Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o rady

    IP: 80.55.114.* 30.08.07, 14:50
    Mam umowe od 1 sierpnia tego roku. Jest podpisana przez pracodawce,
    brak pieczątki firmowej( twierdzi ze na nia czeka i nie ma czasu
    odebrac), nie ma na to czasu juz od 30 dni. W poniedziałek ide na
    zasłuzony urlop wypoczynkowy....
    Byłam dzisiaj w UP, bo byłam zarejestrowana od lipca, miałam termin
    zgłoszenia na wrzesien, wiec poszłam zgłosic, ze nie jestem
    bezrobotna, i czy pracodawca mnie zgłosił. Oczywiscie NIE. Czyli do
    Zusu rowniez NIE. Poniewaz jestem w ciazy, zalezy mi jak chol...era
    na tej umowie.Dla pani z UP ta umowa bez pieczatki jest NIEISTOTNA .
    ( Nabiłam wiec imienna potem wg jej rady) I nic n ie moze mi
    poradzic. Oczywiscie rozumie, ze nie moge zmusic pracodawcy do
    zgłoszenia mnie w urzedach. Qr....a co ja mam z tym gosciem
    zrobic???? Jest sprytny i cwany, juz mnie wyh,..././ał na rok pracy(
    pisałam wczesniej o tym ,ale jako o innej osobie) i nadal chce to
    robic, wiedzac ze dał mi swistek papieru- dla UP niewazny. Dzwoniłam
    do PIP, od razu chca abym wnosiła pisma.
    Poczekam az kolega wroci z chorobowego. Skrupuły moje własnie sie
    skonczyły. Gdyby nie to ze to koledzy a i ch zony to prawie
    przyjaciółki, nigdy bym ich nie miała.
    Moje pytanie:
    Do kiedy pracodawca ma obowiazek zgłosic w ZUS? i opłacic składki?
    (słyszałam ze do 7go)
    Koles chce mnie wyrolowac, a ja teraz chce wyrolowac jego idac na
    zwolnienie lekarskie do konca ciazy. On nie chce opłacac - jak widac
    składek( chciał abym jak bede chora nigdzie nie szła- on mi bedzie
    płacic, bo i tak musi)
    Co mam zrobic by to miało w koncu rece i nogi???
    Do PIP ide tak czy inaczej, po 7 wrzesnia, wczesniej do Zusuby
    sprawdzic czy zapłacił( juz wie ze nie zapłaci)
    Pracuje dla osoby która pracuje na rzecz wiekszej firmy- umowa-
    zlecenie- od jego stanowiska- tj dyrektora okregu- ma obowiazek miec
    działalnosc gosp na rzecz tej firmy i na jej wyłacznosc- a chyba
    takiej działalnosci nie ma jeszcze- na umowie brak regonu Qr@%^%a
    Sorry ze tak klne, ale juz wysiadam z tym gosciem. Pracuje dla firmy
    której chyba nie ma, dla faceta który nie prowadzi raczej
    działalnosci- a zatrudni mnie i oszukuje od roku>!
    Tylko nie piszcie ze jestem głupia, bo o tym wiem. Prosze o
    konstruktywne i mądre rady.
    I dziekuje z góry
      • 0tdr0 Re: Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o ra 30.08.07, 15:00
        Straszny chaos. Wiecorrwnie chaotyczne 2 podpowiedzi.

        Pracodawca ma obowiazek zglosic fakt zatrudnienia do PUP. Niech oni go do tego
        zmusza mozliwymi sankcjami.

        Mozesz isc do Sadu Pracy i zrobic sprawe o uznanie stosunku pracy.

        Mozesz isc do PIP- wtedy jesli dojdzie do kontroli- szef bardzo szybko naprawi
        wszelkie niedociagniecia.

