Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      byłem na rozmowie o pracę! Ale szok

    IP: *.centertel.pl 26.07.07, 00:42
    Byłem na rozmowie dzisiaj. Zaczęło się obiecującą. Pani rekruterka
    powiedziała mi żę ciekawe cv. Pan rekruter, że lubi aktywnych ludzi itd.
    Póżniej przeszliśmy do pracy. W pracy min.10 dni musiałbym być w trasie po
    Polsce i spać w hotelach. Spytali ile bym chciał zarabiać za taką robotę.

    Powiedziałem, że zwarzywszy, że by mnie nie było w domu 10 dni i w tym
    okresie bym był "poza włąsnym życiem" kwota 2200 jest chyba rozsądna. I szok
    bo pierwszy raz mi się zdarzyło, żę rekruterzy powiedzieli, że również
    uważają to za rozsądną kwotę (a wcześniej rzucałem 1200, 1400 zł).

    Była gadka o firmie o rozwoju itd. Szło nieżle. Pod koniec dostałem "kose".
    Powiedzieli mi że na starcie muszą mnie przeszkolić. I że chcieli by mnie
    wziąść na staż absolwencki, za 400 z czymś. Spytałem o długość stażu. I
    dostałem odpowiedż- pół roku. W mojej pierwszej pracy wyciągałem 1400zł/mies.
    A tu taka propozycja.

    Co ci ludzie sobie myślą, że znajdą jelenia za 400 zł. Przecież staż nie
    gwarantuje zatrudnienia? Jak niby mam przeżyć za te 400 z czymś. Nie mogli
    tego napisać w ogłoszeniu to bym sobie głowy nie zawracał chodzeniem tam.

    I rzeczywiście jak mówią praca jest. Tylko ja nierób nie wziąłem gratki za
    400 z czymś z szansą na zatrudnienie i pracą w której min. 10 dni w tyg. bym
    nie widział domu ( to byłem w stanie jeszcze przełknąć). Po 3 mies. miałem
    już mieć te wyjazdy w Polskę. Tysiące kilometrów przejechane. Rajd po
    hotelach 2 gwiazdkowych itp. za 400 zł. Jak się sprawdze dobije do 2200zł.
    Jednym słowem wybredzam i szukam pretekstu do nieróbstwa. W Polsce
    rzeczywiście jest teraz super jeśli chodzi o pracę.

    Jak czytam te artykuł i wypowiedzi ekspertów to zastanawiam się czy
    rzeczywiście ja i oni żyjemy w tym samym kraju
      • Gość: szkoda gadac...... Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.icpnet.pl 26.07.07, 01:11
        eh piou to jest wlasnie PPP(prymitywni polscy pracodawcy).Pamietam z rok lub dwa
        lata temu poszlam na rozmowe do herbaciarni w king cross marcelin(poznan)jest
        tam jedna wiec ostrzegam,wszystko ladnie pieknie,ale jak doszlo do konca
        rozmowy(facet mowil przez glowna czesc czasu a bylo to ok.godziny!! o
        wymaganiach wobec mnie)to stwierdzil ze "on zalatwia na poczatek staz w UP i
        bede miala przez 6 mies.pieniadze ze stazu i jeszcze zdziwiony dlaczego nie
        zdecydowalam sie.Drobny kurs musialam przejsc przed przyjsciem do pracy gdzie
        podpisalabym lojalke!!na rok za 2000(tyle kosztowal ten kurs herbat i moglam
        niekoniecznie go zdac sic!!)ale"co to za problem" ;) ludzie moj apel szanujcie
        sie bo jak nie bedziecie sie szanowac to nikt was nie uszanuje najpierw
        pozdrawiam-od wczoraj szczesliwie posiadaja normalna!! prace papatki dla wszystkich
        • Gość: gość........ Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 09:21
          Znam też firme gdzie pracownik szczebla najniższego przechodzi egzamin i
          dopiero podpisuje się z nim umowę,ten na wyższe stanowisko(uwierzcie wcale nie
          wysokie),przechodzi dwa egz. a wszystko za pieniądze w granicach-1000-1500zł.!!!
          Nie wypowiadam się o atmosferze...
      • Gość: ... Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.chello.pl 26.07.07, 10:52
        Po stazu i tak bys nie dostal umowy. Ale nie wszyscy o tym wiedza...
      • smok_sielski Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 26.07.07, 10:55
        W polsce nie ma bezrobocia, jest bezpłacie.
        smok
      • wicker13 Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 26.07.07, 10:59
        Takie cwaniactwo to temat dobrze mi znany :-) Podobne podjazdy stosuje firma
        Jungheinrich Polska Sp. z o.o. (wózki widłowe). Byłem tam kiedyś na rozmowie i
        temat następujący: 2.000 zł w łapę, w poniedziałek wyjazd w Polskę, powrót w
        piątek. Spanie i jedzenie w przydrożnych hotelach. Byłbym jeszcze w stanie
        zaakceptować taką parodię za trzykrotnie wyższą pensję... Ale cóż firma nie ma
        zielonego pojęcia o marketingu dystrybucyjnym. Nawet na spotkania trzeba umawiać
        się samemu bo szefostwu nie chce się tworzyć działu telemarketingu, który takowe
        spotkania by umawiał.

