecki
        się nie biorę.
        Ostatnio na wakacjach niemiecki okazał się bardzo pożyteczny. W przeciwieństwie
        do Austriaków Niemcy nie znają angielskiego. A może to po prostu kwestia tego,
        że w Niemczech byłam poza stolicą i korzystałam z prywatnych kwater.
        W pracy zawodowej z Francuzami na razie miałam mało do czynienia, miewałam
        szefów Anglików i Szkotów (na ogół OK) i kilka razy Niemców (na ogół głupi i
        wredni, ale może po prostu nie mam szczęścia).

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka