Gość: baśka Re: Refleksje po rekrutacji :-? IP: *.chello.pl 02.09.07, 01:02 Słuchaj,przecież firmy też nie raczą odpowiedzieć kandydatom.Skąd więc zdziwienie,że ci ostatni nie informują,że już nie chcą/telefon kosztuje,upraszczamy sobie życie ucząc się od siebie nawzajem/.Co do stroju,moze nie wiedzą jaki obowiązuje stój w Waszej firmie.ja osobiście zamierzałam pracować w HR bowiem jestem starym,dobrym psychologiem i np. kwestia stroju jest dla mnie waznym komunikatem o stylu życia kandydata tudzież stosunku do obowiązków,dyscypliny itp.Wy,młodzi/wybacz/-rozmawiacie z takimi jak ja tak niemiło,że wygląda to na obronę przed własna ignorancją,pokrytą garniturem.Tymczasem oferty pracy sa taaaaaaaaakie strasznie mąąąądra,że aż strach mysleć.Jak Ty możesz nie wiedzieć,kogo i na jakiej podstawie zakwalifikujesz!Przecież opracowujecie/PODOBNO/jakieś opisy stanowisk,wymagania pracodawcy.Czy ja tu czegoś nie zrozumiałam,czy tez jest to HR jakąs straszną lipą.Napisz mi o tym,proszę,trochę uczciwiej niż w gazetach.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl do baśki 02.09.07, 10:00 Gość portalu: baśka napisał(a): > Słuchaj,przecież firmy też nie raczą odpowiedzieć kandydatom. nie bardzo rozumiem, skad takie odgrywanie sie na innych firmach? >Skąd więc zdziwienie,że ci ostatni nie informują,że już nie chcą/telefon kosztuje, mozna bylo wyslac maila.... >upraszczamy sobie życie ucząc się od siebie nawzajem/. dla Ciebie to upraszczanie a dla mnie oznaka braku kultury. >Co do stroju,moze nie wiedzą jaki obowiązuje stój w Waszej firmie. co ma piernik do wiatraka?OWszem, na codzien nie chodzi sie u nas w garniturze bo nie ma takiej potrzeby, ale chyba to oczywiste, ze na rozmowe przychodzi sie ubranym troche inaczej niz do sklepu po bulki. >ja osobiście zamierzałam pracować w HR bowiem jestem starym,dobrym > psychologiem i np. kwestia stroju jest dla mnie waznym komunikatem o stylu życia kandydata tudzież stosunku do obowiązków,dyscypliny > itp. no wlasnie. >Wy,młodzi/wybacz/-rozmawiacie z takimi jak ja tak niemiło,że > wygląda to na obronę przed własna ignorancją,pokrytą > garniturem. nie mierz wszystkich jedna miara. >Tymczasem oferty pracy sa taaaaaaaaakie strasznie > mąąąądra,że aż strach mysleć. nie wszystkie... >Jak Ty możesz nie wiedzieć,kogo i na jakiej podstawie zakwalifikujesz! ??? o czym Ty do mnie piszesz? >Przecież opracowujecie/PODOBNO/jakieś opisy stanowisk,wymagania > pracodawcy. nie wiem co masz na mysli, stanowisko bylo opisane, kandydaci podczas rozmowy dowiedzieli sie jaki jest zakres obowiazkow. >Czy ja tu czegoś nie zrozumiałam,czy tez jest to HR jakąs straszną lipą.Napisz mi o tym,proszę,trochę uczciwiej niż w > gazetach.Pozdrawiam. nie wiem co mam Ci napisac, nie jestem zawodowym Hrowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi Re: do baśki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 18:07 Bo Ty Iberia jestes po prostu bezczelna. Tak, bezczelna ;) Smiesz pisac na forum pelnym frustratow bez pracy o rozmowach kwalifikacyjnych, ktore w dodatku Ty przeprowadzasz i jeszcze smiesz miec w zwiazku z nimi jakies refleksje! Jeszcze nie wiesz, ze w Polsce nie wolno przyznawac sie do czegokolwiek, co swiadczyloby o tym, ze jestes lepsza od innych, czy masz przewage? (tu wlasnie przyklad pracy-Ty pracyjesz, inni nie) Ja wiem, ze jak dostane prace, to na pewno tu o tym nie napisze. Zazdziobaliby mnie, obrzydzili nawet najlepsza prace, wylali jad i gorzkie zale, z gory wiedzieliby jak mnie w tej pracy wykorzystaja zli pracodawacy z drugej strony barykady. Forum frustratow :) Bez jaj..... nie chce mi sie juz tu zagladac, ludzie z tego forum ciegna drugich na dno. Beznadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: do baśki 02.09.07, 18:32 Nie przesadzaj. Ja mimo wyjscia z bezrobocia chetnie zagladam, bo lubie czasem jakas porade badz refleksie napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi Re: do baśki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 12:37 annajustyna napisała: > Nie przesadzaj. Ja mimo wyjscia z bezrobocia chetnie zagladam, bo lubie czasem > jakas porade badz refleksie napisac... Bo Ty nie jestes sfrustrowana jędzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: do bibi 02.09.07, 18:37 bibi...mea culpa, ja nie chcialam nikogo urazic:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franio Re: do bibi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 18:44 Przeykład bezrobotnego frustrata, tryskającego jadem i zawiścią pod adresem ludzi kturzy nie dali zaszczepić sobie takiego jadu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki_i_owaki Re: do bibi 03.09.07, 07:34 ale ona przynajmniej jest kulturalna :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lo Re: do bibi IP: *.pccwglobal.net 03.09.07, 12:22 taki_i_owaki napisał: > ale ona przynajmniej jest kulturalna :)))) Nie to co ty chamie,nie? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebel Re: do baśki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 22:13 1) nie ma lepszych....wszyscy ludzie są równi... 2)nie wiem jak inni, ale ja bym pogratulował... to tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: Refleksje po rekrutacji :-? 03.09.07, 09:27 iberia.pl napisała: *na kilkanascie osob ani jedna nie byla ubrana tak jak sie mozna > spodziewac:tzn.garnitur/garsonka.Krolowal > ubior :dzinsy+bluzka,ewentualnie koszula-bynajmniej nie na > kant.Kilka osob mialo stroj do zaakceptowania:ciemne > spodnie+bluzka/koszula. wg mnie zależy od stanowiska, wszystkie biurowe tak, ale np na kierowce tira, spawacza itd nie przesadzajmy --> *czy brak pytan do osob rekrutujacych to oznaka braku > zainteresowania firma czy byc moze kandydatom wystarczylo to co > przedstawili im rekrutujacy? > jesli jestem zainteresowany dalej ta firma to pytam- najczęściej ile dają kasy i za ile godzin Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: Refleksje po rekrutacji :-? 03.09.07, 09:36 jeszcze jedno pytam kiedy mnie poinformuja o wynikach rekrutacji i w jaki sposób-można wysłać e-maila(zadzwonimy do pana do 2-3 dni i co? gó**o dzwonia ćwoki jedne, przepraszam 2 słownie dwa razy zadzwonili- jedna firma angielska , druga prywatna gdzie rozmowa była super przeprowadzona) Odpowiedz Link Zgłoś
elphina Re: Refleksje po rekrutacji :-? 03.09.07, 13:03 Ja mogę wyjawić, dlaczego na ostatnio umówiony termin nie przyszłam :) Właściwie przyszłam...Już wyjaśniam : rozmowę miałam na 13.15 w innym mieście niż to, w którym mieszkam. Pani dzwoniąc do mnie i umawiając się powiedziała, abym stawiła się w firmie sąsiadującej (tam miała odbyć się rozmowa), bo ta, w której miałabym pracować przechodzi remont. Przyszłam więc na umówioną godzinę, a sekretarka tej "innej" firmy mówi mi, że ona "nic nie wie, że ktoś ma przyjść, nie dostała żadnej informacji i nic mi nie powie-do widzenia!" (cytat). Widać więc, że przyszłam, ubrałam się wzorcowo :), przygotowałam się na miarę możliwości a tu taki...psikus. W życiu moim, co prawda krótkim, nie spotkałam się z czymś takim. Uznałam, że czekać nie będę jeśli ktoś nie traktuje mnie poważnie i wyszłam. Może co innego by było gdyby ta sekretarka zaproponowała mi, żebym poczekała np? Żenada jednym słowem, czas stracony itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Refleksje po rekrutacji :-? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 16:42 moje refleksje: na ostatnią rozmowe przyszlam 10 min przed czasem. Poczekalam chwilke i weszlam do biura. Pani, z ktora mialam rozmawiac nie bylo. Ale ok, jeszcze bylo 5 min. Niestety sie nie pojawila, wiec rozmowe poprowadzil ze mna jeden z pracownikow. Po 20min. przyszla ta pani, ale sie juz mna nie interesowala. Oczywiscie powiedzieli, ze niezaleznie od wszystkiego zadzwonia. No i wiadomo jak zadzwonili.... Na innej rozmowie sam wielmozny pan prezes - burak wytrzasal sie nad moim CV, bo nie podobalo mu sie, ze robie podyplomowe studia z calkiem innego tematu niz magisterskie. Wlasciwie mialam juz podziekowac i wyjsc, ale na szczescie rozmowa sie skonczyla. Uznalam, ze takiego buca jeszcze w sowim zyciu nie spotkalam, o czym moglam sie przekonac przez kolejne kilka miesiecy, bo dostalam ta prace. Ale zrezygnowlam z niej, bo psychicznie nie dawalam mu rady. Na jednej z rozmow gosciu byl oburzony, ze uzylam slowa stanowisko w odniesieniu do stanowiska pracy, na jakie byla rekrutacja. Powiedzial, ze juz stanowisko mi sie marzy. No coz, podziekowalam. Ale chyba i tak najlepsza byla rozmowa w barze sushi:)Nie dosc, ze w barze, to jescze gosciu nie mial ze soba mojego CV, listu motywacyjnego i nie pamietal mojego portfolio. Nawet nie chcialo mi sie z nim gadac, nie mowiac juz o pytaniu o jakies szczegoly z zycia firemecki. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Refleksje po rekrutacji :-? 03.09.07, 17:50 Gość portalu: jaga napisał(a): > Na innej rozmowie sam wielmozny pan prezes - > burak wytrzasal sie nad moim CV, bo nie podobalo mu sie, ze robie podyplomowe studia z calkiem innego tematu niz magisterskie. co za pajac, to chyba nic dziwnego, ze ktos robi podyplomowe studia z nieco innej dziedziny niz mgr.Bo jakos nie widze sensu konczyc zarzadzanie i marketing i dokladnie to samo na podyplomowych... > Na jednej z rozmow gosciu byl oburzony, ze > uzylam slowa stanowisko w odniesieniu do stanowiska pracy, na jakie byla rekrutacja. Powiedzial, ze juz stanowisko mi sie marzy. No coz, podziekowalam. a przepraszam jakiego o slowa uzyl zamiast stanowisko?Posada?Etat? > Ale chyba i tak najlepsza byla rozmowa w barze sushi:)Nie dosc, ze w barze, to akurat nie jst nic dziwnego :-) >to jescze gosciu nie mial ze soba mojego CV, listu motywacyjnego i nie pamietal mojego portfolio. tu faktycznie sie pograzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolkka Re: Refleksje po rekrutacji :-? IP: 217.153.68.* 13.09.07, 14:39 nie rozumiem, jak można się nie ubrać "biznesowo" na rozmowę do pracy w biurze/ z klientami itp. nie rozumiem, jak można nie przyjść na rozmowę i nie poinformować o tym człowieka, z którym jest się umówionym ALE: 1. czasami można się spóźnić nie ze swojej winy (korki, jeśli się wychodzi z biura może być "pożar" itd.). Zdecydowanie stawiam na dawanie szansy spóźnialskim :-) 2. można znać język i kiepsko mówić (gdybym nie wyjechała na work&travel, pewnie do tej pory dukałabym mimo dobrego rozumienia słowa pisanego) 3. rzadko kiedy miewam pytania; zazwyczaj potencjalni pracodawcy mówią sporo o miejscu pracy, pytania typu atmosfera pracy etc uważam za nie na miejscu, bo wiadomo że bez względu na fakty usłyszę same peany. Tak samo się rzecz ma z nadgodzinami, niezrównoważonym emocjonalnie szefem, niemyjącym się kolegą i gadatliwą koleżanką ;-) i co Ty Iberio na to? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Refleksje po rekrutacji :-? 13.09.07, 15:01 Gość portalu: Jolkka napisał(a): > nie rozumiem, jak można się nie ubrać "biznesowo" na rozmowę do pracy w biurze/ > z klientami itp. > nie rozumiem, jak można nie przyjść na rozmowę i nie poinformować o tym człowieka, z którym jest się umówionym to dobrze, ze jest wiecej oosb, ktore maja podobne zdanie bo juz sie balam, ze ja za bardzo wymyslam. > ALE: > 1. czasami można się spóźnić nie ze swojej winy (korki, jeśli się wychodzi z biura może być "pożar" itd.). Zdecydowanie stawiam na dawanie szansy spóźnialskim :-) to byla godzina 8.30.....wybacz, ale