        Żenada i tyle. Trzymajcie się z daleka od tych naciągaczy!!!
      • Gość: rebel Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 11:50
        raz dostałem podobną ofertę....staż półroczny, tylko że darmowy...i jeszcze
        oświadzyli że biorą 4 osoby i tylko jedna po tym okresie dostanie rozmowę o
        pracę..;D
      • Gość: bibi Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:01
        ja tez bylam przedwczoraj na rozmowie. Powiedzialam 1500 netto na poczatek, a
        oni mi ze daja wiecej. Na okres probny 3 miesiace-1700 netto, a pozniej ponad 2
        tys i premia.
        Szok! Mieli oddzwonic wczoraj. Oczywiscie, ze oddzwaniamy do wszystkich-
        powiedziala zdziwionym glosem mila opani. I..... do dzis nie oddzwonili.
        Moze placa 1500 ale brutto i się zreflektowali?
        • Gość: rebel Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:12
          przygotuj się też na to, że mogą zadzwonić za 3 tygodnie...

          czasem dochodzi do problemów nieprzewidzianych <szef jest niedysponowany,
          budżet niedomknięty co utrudnia planowanie przyjęcia nowych osób>...trzeba też
          zwrócić uwagę na to, mamy sezon urlopowy...działy HR mają wakacje..;)

          a czasem zwykle decyzje podejmuje się w formie castingu...układa się na biurku
          wszystkie cv i podrzuca je w góre....to cv które padnie najbliżej, zostaje
          zaakceptowanei tej osobie się prace proponuje...

          ehhh...szkoda że tak nie robią zawsze...wtedy miałbym jakieś minimalne ale
          zawsze szanse na prace...;)

          nie nastawiaj się, ale poczekaj do końca tygodnia...

          zresztą to dziwne, by podjac decyzje w jeden dzień?
          to już wzbudziłoby moje podejrzenia, gdyby tak się stało jak powiedzieli....

          pzdr..:)
          • Gość: bibi Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:31
            Im sie spieszy, bo osoba ktora trzeba zastapic ma isc na urlop w sierpniu.

            A jutro ide na rozmowe na managera dzialu.... do auchan!!
            Poczytalam sobie wlasnie opinie i mina mi zrzedla.

            ps. jaka ustawa reguluje wyplate wynagrodzen? Bo natknelam sie na taka opinie,
            ze " terminowa wyplate wynagrodzen reguluje ustawa". JAKA?
            • Gość: Neruzo Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.pzl.swidnik.pl 26.07.07, 12:52
              pewnie chodzi o to ze wynagrodzenie ma byc placone regularnie, najpozniej do 10
              kolejnego miesiaca. z tego co pamietam to jest o tym mowa w KP. oczywiscie
              mowimy tu o zatrudnieniu w oparciu o umowe o prace
          • Gość: A Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: 217.33.252.* 26.07.07, 17:28
            To co bys powiedzial, jakbys dostal pozytywna odpowiedz po godzinie od wyjscia z
            interview? Tez podejrzane? Za szybko zle, za wolno tez zle?
          • Gość: monika Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: 85.222.4.* 28.07.07, 18:05
            Gość portalu: rebel napisał(a):

            > a czasem zwykle decyzje podejmuje się w formie castingu...układa się na
            biurku
            > wszystkie cv i podrzuca je w góre....to cv które padnie najbliżej, zostaje
            > zaakceptowanei tej osobie się prace proponuje...

