Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      za ile mozna samemu przezyc?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 10:46
    hej zastanawiam sie za ile mozna przezyc mieszkajac samemu? dwa
    miesiace temu wyprowadizlem sie z domu. zarabiam 1450 netto i jest
    mi dosc ciezko. nawet zlotowki miesiecznie nie udaje mi sie odlozyc,
    ale wiem ze sa ludzie ktorzy zyja za mniej. wiec jak myslicie, albo
    z doswiadczenia wiecie za ile da sie najmniej przezyc (wiadomo bez
    glodowy i zebrania)?
      • Gość: lili Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:14
        ja kiedys probowalam za 1100 netto przezyc, ale sie nie dalo.
        musialam wrocic do rodzicow
      • Gość: gappa1 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:30
        teraz mieszkam z chlopakiem. ale dwa lata temu mieszkalam i wszystko
        oplacalam sama. 500zł płaciłam za dwupokojowe mieszkanie (mieszkanie
        jest moje, nie musialam wynajmowac) razem z netem, kablowka i
        telefonem w tpsie. ok 400zł na wyżywienie, srodki czystosci,
        kosmetyki, itp. plus 100zł bilet miesieczny. 1000zł. to było w łodzi.
        • Gość: Daniel Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:41
          sorry ale jak za 400 zł mozna kupic wyxzywienie na caly
          miesiac?!?!?!? nie mowiac juz o srodkach czystosci i kosmetykach!! a
          jakies ubrania?
          • Gość: kasia Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:55
            350 zeta za samodzielny pokój w mieszkaniu 3-pokojowym, 400
            SPOKOJNIE wystarczalo na jedzenie,srodki czystosci i sporadyczne
            wypady na piwo (ale za 300 tez dalo rade pociagnac), 50 na xero,
            jakies zeszyty itepede. Sieciowki nie kupowalam bo mialam blisko na
            zajecia. Razem: 800 na miesiac. Kraków, ostatni rok.
            • Gość: Daniel Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:58
              jak tak dalej pojdzie to zaraz ktos napisze, ze za 300 zł da sie
              przezyc - mieszkanie 100, jedzenie 100 zł i 100 zł odszczednosci:)
              ogarnijcie sie ludzie i nie piszcie glupot. przeciez bylo napisane,
              ze bez zabrania i glodowania
              • Gość: kasia Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:01
                Nie zebralam i nie glodowalam.
              • anula36 1450 netto 27.08.07, 12:06
                to bardzo malo jak na normalne zycie solo, tak na krawedzi przezycia, dla mlodych, zdrowych i nie balujacych. Mozna tak przez chwile. Jak wypadnie jakas ( odpukac) choroba, dziura w zebie, awaria w mieszkaniu to kleska. Wakacje i inne rozrywki mozna zawiesic na kolku.
                Dla mnie dolna granica bezproblemowego zycia w pojedynke, w swoim mieszkaniu ( bez wynajmu) jest jakies +/- 2500 zl netto.
                • Gość: kasia 800 na st. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:17
                  Jak podaszmi genialny sposób na zarobienie 2500 miesięcznie na studiach
                  dziennych, to też będę mówić że "za mniej to na granicy głodowania". Jak mówię
                  że nie byłam głodna, to nie byłam. Przykładowo obiady w stołówce studenckiej na
                  cały miesiąc to tylko 150 zeta. Wiadomo, że z ubraniami nie szalałam, ale
                  ogolnie to byl bardzo fajny rok i zawsze "od pierwszego do pierwszego" jakos
                  pociagnelam. A jakby mi zabraklo to bym poszla na pare godzin na ulotki
                  (wyplacaja od reki) i problem z glowy. A niby z ile wy utrzymywaliscie sie na
                  studiach?
                  • anula36 Re: 800 na st. 27.08.07, 12:20
                    nie mowie o studiowaniu tylko o normalnych zyciu i pelnoetatowej pracy.
                    • Gość: kasia Re: 800 na st. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:27
                      A skad pomysl ze na studiach to sie jakos inaczej je itepede? Mowie przeciez ze
                      nie mieszkam z rodzicami - nikt tez nie dosyla mi pierogow co tydzien. Nie
                      dostaje tez stypendium socjalnego, bo mi sie nie nalezy. Zapytalas, za ile da
                      sie przezyc bez zebrania i glodowania to mowie: 800, Krakow. To, ze jestem
                      studentka, nie ma tu nic do rzeczy.
                      • anula36 Re: 800 na st. 27.08.07, 12:41
                        dla mnie 800 zl /m to nedza, ale jak ktos lubi zyc w nedzy prosze bardzo.Takie jest moje zdanie i tyle.
                        • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 13:02
                          pytanie było za ile mozna samemu PRZEZYC? a nie za ile mozna sobie
                          pozyc latwo.
                          • anula36 Re: 800 na st. 27.08.07, 14:35
                            latwo to sie za 2500 tez nie pozyje. POwiedzmy w miare normalnie.
                            • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:22
                              no własnie, a nie o to było pytanie :]
                              • anula36 Re: 800 na st. 27.08.07, 15:31
                                kazdy ma inna granice przezycia i tyle, nie ma sie co zaperzac.
                                • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:34
                                  ale sama przyznalas ze tak przezyc mozna. cytat z ciebie:

                                  "dla mnie 800 zl /m to nedza, ale jak ktos lubi zyc w nedzy prosze
                                  bardzo.Takie jest moje zdanie i tyle."
                                  • anula36 Re: 800 na st. 27.08.07, 15:36
                                    moze inni moga, ja nie. I coz z tego wynika?
                                    • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:40
                                      hmm, ze maszwieksze wymagania od zycia? chyba tylko tyle ;)
                                      • Gość: gimnastic Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:43
                                        anula36 jestes wariatką?
                                        • Gość: bibi Re: 800 na st. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 12:09
                                          Gość portalu: gimnastic napisał(a):

                                          > anula36 jestes wariatką?

