Gość: kitka Re: Co sądzicie o pracy w instytucji państwowej?? IP: *.aster.pl 03.09.07, 10:36 malo placa ale tam sie wkoncu nic nie robi. problem jest taki ze jak zwolninili mojego kumpla z instytucji panstwowej to juz od 8 miesiecy szuka pracy. a dlaczego? a no dlatego ze firmy prywatne wiedza ze w panstwowie nic sie nie robi i nie chca miec "rozleniwionego" pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keli Re: Co sądzicie o pracy w instytucji państwowej?? IP: 193.109.212.* 03.09.07, 11:10 kitka masz takie pojecie o temacie jak... szkoda slow:) do zalozycielki tematu: Zalezy jaka instytucja i jakie stanowisko. Generalnie sa dzialki gdzie lepiej sie nie pchac bo faktycznie bardzo malo placa, malo wymagaja i ogolnie jest to takie bagienko. Jednak w przeciwienstwie do tego co pisze kitka sa miejsca, w ktore warto isc. Sa to stanowiska specjalistyczne zwiazane np. z funduszami UE, podatkami, nadzorem. Pracownicy instytucji panstwowych, ktorzy popracuja pare lat na odpowiednich stanowiskach sa masowo podbierani przez rynek komercyjny. Glownie dlatego, ze wielu pracownikow instytucji to ludzie mlodzi, ktorzy zaczeli tam kariere, bardzo szybko sie nauczyli np. zagadnien zwiazanych z dotacjami UE, odbyli szkolenia, kursy i maja ambicje zarabiac duzo wiecej ;) Generalnie polecam miejsca gdzie potrzebni sa specjalisci czyli instytucje zajmujace sie funduszami UE i nadzorem. Odpusc sobie stanowiska obslugi, administracji, zwyklych wyrobnikow. Warto isc tylko na stanowiska specjalistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krono Re: Co sądzicie o pracy w instytucji państwowej?? IP: 81.219.51.* 04.09.07, 21:06 zgadzam się z keli. dorzuciłbym jednak jeszcze kilka innych specjalizacji, które warto poznać np księgowość. Natomiast z kitki taki znawca pracy w instytucjach państwowych jak z koziej dupy trąba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka- Fasolka Re: Co sądzicie o pracy w instytucji państwowej?? IP: 163.244.62.* 05.09.07, 14:27 po uniwerku odbylam roczny staz w pewnym starostwie. Parzylam kawe, biegalam z korespondencja, przeklepywalam archiwum z papierow w system- ROK!. Sama musialam sobie znalezc zajecia. Naczelnik sie mna w ogole nie zajal, blagalam go o zajecie, dwa razy zastal mnie spiaca w fotelu!!! O ZGROZO!!!! W urzedzie spotkalam sie z brakiem kompetencji ze storony urzednikow, z chamstwem w stosunku do klientow i kumoterstwem na skale niewyobrazalna. Starosta z wyksztalceniem zawodowym w ogole nie majacy pojecia co robi (nota bene chyba nawet juz nim nie jest). Z moich obserwacji- NIE WARTO pracowac w urzedzie. Strata czasu i nerwow. Pozdro!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keli Re: Co sądzicie o pracy w instytucji państwowej?? IP: 193.109.212.* 05.09.07, 14:54 Olka Fasolka bo nie obraz sie ale trzeba miec talent zeby po uniwerku wpadkowac sie w takie bagienko jak roczny staz w starostwie... Faktycznie taka robota jest nic niewarta. Ale zaznaczam - nie mozna generalizowac. Pracodawcy prywatni tez sa rozni - sa lepsi, sa gorsi. Sa firmy uznane w srodowisku - majac je w CV mozna bez problemu znalesc prace. A majac inne jest sie w pewnych branzach skreslonym. Podobnie z urzedami. Nie ma sie co oszukiwac staze w starostwach, urzedach miasta czy gminy to nie jest szczyt. Ale praca w kontroli skarbowej, MRR, PARP, MF, NIK itp. itd. zwlaszcza na odpowiednich stanowiskach to 'bramka' do wielu pwoaznych komercyjnych pracodawcow. Takze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt4t do Olki-Fasolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:55 Ty byłaś na stażu przez rok, ja na miesięcznych praktykach. Nie parzyłam kawy, to wręcz mi proponowano. W archwium dużo czasu nie spędzałam. Z korespondencją z rzadka biegałam, raczej byłam odpowiedzialna za jej zawartość. Kserowałam, przyznaje, ale tylko wtedy gdy było mi to potrzebne do innych spraw. Roboty było sporo, ale zdarzały się pory dnia (pod warunkiem, że się uwinełam z robotą, że można było porozmawiać. Ogólnie praktyki oceniam bardzo dobrze, dużo się nauczyłam (odpowiedzialne zajęcia), sympatycznych ludzi poznalam. Przede wszystkim przekonałam się, że urząd nie jest taki straszny (czytaj: nudny) jak go ludzie malują. Olka po prostu miałaś pecha, źle trafiłaś. Wśród moich znajomych byli tacy co trafili jak Ty, tacy co jak ja, ale nawet i tacy co jeszcze lepiej:) Najgorsze jest to, że nigdy nie wiesz jak trafisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracuś wszędzie dobrze gdzie nas IP: 212.87.25.* 05.09.07, 15:11 Dziwne rzeczy czytam....co wy wypisujecie. Pracowałam 8 lat na państwowej posadzie. Wady - mało płacą, - długa droga lub droga przez mękę do osiągnięcia jakiegoś stanowiska. - bardzo dużo pracy, - wymagania olbrzymie w stosunku do wynagrodzenia. Przez 8 lat nie dorobiłam sie majątku ani samochodu.......wręcz zyłam od 1 do 1. Kicha....i wcale nie jest tak słodko i spokojnie wszyscy sie praktycznie boją że i to stracą....Generealnie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma......... Odpowiedz Link Zgłoś