Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      czy sensowne jest studiowanie w wieku 50lat

    09.12.01, 21:13
      • Gość: Sylwia Re: na naukę nigdy za późno ! IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 13:04



      • Gość: Adia Re: czy sensowne jest studiowanie w wieku 50lat IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 15.12.01, 18:19
        Bo niby jesteś na "krzywej schodzącej"? Równie dobrze możesz nie być w połowie
        swojej ziemskiej drogi, zwłaszcza, gdy odejmiesz te ok. 20 lat na dzieciństwo,
        czyli nie twoje życie ale zarządzanie nim przez otoczenie.
        Ja bym raczej sformułowała pytanie: "A dlaczego nie?"
        Mam 20parę lat, skończyłam niedawno 2 kierunki zaoczne (uniwersytecką
        socjologię, 3-letnią ekologię), studiowali ze mną (na oko) m.in. i 40to i 50cio
        latkowie (aczkolwiek to było ok. kilkanaście % studentów). I byli oni i
        ciekawszymi ludźmi i lepszymi, bardziej zaangażowanymi studentami niż
        młodziaki. Kiedyś trafiłam na zajęcia studiów dziennych - cóż za szkółka! To
        właśnie szeroki przekrój wiekowy, zawodowy studentów, ich różne doświadczenia
        życiowe tworzą atmosferę i poziom grup. A ileż ciekawych osób można poznać! Co
        innego zajęcia, kadra, uczelnie. Niestety, studia zaoczne przez uczelnie są
        traktowane nawet nie jak 2., ale którejś tam kolejnej kategorii. Chyba, że
        chcesz studiować dziennie, wśród 18-to latków. Z wyżej opisanych przyczyn
        odradzam.
        • algreg Re: czy sensowne jest studiowanie w wieku 50lat 27.12.01, 20:24
          Adia-dzięki za "umotywowanie"
          • Gość: Zaoczna Re: czy sensowne jest studiowanie w wieku 50lat IP: 157.25.200.* 28.12.01, 10:42
            Studiuję sobie zaocznie, bardziej dla fantazji i na wszelki wypadek, niż z
            konieczności (50 jeszcze nie mam, ale 40 coraz bliżej). Ostatnio jedna z
            profesorek stwierdziła, że woli wykładać na zaocznych niż na dziennych, bo
            widzi zrozumienie w oczach słuchaczy zaocznych, a młodzi ludzie na dziennych
            sprawiają wrażenie, że wszystko już wiedzą i niczego się nie muszą uczyć. A w
            ogóle to fajnie jest słuchać wykładów, czy uczestniczyć w ćwiczeniach, jeśli
            przekazywaną Ci teorię możesz odnieść do przykładów z życia zawodowego (czy też
            prywatnego) Twojego lub Twoich znajomych. Masz większy dystans do
            przekazywanych prawd, łatwiej wyczuć i odróżnić rzeczy warte nauczenia i
            zapamiętania od tego, co można sobie darować. Jedna uwaga - czasem przydałoby
            się więcej czasu na przegryzienie się przez jakiś temat. Czasu, którego
            brakuje - codziennych obowiązków nie da się przełożyć. Ale i tak mam większą
            radochę z tych studiów "z wyboru", niż młodziaki, co studiują "z rozpędu"
            lub "z konieczności". Aha! Z podatku coś tam można sobie odliczyć.
      • Gość: rf Re: czy sensowne jest studiowanie w wieku 50lat IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 23:15
        algreg napisał(a):


        kiedyś dawno czytałem, że (chyba w anglii) facet skończył medycynę w wieku 101
        lat. Na marzenia nigdy za późno...
    Pełna wersja