            co za bzdura, uslyszales gdzies takie opowiastki i uwazasz ze naprawde tak ktos
            robi? tylko idiota moglby zatrudnic w swojej firmie osobe wybraną wskutek
            losowego wybrania CV
            przestań powtarzac legendy miejskie bo sie osmieszasz
        • Gość: hoho Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:12
          też dostałem dziś propozycję, w dużej znanej firmie , po odliczeniu kosztów dojazdu zostanie 850 zł netto. Nie wiem jak to interpretować, bo szukam pracy od 2 miesiecy, czy oni nie zdaja sobie z sprawy, ze za tyle, to moge tam przyjsc zeby sobie teraz czas urozmaicic , szukajac innej pracy.
      • Gość: AGA Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:25
        A ja się zgodziłam na staż i nie żałuje. Jestem księgową z wykształcenia. To
        była moja pierwsza praca po skończeniu studiów, nie miałam żadnego doświadczenia
        w zawodzie więc i o pracy nie miałam co marzyć.
        Ciężko było utrzymać się pół roku za 600 zł, ale zaraz potem dostałam etat za
        dużo lepsze pieniądze, a po dwóch latach awans. Nie ma reguły nie każdy
        pracodawca chce wykorzystać pracowników, zwłaszcza że urząd pracy nie da
        pieniędzy na kolejnego stażystę jeżeli widzi że pracodawca wcale nie chce
        zwiększyć zatrudnienia.
      • iberia.pl Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 26.07.07, 12:26
        zrob przysluge innym i podaj nazwe tego "fantastycznego" pracodawcy.
        • Gość: poiu Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.centertel.pl 26.07.07, 17:15
          nie wiem czy jest sens pisać nazwe firmy. W każdym razie chodzi o firme
          zajmującą się automatami do picia. Nie wiem czy jest sens pisać nazwę bo w
          sensie prawnym coś takiego jest dopuszczalne.

          Ale to przegięcie przecież taka harówka jaką jest jeżdzenie min. 10 dni non
          stop w trasie za 400 zł to przesada. A co jeśli by mi odmówili etatu po pół
          roku. Zresztą jak ja bym przeżył za te 400 zł. Ciocia pielęgniarka więcej
          wyciąga. Strajkowała ( nie w wawie). Na spotkaniu rodzinnym powiedziałbym jej-
          Ja ciociu zarabiam jeszcze mniej i się nie skarże. Jak bympowiedział przy
          rodzinie ile zarabiam to by pomyśleli że na psy spadam.

          To normalne szukanie jelenia. Rozumiem to ideę stażu zaraz po studiach gdzieś w
          zawodzie. Ale ja już miałem pracę a to nie mój zawód. Przecież tylko głupek
          albo desperat by się zgodził na to. 2 tyg. wyjęte z życia w miesiącu za 400
          zł!!!a resztę miesiąca w ich firmie od 9 do 16. przy czymś takim to zostają
          tylko 2 weekendy dla siebie gdzie bym mógł prowadzić jakieś życie poza pracą.
          Tyle wyrzeczeń za 400 zł. i jeszcze bym się musiał wykazywać aby mnie przyjeli
          na etat.

          Ciekawy jestem czy znajdzie się pracownik na taki rarytas!. I weż teraz się
          sprzeczaj z dziennikarką GW że pracy nie ma . No przecież jest tylko nie
          wziąłem.

          Podejrzewam że jak bym wyciągnął swoją gitarę i grał na rynku to mógłbym te
          400 w mies uzbierać:)
          • 0tdr0 Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 26.07.07, 20:27
            Podawanie nazw takich burackich firm jak najbardziej ma sens. Jest tez zgodne z
            prawem- o ile uwagi sa prawda.
          • emelem1 Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 26.07.07, 23:03
            Gość portalu: poiu napisał(a): Ale ja już miałem pracę a to nie mój zawód.
            Przecież tylko głupek
            > albo desperat by się zgodził na to. 2 tyg. wyjęte z życia w miesiącu za 400
            > zł!!!a resztę miesiąca w ich firmie od 9 do 16. przy czymś takim to zostają
            > tylko 2 weekendy dla siebie gdzie bym mógł prowadzić jakieś życie poza pracą.
            > Tyle wyrzeczeń za 400 zł. i jeszcze bym się musiał wykazywać aby mnie
            przyjeli
            > na etat.

            tylko głupek, desperat poszydłby na budowe jako pomocnik za minimum 10 zeta za
            godzine
      • Gość: bibi a ja jutro AUCHAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:44
        Przeczytalam juz wiele na ten temat na forum, ale zastanawiam sie..... czy cos
        sie zmienilo? Ide na managera dzialu. Faktycznie jest tak fatalnie?
        Chcialam zdobyc papier na stanowisko managerskie.
        • Gość: rebel Re: a ja jutro AUCHAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 15:44
          zaleta w takim typie pracy jest jedna - jest to duża firma, która zdaje się dba
          o rozwój swoich kadr wyższych...tak więc opłaca się chyba iść by skorzystać z
          pakietu szkoleń....hmmm ciekawe jak z zarobkami....