                                          Tjaaa...
                                          Im ktos normalniej na forum pisze, tym szybciej zostaje
                                          zakwalifikowany do wariatow. Takie ciekawe zjawisko.


                                          A w kwestii odpowiedzi w tym wątku: teraz juz wiem, skąd się biorą
                                          glodowe stawki na rynku pracy (typu 800 netto miesiecznie) Od ludzi,
                                          ktorym 300 zl wystarczy miesiecznie na jedzenie z imprezami (chyba
                                          pod sklepem nocnym) włącznie.
                                          Wypowiezi studentow są tu kompletnie bez sensu. Oni sie nie licza.
                                          Mowa jest o ludziach doroslych, pracujacaych, ktorzy nauke SKONCZYLI
                                          i chca normalnie zyc.
                                          Ludzie, wy naprawde macie problemy z rozumieniem tekstu.
                                          • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 09:41
                                            nie bylam wtedy studentka. a zarabialam wiecej niz 1000 zł, ale
                                            1000zł wystarczalo mi na przezycie. ot co. chyba ty masz problemy ze
                                            zrozumieniem tekstu ;)
                                            • Gość: bibi Re: 800 na st. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 14:25
                                              Gość portalu: gappa1 napisał(a):

                                              > nie bylam wtedy studentka. a zarabialam wiecej niz 1000 zł, ale
                                              > 1000zł wystarczalo mi na przezycie. ot co. chyba ty masz problemy
                                              ze
                                              > zrozumieniem tekstu ;)

                                              No widzisz i studia nic ci nie daly. Nawet nie zauwazylas, ze moja
                                              wypowiedz nie byla skierowana do ciebie...
                                              Chyba jednak ty masz problemy ze zrozumieniem tekstu :)
                                              • Gość: gappa1 Re: 800 na st. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 17:56
                                                zauwazylam :)
                                                mimo to postanowilam sie wypowiedziec :)
                                                pozdrawiam :)
                                        • blackisblack Re: 800 na st. 31.08.07, 07:07
                                          Gość portalu: gimnastic napisał(a):

                                          > anula36 jestes wariatką?


                                          tłusta napuszona starucha jest nie tylko wariatką haha
                  • Gość: kasia Re: 800 na st. IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.07, 13:58
                    He!!! No w koncu ktos normalny. Ludzie na studiach bieda!!!!!!!! Ja mogłam wyżyc
                    za 600 zeta!!! Akademik 170, zarcie 300, no i na imprezki starczyło, moja
                    siostra jest lepsza, bo jej tylko 400 zeta starcza, reszte odklada zawsze na
                    wakacje:P No i co debilki, co mieli dobrze bo mamusia placila? Hehe, a jak mi
                    cos z zebem bylo to bralam prace na zlecenie i już!!!
          • Gość: gappa1 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:31
            mozna. bez głodowania i bez zebrania. moze niewiele jem :) ale sie
            nie glodze. zeby bylo jasne, nie pisze o zywieniu sie w knajpach,
            tylko w domu. w knajpie to z dwa razy na miesiac jakas pizza, czasem
            piwo. ubran nie wliczalam w te 4 stowy.
            bylo ok. nie narzekalam ze mi brakuje.
            • Gość: Sanki Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 13:32
              studenci sie nie licza, bo oni nawet kupe zjedza i powiedza ze
              smaczna i tania
              • Gość: artur Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 13:53
                heh no studia to swoja droga, ja czasami za 400 przezylem, no
                oczywiscie plus browarki, teraz pracuje w Londynie i studenckie
                nawyki mi sie przydają, a w Polsce z pracą to roznie jest generalnie
                nie zazdroszcze osoba przybywającym do warszaffki, czasami mozna sie
                rozczarowac i zyc wlasnie za te 800 zl., pozdrowienia dla emigracji,
                za dwa tygodnie wracam :)
                • Gość: gappa1 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:04
                  oo, a czemu wracasz? na studia?
          • Gość: sorry Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 10:54
            Sorry, ale ja wydaję 200 zł miesięcznie na jedzenie, nie głoduję
            ani się nie ograniczam. Po prostu jak małe dziecko nie biegnę na
            każdej przerwie do kiosku i nie wydaję pieniędzy na colę i batoniki.
          • Gość: anarcha78 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.08.07, 14:32
            400 złotych na miesiąc to ja wydaję na dwie osoby i głodu jeszcze
            ani razu nie umarłem
          • Gość: penetrator żarcie za 400 zl miesiecznie bez problemu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:52
            Mozna za 400 kupic zarcia, Daniel. Przejdz sie do supermarketu i sobie popatrz.
            Kilo cwiartek z kurczaka 5.90 na promocji. Wyobraz sobie ze przez miesiac zjesz
            pol kilo dziennie drobiu. Czyli kupujesz 15 kilo. Ziemniakow ile zjesz dziennie?
            pol kilo? No to prosze 15 kg ziemniakow po 2 zl. Pomidory lubisz? 15 kilo po 4
            zl. Masz zalatwione obiady. 15 litrow mleka po 1.55 (pelnotluste).
            Czyli masz za kurczaka 85.5, ziemniaki 30, 60 pomidory, 23 mleko.
            Wychodzi 201 za obiady plus mleko na caly miesiac.
            Ser zolty na promocji 13 zl za kilo. Ile sera zjesz w miesiacu? 10 kg? no to 130
            wychodzi. plus 15 chlebow za 2 zl czyli 30, czyli sniadania za 160.
            sniadania plus obiady 361.
            Na kolacje mozesz zjesc resztki z obiadu lub ser zolty ktory juz masz.
            Zostalo 40 zl, za ktore mozesz kupic np. 20 piw krolewskich (cena z marketu).
            Oczywiscie kurczaki ziemniaki pomidor i ser to przykladowe produkty. Sa tez inne
            tanie, mieso mielone, parowki, tanie wedliny, kielbasa, dzemy, platki
            sniadaniowe i tysiace roznych rzeczy. Trzeba tylko z glowa zaplanowac, popatrzec
            na ceny w supermarkecie i skoczyc do marketu 3 razy w miesiacu z duzym plecakiem
            (wakacyjny plecak bedzie dobry). Herbata tez jest bardzo tania.
          • krzysztofsf Re: za ile mozna samemu przezyc? 19.09.07, 00:21
            Gość portalu: Daniel napisał(a):