        • Gość: Gwiazdeczka1978 Byłam w PUP IP: 80.55.114.* 30.08.07, 15:06
          dzisiaj i powiedzieli mi ze nic nie moga mi poradzic na to i sama
          musze tego dopilnowac. Na pytanie jak?? Nie wiedza. A umowa bez
          pieczatki nieistotna( cytuje).
          Dziekuje za odpowiedz- Do PIpu pojde raczej na pewno, poniewaz nie
          sądze aby pracodawca mnie zgłosił do Zusu, skoro do UP nie zgłosił.
          Musze tylko poczekac na termin płatnosci składki.
          • Gość: ja Re: Byłam w PUP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 15:17
            pieczatka to jakis swoisty relikt komuny w Polsce.
            W krajach normalnych karajach UE tego nie ma.
            Radze Ci isc do punktu aby wyrobic piecztke z takimi samymi danymi
            jak ta firma. Nikt tego nie werfikuje, a niektore punkty oferuja
            blyskawiczny wyrob pieczatek.
            I bedzie po sprawie. Najwazniejsze aby pracodawca oplacal za Ciebie
            skladki ZUS.
            • 0tdr0 Re: Byłam w PUP 30.08.07, 15:21
              A potem odpowie za falszowanie dokumentow?
              • Gość: ja Re: Byłam w PUP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 15:56
                pieczątka to nie dokument.
                Z urzędnikami nie wygrasz nawet przychodząc z tekstem ustawy, rozporządzenia
                itd. i pokazując im treść wskazujący, że masz racje. Można spróbować rozmawiać z
                kierownikiem, bądź naczelnikiem ale to ciągle ta sama mafia urzędnicza.
                • Gość: Gwiazdeczka1978 Re: Byłam w PUP IP: 80.55.114.* 30.08.07, 16:09
                  Na razie nabiłam imienna pieczatke dyrektorska. NIE płaci składek
                  ZUS, nie zgłosił mnie do Zusu, nawet nie musze tego sprawdzac. Wiem.
                  Mowił z tydz temu, ze to sobie załatwi, bo cos wspomniałam o
                  terminie.
                • 0tdr0 Re: Byłam w PUP 30.08.07, 18:56
                  Nie chce mi sie szukac odpowiendiej ustawy, ale z tego co pamietam- poslugiwanie
                  sie pieczatka z danymi instytucji/firmy maja tylko osoby upowaznione.
                  Teoretycznie punkty uslugowe powinny tez robic pieczatki na zamowienie takowych
                  osob.
                  Moze wypowie sie ktos, kto ma pewnosc co do tego.
          • Gość: istotnie Re: Byłam w PUP IP: 195.205.192.* 30.08.07, 16:58
            Nieistotne to może być spóźnienie na randkę. Umowa może być co
            najwyżej nieważna. Ale nie przez brak pieczątki. Z głupią panią w
            urzędzie nie należy dyskutować tylko napisać odpowiedni wniosek czy
            doniesienie i załączyć podpisaną przez obie strony umowę. Wyrabianie
            lewych pieczątek to kretynizm. Poza tym zagrożony sankcją karną.
            • Gość: DB Re: Byłam w PUP IP: *.pzl.swidnik.pl 30.08.07, 17:05
              chyba naiwna jestes. mialam podobna sytuacje i nic nie zdzialalm.
              pieczotki sfalszowane (czyli jak fikcyjna umowa), brak swiadkow ze
              wogole pracowalam w firmie (szef wszystkich zastraszyl) i 2
              niezaleznych prawnikow zajmujacych sie prawem pracy odradzilo mi
              zlozyc pozew do sadu pracy bo wg. sprawa bylaby trudna do wygrania i
              ciagnelaby sie dlugo. wiec uznalam ze szkoda nerwow i dalam sobie
              spokoj.
              • Gość: Gwiazdeczka1978 Re: Byłam w PUP IP: 80.55.114.* 31.08.07, 10:29
                Ja bede miała swiadków( 1 juz sie zgłosił) na 2 inncy prawie 100%
                moge liczyc. To firma strukturalna, szef nie moze im nic zrobic, co
                najwyzej sie pogniewac. Ja mam dowody swojej pracy, mam nawet
                tabliczke przed wejsciem( i jej zdjecie)mam wydruki z banku z
                wynagrodzeniem- tyt wynagrodzenieza dany msc. Mam zaswiadczenie o
                zarobkach, mam prosbe o urlop wyp. za rok 2006, mam liste obecnosci.
                Nie mam qrna tylko tej pieczatki( podrabiac raczej nie bede)
                • Gość: xx Re: Byłam w PUP IP: 213.25.195.* 31.08.07, 11:30
                  > najwyzej sie pogniewac. Ja mam dowody swojej pracy, mam nawet
                  > tabliczke przed wejsciem( i jej zdjecie)mam wydruki z banku z
                  > wynagrodzeniem- tyt wynagrodzenieza dany msc. Mam zaswiadczenie o
                  > zarobkach, mam prosbe o urlop wyp. za rok 2006, mam liste obecnosci.
                  > Nie mam qrna tylko tej pieczatki( podrabiac raczej nie bede)

