Gość: zasmucona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.06.07, 11:50
Czy "w tym kraju" jeżeli nie zna się dobrze żadnego obcego języka jest się
zawodowo pariasem?
Czyżby nie liczyły się już w ogóle inne zdolności i umiejętności.
Obenie najważniejsza cenioną umiejnością jest znajomość języa obcego. Znasz
język więc jeżeli nie podoba ci się w kraju zawsze możesz wyjechać za granicę.
A tam chociażby pracować w takim charakterze pracy jaki w Polsce w ogóle nie
wchodził by w grę.
Hmm, nie wszysy mam po 20, 30 lat.
Ja mam 40 i kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, potem do średniej nie
miałam wielkiego wyboru nauki języka obcego.
Nawet na studiach wyglądało to zupełnie inaczej niż obecnie.
Godzin zawsze było niewiele, jakoś nauczania też nie najlepsza.
Z własnej inicjatywy podejmowałam trudy nauki obcych języków.
Dodam że koszty wcale nie są małe i nie wszyscy mieszkamy w dużych miastach,
dlatego dochodzą dodatkowo koszty dojazdu i czas na to poświęcony.
To godzinne czy dwugodzinne wyjście na język.
To czasami poświęcenie całego wolnego dnia.