            > sorry ale jak za 400 zł mozna kupic wyxzywienie na caly
            > miesiac?!?!?!?

            Nie jak, a gdzie - w Biedronce.

            >nie mowiac juz o srodkach czystosci i kosmetykach!!

            Biedronka
            a
            > jakies ubrania?

            Na wage.
      • Gość: znam odpowiedź Koszty stałe + jedzenie + ubranie=odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:02
        Każdemu wyjdzie inna kwota bo różne są opłaty za mieszkanie, różne ludzie mają
        apetyty i różnie się ubierają.
        Ci, którzy się kąpią raz na tydzień zapłacą większe rachunki za wodę niż Ci,
        którzy biorą prysznic codziennie :)
        Raz na jakiś czas coś się zepsuje i trzeba zapłacić za naprawę 200 zł, innym
        razem pójść do dentysty czy innego weterynarza...
        Trzeba takie koszty, poniesione w ciągu roku podliczyć, podzielić przez 12
        miesięcy i dodać do średniej miesięcznej.
        Wtedy otrzymamy w miarę wiarygodną kwotę...

        Jeśli mamy swoje mieszkanie i nie musimy ponosić dodatkowych kosztów za wynajem
        to tak ze 2500 zł to niezbędne minimum. Paradoksalnie koszt utrzymania 2 osób
        jest tylko ciut większy - przy jednej osobie, druga się wyżywi...
        • wicker13 Re: Koszty stałe + jedzenie + ubranie=odpowiedź 27.08.07, 14:48
          > Dla mnie dolna granica bezproblemowego zycia w pojedynke, w swoim > mieszkaniu
          ( bez wynajmu) jest jakies +/- 2500 zl netto.

          W pełni się zgadzam, jeśli do tego dołożyć samochód (paliwo, serwis) to potrzeba
          3000. Życie na poziomie, to dla mnie kwota ok. 4 tys. Wtedy i na ciuch i na
          kosmetyki starczy. Na wakacje czy wypad na misto tez idzie odłożyć.

          To chyba głodowe więzienne stawki tych którzy piszą że 400 zł wystarczy na
          wyżywienie. Jak ktoś jest anorektyczną i zajada suchary popijając zsiadłym
          mlekiem, to może wystarczy. Sorry ale dla mnie to poniżające. Ja mam inny
          standard życia.
      • Gość: Bryan2007 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:53
        hmm jesli dolaczyc do jakiejs grupy robotnikow 9nie musisz szukac) wystrczy ze
        poszukasz kwatery, kwatery pracowniczej, to samo lokum moze cie kosztowac nawet
        200-250zl (tylko)bnez oplat z kuchenka, metr na metr, lazienka, 2m x 3m.
        wtdy masz pokoj albo z kims, albo sam (ewenement) albo nawet z 6osobami.
        biletmisiecnzy - ok. 60zl
        zarcie - to zalezy ile jjesz - powiedzmy 350zl,
        + innewydatki dorbne.
        wiec tak mi sie wydaje ze za jakies nawet 800zl mozna przeczyc - ale co to za
        zycie!!!! :)
        • on.on Re: za ile mozna samemu przezyc? 27.08.07, 15:08
          ja nie rozumiem firm, które płacą swoim proacownikom 800pln, taka
          wegetacja raczej nie wpływa pozytywnie na wydajność...
          • Gość: szkoda gadać Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:28
            Firmy to ja rozumiem, że płacą 800:)))
            Nie rozumiem tylko pracowników, którzy te warunki przyjmują...
            • Gość: Palio Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 15:32
              za mniej niz tysiaka nie przezyjesz, chyba ze jedzac wlasne odchody
            • wicker13 Re: za ile mozna samemu przezyc? 27.08.07, 15:33
              Gość portalu: szkoda gadać napisał(a):

              > Firmy to ja rozumiem, że płacą 800:)))
              > Nie rozumiem tylko pracowników, którzy te warunki przyjmują...