w tym miejscu gdzie bylo spotkanie jak i na drodze tej akurat konkretnej kandydatki nie bylo korkow :-).Pani po prostu nawet sobie nie sprawdzila dokladnie gdzie ma umowione spotkanie, dodam, ze spotkanie bylo w Jej miescie.... > 2. można znać język i kiepsko mówić (gdybym nie wyjechała na work&travel, pewnie do tej pory dukałabym mimo dobrego rozumienia słowa pisanego) znajomosc bierna a znajomosc czynna to jednak jest roznica. > 3. rzadko kiedy miewam pytania; zazwyczaj potencjalni pracodawcy mówią sporo o miejscu pracy, pytania typu atmosfera pracy etc uważam za nie na miejscu, bo wiadomo że bez względu na fakty usłyszę same peany. Tak samo się rzecz ma z nadgodzinami, niezrównoważonym emocjonalnie szefem, niemyjącym się kolegą i > gadatliwą koleżanką ;-) > > > i co Ty Iberio na to? juz wyzej gdzies podalam jakich pytan sie spodziewalam :-). > Pozdrawiam :-) wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max123 Re: Refleksje po rekrutacji :-? IP: *.chello.pl 08.10.07, 12:08 DO WSZYSTKICH PSEUDO HR-OWCóW W SZCZEGóLNOśCI DO IBERIA.PL ---->>> CZY MACIE JAKIEśPROBLEMY Z KONCENTRACJą ?????? CZY CYTUJąC W KOLEJNYCH POSTACH DZIESIąTKI WIERSZY TEKSTU ZWIęKSZACIE POWAę ODPOWIEDZI, CZY TYLKO OśMIESZACIE SIę BRAKIEM UMIEJęTNOśCI ZWIęZłęJ, JASNEJ I PRZEJZRZYSTEJ ODPOWIEDZI ????? MOżE ZACZNIJCIE SOBIE JESZCZE TO WSZYSTKO RYSOWAć !!!! BęDZIE łATWIEJ ;-)))) A MOżE GW OGOSIłA KONKURS NA NAJDłUżSZY POST ??? - JEżELI TAK TO BARDZO PRZEPRASZAM .... Odpowiedz Link Zgłoś
taki_i_owaki Re: kosz trollu, 08.10.07, 18:14 zeby skasowali post trzeba kliknac w przycisk wysylajacy twoja prosbe o usuniecie postu (takic zerwony "ixik" i napis "skasujcie" obok), napisanie KOSZ nie pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl do taki 08.10.07, 18:31 owszem kliklam, co nie zmienia faktu, ze z ryczacymi chamami nie zamierzam dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majstersztyk Re: do taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 18:43 Witam Czytajac ten post ,wiem ze jestes osoba rekrutujacą i mam do Ciebie pytanie czy na x stanowisko wymagana jest rozmowa kwalifikacyjna(x- chodzi mi np. o kierowce ciezarowki, kuriera, magazyniera) bo mnie sie wydaje za chyba nie.A jesli tak by byla to do stroju na rozmowe wydaje mnie sie ze zwyczajne dzinsy i jakas bluzka wystarcza.Napisz czy tak jest czy jakos to inaczej wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: do taki 13.10.07, 16:13 Chłopie, wszystko zależy od pracodawcy. Generalnie pracodawcy chcą pogadać z kimś zanim go zatrudnią. Na takie stanowiska jak podałeś, garnitur byłby przesadą :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: do taki 13.10.07, 16:36 Gość portalu: majstersztyk napisał(a): > Witam > > Czytajac ten post ,wiem ze jestes osoba rekrutujacą i mam do Ciebie pytanie czy na x stanowisko wymagana jest rozmowa kwalifikacyjna(x- chodzi mi np. o kierowce ciezarowki, kuriera, magazyniera) bo mnie sie wydaje za chyba nie. wydaje mi sie, ze przyjmujac do pracy sprzataczke chcialabym z Nia zamienic choc kilka slow:przedstawic zakres obowiazkow, pensje i zapytac czy zgadza sie na takie warunki-wg mnie to jest element rozmowy kwalifikacyjnej, ale moze sie myle bo nie jestem zawodowym HRowcem.Podczas moich rozmow nie bylo zadnych smiesznych testow ani pytan o ulubiony kolor itd. >A jesli tak by byla to do stroju na rozmowe > wydaje mnie sie ze zwyczajne dzinsy i jakas bluzka wystarcza.Napisz czy tak jest czy jakos to inaczej wyglada. Nie mam pojecia jak jest w przypadku takich zawodow, o ktorych Ty piszesz.Moja rekrutacja dotyczyla stanowisk biurowych. Wydaje mi sie, ze jesli na rozmowe przyszlaby sprzataczka, kierowca czy kurier to nie oczekiwalabym garnituru a schludnego i czystego stroju codziennego. Odpowiedz Link Zgłoś