          powodzenia..:)
        • annajustyna Re: a ja jutro AUCHAN 26.07.07, 20:45
          Idz, idz, najwyzej uciekniesz po miesiacu (jakby bylo tragicznie), a pewnie
          wcale tak nie bedzie. Trzymam kciuki!
          • Gość: bibi Re: a ja jutro AUCHAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 21:38
            Jutro zdam relacje hyhyhy ;)
            • Gość: bibi nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:43
              Bylam. Strata czasu i paliwa, jechalam godzine w korkach po to, by sie
              dowiedziec, ze stanowisko na ktore aplikuje jest juz zajete!
              Niepowazni ludzie! Po kiego w takim razie zawracali mi du.pe?? Zaproponowali mi
              funkcje jakiegos stojkowego (??) kas, za 1600 brutto. Tak, dziekuje, juz lece,
              po to skonczylam 2 kierunki studiow, zeby rolki w kasach wymieniac w swiatek i
              piatek za 1144,26 netto i bezplatne nadgodziny.
              • Gość: qwer Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.centertel.pl 27.07.07, 17:27
                dobre, dobre. To już chamstwo. Zero profesjonalizmu. Musiałaś się droga Bibi
                wkurzyć. Ja dzisiaj byłem na rozmowie na grafika komputerowego. Może coś z tego
                wyjdzie. Przyjmował mnie sam "dyrektor". Gość nie wiele starszy odemnie a
                prywatnie syn właściciela. BYły jeszcze 3 inne osoby. Także drudno ocenić co z
                tego będzie.

                Ja bronie się jak mogę przed kasą albo budową. Staram się teraz o wyjazd za
                granicę. Tak gość z wyższym, językiem , doświadczeniem itd. to normalka że na
                kasie siedzi (jeśli jest z Polski). Będę miał przynajmniej rekonpensatę
                finansową.
              • Gość: rebel Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 20:41
                zapewne zaproponowali na miejscu stanowisko zastępcze gdyż bali się być może
                pobicia...a bym się zdziwił, że prowadząc taka politykę kadrową, nigdy im się
                to nie zdarzyło..;D
                • Gość: bibi Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 17:47
                  Obawiam sie ze nie ma tam zadnej polityki kadrowej :]
                  • Gość: robcio Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.wro.vectranet.pl 28.07.07, 18:21
                    tez ostatnio aplikowałem na to stanowisko w auchan. Po pierwszej rozmowie w
                    czwartek koles powiedział ze zadzwoni w sobote, zadzwonił po 2 tygodniach :) i
                    zaprosił na kolejną rozmowę(zapewne z kierwonikiem marketu) ale wczesniej
                    dostałem juz inna pracę i na rozmowe nie poszedłem. Ciekawe czy tez by mi
                    zaproponowali stojkowego? ;)
                  • Gość: rebel Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 18:46
                    chaos jest czasem sposobem na realizację planu, ale nigdy w gospodarce..;)
              • Gość: popłakałam się Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 03:58
                Mój Boże, popłakałam się ze śmiechu. "Stójkowy" kasy? Czego to nie wymyślą,
                specjaliści od HR.
                • Gość: kiki Re: nooo, faktycznie "ale szok" IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.07, 07:13
                  stójkowy kas: stójkowy to nazwa szeregowego policjanta.....:)))))
      • kxiadz Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok 18.08.07, 10:36
        images29.fotosik.pl/31/5839f60e08e944db.jpg
      • Gość: Marcin Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.07, 14:14
      • Gość: Marcin Re: byłem na rozmowie o pracę! Ale szok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.07, 14:25
        Ja tez tak czytam te oferty i jak widźe co tam piszą,no to jeszcze
        nie jest tak źle.Ale jak już sie pójdzie na rozmowe to dowiadujemy
        się czemu napisali,że ta praca jest dla pasjonatów,odpornych na
        stres itp.bo kto normalny(jeśli nie ma na utrzymaniu domu itp.)
        będzie zapie... w jakiejś fabryce czy jeszcze Bóg wie gdzie za 600-
        800.Gdzie jest się traktowanym jak śmieć.Ja jestem w dość dobrej
        sytuacji,nie przelewa się ale na wszystko starcza.Dlatego taki apel
        do wszystkich którzy liczą sie ze soba,nie pracójcie za grosze,bo to
        to waśnie sprawia,że mamy tak jak mamy.Gdyby na rozmowie u
        pracodowcy ludzie syszeli kwoty ktore ich nie zadowalały i
        wychodzili to on musiałby zwiększyć stawke i ktoś inny mógłby już
        pracowac za wiekszą kase.Wiadomo,teoria teorią w praktyce wygląda to
        tak,że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie w potrzebie i zgodzi się
        na uwłaczajacą stawke...
        Pozdrawiam i życzę szczęście w poszukiwaniu pracy!
    Pełna wersja