              Ale zaraz, zaraz... czy znacie kogoś kto pracuje za 800 zł? Bo ja nie znam.
              Przecież tacy to siedzą już dawno na Wyspach i jeśli już to zarabiają 1500
              funtów/miesiąc. W Polsce praca stała się już dawno nie opłacalna i jeśli nie
              wyciąga się choćby tych 3-4 tys. to nie opłaca się tutaj pracować.
              • Gość: ania Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.toya.net.pl 28.08.07, 14:43
                to prawda wicker13. w Polsce pracować się nie opłaca. ja sama dostaję zasiłek z
                UP i dodatkowo dorabiam na czarno u znajomej która prowadzi sklep spożywczy.
                gdyby miała pracować za 800 zł to chyba po pierwszych 2 tygodniach musiałabym
                oglądać dno garnka.
              • Gość: nauczyciel Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:31
                800 zl zarabia nauczyciel stazysta na caly etat
      • iberia.pl Re: za ile mozna samemu przezyc? 28.08.07, 20:35
        moze to Cie zainteresuje, choc zyczylabym Ci podwyzki :-)
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
        • Gość: janusz za 600 pln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 11:26
          bez problemu przeżyłem za tyle w Krakowie, teraz jest lepiej i 1500
          zarabiam, ale jak ktos chce to da sie wytrzymac nawet za mniej,
          przeciez od razu nie ma sie duzego doswiadczenia i musimy przyjmować
          propozycje za najmniejsza krajową, przeciez firmy ponoszą na nas
          duze nakłady, od razu nikt nie bedzie miał na ręke ponad 1000:)
          • Gość: TRULEK Re: za 600 pln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 12:00
            no tak niekt nie bedzie mial od razu ponad tysiac na reke bo to sa
            ogromne pieniadze! trzeba zdobyc doaswiadczenie, wykazac sie,
            zaimponowac szefostwu i wtedy ewentualnie poprosic o ten wymarzony
            tysiac peelenow
            • Gość: Jacco Re: za 600 pln IP: *.ols.vectranet.pl 29.08.07, 17:21
              Nie rozumiem 400zł na jedzenie to mało? Niezła wędlina to 20-30zł
              kilogram.Ja w dobrej (zaznaczam dobrej) knajpce jem obiad za 12-14zł
              to chyba w domu można zrobic taniej.Nie zarabiam mało i nie
              oszczędzam na jedzeniu ale dużo więcej jak 400zł raczej nie
              wydaję.Nie liczę oczywiście wypadów do pubu itp.

              P/S można zdecydowanie dobry obiad zjeść za 6-7zł w lokalu co daje
              jakieś 200zł m-cznie i nie są to zupki chińskie ale może ja żyje w
              jakimś innym kraju??? :-/
              • Gość: bida [...] IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.07, 20:54
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: emzetem Re: za 600 pln IP: *.acn.waw.pl 30.08.07, 18:50
            to żart?
            • Gość: a Re: za 600 pln IP: 81.15.226.* 26.09.07, 12:41
              nie
      • Gość: bida Re: za ile mozna samemu przezyc? - wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.07, 20:47
        najtańsze mieszkania = około 900 pln + opłaty (najgorsza dzielnica
        itp..)

        żarcie = 500 (minimum)

        więc 1400 - zero samochodu,chata w brudnej dzielnicy z menelami i
        cieńkie żarcie

        aha zapomniałem że plus prąd gaz itp..

        ja zarabiam około 3000 miesięcznie - za mieszkanie płace 1800
        (wynajmuje) odliczając benzyne,raty i inne pierdoły ... wychodze na
        zero co miesiąc - gdyby nie mieszkanie to było by całkiem całkiem

        800 pln - to bzdura ! za te pieniądze nie zapłacisz nawet czynszu
        • Gość: jimmy [...] IP: *.pzl.swidnik.pl 30.08.07, 09:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gappa1 Re: za ile mozna samemu przezyc? - wrocław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 10:20
          no , a u mnie czynsz 280zl - za ten sam metraz. mieszkanie jest moje.
        • Gość: Jacco Re: za ile mozna samemu przezyc? - wrocław IP: *.ols.vectranet.pl 30.08.07, 16:35
          "bida" jak liczyć że wynajmuje się mieszkanie to prawie się
          zgodzę.Prawie bo zależy w jakim mieście wynajmujesz.Ja za mieszkanie
          ze wszystkim tj.czynsz,kablówka,net,prąd,gaz itd. płacę niecałe
          400zł.Oczywiście własne.I nie rozumiem jak przy zarobkach rzędu
          3tys. płacić za wynajem zamiast płacić ratę na swoje?

