Gość: ZABIEGANAB
IP: 212.244.59.*
26.07.07, 08:52
mam pytanko.....
sytuacja: przygotowuje spotkania dla osób,
które zgłosiły sie na nasze firmowe ogłoszenie o prace.
Umawiam ludzi na konkretna godzinę, a potem okazuje sie,
że mój szefo ma w tym czasie inne spotkanie...
Szefo uwaza, ze nie powinnam zmenic godziń spotkań z ludźmi,
bo cytuję: "on na swoja rozmowe o pracę czekał 5 godzin!"
[on ma ok. 50 lat, jest obcokrajowcem]
moje pytanie:
czy on ma rację?
bo ja uwazam, ze to bez sensu!
po 1e - poniewaz to nie są rozmowy na kierownicze stanowiska, tylko
na "zwykłe" do biura, a po 2e - i chyba przede wszystkim: wg mnie to
jest pokazanie juz na wstepie braku szacunku dla osoby przychodzacej z
zewnątrz oraz pokazanie jak sie u nas w firmie traktuje ludzi...
Bardzo proszę o powazne opinie...
bo nie mam wykształcenia ani marketingowca ani specjalisty do zatrudnień... i
nie wiem co mam o tym sadzic...