                  Złóż to wszystko w sekretariacie PUP - wraz z krótkim pismem przewodnim, w którym napiszesz o co ci chodzi (wymień w nim na końcu załączniki!!!).
                  Oczywiście poproś na kopii pisma przewodniego o ptwierdzenie daty wpływu!! (i zrób sobie ksero wszystkich załączników!!).
                  PUP MUSI ci wtedy wydać decyzję na piśmie, od której możesz się odwołać do wojewody.
                  Na razie prowadzisz bowiem rozmowy z urzędnikami, z których nic nie wynika, a na dodatek urzędnicy jeszcze mogą się wyprzeć, że kiedykolwiek z tobą rozmawiali.

                  Druga możliwość: poproś o skreślenie z rejestru bezrobotnych bez podawania przyczyny - po prostu jest to twój kaprys!!
                  • Gość: Gwiazdeczka1978 Re: Byłam w PUP IP: 80.55.114.* 31.08.07, 13:15
                    Juz byłam w Up, powiedziałam ze zaczełam prace i pytałam czy szef
                    mnie zgłosił. Mam troche skrupuły isc do PIp, ale chyba bede
                    musiała, mysle o załozeniu sprawy o uznanie stosunku pracy za cały
                    poprzedni rok, tj 2006.bede miec chyba wyrzuty sumienia, ale jak
                    tego nie zrobie, wsciekłsc jeszce wieksza za to jak mnie
                    potraktowano.Nasmieszniejsze, ze zwlekałam cały rok, BO TO ZNAJOMI.
                • Gość: DB Re: Byłam w PUP IP: *.pzl.swidnik.pl 31.08.07, 14:07
                  to rzeczywiscie masz lepsza sutuacje. ja sie nie doczekalam
                  pierwszej wyplaty a w momencie gdy do firmy wkroczyl PIP to szef juz
                  usunal wszystkie dokumenty (akta osobowe, lista obecnosci)
                  swiadczace o mojej pracy w firmie
      • Gość: Dorota Re: Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o ra IP: *.pzl.swidnik.pl 30.08.07, 15:40
        cos mi przypomina ta sytuacja. mozesz napisac co to za firma albo
        chociaz w jakim miescie?
        • Gość: Gwiazdeczka1978 Re: Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o ra IP: 80.55.114.* 30.08.07, 16:11
          Pewnie nie jedyna. Centrala w Warszawie. Siedziba struktury Krosno.
          Moje biuro Podkarpacie. Wiem ze na pewno tak sie działo w jeszcze
          jednym miesice. Tyle z etam dziewczyna przynajmniej dostawała
          rekompensate do reki. Ja jak sie okazało wkładałam w biuro
          pracodawcy- tak okreslił dlaczego oszczedzał na Zusie.
          • Gość: ana Re: Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o ra IP: *.chello.pl 31.08.07, 11:04

            Umowę masz od 1 sierpnia tego roku a idziesz na urlop zasłużony za
            2006 rok, jakaś ściema….
            Jeśli byłaś zarejestrowana, jaka bezrobotna to na tobie leży
            obowiązek poinformowania urzędu o podjęciu pracy, masz na to 7 dni
            od pierwszego dnia pracy, na zapłacenie składki pracodawca ma
            jeszcze czas, jeśli faktycznie pracujesz od 1.08.2007,
            Umowa jest umową z pieczątkami czy bez, jeśli są podpisy obu stron i
            informacja miedzy, kim została zawarta,
            • Gość: Gwiazdeczka1978 Re: Kto sie zna na prawie pracy?????? Prosze o ra IP: 80.55.114.* 31.08.07, 13:02
              Przeciez pisze,ze mnie zwodzi od roku. Urlop mam bo pracuje od
              sierpnia 2006. Ja juz poinformowałam UP, on tez miał poinformowac,
              bo tak mi babka tam powiedziała, oraz ze umowa bez pieczatki jest
              niewazna, stad dylematy.
    Pełna wersja