          P/S jak ktoś zarabia 800-1000zł a musi gdzieś mieszkać to raczej nie
          wynajmuje mieszkania tylko pokój
      • Gość: rebel Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 10:14
        za jedną bogatą kochankę na stanowisku kierowniczym, lub za dwie na
        stanowiskach specjalistycznych...
        • Gość: Kondzio Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 80.51.250.* 30.08.07, 23:03
          zarabiam ok. 1100-1200zł. I wystarcza mi to na życie w pojedynkę. Nie żałuję
          sobie nigdy kasy na nic. Głodny nie chodzę, obdarty też nie. Jestem w o tyle
          komfortowej sytuacji, że mam niski czynsz-120zł (własne mieszkanie, kawalerka).Z
          wypłaty kupuję jedzenie, płacę rachunki, mam dwa kredyty ratalne, internet,
          dekoder polsatu, abonament za tel.kom. I jakoś daję radę. Nie wyjeżdżałem na
          wakacje, nie odkładam nic co miesiąc na czarną godzinę, ale to akurat z racji
          tego, że prowadzę rozrzutny tryb życia ;-) Nie dodałem, że czasami rodzice
          wspomogą mnie obiadkiem ;-)

          Pozdro!
          • nikodem531 Re: za ile mozna samemu przezyc? 02.09.07, 00:56
            Ja tutaj chyba jakims ..ym burzujem jestem! hehe... 400 zl
            miesiecznie na jedzenie? To Wy dobrzy jestescie to daje jakies 13 zł
            na dzien w skali roku... To chyba tylko Victoria Bechkam tyle moze
            wydac na jedzenie. Dobra moze is emyle ale sniadanie, drugie
            sniadanie (dla debili tzw. lunch), obiad, kolacja. Co za bzdura, w
            yzicu za 400 zl bym sie nie wyzywil... NNie mowie tutajo stolowaniu
            sie w knajpkach, restauracjach czy etc, co za ku.. bzdury gadacie!
            • Gość: A jednak mozliwe.. Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 83.238.59.* 02.09.07, 14:53
              a jednak mozliwe bo z zona w dwie osoby wydajemy na wyzywienie
              miesiecznie ok. 650-750 zl
              • Gość: Rafał Piotr 250 zł IP: *.ilabs.pl 02.09.07, 15:14
                We trójkę na jedzenie wydajemy 250 zł. Nie głodzimy się tylko
                jesteśmy otyli.
              • Gość: Razzo Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.toya.net.pl 02.09.07, 15:14
                Gość portalu: A jednak mozliwe.. napisał(a):

                > a jednak mozliwe bo z zona w dwie osoby wydajemy na wyzywienie
                > miesiecznie ok. 650-750 zl

                Wybacz, ale to chyba kpina i żart. Musisz chyba wcinać suchary i popijać
                zsiadłym mlekiem jak w więzieniu. To niemożliwe żeby aż 2 osoby (!!!) wydały na
                jedzenie 750 zł - czyli 12,5 zł dziennie. To ile za przeproszeniem jadacie
                posiłków dziennie? Bo taka głodowa stawka to nawet na 1 nie starczy, policzmy
                choćby najprostsze śniadanie: jakieś płatki, kawę, mleko, serek, jogurt,
                sałatkę, pieczywo + kanapki do pracy. Śmieć się chce z tego co piszesz.

                Ja na jedzenie wydaję jakieś 800-900 zł na jedną osobę. Jadam 3-4 razy dziennie,
                w tym raz w tygodniu jakaś restauracja, pizza, pub. Liczyłem to wielokrotnie.
                Niżej zejść owszem można ale za cenę racji głodowych.
                • Gość: bb Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 83.238.59.* 02.09.07, 15:25
                  czlowieku chyba to ty zyjesz w innym swiecie. moze spojrzyj proche
                  dalej poza swoj czubek nosa to zauwazysz ze w wielu biedniejszych
                  rejonach kraju (sciana wschodnia) wlasnie mozliwosc wydania takiej
                  kwoty na wyzywienie ma wiele osob. i jakos im sie udaje...
                  • Gość: Razzo Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.toya.net.pl 02.09.07, 15:33
                    > czlowieku chyba to ty zyjesz w innym swiecie. moze spojrzyj proche
                    > dalej poza swoj czubek nosa to zauwazysz ze w wielu biedniejszych
                    > rejonach kraju (sciana wschodnia) wlasnie mozliwosc wydania takiej
                    > kwoty na wyzywienie ma wiele osob. i jakos im sie udaje...

                    Gratuluję inteligentnej wypowiedzi :-) Sugerujesz że na Wschodzie Polski ludzie
                    jedzą mniej i gorzej niż na przykład na Zachodzie? 1 posiłek dziennie w
                    Białymstoku, a 3 w Szczecinie? Nadajesz się do kabaretu a nie na forum! Chyba
                    kpisz gościu.

                    Akurat tak się składa że przez 2 lata pracowałem w Białej Podlaskiej i na
                    jedzenie wydawałem również ok. 800 zł/miesiąc zarabiając około 2500 jako
                    przedstawiciel handlowy. Przecież to ile wydajesz na jedzenie nie zależy od tego
                    w której części Polski mieszkasz, ale już bardziej od tego ile zarabiasz. Puknij
                    się w głowę następnym razem jak masz pisać takie bzdury.

