u7 23.06.03, 16:19 co wziac ze soba, jak sie przygotowac??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Paweł Z. Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: 195.117.149.* 23.06.03, 16:50 Zależy od miejsca i ile będzie osób. Jeśli jedna i nie chodzi o Warszawę, wystarczy chyba 5000 w kopercie. Jeśli 2-3, wypadałoby włożyć każdej 3000 do koperty. Warszawa - 2x. Oczywiście kpię sobie, ale tak naprawdę, to nigdy nie wiadomo, o co będzie chodziło pracodawcy. Tak więc trzeba ładnie się ubrać i starać się być elokwentnym. I oczywiście nie robić sobie nadmiernych nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.uk.ihost.com 24.06.03, 11:00 Nie robic sobie ZADNYCH nadziei. Moje doswiadczenia z ok.40 rozmow sa dramatyczne, od jakiegos czasu znajomi nawet sugeruja, ze powinnam napisac ksiazke, o tym, jak w Polsce przebiega proces rekrutacji. Na porzadku dziennym sa pytania typu: jak dobrze zna pani angielski? W CV mam wpisane: 2 lata pracy w Londynie, 5 lat w zagranicznym koncernie z szefem anglojezycznym, i wyraznie: "angielski- biegly", a mimo to musze odpowiadac z usmiechem, ze owszem, znam dobrze. To jest po prostu zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mia Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.pl.abb.com 24.06.03, 11:06 Niestety Aniu, ale masz rację, pytania na rozmowach sa tendencyjne, a odpowiedzi na nie jeszcze bardziej, przyszły pracodawca nie oczekuje bowiem od nas prawdy - tylko wyuczonej formułki, i jeszcze jedno - jak nie potrafisz się sprzedać na takiej rozmowie - to jesteś przygrany(a), a prawda jest taka, że nie każdy potrafi zachwalać siebie pod niebiosa, ja np. mówię jaka jestem i już, nie potrafię dorobić do tego całej tej otoczki, i jak na razie podobnie jak ty - nadal szukam pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebiko Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: 213.77.27.* 24.06.03, 11:20 czesc, ja w tamtym i w tym roku mialem przyjemnosc szukania sobie pracy odbylem okolo 40 spotkan (suma z dwoch lat); geograficznie bardzo szeroko i nie koncentrowalem sie na kwitach, jezykach, szkoleniach, umiejetnosciach a na tym, ze nie ejstem alfa i omega ale jestem lojalny i uczciwy mam szerokie spojrzenie i takie tam podejscie proaktywne, rozwiazuje problemy zanim powstana w tamtym roku zdobylem bez ukladu dobra prace i w tym podobnie czy sie potrafie "sprzedac"? chyba tak ale nie chodzi ze znam cos tam musisz szybko wyczuc "przeciwnika" i sprawic aby zadzialala chemia w tym roku w kilku miejscach zadzialala u mnie i jakos na poczatku lipca zaczynam swoja nowa przygode a co do ludzi, z ktorymi sie spotykalem to kilka osob profesjonalnie podeszlo (psp, bigram) a kilka (nie ebde wymienial) w taki sposob, ze chcialem zeby pzreslali moj opis zanim posla do pracodawcy swoja droga ile osob z ukladu dostaje prace poprzez firmy posredniczace? mam niestety takie wrazenie, ze moze to byc nawet polowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diksi Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 24.06.03, 14:37 Anno 2 lata pracowalas w Londynie, 5 lat w zagr. koncernie. Obawiam sie ze masz za wysokie kwalifikacje przez co stanowisz zagrozenie dla ludzi obecnie pracujacych/kierujacych dana firma. W jakim miescie szukasz pracy? Z twoim doswiadczeniem wydaje mi sie ze najlepiej uderzac do firm zagr. w stolicy. Albo zalozyc wlasna firme, albo ponownie wyemigrowac. Chcialbym jeszcze zapytac w jakiej branzy szukasz pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.uk.ihost.com 24.06.03, 15:11 Obawiam sie, ze masz racje. Znajomi z Londynu, Anglicy, Australijczycy, Hiszpanie, Amerykanie, nie moga sie nadziwic, ze nie moge w Polsce znalezc pracy. Pracowalam w firmie z branzy nowych technologii, w marketingu. Bylam na kilku rozmowach w zagranicznych firmach, ale nic z tego nie wyszlo. Obecnie pracuje, ale zupelnie mi ta praca nie odpowiada - inna branza, inne stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sztylet Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 26.06.03, 20:05 Anno, sam zajmowalem sie rekrutacja w duzej firmie. Niepisana regula bylo, ze osoby ktore dlugo pracowaly za granica byly traktowane bardziej podejrzliwie niz osoby o podobnym stazu w kraju. Powod? Nasiakniecie inna kultura organizacyjna. Wiem, ze jednemu mojemu podopiecznemu praca w Londynie bardzo przeszkadzala w rozmowach kwalifikacyjnych. pozdr Sztylet Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy33 Re: rozmowa kwalifikacyjna... 24.06.03, 15:39 Anno To mogą być rzeczywiście za wysokie kwalifikacje Ja ciągle mam pracę. Ale trzymam rękę na pulsie wysyłając oferty do ciekawych firm. Są to firmy zachodnie w Warszawie. Sam w takiej pracuję. Prawie zawsze wysyłam w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie. Jestem przekonany, że mam naprawdę bardzo wysokie kwalifikacje. I nie jest to tylko moje zdanie. I co, nikt nawet nie odpowiedział mi - nie mówiąc nawet o zaproszeniu na rozmowę. Jedna sprawa to obawa o konkurencję z twojej strony a druga sprawa to obawa o to że możesz za dużo pieniędzy chcieć. Ale jeżeli aktualnie nie masz pracy to ciebie dotyczy tylko pierwszy przypadek. Wszysko to coraz bardziej skłania mnie do szukania pracy za granicą - ale tam też mają problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.uk.ihost.com 24.06.03, 16:01 Oczywiscie masz racje. Mimo, ze zanizam moje oczekiwania finansowe, to i tak pracodawcy boja sie mnie zatrudniac. Z drugiej strony, kiedy pracowalam za granica, na niskim i niezbyt dobrze platnym stanowisku, ludzie tam dziwili sie, ze nie wracam do Polski, bo wydawalo im sie, ze najwieksza kariere moge zrobic w ojczystym kraju. Bo, gdyby Polska byla normalnym krajem, tak powinno byc. W Londynie widzialam mnostwo ofert dla specjalistow w mojej dziedzinie, ale nie majac doswiadczenia zdobytego TAM, nie moglam nawet marzyc o konkurowaniu z tubylcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shoto Re: rozmowa kwalifikacyjna... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 18:20 To jest problem. Przeżyłem kilkadziesiąt rozmów, powinienem mieć wprawę, ale za każdym razem mokre ręce, chociaż minę robie dobrą. Ćwiczenie czyni mistrza. Życzę szczęścia i wiary w swoje możliwości. Jak trafisz na normalnych ludzi będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy33 Re: rozmowa kwalifikacyjna... 24.06.03, 20:36 Czasem mam ochotę na mały eksperyment. Wysłać 2 CV. Jedno prawdziwe z numerem telefonicznym A. Drugie spreparowane, zmniejszenie swojego doświadczenia zawodowego (typu 3 lata pracy po studiach), numer telefoniczny B Ciekawe na który numer by zadzwonili? Odpowiedz Link Zgłoś