                    Nie zapominaj
                    • Gość: bb Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 83.238.59.* 02.09.07, 15:38
                      widze, ze logicznym mysleniem to nie grzeszysz. a teraz sie zastanow
                      czy np. koszty utrzymania w warszawie i w lublinie beda takie
                      same... podpowiedz w lublinie beda nizsze wiec nie mow ze sie nie da
                      przezyc za mniej niz ty to robisz
      • Gość: Elżbieta Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.lublin.mm.pl 07.09.07, 15:01
        Mili moi,nie odpowiem,za ile można przeżyć samemu.Natomiast odpowiem na pytanie"ile mogę wydać na wyżywienie na troje w miesiącu".Tylko 300.Nie zadowala mnie to,ale jest jak jest i nie życzyłabym sobie sakiś ubliżających mi epitetów.Pozdrawiam Wszystkich.
        • Gość: Elżbieta Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.lublin.mm.pl 07.09.07, 15:07
          I dodam,że dłodni nie chodzimy.Pozdrawiam.
          • Gość: fugs Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 15:14
            wiesz moze i nie chodzicie glodni, ale co to za jedzenie - chleb z
            wodą z kranu
            • Gość: Kondzio Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 80.51.250.* 09.09.07, 13:15
              Moja znajoma zarabiając 800zł utrzymywała się z tej wypłaty, starczało jej
              jeszcze na ratę kredytu za mieszkanie (300zł) i nawet czasem gdzieś wyszła.
              Głodna nie chodziła...więc jak widać można...kwestia gospodarności...jasne,
              zarabiając 2500zł nie jadałbym tak jak jem teraz, czyli np. nie robiłbym kanapek
              do pracy, tylko dzień w dzień obiad w restauracji...ale zarabiam troszkę mniej
              niż połowa z 2500zł....
              • Gość: klapcia Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 14:05
                Moja rodzina liczy 6 osób i miesięcznie na jedzenie wydajemy ok
                1200zł. Nie jadamy w restauracjach, ale na pewno nie głodujemy.
                Wydaje mi się, że to zwyczajnie kwestia gospodarnośći.
      • Gość: Kropka Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 217.17.36.* 10.09.07, 13:29
        Zarabiam 1200 na rękę i gdyby nie mój mąż to bym wegetowała. Dodam, że mieszkamy
        w Warszawie.
        • ugasienica Re: za ile mozna samemu przezyc? 10.09.07, 13:36
          Mieszkam z chłopakiem. Za mieszkanie i internet placimy 700zł miesiecznie. za
          kolejne 400zł żywimy się i to wcale nie najgorzej! Jesli mamy ochote na piwko,
          kino, zy inn imprezke wyciągamy zaskurniaki i szalejemy. Jak sie chce lub musi
          to się da wyzyc! Był taki czas, kiedy z kasa bylo kruchą i placiliśmy te 700zł
          za mieszkanie a za jedzonko max. 250zł! Zamiast schabowego na obad byly placki
          ziemniaczane, mleko z makarone... Jk się chce to się da, a biadolenie,z e to czy
          tamto jest bez sensu!
      • Gość: elektra212 Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 193.110.121.* 10.09.07, 14:01
        Ja właśnie przeprowadziłam się do Warszawy ze Szczecina (gdzie
        mieszkając w domu rodzinnym pracowałam jako sekretarka i zarabiałam
        1000zł miesiecznie- nie było fajnie). Teraz dostałam pracę, 2000zł
        netto plus premie kwartalne i dofinansowanie do nauki. Za wynajętą
        kawalerkę w centrum Wawy płacę z rachunkami 1700 zł. Bilet
        miesięczny 66zł. Ale mam oszczędności z pracy za granicą i tylko
        pewnie dzięki temu nie będzie źle. Mogłabym oczywiście wynająć pokój
        w mieszkaniu studenckim i płacić połowę mniej, wtedy spokojnie
        wystarczyłoby na normalne życie, ale tak się ułożyło i jakoś mam
        wrażenie, że ani z głodu nie umrę, ani obdarta chodzić nie będę.
        Każdy przeżyje za tyle, za ile umie albo za tyle za ile musi.
        Moja mama zarabia 1400zł netto i przez długi czas utrzymywała 3
        osoby z tej pensji- nie wiem jak :D
      • Gość: ewa Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:21
        Witam
        Dotad z mama zyłyśmy za 1300zł./mies. i ja studiowalam dziennie poza
        miejscem zamieszkania. Wydatki standard-opłaty, bilety, ksera
        akademik(studia), samochod i trzeba było jeszcze cos odłożyć na
        nieplanowane wydatki(awaria). Nienarzekałam! Mieszkam na tej
        wschodniej ścianie(podkarpacie) i zdaje sobie sprawe ze zycie tu
        jest tansze niz w stolicy czy Krakowie ale za to możliwości na
        znalezienie dobrze płatnej pracy rownie mniejsze.
        Wierze ze mozna sie spokojnie wyzywić za 400-500zł./mies. Trzeba
        tylko poswiecić troche czasu na poszukanie tanich sklepów no i
        produktów Najważniejsze TRZEBA UMIEĆ GOTOWAC aby z niczego zroboć
        coś pysznego i pozywnego!!!

      • djbunio Za ile mozna samemu przezyc? 3250 zł (długie) 19.09.07, 12:56
        Moja sugestia 3250 zł netto. Na początku wyjaśniam, że mieszkam w Warszawie, mam
        24 lata. Kupuję jedzenie, ubrania itp ze średniej półki cenowej. Moje motto:
        jakość ponad ilość.

        Co miesiąc odkładam 100 zł na swój własny fundusz zdrowotny. W skali roku daje
        to 1200 zł, które potem wykorzystuję na szczepienia, ewentualne leki w przypadku
        choroby oraz raz w roku szczegółowe badanie stanu zdrowia całego ciała. Zdarza
        mi się zasięgnąć rady psychologa. Jestem alergikiem, miewam kłopoty z układem
        sercowo-naczyniowym (przebyte nadciśnienie), noszę okulary.
        Na kosmetyki (szampon, mydło, pasta do zębów, dezodorant) oraz akcesoria
        kosmetyczne (patyczki do uszu, szczoteczki do zębów, gąbki, papier toaletowy,
        chusteczki higieniczne) miesięcznie wydaję około 50 zł. W okresie urlopowym
        trzeba jeszcze doliczyć krem do opalania.
        Raz na jakiś czas wypada wymienić zużyte ubrania. Głównie bieliznę (bokserki,
        podkoszulki, skarpetki). Kilka razy do roku zanieść garnitur do pralni.
        Na domowe dobre jedzenie przygotowywane samemu (śniadanie, drugie śniadanie,
        obiad, podwieczorek i kolacja) miesięcznie na jedną osobę powiedzmy 15 zł
        dziennie. Na miesiąc wyniesie to nas około 450 zł.
        Podaję tylko porządkowo, że regularnie uczęszczam w dni świąteczne do kościoła i
        zostawiam na tacy symboliczną złotówkę.
        RAZEM: 650 złotych.

        Mam własne mieszkanie, mieszkam na razie sam. Miesięczny czynsz wraz z funduszem
        remontowym to wydatek 350 zł. Wydatki na prąd i gaz wahają się w granicach
        150-200 zł/mies.
        Pozostałe wydatki związane z komunikacją i dostępem do informacji to: abonament
        radiowo-telewizyjny 19 zł/mies. (proszę bez złośliwych komentarzy), Internet 49
        zł/mies., telefon komórkowy (Play Mix) 30 zł/mies. .
        Do tego dochodzą wydatki na środki czystości (płyn do naczyń, okien, podłóg,
        mebli/drewna, płyn do dezynfekcji, proszek do prania itp.) oraz środki do ich
        używania (wymienne końcówki do mopa, zmywaki, szmatki, ręczniki papierowe). –
        ponad 50 zł.
        RAZEM: 650-700 złotych.

        Kolejne wydatki związane są z rodziną. Urodziny, imieniny, wesela, pogrzeby,
        święta wiążą się nieuchronnie z wydatkami. U mnie te wydatki nie są najniższe
        ponieważ mam dużą rodzinę. Wypada odłożyć 100 zł/mies.. Dlaczego aż tyle?
        Wliczam też najbliższą rodzinę mojej dziewczyny oraz najbliższych przyjaciół.
        I apropo tej drugiej połówki. Wiadomo, że na okazje typu urodziny, imieniny,
        rocznice (poznania, wejścia w związek, wszelkich pierwszych razów itp.),
        walentynki trzeba troszkę wydać. Czasem bez powodu, całkiem spontanicznie kupić
        kwiaty albo jakiś drobny upominek. Nie wspominając o wspólnych wyjściach do
        kina, teatru, restauracji. Wszystko abyśmy czuli się spełnieni.
        Jest jeszcze piesek, ale wydatki w porównaniu z korzyściami jakie przynosi jego
        posiadanie są niewielkie. Na ewentualne wizyty u weterynarza i sczepienia
        pobieram pieniądze z własnego funduszu zdrowotnego. Ok. 100 zł/mies.
        Na końcu przyjaciele. Spotykam się z nimi w miarę możliwości raz w tygodniu.
        Piwko, kino, klub, wesołe miasteczko itp. .
        RAZEM: 300 złotych.

        Z dojazdami do pracy bywa różnie. Jak jest pogoda jadę rowerem. Jak nie ma
        pozostaje autobus – bilet miesięczny kosztuje 66 zł. Za bilet płaci mi
        pracodawca. Samochód to drogi wydatek. Ubezpieczenie OC bez zniżek wychodzi
        niecałą stówkę miesięcznie. Tankowanie raz w miesiącu to około 160-200 złotych.
        RAZEM: 250-300 złotych.

        Wiadomo, że wypada się kształcić, więc aktualnie studiuję. Studia tanie nie są a
        dochodzą do tego jeszcze podręczniki. W skali roku wychodzi to około 400 zł/mies.
        RAZEM: 400 złotych

        Kwestia urlopów. U mnie dwa razy w roku po dwa tygodnie. Latem nad morze, zimą w
        góry. Pobyt 14 dniowy to 490 zł za noclegi plus 350 zł za wyżywienie. Dojazd
        autem albo innymi środkami komunikacji zbiorowej (do 100 zł w tą i z powrotem).
        Plus wydatki na atrakcje (dyskoteki, wycieczki, wejściówki, karnety na stoki) –
        około 300-400 zł. Więc jeden wyjazd zamyka się w kwocie 1200-1300 zł. Mnożąc
        razy dwa i dzieląc potem na dwanaście miesięcy wychodzi 200 zł/mies..
        RAZEM: 200 złotych.

        Na koniec hobby. Ja biegam, pływam, jeżdżę na rowerze i snowboardzie. Raz na
        jakiś czas idę na trening aikido (30 zł/h). Przegląd roweru, przygotowanie deski
        do sezonu, wymiana zużytych części. Rocznie to niewielkie wydatki a korzyści dla
        zdrowia ogromne.
        Na koniec fachowa prasa, kilka gier, płyty DVD, muzyka, raz w miesiącu dobra
        książka.
        RAZEM: 200 złotych.

        Przydałoby się jeszcze odłożyć trochę grosza na boku, żeby mieć na
        nieprzewidziane sytuacje, ślub i wesele, chrzciny, wydatki na dzieci itp.

        Razem po podliczeniu wychodzi około 2750 złotych. Dla mnie idealne byłoby
        zarabiać 3250 i odkładać sobie 500 zł/m.. To i tak mało (6000 w skali roku) ale
        są ludzie jeszcze biedniejsi. Moje wyliczenie jest sprawdzone w praktyce i jest
        moim zdaniem podstawą, żeby sobie szczęśliwie żyć (jeżeli oczywiście życie nie
        spłata nam figla).

        Dziękuję za ewentualne komentarze. Pozdrawiam.
      • Gość: szok Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 03:39
        Przeczytałam wszystko i jestem w szoku. Mam wrażenie, że wszystko napisali
        inteligentni ludzie, a kiedy się jednak nad tym zastanowię... to mnie ciarki
        przechodzą. My z chłopakiem mamy na życie 4 tysiące i nie uważam tego za luksus.
        Nie dlatego, że mam wielkie wymagania. Przeraża mnie jedynie to, że to co dzieje
        w Polsce z płacami - czyli pensjami głodowymi powoduje, że ludzie przestają
        myśleć realnie o życiu a dostosowują się, jak zwierzęta, do warunków. Nie chcę
        nikogo urazić tym porównaniem!! Licha pensja powinna wystarczyć na wynajem /
        rata mieszkania, jedzenie, lekarstwa, lekarza, wakacje, ubrania, kosmetyki,
        rozrywkę, paliwo na samochód czyli u nas około 3500 zł minimum. Przecież to
        podstawa! A jak masz więcej, to masz lepszy samochód, itp. Wyobraźcie sobie
        takiego Beckhama - milion tygodniowo? Przecież teoretycznie te pieniądze, które
        on zarabia tygodniowo mnie wystarczyłyby na całe życie, ale czy o znaczy, że nie
        ma prawa tyle zarabiać? Natomiast u nas 3500 netto to już luksus niewiarygodny -
        choć nim wcale nie jest. Niestety, mamy taką śmieszną tendencję do myślenia, że
        przecież inni mają gorzej, to ja jakoś damy radę, ale przecież jest cała masa
        ludzi, KTÓRA MA LEPIEJ! - szkoda, że wysuwając żądania płacowe myślimy o tych
        pierwszych, a nie o tych drugich.
        • Gość: Paweł Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 09:10
          haha ale glupio piszecie. my z narzeczona tez mamy 4000 miesiecznie
          na przezycie i jest to bardzo duzo. bardzo duzo zostaje nam kazdego
          miesiaca jako oszczednosci. bzdura jest pisanie ze 3500 to minimum.
          nam zostaje miesiecznie jakies 1500 ! a zyjemy dosc rozrzutnie.
          dodam ze nie mieszkamy wcale w malym miasteczku tylko we wroclawiu,
          gdzie tanio wcale nie jest.
      • Gość: lokator Re: za ile mozna samemu przezyc? IP: 195.205.192.* 21.09.07, 11:13
        W wielu postach przewija się kwestia mieszkaniowa. Często towarzyszy
        temu typowy błąd pominięcia części kosztów. Gratuluję, jeżeli ktoś
        jest szczęśliwym właścicelem jakiegoś M, ale niech wtedy nie
        zapomina, że trzeba było za nie zapłacić. Oczywiście z względu na
        zaszłości historyczne ludzie wchodzili w posiadanie nieruchomości na
        różne sposoby niekoniecznie będąc osobami bardzo majętnymi. Jednak
        wypowiadając się o obecnych kosztach utrzymania trzeba zapomnieć o
        tym, że niektórzy mogą korzystać z jakiegoś majątku.

        Ze względu na powyższe wszelkie argumenty o kosztach lokum rzędu 200
        pln to przekłamanie. Człowiek bez mieszkania musi je wynająć lub
        kupić na kredyt. Wobec czego musi liczyć się z miesięcznym
        obciążeniem budżetu w wysokości uzależnionej od standardu. Jeżeli
        mówimy o samodzielnym mieszkaniu to trzeba liczyć co najmniej 600
        pln na miesiąc.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja