Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Oto, ile zarabiają księża

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 17:11
    Cieakwe zestawienie. Chyba się przekwalifikuję. Jest jakaś
    podyplomówka, żeby zostać księdzem? :)
    Obserwuj wątek
                • mageillusionist Re: 200 rodzin przez 10 dni!!!! <- wlasnie ze nie 18.09.07, 09:59
                  "Kolęda i inne zarobki ekstra - co miesiąc ok. 80 zł."
                  1000/12 czyli to 80zl. To jest zarobek z 20 rodzin, nie 200.
                  Zle to policzone.

                  A odnośnie podatków: tak, żyją z naszych podatków, bo niby dlaczego każdy polak
                  musi płacić podatek i z niego utrzymywane jest panstwo i ksieza, a ksieza
                  podatkow nie placa a tez tu zyja. A kase wysylaja na złote dywany do watykanu.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nieprzejrzystość finansowa 18.09.07, 10:09
                    W artykule bardzo ciekawe zestawienie, natomiast większość komentarzy pod nim
                    brzmi, jakby ludzie w ogóle tego artykułu nie przeczytali.

                    Mnie ogromnie dziwi jedno: Dlaczego wierni muszą się o takich rzeczach
                    dowiadywać z gazet? Dlaczego muszą snuć fantastyczne domysły, co się dzieje z
                    ich pieniędzmi? Nie dziwię się, że na tacę i inne ofiary kościelne dają
                    niechętnie, bo trudno dawać chętnie, gdy się nie wie, na co dokładnie idą twoje
                    pieniądze.

                    Znam co prawda kilka parafii (np. M.B. Saletyńskiej w Rzeszowie), gdzie
                    proboszcz na koniec roku odczytuje bilans finansowy parafii. Tylko że to za
                    mało. Ludzi interesuje nie ogólna suma przychodów i wydatków parafii, lecz co
                    konkretnie dzieje się z ich pieniędzmi. Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby
                    jakaś parafia udostępniała wiernym schemat rozdziału pieniędzy - na co idzie
                    taca, na co msze, na co jakieś dzierżawy itp.

                    Trudno jest dawać pieniądze firmie, która jest nieprzejrzysta finansowo.
                    • Gość: Faraon Re: Nieprzejrzystość finansowa IP: 212.160.172.* 18.09.07, 10:16
                      A u nas w parafi jest rada parafialna ktora ma pieczę nad kasa
                      parafialna, czyli wszystkim tymi pieniedzmi ktore powinny trafic na
                      utrzymanie kosciola, cmentarza, remonty itp. Proboszcz tez wyjasnia
                      co sie dzieje z pieniedzmi zbieranymi na tace, a na koniec roku
                      wyczytuje zestawienie ile kasy zebrano i ile wydano na konkretne
                      sprawy np. remont, ogrzewanie, itp. kazdy moze tez isc na kancelarii
                      i zerknac w rachunki. I nie ma zadnego audi a6, złotych dywanów itp.
                      Ale takie też chodza obiegowe opinie jak się ludzie naoglądają
                      Rydzyków, Jankowskich i nie wiadomo kogo jeszcze. Smutne.
                        • inquisition Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 18.09.07, 19:23
                          Zarobki księży może i nie są duże, ale nie muszą oni płacić za:

                          mieszkanie ("służbowe")
                          meble, sprzęt AGD i RTV ("służbowe")
                          wyżywienie ("służbowe")
                          samochód ("służbowy")
                          media ("parafialne")
                          podatki (zwolnienie)
                          składki (zwolnienie)
                          ZUS (zwolnienie)
                          mam wymieniać dalej?

                          W rezultacie nawet w ubogich parafiach ksiądz nie zginie, choć na luksus Rydzyka
                          czy Jankowskiego go nie stać.
                          Poza tym jest to praca z której nikt Cię nie wywali, choćbyś nie wiem co nawywijał.

                          ___
                          Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                          • inquisition Największym "zyskiem" jest bezkarność 18.09.07, 19:29
                            Nikt nie zrobił tyle szkody w kościele co Rydzyk, Jankowski i im podobni, ale
                            mimo wszystko ich się hołubi, a brudy zamiata pod dywan.

                            Gdyby kościół miał odwagę zrobić coś np. z meblami Jankowskiego (kilkadziesiąt
                            tys. zł każdy) bogactwo NIEKTÓRYCH księży by nie kłuło tak w oczy.

                            ___
                            Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                          • Gość: pankasztelan Re: Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 IP: 168.229.18.* 26.09.07, 19:47
                            > Zarobki księży może i nie są duże, ale nie muszą oni płacić za:
                            >
                            > mieszkanie ("służbowe")- gdzies musza miec dach nad glowa, minely
                            juz czasy, ze apostolowie zatrzymywali sie w gosciach, albo spali
                            pod golym niebem
                            > meble, sprzęt AGD i RTV ("służbowe")- jak juz maja gdzie mieszkac,
                            to i dobrze by bylo gdzie te sutanne wlozyc, jakies wyrko do spania,
                            a sprzet agd i rtv? to do konca nie wiem czy w ogole posiadaja,
                            szczegolnie rtv, kiedy oni maja czas na ogladanie telewizji, bedac
                            skoncentoranymi na sluzbie
                            > wyżywienie ("służbowe")- jesc musza, ich praca jest ewanelizacja,
                            moga jeszcze "dorobic" jak to juz bylo wspomniane w artykule
                            > samochód ("służbowy")- wypasione limuzyny sa przesada, ale uwazam
                            ze jezeli taki pasterz ma dotrzec do wiernych, powinien miec jakis
                            srodek lokomocji, obstawiam ze jezeli juz jest to samochod, niech to
                            bedzie proste, ale bezawaryjne auto
                            > media ("parafialne")- bez komentarza
                            > podatki (zwolnienie)- pieniadze sa od wiernych, to jak to jeszcze
                            mialoby byc opodatkowane... to bylby dodatkowy orzech jezeli chodzi
                            o utrzymanie parafii, bo wowczas od wszystkiego co byloby zrobione
                            na rzecz parafii musialby byc pociagniety podatek
                            > składki (zwolnienie)
                            > ZUS (zwolnienie)
                            Gdyby przyjac ze ksiadz utrzymywany jest przez wiernych i nie
                            zarabia, sens skladek bylby zaden. Nie wiem jak to w ogole powinno
                            robic w przypadku ksiezy, takze zostawie to bez komentarza.
                          • Gość: oliwka1966 Re: Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 IP: *.e-wro.net.pl 02.10.07, 17:04
                            bzdury gadzasz, kolego. Podatki płaci - jest na ryczałcie, ZUS musi
                            za siebie połacić sam, chyba że ma szczęście i płaci mu szkoła - a
                            wielu jest takich, którzy nie mają w szkole godzin, bo pierwszeństwo
                            w zatrudnianiu mają katechetki. Wyżywienie w znacznej mierze opłaca
                            sobie sam, proboszczowie często narzucają stawkę odpłatności
                            wikariuszom za prąd, wodę i wspólny stół, zaś o samochodzie
                            służbowym nie ma co marzyć, zarzyna się własny w trasach do chorych
                            po wiejskich wybojach. Chcesz więcej? Dodam tylko, ze nie jestem
                            księdzem, mam jednak kuzyna wikariusza i patrzę często na jego
                            zacięcie w codziennej posłudze i niełatwe życie, także ze względu na
                            krążące stereotypy. Więc może zanim zaczniesz wypisywać dyrdymały,
                            sprawdź swoją wiedzę merytoryczną w tym temacie!!! Ukłony!
                            • Gość: podatnik Re: Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 IP: *.uznam.net.pl 15.03.12, 14:31
                              Gość portalu: oliwka1966 napisał(a):

                              > bzdury gadzasz, kolego. Podatki płaci - jest na ryczałcie, (...) proboszczowie często narzucają stawkę odpłatności
                              > wikariuszom za prąd, wodę i wspólny stół, zaś o samochodzie
                              > służbowym nie ma co marzyć, zarzyna się własny w trasach do chorych
                              > po wiejskich wybojach. Chcesz więcej? (...)

                              Bo się popłaczę. W takim razie kto zgarnął od państwa te 162 000 hektarów ziemi, które przekręciła Komisja Rabunkowa? Dlaczego prąd w kościołach i na plebaniach masowo ciągnięty jest z sieci oświetleniowej (na koszt gminy)? Dlaczego księża i katecheci biorą pieniądze od państwa za sianie ciemnoty w szkołach? Przecież to jest w interesie kościoła i wbrew interesom Polaków. Niech sobie "nauczanie" finansują sami. Dlaczego państwo przekazuje miliony kościołowi pod przeróżnymi pretekstami i gdzie one giną? Dlaczego moje podatki sięgają 80% dochodu a księżulo płaci ryczałcik? Dlaczego działalność gospodarcza kościoła jest nieopodatkowana? Też tak chcę!

                              > "Więc może zanim zaczniesz wypisywać dyrdymały,
                              > sprawdź swoją wiedzę merytoryczną w tym temacie!!! Ukłony!"

                              Kościół staranni eukrywa swoje dochody, bo gdyby do ludzi dotarła "wiedza merytoryczna" to zaczęliby palić kościoły. Więc nikogo nie przekonasz, ponieważ sam tej wiedzy nie posiadasz zaś w słowu księdza czyli osoby zawodowo kłamiącej, wierzyć nie można...
                          • Gość: Lukasster Re: Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 IP: *.aduro.pl 02.10.07, 20:40
                            Mieszkanie przeważnie stara plebania po 100 i wiecej lat
                            Meble najczęsciej jakies postkomunistyczne sklejki
                            Wyżywienie sam musi kupić watykan mu nie przysyła!!
                            Samochód - księża nie dostają służbowych samochodów!!
                            Media- opłacane z tacy
                            Podatki zwolnione ale w polsce zwlaszcza po uldze prorodzinnej zwolnionych jest mase
                            ZUS - opłacany przez księży
                            Mam wymieniać dalej?
                          • Gość: szuzmen Re: Rydzyk NIC nie zarabia a jeździ wyczesanym A6 IP: 95.160.221.* 10.06.09, 21:59
                            > mieszkanie ("służbowe")nieprawda- niestety znam przypadki kiedy ks płaci -
                            mieszkając w bloku bo kościół i plebania w budowie itp...
                            > meble, sprzęt AGD i RTV ("służbowe")nieprawda- tego typu rzeczy ksiądz
                            zakupuje na własną rękę /niniejszym naprawia jak każdy/
                            > wyżywienie ("służbowe") nieprawda- za wyżywienie u ks proboszcza wikary płaci
                            proboszczowi, inny przypadek obiady w szkole jesli uczy też placi, jeszcze inny
                            - żywi się sam a więc sam placi
                            > samochód ("służbowy") nieprawda- samochód zakupuje ks w zależności od
                            posiadanego grosza, za paliwo też nikt mu nie płaci
                            > media ("parafialne") nieprawda- abonamenty itp opłaty należą do ks, światło
                            telefon itd
                            > podatki (zwolnienie) nieprawda- ks opłaca podatek ryczałtowy kwartalnie
                            zależnie od wielkości parafii /par 5000 to suma ok 330 zł dla przykładu
                            > składki (zwolnienie) nieprawda- fundusz kościelny oplaca, formację permanentną
                            także i inne...
                            > ZUS (zwolnienie) nieprawda- deklaracje składa co miesiąc i co miesiąc opłaca
                            składkę na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne
                            > mam wymieniać dalej? proszę wymieniać ja też chętnie powymieniam :)

                            > Poza tym jest to praca z której nikt Cię nie wywali, choćbyś nie wiem co
                            nawywijał. NIEPRAWDA- na takich jest suspensa

                            inquisition takiego barana to jeszcze nie widziałem. Po jakiego grzmota się
                            wypowiadasz jak komtletne bzdury walisz! :)))
                        • asmok6 To kłamstwo i manipulacja danymi 16.09.11, 12:56
                          Wcale prawdy nie piszą.
                          Księża którzy przyczepią się do jakiejkolwiek instytucji zus mają płacony przez tą instytucję, czyli z naszych podatków.
                          Zauważcie teraz te kwoty zarobków które podano w gazecie. To nie jest tak jak u normalnego człowieka, ze jest to kwota za którą trzeba żyć. Normalni ludzie te pieniądze przeznaczają na czynsz, wyżywienie, ubranie itd. Księża te wszystkie rzeczy dostają od parafii, te kwoty z artykułu to pieniądze ekstra, które mogą sobie wydać na luksusy, czyli to co normalnej rodzinie zostaje po odjęciu kosztów życia (większości rodzin nic nie zostaje).

                          Pamiętajcie też że podatki płacą ryczałtem, więc ani podatek ani zus nie jest proporcjonalny do rzeczywistych dochodów.
                          No i teraz rozważmy przypadki z artykułu:

                          - Ksiądz bez dochodów, nigdzie nie pracuje, nic nie deklaruje, nie odprowadza ryczałtu:
                          Zus za takiego księdza płaci fundusz kościelny, czyli my.
                          - Ksiądz który się nigdzie nie przyczepił ale wykazał dochody z parafii. Pomijam zdrowotne, bo to się odlicza od podatku.
                          Płaci około 100zł zusu! Dla porównania przedsiębiorca o tych samych dochodach płaci 600 zł zusu! Kto tu kogo utrzymuje? Oczywiście zasady naliczania przyszłych emerytur nie są jednakowe, więc to nie jest tak że taki ksiądz dostanie szesciokrotnie nizsza emeryture niz przedsiebiorca.
                          - Ksiądz który sie zalapal jako katecheta lub kapelan.
                          Tutaj jest oczywiste - placimy my z własnych pieniędzy które trafiają do budżetu na edukacje i utrzymanie służb.

                          Czyli prawda jest taka że z własnego dochodu zapłacą tylko księża którzy wykażą dochód z parafii. Jest to niewielka część bo większość albo nie wykazuje dochodów (w przeciwienstwie do etatowcow i przedsiebiorcow swiadczenia rzeczowe sie nie zalapia, bo przeciez oni nie placa dochodowego tylko ryczalt)
                          Większość albo się załapie do szkół/służb, albo wykaże że jest na garnuszku zgromadzenia które go karmi i ubiera.
                          I teraz zabawna rzecz. Ci nieliczni którzy rzeczywiście zapłacą zus:
                          - zapłacą go od minimalnej krajowej (przedsiębiorcy od sredniej krajowej, etatowcy od kwoty brutto zarobku)
                          - i tutaj najlepsze: zapłacą tylko 20% należnej składki! Dlatego płacą około 100 zł a emerytura nalicza im sie tak jakby płacili 500. Reszta pieniędzy idzie z ... cóż za niespodzianka ... z FUS, czyli z naszej ateistycznej kieszeni.
                          Na pocieszenie dodam że to dotyczy wszystkich duchownych, nie tylko katolickich.

                          Podsumowując. Ten artykuł to bezczelna manipulacja. Zataja niewygodne fakty, jest pisany celowo pod konkretną tezę. Na dodatek fałszywą.

                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nieprzejrzystość finansowa 18.09.07, 12:52
                        > A u nas w parafi jest rada parafialna ktora ma pieczę nad kasa
                        > parafialna, czyli wszystkim tymi pieniedzmi ktore powinny trafic na
                        > utrzymanie kosciola, cmentarza, remonty itp. Proboszcz tez wyjasnia
                        > co sie dzieje z pieniedzmi zbieranymi na tace, a na koniec roku
                        > wyczytuje zestawienie ile kasy zebrano i ile wydano na konkretne
                        > sprawy np. remont, ogrzewanie, itp. kazdy moze tez isc na kancelarii
                        > i zerknac w rachunki.

                        Możesz się tylko cieszyć, że mieszkasz w wyjątkowej parafii. Gratuluję.
                        Byłoby dobrze ją zareklamować. Jeżeli nie masz nic przeciwko, to napisz, co to
                        za parafia.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nieprzejrzystość finansowa 18.09.07, 12:50
                        Gość portalu: słuchająca napisał(a):

                        > dziwne, ja mam 18 lat i od dawna wiem w jaki sposób zarabiają
                        > księża, choćby dlatego, że nie byłam leniwa, chodziłam na religię i
                        > ksiądz o to spytany z przyjemnością wytłumaczył. Czasem wystarczy
                        > pytać albo słuchać jesli chce się o czymś dowiedzieć.

                        Nie rozumiesz.
                        Nie każdy jest nastolatkiem i chodzi na religię. Ale nawet gdyby. To nie chodzi
                        o to, że ja zapytam księdza wikarego i on mi "na gębę" wytłumaczy. Ja mu mogę
                        nie uwierzyć, albo on się może pomylić. Chodzi o prawdziwe rachunki,
                        sprawozdania finansowe. Oficjalne dokumenty, które można przeczytać na papierze.
                        W życiu społecznym nie powinno być tak, że przekazuje się jakiejś instytucji
                        pieniądze "z rączki do rączki" i nie ma na to żadnych rachunków.
                        • bussie Re: Nieprzejrzystość finansowa 18.09.07, 15:28
                          ale wszystko odbywa sie zgodnie z prawem.
                          ksiądz jeśli uczy w szkole - płaci podatki. jeśli inwestuje na
                          girłdzie - płaci podatki. jeśli zajmuje sie czymkolwiek, co obliguje
                          do płacenia podatków - płaci je. dochody pochodzace z darowizn:
                          taca, kolęda, ofiara na mszę, ślub czy pogrzeb nie są wielkie,
                          (dopiero po zsumowaniu dają czasem imponujące kwoty)- wydaje mi sie,
                          że również my otrzymując takie kwoty bylibyśmy zwolnieni z płacenia
                          podatku.
                          czy chodzi ci o to że nie dostajesz KP, gdy składasz ofiarę za mszę.
                          zamiast rozmieniać się na drobne - możesz złożyć ofiary raz na jakiś
                          czas, na przykład w większej kwocie i poprosić o zaświadczenie o
                          złożeniu darowizny na kościół - kiedyś można je było odliczać od
                          podatku. parafie również prowadzą własną księgowość, tak jak us
                          firmy świeckie, tak kuria może skontrolować finanse parafii.
                          przecież nie jest tak że możesz iść jako osoba prywatna do dowolnej
                          firmy i zarządać wglądu do ich papierów.
                          wrażenie, że księża dysponują większymi pieniędzmi jest słuszne, bo
                          pewnie tak jest, ale wynika nie tyle z większych przychodów, ale z
                          mniejszych kosztów: utrzymują tylko samych siebie, a więc
                          mieszkanie, jedzenie i... no właśnie już tylko zostają dobra szybko
                          zbywalne, które tak rażą nas w oczy. nie mają kredytów, nie mają
                          dzieci ergo mają dużo czasu i dużo oszczędności.
                          wydaje mi sie że to dość obiektywne podejście do problemu
                        • Gość: Krzyyss Re: Nieprzejrzystość finansowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 12:19
                          2-5 zeta mówisz... Dobrze - policzmy dla tej kwoty.

                          - Parafia 5000 mieszkańców.
                          - 45% jest co niedzielę na mszy (liczenie wiernych przez KRK z zeszłego roku)
                          - uśredniony datek: 2,5 zł od osoby

                          Policzmy:

                          45%(frekwencja) z 5000(mieszkańców) to: 2250 osób
                          2250(osób) x 2,5 zł(uśredniony datek) = 5625
                          5625 zł(patrz wyżej) x 4(ilośc niedziel w m-cu) = 22500 zł

                          Od tej kwoty ksiądz płaci ZRYCZAŁTOWANY PODATEK DOCHODOWY W WYSOKOŚCI 500 zł
                          (niecałe nawet)... KWARTALNIE!!! - czyli raz na 3 miesiące gdyby ktoś nie
                          wiedział, co znaczy "kwartalnie". Zatem miesięcznie:

                          170 zł (niecałe) plus 20% składki na US (ubezpieczenie społeczne - składka
                          zdrowotna, rentowa i emerytalna) czyli około 160 zł - razem:

                          330 zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Pozostałe 80% płaci państwo czyli WSZYSCY OBYWATELE POLSKI CZY IM SIĘ TO PODOBA
                          CZY NIE!

                          Jeżeli ksiądz jest katechetą to płaci normalnie OD PENSJI ZE SZKOŁY A LE JUŻ NIE
                          OD TACY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Podliczmy miesięcznie:
                          Przychód (taca): 22500 zł
                          Podatki z tego tytułu: 330 zł
                          Saldo: 22170 zł

                          Uwzględniając błędy w założeniach odnośnie liczby mieszkańców parafii (nie musi
                          być równo 5000), może być mniej, np. 3000 i tak kwota będzie oscylować w
                          okolicach 10 000 - 12 000 zł!

                          Od takich przychodów 330 zł podatku? Przecież to śmieszne! Księża nie mają
                          zakazu nabywania dóbr materialnych więc tą kasą mogą rozpierdzielić na fury i
                          luksusowy sprzęt wszelki jeśli przyjdzie im ochota. Tyle, że nie zapłacili
                          podatku jak przedsiębiorca, którego też stać na luksusy.

                          Zauważcie, że wyliczenie nie uwzględnia pieniędzy z pogrzebów, ślubów i chrzcin
                          no i kolędy !!!!! Kto płacił wie o czym mówię!

                          Księżom nie należą się ŻADNE zwolnienia podatkowe. Jeżeli parafianie chcą mieć
                          wielki kościół i go ogrzać i oświetlić to niech za to zapłacą - założę się, że w
                          tej chwili większość Polaków nie chce by z ich pieniędzy to finansować (poprzez
                          zwolnienia podatkowe dla księży). I bez bredni o "95% Polaków to katolicy i nie
                          mają nic przeciwko" - to już nieaktualne i nie wróci.
                          • Gość: Maxello Re: Nieprzejrzystość finansowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 09:56
                            80 procent z Was tu piszących chodzi do kościoła okazjonalnie tylko na Święta,
                            śluby, pogrzeby bądź tez wcale nie chodzi. Kiedy wiec macie okazje dać
                            kościołowi te pieniądze z których chcecie go rozliczać? Pieniądze na tace to
                            dobrowolna ofiara ludzi którzy chodzą do kościoła. żaden z księży nie wyciąga
                            Wam pieniędzy z portfela. wiec czemu niby nazywacie ich złodziejami? Proponuje
                            liczyć własne pieniądze.
                            Co do opłat, to czy się wam to podoba czy nie, za pracę trzeba ludzi
                            wynagradzać. Nikt wiernych nie zmusza do chodzenia do kościoła, dawania na
                            "tacę", czy korzystania z innych „usług”.
                            Po co wam jeszcze jeden podatek? Moje pieniądze zostały już raz opodatkowane i
                            to moja sprawa co z nimi robię.
                            Aha….Tylko jeszcze dodajmy że z tych wszystkich zarobionych pieniędzy muszą
                            zrobić zrzutkę na:
                            zapłacenie czynszu za kościół i plebanie,
                            zapłacenie za ogrzewanie kościoła co sporo kosztuje (na miesiąc proboszcz nawet
                            małej parafii wydaje tyle, co niejeden z was przez rok).
                            zapłacenie za organistę, tudzież kucharkę czy kościelnego,
                            dofinansowanie wyjazdów dla dzieci z biednych rodzin.
                            Do tego macie prace na trzy etaty:
                            msze, wspólnoty parafialne (na wsiach jeden ksiądz obsługuje wszystko)
                            kancelaria itd, szkoła na pełnym etacie, oraz rozmowy, pomoc ludziom itd. A
                            kiedyś się musi wyspać, do lekcji i mszy przygotować.
                            A ze jeździ dobra furą? To co ma do chorego autobusem zasuwać, albo rowerem czy
                            hulajnogą na rekolekcje i spowiedź w innej parafii a często w innym mieście?
                            Albo jeździć rzęchem w który trzeba wpakować tyle pieniędzy ile na nowy by wydal
                            jednorazowo?
                            Księża diecezjalni nie ślubują ubóstwa. Ślubują je tylko niektóre zakony.
                    • Gość: kasia Re: Nieprzejrzystość finansowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 11:56
                      Choć artykuł jest o wikarych, to jednak od proboszcza zależy jak
                      ludzie postrzegają daną parafię. Proboszcz mojej parafii pw Św
                      Alberta w Łodzi przedstawia sprawozdanie o przychodzie Parafii,
                      ilości chrztów, ślubów, pogrzebów itp. Informuje też, ile pieniędzy
                      poszło na konkretne cele-właśnie skończona budowa kościoła, teraz
                      dom opieki społecznej, prąd, woda itp. Mówi, ile dali sponsorzy (bo
                      kilka dużych firm na terenie parafii się znajduje). Jest bardzo
                      dobrym menadżerem, a przy tym fajnym, sympatycznych księdzem. I
                      myślę, że parafianie nie zastanawiają się, czy ich "kantuje", bo mu
                      po prostu ufają.
                    • Gość: Wiara czyni cuda Re: Nieprzejrzystość finansowa IP: *.home1.cgocable.net 18.09.07, 16:03
                      Parafie o ktorych mowisz "przejrzyste finansowo" istnieja ale poza
                      Polska i sa to polskie parafie z polskimi kaplanami. Co tydzien
                      wychodzi koscielna gazetka zawierajaca tlumaczenia pisma swietego,
                      odpowiedzi na listy dotyczace wiary i nie tylko, ogloszenia roznego
                      typu oraz informacje ile zostalo zebranych pieniedzy na tace i na
                      fundusz remontowy. Raz w roku jest drukowane (w wielu egzemplarzach)
                      dokladne zestawienie finansowe - wszystko jest wyszczegolnione i
                      kazdy moze sie z nim zapoznac. Jak parafia podjela decyzje o
                      remoncie to zostal zrobiony jawny przetarg na wykonawce robot i
                      tydzien w tydzien ksiadz informowal co zostalo zrobione i za ile.
                      Poza tym komunie moga dawac ludzie swieccy, jesli brakuje duchownych.
                    • wrojoz Re: Nieprzejrzystość finansowa 19.09.07, 06:59
                      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                      > W artykule bardzo ciekawe zestawienie, natomiast większość
                      komentarzy pod nim
                      > brzmi, jakby ludzie w ogóle tego artykułu nie przeczytali.
                      >
                      > Mnie ogromnie dziwi jedno: Dlaczego wierni muszą się o takich
                      rzeczach
                      > dowiadywać z gazet? Dlaczego muszą snuć fantastyczne domysły, co
                      się dzieje z
                      > ich pieniędzmi? Nie dziwię się, że na tacę i inne ofiary kościelne
                      dają
                      > niechętnie, bo trudno dawać chętnie, gdy się nie wie, na co
                      dokładnie idą twoje
                      > pieniądze.
                      >
                      > Znam co prawda kilka parafii (np. M.B. Saletyńskiej w Rzeszowie),
                      gdzie
                      > proboszcz na koniec roku odczytuje bilans finansowy parafii. Tylko
                      że to za
                      > mało. Ludzi interesuje nie ogólna suma przychodów i wydatków
                      parafii, lecz co
                      > konkretnie dzieje się z ich pieniędzmi. Nie spotkałam się jeszcze
                      z tym, żeby
                      > jakaś parafia udostępniała wiernym schemat rozdziału pieniędzy -
                      na co idzie
                      > taca, na co msze, na co jakieś dzierżawy itp.
                      >
                      > Trudno jest dawać pieniądze firmie, która jest nieprzejrzysta
                      finansowo.
                      >
                  • ks.krzysztof Re: a ksieza podatków nie płacą... 18.09.07, 11:16
                    To chyba Ty podatków pasożycie nie płacisz bo ja płacę i inni księża
                    też. I to w różnych formach kilka podatków - co nie zmienia faktu że
                    płacimy!!!! Już logicznie myśląc można wpaść na to że skoro pensja
                    ze szkoły lub aresztu lub szpitala to taka jak każdego obywatela
                    czyli opodatkowana tak samo!! A z posługi duszpasterskiej płaci się
                    ciemniaku podatki ryczałtowe i ujednolicone do Urzędu Skarbowego i
                    do Kurii!

                    A co do zarobków jako średnio-młody wikary w bardzo bogatej śląskiej
                    parafii (śląscy księża słyną z bardzo niskiego "ździerstwa" za
                    wszelkie posługi!!!!!) zarabiam ok. 900 zł z intencji Mszalnych +
                    ok.200 zł "iura stole" + 911 zł ze szkoły + ok. 200 zł z zalecek lub
                    ofiar chorych + (jednorazowo = rocznie z kolędy ok. 8000 zł - można
                    powiedzieć że to taka coroczna premia która kosztuje sporo wysiłku i
                    krępuje bo czuję się jak żebrak a nie po to chodzę w odwiedziny)
                      • Gość: xxx Re: a ksieza podatków nie płacą... IP: *.wlb.vectranet.pl 23.09.07, 10:06
                        Jak na polskiego mężczyznę przy założeniu, że nie ma dodatkowych obciążeń typu
                        alimenty, opłata za lokal, media, to jak na realia polskich rodzin -
                        wystarczająco, a nawet całkiem sporo. 1500 zł mają rodziny - jeśli mowa o
                        najniżej zarabiających, ale muszą troszczyć się o byt. To jest jeden temat. Przy
                        okazji pojawia się pytanie o miłość do bliźniego, w którym podobno jest Bóg. Coś
                        tu chłopcze nie gra u ciebie mówiąc kolokwialnie. Jeśli jesteś księdzem i sługą
                        bożym, to na własne skromne potrzeby z pewnością zarobisz. Proboszcz na remont
                        koscioła dostanie dotację od władz gminy, więc tu ktoś zapomniał o takiej
                        możliwości. Ponadto proboszcz jak wkażdej organizacji, może starać sie i stara
                        sie o dotacje w ramach złożonych aplikacji na zorganizowanie różnych programów.
                        Nie jest źle, a jest coraz lepiej. Uważam, że wszystkie dochody księży powinny
                        być opodatkowane tak jak dochody innych obywateli w naszym kraju. W związku z
                        czym w XXI wieku żebranina na tzw. "tacę" powinna być zlikwidowana. Jeśli chcemy
                        chodzić do swoich kościołów, to opodatkujmy się na utrzymanie kościołów i
                        posługi. Ponadto jestem za wprowadzeniem wszystkich laickich uroczystości typu
                        pogrzeby, nadanie imienia, przejście do kolejnego etapu życiowego. Wówczas
                        będzie mowa o możliwości wyboru.
                    • Gość: Lavano Re: a ksieza podatków nie płacą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 12:48
                      No to nie ma ksiądz źle. Zarabia ksiądz więcej niż mgr inżynier z 12 letnim
                      stażem od którego np zależy żeby dom nie zawalił się na głowę.
                      Do tego proszę doliczyć dochody pozapieniężne czyli świadczenia jakie ksiądz
                      otrzymuje z parafi: mieszkanie (około 300plz/miesiąc) i jedzienie (400-500
                      plz/miesiąc), obsługę pań prowadzących te gospodarstwo które utrzymuje parafia.

                      A co do podatków to np ubezpieczenie społeczne płaci ksiądz tylko od 1/3 połowy
                      dochodów (pensja w szkole). Pozostała część nie jest opodatkowana i pewnie na
                      PIT ksiądz tego nie uwzględnia bo wskoczyłby ksiądz do kolejnego progu
                      podatkowego. Ciekawe tylko czy ksiądz podobnie jak mój proboszcz uważa że np
                      niepłacenie przez część wiernych abonamentu TV jest grzechem.

                      Per saldo pewnie też płaci ksiądz mniej Vatu niż przeciętna rodzina w tym kraju,
                      ale to już od nas mało zależy. W sumie nie ma co ukrywać dochody księdza pod
                      względem podatkowym są lepiej traktowane niż przeciętnego Polaka który do całych
                      swoich dochodów płaci PIT i ZUS.

                      Ja tam nie zazdroszczę. Nie podoba mi się jednak to że państwo utrzymuje naukę w
                      kościele z moich podatków co powoduje że młodzież dziś tak patrzy na religię jak
                      ja na przymusową naukę języka rosyjskiego. Jeżeli tylko pojawi się partia która
                      wyprowadzi religię ze szkół to ja na pewno na nią zagłosuję.

                      PS Uważam sie za katolika ale to tylko moja opinia
                      • ks.krzysztof Re: a ksieza podatków nie płacą...Re: ...!!!! 18.09.07, 13:30
                        Drogi Lavano! Nigdzie nie narzekam i nie mówię że mam się źle. A czy
                        mam się mieć źle i być nędzarzem?? To już odpowiedz sobie sam.
                        Chciałem tylko zwrócić uwagę, że należę do tych wikarych na śląsku,
                        którzy zarabiają najlepiej, najwięcej. Moi koledzy bywa, że klepią
                        biedę i tacy jak ja pomagają im, pomagam swoim rodzicom emerytom i
                        innym ludziom w potrzebie, bo tych dochodów nie traktuję jako
                        swoje...
                        Niektórzy z moich kolegów zarabiali w ostatnim czasie po 400 zł
                        miesięcznie!!!!!! Więc zdecydowali się na wyjazd za południową
                        granicę bo tam pensje księżowskie płaci państwo Czeskie i to jest na
                        nasze ok. 2000 zł miesięcznie!

                        Nie prawdą jest to co piszesz i wmawiasz innym o podatkach!!
                        Napisałem Ci, że oprócz normalnych podatków z pensji w szkołach,
                        szpitalach więzieniach i innych... PŁACIMY PODATEK RYCZAŁTOWY
                        KWARTALNY OD WIELKOŚCI PARAFII I PŁACIMY Z TEJ FORMY DOCHODU TAKŻE
                        ZUS!!!!!!!! PŁACIMY NORMALNY JAK WSZYSCY VAT i PIT!!!!
                        Więc nie pisz i nie powtarzaj bzdetów!!

                        P.S. A co do katechizacji w szkole będę tak jak wielu z moich
                        kolegów głosował za tymi co wywalą religię ze szkół!!! Nie zależy mi
                        na tych pieniądzach tak jak i większości moich kolegów!!! (co nie
                        znaczy że wszystkim)!
                        Bardziej zależy mi na wypełnianiu swojej misji, swego powołania a że
                        Ty i wielu innych tym podobnych tego nie widzicie to sobie
                        ściągnijcie klapki z oczu.
                        Z poważaniem x.K.
                        • Gość: Lavano ryczałt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:55
                          Wiem że są biedni i wikarzy i proboszczowie, nie musi mnie ksiądz
                          uświadamiać. Najbiedniejsi są ci którzy nie mają pensji w szkole, bo
                          liczba intencji mszalnych bardzo spada, chrztów mało (bo dzieci
                          mało) ślubów mało (bo wierni wyjechali do pracy) tylko pogrzeby i
                          kolęda dają dochody

                          A co do ryczałtu to zakładając że jest ksiądz z miasta powyżej 10tyś
                          mieszkańców to płaci ksiądz najwyższą stawkę przewidzianą w
                          rozporządzeniu dla wikariuszy czyli około 415 plz/kwartał czyli
                          rocznie 1260.(aproksymuję dane z 2006roku) Od tej kwoty odlicza się
                          ubezpieczenie zdrowotne które też jest płacone. Składki emerytalnej
                          księża nie płacą, ona jest z "funduszu kościelnego" fundowanego
                          przez państwo w miejsce upaństwowionych dóbr kościelnych.
                          Razem tak czy inaczej płaci ksiądz tą kwotę rocznie przy czym
                          przyznaje się ksiądz do dochodów około 8000+12*1300 = 23600 poza tym
                          co Ksiądz zarobi w szkole.
                          W sumie podatek ryczałtowy to 5.3%

                          Otóż gdyby Kowalski zarobił na etacie czy nawet na zlecieniu 23600
                          to zapłacił by od tego 19% zaliczki na podatek dochodowy + 19.5%
                          składki emerytalnej + 2.45 składki chorobowej 13% składki rentowej
                          2.45 fundusz pracy 1% gsp 12,36 składki zdrowotnej. Na dziś dzień
                          wszystkie te składki jakie płaci pracownik i jego pracodawca to
                          ponad 44%. Proszę sobie to porównać z ryczałtem 5.3% A przecież
                          tylko częśc wikarych płaci wg tej najwyższej stawki inni płacą
                          rocznie 480plz. Stawki dla proboszczów są znacznie wyższe więc chyba
                          ich dochody również są wyższe. I wydaje mi się ze gdy ksiądz ma
                          pensje w szkole to nie płaci osobno ubezpieczenia zdrowotnego.
                          Prawda?

                          No i jeszcze proszę zauwazyć że świaqdczenia niepieniężne płacone
                          przez pracodawcę Kowalskiemu wliczają się do dochodów np gdy firma
                          sponsoruje obiad na stołówce albo przedszkole dziecku a u Księdza
                          nie.
                          Więc może do tego dochodu 23600 trzeba by doliczyć jeszcze liczmy
                          ostrożnie 500plz x12 czyli 6000 rocznie za wikt i mieszkanie.
                          I gdyby jeszcze do Pit zsumowac dochody z pensji, stułowego i
                          świadczenie niepieniężne to okazało by się że Ksiądz jest w 2 grupie
                          podatku dochodwego PIT i trzeba zapłacić kolejne 11% od 15000. Tyle
                          zapłacił by Kowalski ale nie księża.
                          Więc myślę że każdy Kowalski chciałby płacić takie podatki jak
                          księża.
                          • ks.krzysztof Re: ryczałt 18.09.07, 17:56
                            Gość portalu: Lavano napisał(a):

                            > liczba intencji Mszalnych bardzo spada, chrztów mało (bo dzieci
                            > mało) ślubów mało (bo wierni wyjechali do pracy) tylko pogrzeby i
                            > kolęda dają dochody

                            ODP.: To są dane przekolorowane przez media! W parafii gdzie pracuję
                            liczba chrztów i ślubów w ostatnich 3 latach znacznie wzrosła a
                            intencji mszalnych to mamy tyle że często muszę się nieźle naszukać
                            by księdza z poza parafii sprowadzić, gdyż wiernym zależy na Mszy a
                            brakuje nam "mocy przerobowych". Ofiarność też się nie zmieniła - na
                            śląsku to jest ok 50 zł za Mszę!!


                            Stawki dla proboszczów są znacznie wyższe więc chyba
                            > ich dochody również są wyższe.

                            ODP.: Z mojej wiedzy i rozeznania to płace śląskich proboszczów nie
                            wiele są wyższe od wikariuszowskich i sprawa lekcji w szkole
                            powoduje zrównanie tych płac, gdyż proboszczom zazwyczaj nie chce
                            się uczyć w szkole (tak jak nam wszystkim zresztą) i nie uczą.



                            I wydaje mi się ze gdy ksiądz ma
                            > pensje w szkole to nie płaci osobno ubezpieczenia zdrowotnego.
                            > Prawda?


                            ODP.: Nie prawda. Płacę osobno dodatkowe 90 zł miesięcznie na
                            ubezpieczenie zdrowotne ZUS. Z pensji szkolnej oddaję też do kasy
                            parafialnej symbolicznie 300 zł na kuchnię.


                            > Więc myślę że każdy Kowalski chciałby płacić takie podatki jak
                            > księża.


                            ODP.: ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ I KOWALSKIM!!!! OBNIŻYĆ KOWALSKIM
                            PODATKI!!!!
                            Jestem liberałem i stanowczo popieram obniżenie podatków. Ale proszę
                            też nie gadać głupot, że księżom powinno się je podnieść bo
                            fiskalizm w tym kraju już dawno przekroczył granice racjonalności!!!
                            Uważam, że mam się obecnie w tej parafii bardzo dobrze i życzę tego
                            wszystkim! Obecna moja sytuacja jest wzorowa jak na warunki
                            europejskie i każdemu takiej życzę!!!
                            Stawiajmy normalność na wzór a nie równajmy do nienormalności!
                            Pracy mam co nie miara, ale ją wybrałem i ją kocham! Ale niech też
                            nikt nie gada, że tak jak ja mają się wszyscy księża i jest to tak
                            że raz na wozie raz pod. Dzisiaj tu - jutro tam, każda radość krótko
                            trwa...
                        • Gość: pomoc koscielnego mozna byc niewierzacym a praktykujacym IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 18.09.07, 18:29
                          w artykule nie ma slowa o parafiach wojskowych. w ich przypadku za wszystkie
                          rachunki - prad, ogrzewanie, remonty, pensja koscielnego, placi wojsko, czyli
                          panstwo, czyli my, podatnicy.

                          w parafiach wojskowych zazwyczaj wielu kapelanow nie ma, tak sie juz przyjelo,
                          ze nie majac rodzicow zwiazanych z wojskiem, do tzw koryta dorwac sie nie da
                          albo jest bardzo trudno.
                          najczesciej jest to proboszcz + wikary + ewentulalnie jeszcze jeden lub 2
                          wikariuszy, zalezy jeszcze od wielkosci miasta.

                          ksieza kapelani otrzymuja po seminarium stopien oficerski (kiedys to byl stopien
                          kapitana !!!! po jakims czasie ktos zdroworozsadkowo popukal sie po muniu i
                          zredukowal to do podporucznika.) a to oznacza calkiem przyzwoita oficerska pensje.
                          do tego cala taca, wszystko z koled, tzw ofiar za msze (co laska ale nie mniej
                          niz x zl), pogrzeby, sluby, itd itd. do podzialu wg panujacego w parafii algorytmu.
                          oczywiscie za utrzymanie plebanii placi wojsko, czyli panstwo, czyli znowu my.

                          znam jednak koscielnych z paru innych parafii, niewojskowych i az tak ladnie to
                          nie wyglada, wiekszosc naprawde klepie biede.
                        • Gość: Marta Friis Re: a ksieza podatków nie płacą...Re: ...!!!! IP: *.espnqu1.broadband.tele.dk 17.10.07, 00:46
                          Prosze ksiedza Krzysztofa, to wszystko co ksiadz mowi to prawda. Ja
                          w 100 procentach popieram. To jest chamstwo i bzdura, i to pisze
                          gazeta. pl. To jest smieszne. Ci ludzie nie rozumieja tej misji
                          katolickiej.Myla ze jak ksiadz to musi umrzec w biedzie. A tak
                          naprawde to zazdroszcza ludziom ktorzy dobrze zarabiaja. Napisalabym
                          wiecej ale nie chce mi sie klocic z tymi ludzmi, bo ten kto nie jest
                          zwiazany z kosciolem nigdy tego nie zrozumie. Pozdrawiam
                          Ks.Krzysztofie. Szczezc Boze
                      • w21qazxs Re: a ksieza podatków nie płacą... 19.09.07, 16:10
                        W tym calym ferworze dyskusji chyba zapominamy o jednym, a
                        mianowicie o Pismie Swietym, ktore wprost NAKAZUJE ubostwo swoim
                        wyznawcom, i mowi ze lepiej sloniowi przejsc przez ucho igielne,
                        anizeli......
                        Jezeli trwa licytacja typu ile zarabiaja, a ile powinni, to jest to
                        jakas totalna mega-hipokryzja, lub ksieza nie do konca postepuja
                        wedlug nakazow bozych, nakazujac nam jednoczesnie zycie wedlug
                        standardow biblijnych.
                        Co o tym sadzicie, chetnie wyslucham glosow za i przeciw.
                        • Gość: jakia Re: a ksieza podatków nie płacą... IP: 62.233.177.* 03.10.07, 08:42
                          po pierwsze Pismo Swiete nie nakazuje ubostwa ksiezom, oni nie
                          slubuja ubostwa tak jak np zakonnicy . nie maja obowiazku byc
                          ubogimi, wiadomo zdarzaja sie przypadki ksiezy u ktorych mozna
                          powatpiewac w szczere powolanie ale nie nam to oceniac. ale
                          uwierzcie naparwde malo jest takich osob ktore dla samych pieniedzy
                          poszloby na ksiedza...bo te pieniadze nie spadaja jak manna z niba a
                          tak jak w tym watpliwym artykule moze zarabiac od 580 do 10000 czy
                          cos takiego ale ile ksiezy zarabia to 580 a ile te 10000?
                  • Gość: IGGU Re: 200 rodzin przez 10 dni!!!! <- wlasnie ze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:13
                    Księża w przeciwieństwie np. do rolników płacą podatek dochodowy od
                    osób fizycznych (ustawa o zryczałtowanym podatku dochodowym od
                    niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne Dz. U. Nr 144
                    z 1998 r. poz. 930). Tak, więc twoje twierdzenie jest nieprawdziwe.
                    Księża żyją z ofiar swoich parafian a nie z podatków. Nikt nikogo
                    nie zmusza to dawania na tacę. Ja nie chodzę do kościoła i nie daję.
                    Smutne jest, jeśli tacy jak ty ludzie, nie mający o niczym pojęcia
                    (łącznie z ortografią) odreagowują swoje fobie i uprzedzenia na
                    forum publicznym. Skorzystaj z naszych podatków i wróć do szkoły,
                    może jeszcze czas by dowiedzieć się że słowa "Polak" i "Watykan"
                    należy pisać wielką literą.
                  • jimmyjazz 2-3mld? może troszkę szczegółów 18.09.07, 11:40
                    1. To że księża płacą podatki jest chyba oczywiste dla każdego kto zna
                    konstrukcję podatków.
                    2. 2-3 mld - to jeszcze opisz na co niby tyle idzie.
                    3. dobrze by było jeszcze napisać o mieniu które za komuny zostało odebrane
                    kościołowi.
                      • Gość: rafvonthorn Fundusz Kościelny IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:52
                        Państwo reguluje swoje zobowiązania majątkowe wobec Kościoła
                        katolickiego nie tylko w naturze — pisze Rzeczpospolita. Świadczenia
                        finansowe na rzecz Kościoła i duchowieństwa opierają się de iure
                        zasadniczo o środki przekazywane z Funduszu Kościelnego. Fundusz ten
                        został powołany na mocy art. 8 ustawy o przejęciu przez
                        Państwo „dóbr martwej ręki" (1950) i znajdować się miał pod nadzorem
                        Ministra Administracji Publicznej. Tworzyć go miały przede wszystkim
                        dochody z nieruchomości przejętych na mocy tej ustawy oraz
                        uzupełniająco dotacje państwowe uchwalane przez Radę Ministrów.
                        Nigdy tak naprawdę finansowanie FK nie zostały sensownie rozwiązane
                        (brak inwentaryzacji przejętych dóbr) i na ogół opierał się na
                        dotacjach państwowych (ustalanych do dziś w corocznym planie
                        budżetowym). Fundusz zasilać miał m.in. utrzymanie i odbudowę
                        kościołów, udzielanie duchownym pomocy materialnej i lekarskiej,
                        objęcie duchownych ubezpieczeniem chorobowym w przypadkach
                        uzasadnionych, organizowanie dla nich domów wypoczynkowych,
                        wykonywanie działalności charytatywno-opiekuńczej. Fundusz łożył
                        m.in. na przejęty przez państwo Caritas, Polską Radę Ekumeniczną, z
                        jego środków korzystali również księża katoliccy.

                        W 1990 r. rozszerzono zakres celów Funduszu Kościelnego na
                        wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej,
                        opiekuńczo-wychowawczej i zwalczania patologii społecznych, a także
                        na pokrywanie części wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na
                        świadczenia z tytułu ubezpieczeń społecznych duchowieństwa, co miało
                        bezpośredni związek z uchwaloną w 1989 r. ustawą o ubezpieczeniu
                        społecznym duchownych. Odtąd istotnie zmienił się charakter Funduszu
                        Kościelnego, gdyż najistotniejszym jego celem stało się właśnie
                        finansowanie ubezpieczeń społecznych duchownym, co uzasadniano
                        zobowiązaniami państwa z tytułu przejętych dóbr. W 1991 r. uchwalono
                        Statut Funduszu Kościelnego. Dotacje z FK kościelne osoby prawne
                        mogą uzyskać zasadniczo na swój wniosek.

                        Racją bytu i istnienia Funduszu Kościelnego miała być rekompensata
                        za przejęte mienie. Obradująca w dniach 30 IV-2 V 1998 r. 268.
                        Konferencja Plenarna Episkopatu wysunęła postulat zwiększenia
                        dotacji Funduszu Kościelnego celem dostosowania go do dochodów z
                        upaństwowionych dóbr. Szacowana korzystnie dla Kościoła różnica w
                        stanie posiadania 1998 i 1949 wynosiła ok. 40 tys. ha. Wedle danych
                        GUS przychodowość 1 ha przeliczeniowego gruntów indywidualnych
                        rolników za rok 1998 wynosiła 1257 zł. Zatem dochodowość z
                        tych „zaległych" 40 tys. ha można było szacować na ok. 53 mln zł.
                        Fundusz Kościelny w tym roku wynosił ok. 28 mln zł. Istniała więc
                        teoretyczna podstawa do domagania się ok. 25 mln zł więcej. W
                        następnych latach Fundusz Kościelny stale i bardzo znacznie rósł.
                        Natomiast „zaległe hektary" zmniejszały się, podobnie zresztą jak i
                        przychodowość z 1 ha przeliczeniowego. Już w roku 2000 Fundusz
                        Kościelny stracił swą rację bytu. Odtąd przestał być formą
                        rekompensaty, jak było to zakładane, a stał się "w części jeszcze
                        jedną dotacją państwową na rzecz przede wszystkim Kościoła
                        katolickiego". Fundusz funkcjonuje do dziś (2003), lecz nie słychać
                        wołania biskupów o jego uczciwym dostosowaniu do realnie
                        przysługującej rekompensaty...

                      • Gość: rafvonthorn Ubezpieczenia społeczne duchowieństwa IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:53
                        17 maja 1989 r., oprócz ustawy o stos.Państw.Kość, uchwalono również
                        ustawę o ubezpieczeniu społecznym duchownych , która ustalała m.in.
                        emerytury dla duchowieństwa. Wypłacane one były z ZUS i od samego
                        początku Zakład ponosił większe wydatki niż wynosiła suma wpłacanych
                        składek przez kler (związane to było m.in. tym, iż po wejściu w
                        życie ustawy emerytury przyznano ok. 4 tys. duchownych, którzy nigdy
                        nie płacili składek). Od początku miało to być związane z dotacjami
                        Funduszu Kościelnego, również w ramach rekompensaty za przejęte
                        mienie. Ustawa o dobrach martwej ręki już w roku 1950 stanowiła, iż
                        jednym z celów Funduszu Kościelnego będzie specjalne zaopatrzenie
                        emerytalne dla społecznie zasłużonych duchownych. Po reformie
                        Funduszu Kościelnego, ok. 60% jego wydatków było dotacjami na
                        świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Od 1 września 1997 r. ZUS
                        jest ponadto zasilany składkami z tytułu nauczania religii, za które
                        duchowni pobierają odtąd wynagrodzenie, zatem ta grupa nie płaci
                        składek na ubezpieczenie duchownych, gdyż objęci są pracowniczym
                        ubezpieczeniem emerytalnym. Inna odrębność dotyczy duchownych
                        prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, którzy objęci są
                        ubezpieczeniami dla osób prowadzących taką działalność. Dotacje z
                        Funduszu Kościelnego wynosiły w roku 1994 — 51,625 mld starych zł (w
                        nowych zł: 5,16 mln), 1995 — ok. 9 mln zł, w 1996 — ok. 12,7 mln zł.
                        Od 1999 r. duchowieństwo zostało objęte reformą ubezpieczeń
                        społecznych, która uchyliła ustawę z 1989 r. Duchowni opłacają 20%
                        składki emerytalnej i wypadkowej (chorobowa fakultatywna), która
                        jest potrącana z dochodowego podatku ryczałtowego, resztę opłaca
                        Fundusz Kościelny (dla członków zakonów kontemplacyjnych
                        klauzurowych i misjonarzy będących na misjach FK opłaca 100%). Zatem
                        państwo funduje duchownym 80% składki emerytalnej. Zmiany w systemie
                        emerytalnym oznaczały więc dodatkowe obciążenie państwowego Funduszu
                        Kościelnego, który wcześniej dopłacał różnicę między wydatkami ZUS
                        na emerytury dla kleru oraz dokonanymi wpłatami duchownych. Dotąd
                        udział duchowieństwa w pokrywaniu składek był wyższy, np. wpłaty
                        duchownych w roku 1995 wynosiły ok. 6,7 mln zł, a więc ok. 34,7%
                        ogólnie wypłacanych na duchowieństwo świadczeń z ZUS. W projekcie
                        ustawy budżetowej na 2002 r. zaplanowano ok. 95,1 mln zł na
                        statutową działalność Funduszu.

                      • Gość: rafvonthorn Dotacje na działalność społeczno-oświatową IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:54
                        Państwo dotuje na podstawie regulacji ustawowych przedszkola, szkoły
                        i inne placówki oświatowo-wychowawcze Kościoła (art. 14, ust. 4
                        Konkordatu). Państwo dotuje — tak jak państwowe — kościelne zakłady
                        opieki społecznej (art. 22 ust. 1 Konkordatu). Jak wynika z danych
                        R.M. Zająca w 1993 roku budżet w dziale „ochrona zdrowia"
                        przeznaczył na 52 kościelne zakłady opiekuńczo-lecznicze i leczniczo-
                        wychowawcze 237 miliardów starych zł. Z budżetów wojewódzkich
                        dotowanych było dodatkowo ok. 100 kościelnych domów pomocy
                        społecznej. Dotacje Funduszu Kościelnego na działalność charytatywno-
                        opiekuńczą za rok 1994 wynosiły 16,13 mld zł, na działalność
                        oświatowo-wychowawczą — 14,1 mld zł.

                      • Gość: rafvonthorn Wydatki na remont i konserwację zabytków IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:55
                        W Konkordacie państwo zobowiązało się do ponoszenia wydatków
                        budżetowych na remont i konserwację należących do Kościoła zabytków
                        nieruchomych (obiekty) i ruchomych (dzieła). Konkordat zastrzega,
                        iż „wsparcie" to jest udzielane „w miarę możliwości". Nie należy
                        jednak rozumieć tego jako postanowienia o charakterze dowolnym, gdyż
                        ma ono charakter obligatoryjny („państwo udziela", a nie „państwo
                        może udzielić"), dopuszczający kształtowanie tej pomocy na „miarę
                        możliwości".

                        Ks. prof. J. Krukowski sugeruje, iż postanowienie to jest
                        potwierdzeniem uprawnień wynikających z ustawy o
                        stos.Państw.Kość.: "Jest to odpowiednik art. 43, ust. 3". Oczywiście
                        nie można się zgodzić z tym, że art. 22 ust. 4 Konkordatu
                        jest „odpowiednikiem" art. 43 ust. 3 ustawy. Ustawa bowiem mówiła
                        jedynie o dotacjach na odbudowę i utrzymanie "dóbr kultury",
                        natomiast Konkordat postanawia, iż „wsparcie" finansowe można
                        otrzymać na "zabytkowe obiekty sakralne i budynki towarzyszące".
                        Konkordat nie precyzuje znaczenia tego drugiego członu, również
                        Deklaracja interpretacyjna nie zajęła się tą kwestią, lecz można je
                        wyprowadzać per analogiam z art. 60 ust. 2 ustawy o
                        stos.Państw.Kość., który zawiera definicję legalną tego
                        pojęcia: "Przez 'budynki towarzyszące' obiektom sakralnym rozumie
                        się położone w sąsiedztwie obiektów sakralnych: budynki stanowiące
                        mieszkanie proboszcza lub rektora i kancelarię parafialną lub
                        kancelarię rektora (plebanię), budynki stanowiące mieszkanie
                        wikariuszy (wikariatkę), budynki stanowiące mieszkanie pracowników
                        świeckich parafii lub rektoratu (organistówkę), budynki punktu
                        katechetycznego i budynki domu zakonnego związanego z
                        duszpasterstwem w tym obiekcie sakralnym albo świadczeniem w nim
                        pomocy." Zatem dopiero na podstawie Konkordatu duchowni mogą
                        remontować swoje plebanie na koszta państwa, a tym samym minięciem
                        się z prawdą jest stwierdzenie ks. prof. J. Krukowskiego, iż
                        Konkordat nie wprowadza poza dotacjami na PAT nowych zobowiązań
                        finansowych państwa na rzecz instytucji kościelnych. Należy dodać:
                        nie wprowadza ich explicite. (Nie jest to bynajmniej jedyny przykład
                        nowych zobowiązań finansowych państwa na rzecz Kościoła w tym akcie.
                        Wprawdzie nie na instytucje, ale na duchownych zaistniał obowiązek
                        zatrudniania katechety w przedszkolach, jeśli zażyczą sobie tego
                        rodzice.)

                        Finansowanie prac remontowo-konserwatorskich zabytkowych obiektów
                        sakralnych w 1994 r. pochłonęło 23,43 mld starych zł (w nowych zł:
                        2,343 mln) wydatków Funduszu Kościelnego; w 1996 r. dla 605 obiektów
                        kościoła rzymsko-katolickiego wyniosło już ok. 10,9 mln zł.

                        Postanowienia takiego nie zawierał projekt z 1991 r.

                      • Gość: rafvonthorn Finansowanie uczelni kościelnych IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:57
                        Państwo finansuje Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz Papieską
                        Akademię Teologiczną w Krakowie (art. 15 ust. 3 Konkordatu). KUL
                        otrzymuje dotacje i inne środki z budżetu państwa tak jak uczelnie
                        państwowe, z wyłączeniem dotacji na inwestycje budowlane, już od
                        1991 r., kiedy uchwalono odpowiednią ustawę. [_6_] Dotąd KUL był
                        finansowany przede wszystkim z dochodów upaństwowionego majątku
                        Fundacji Potulickich (ok. 6 tys. ha gruntów rolnych w Potulicach w
                        byłym województwie bydgoskim). Po uchwaleniu ustawy oddano uczelni
                        katolickiej cały ten majątek oraz dodatkowe grunty, by nie dzielić
                        byłego PGRu (łącznie ok. 8 tys. ha). Dotacja na KUL w roku 1996
                        wyniosła 22,5 mln zł (a więc więcej niż na cały Fundusz Kościelny).
                        Finansowanie PAT zostało uchwalone w ustawie „okołokonkordatowej"
                        [_7_] i trwa od roku budżetowego 1998. W 2000 roku obie uczelnie
                        otrzymały ok. 51,2 mln zł (w tym KUL — 45.047.500 zł, PAT -
                        6.144.500 zł). W 2001 r. dofinansowanie wyniosło już 57.878.200 zł.

                        Status uczelni państwowej, a tym samym finansowanej tak jak zwykłe
                        uczelnie, ma także Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
                        (wcześniej nazywał się Akademią Teologii Katolickiej).

                        W tym miejscu trzeba wskazać, iż wedle kościelnego projektu
                        konkordatu z 1991 r. finansowanie kościelnych uczelni miało być
                        znacznie większe, przewidywano bowiem: "Papieskie Akademie,
                        katolickie Uniwersytety, oraz Wydziały filozoficzne i teologiczne są
                        subwencjonowane przez Państwo na równi z innymi wyższymi uczelniami
                        państwowymi." Konsekwencje przyjęcia kościelnych propozycji dla
                        zwykłych uczelni publicznych nie wymagają komentarza.

                      • Gość: rafvonthorn Finansowanie lekcji religii IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:58
                        Państwo i samorządy finansują lekcje religii. W pierwotnej wersji
                        ustaleń między państwem i Kościołem katecheci mieli nauczać
                        bezpłatnie. Później w instrukcji wprowadzającej lekcje religii w
                        roku 1990 przewidziano te pensje. Na skutek prośby rządu Kościół
                        zgodził się na odroczenie tego zobowiązania z uwagi na ciężką
                        sytuację budżetu. W roku 1995 zaczęto znów postulować wypłacanie
                        pensji nauczycielom religii. W uwagach do deklaracji wspólnej rządu
                        i Episkopatu w sprawie konkordatu rząd napisał jednak, iż nie chce
                        by pensje dla katechetów obciążały budżet państwa. Uzasadniono to
                        tym, iż wedle szacunków rządowych z początku 1995 r. przewidywano,
                        iż wydatki z tego tytuły wynosiłyby aż ok. 1 bilion złotych, czyli
                        100 mln nowych polskich zł. Po roku jednak, 29 maja 1996 r. na
                        posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu przyjęto ustalenie,
                        że pensje dla katechetów będą wypłacane od 1 września 1997 r.
                        Szacunki Ministerstwa były wówczas następujące: "należy zakładać, że
                        w 1996 r. w szkołach podstawowych prowadzonych przez gminy zajęcia z
                        katechezy prowadzi około 6.148 księży i diakonów, w szkołach
                        prowadzonych jako zadanie własne przez miasta o statusie gmin około
                        809, a w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty — 3.043
                        księży i diakonów. Szacunkowy koszt wprowadzenia wynagrodzeń dla
                        około 10 000 księży i diakonów kształtowałaby się w skali roku 1996
                        na poziomie około 137 milionów złotych (84 mln zł w szkołach
                        podstawowych prowadzonych przez gminy, 11 mln zł w szkołach
                        prowadzonych przez miasta uczestniczące w programie pilotażowym i 42
                        mln zł w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty)". Wariant
                        pesymistyczny z roku 1994 przewidywał: "gdyby w każdym oddziale
                        religia nauczana była w wymiarze dwu godzin tygodniowo, jak to
                        wynika z rozporządzenia, to wówczas liczba osób nauczających religii
                        kształtowała by się na poziomie ok. 34 tys." W szacunkach tych
                        przybliżone roczne wydatki na pensje dla katechetów wynosiłyby więc
                        ok. 466 mln zł. Szacunki te okazały się nierealistyczne nawet w
                        wariancie pesymistycznym. Roczne wydatki na pensje dla katechetów
                        (dane z roku 1999 r.) wynosiły wraz ze składkami na ZUS ok. 600 mln
                        zł, bez katechetów pracujących w przedszkolach, a te pensje
                        zwiększyły wydatki o ok. 28,6 mln zł. Zatem roczne wydatki na
                        katechetów z 1999 r. kształtowały się na poziomie ok. 628,6 mln zł -
                        ponad 6 razy więcej niż zakładano w 1995 r., 4,6 razy więcej niż
                        szacowało MEN w roku 1996!
                      • Gość: rafvonthorn Dotacje dla parafii na Ziemiach Zachodnich i Półno IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 14:59
                        W 1991 r. znowelizowano ustawę o stos.Państw.Kość., dodając m.in.
                        art. 70a, który wprowadził nowe źródło dochodów dla Kościoła,
                        którego systematyka ustawowa może sugerować, iż ma to coś wspólnego
                        z rewindykacją. W istocie jednak jest to pewna forma dotacji
                        majątkowych kościelnych osób prawnych na Ziemiach Zachodnich i
                        Północnych, przyznawanych na mocy decyzji wojewody. Wojewoda mógł na
                        wniosek obdarować te osoby gruntami rolnymi niebędącymi w
                        przeszłości własnością kościelną. Dom zakonny może otrzymać do 5 ha;
                        parafia — do 15 ha; diecezja, seminarium duchowne diecezjalne lub
                        zakonne oraz dom zakonny zajmujący się działalnością charytatywną
                        lub opiekuńczą — do 50 ha.

                        Bardzo pomysłowo wykorzystała to diecezja elbląska, która
                        skomasowała wnioski podlegających jej parafii i przejęła olbrzymi
                        kilkusethektarowy kompleks po byłym PGR, którego poszczególne
                        parafie stały się współwłaścicielami w częściach ułamkowych.

                        Przekazane w ten sposób grunty w Słupsku i gminie Ustka zapadły za
                        plecami samorządów, a dwa miesiące później miały przejść na własność
                        gminy Słupsk, na której miasto miało budować osiedla mieszkalne dla
                        ludności. Tereny były warte 22 mln zł, w mniejszych parcelach dużo
                        więcej. Proboszcz jednej z „obdarowanych" parafii, Władysław Matys,
                        indagowany na tę okoliczność, odparł: "Ziemię tę dostaliśmy w ramach
                        rekompensaty za dobra zabrane Kościołowi po wojnie. Pytanie o jej
                        przeznaczenie jest niedyskretne. W końcu to własność prywatna. Może
                        będziemy tam jeździć z parafianami na pikniki lub grzyby...".
                        Wiadomo jednak, że tereny będą przeznaczone na cele bardziej
                        dochodowe.

                      • Gość: rafvonthorn Finansowanie działalności kapelanów IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 15:00
                        Państwo finansuje działalność kapelanów (pensje, kaplice) w
                        publicznych placówkach, takich jak szpitale, więzienia i in.

                        Kapelani szpitalni. Na koniec 1995 r. w szpitalach ogólnych resortu
                        zdrowia zatrudnionych było 781 kapelanów, w tym 180 w pełnym
                        wymiarze czasu pracy oraz 601 w niepełnym wymiarze. Ministerstwo
                        zakupywało wówczas usługi w 56 niepublicznych zakładach opieki
                        zdrowotnej. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita przytaczała szacunki
                        duszpasterza służby zdrowia mówiące, że w szpitalach działa ok. 2000
                        kapelanów, z czego około połowa na etatach. 6 listopada 1999 r.
                        Polityka podawała następujące dane: 1500 kapelanów szpitalnych, z
                        czego ok. 1000 na etatach. Wzrost jest bardzo duży.

                        Kapelani więzienni. W październiku 1996 r. istniało 15,5 etatów dla
                        kapelanów więziennych. 19 lutego 1999 r. Rzeczpospolita podawała, iż
                        zatrudnionych było 20 kapelanów. 6 listopada 1999 r. Polityka: 32
                        etaty kapelanów więziennych.

                        Kapelani wojskowi. Również katolickie duszpasterstwo wojskowe jest
                        bardzo rozbudowane. W 1997 r. działało 121 kapelanów z rocznym
                        budżetem w wysokości 2,9 mln zł. W 1999 r. działało 143 kapelanów
                        wojskowych (budżet ordynariatu polowego: 13,1 mln zł — za Polityką).
                        W grudniu 2000 r. zatrudnionych było ponad 250 zakonnic na
                        etatach ...sierżantów. Jedna pobierała pensję w wysokości ok. 1,2
                        tys. zł. Podaje się, iż zakonnice pracują jako pomocnice kapelanów.
                        Przeciętnie więc na jednego kapelana przypadają dwie zakonnice. Za
                        dużo.

                      • Gość: rafvonthorn Dotacje i darowizny przedsiębiorstw pańsszczegółów IP: *.petrus.com.pl 18.09.07, 15:01
                        Art. 10 ust. 2 ustawy z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności
                        sumienia i wyznania stanowi: „Państwo i państwowe jednostki
                        organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują kościołów i innych
                        związków wyznaniowych. Wyjątki od tej zasady regulują ustawy lub
                        przepisy wydane na ich podstawie." Pozostaje on martwą literą
                        jurydyczną w odniesieniu w szczególności do samodzielnych
                        państwowych przedsiębiorstw, które go po prostu nie przestrzegają,
                        przy żywej akceptacji tego stanu rzeczy przez beneficjantów.
                        Niestety nie ma zakazu dowolności w przyznawaniu dotacji dla
                        Kościoła w odniesieniu do wszystkich podmiotów dysponujących w
                        różnych formach środkami publicznymi: a nie dotyczy to bowiem ani
                        samorządów, ani jednoosobowych spółek Skarbu Państwa
                        (przedsiębiorstw państwowych po komercjalizacji, ale przed
                        prywatyzacją). W związku z tym zdarzają się liczne kontrowersyjne,
                        czy po prostu naganne rozdysponowania środkami przez takie podmioty.
                        Przypadków takich jest mnóstwo, wystarczy jako przykład podać KGHM
                        Polską Miedź S.A. Niektóre wydatki: Fundacja Pomocy Społecznej im.
                        św. Antoniego w Warszawie - za prowadzenie akcji reklamującej KGHM
                        Polska Miedź S.A. podczas festynu „Unieś mnie do góry" — 300 tys.
                        zł; Parafia pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Głogowie —
                        darowizna na odbudowę kolegiaty — 450 tys. zł; Parafia św. Brygidy z
                        Gdańska — darowizna na cele opiekuńczo-charytatywne - 450 tys. zł;
                        Diecezje: legnicka, zielonogórsko-gorzowska i archidiecezja
                        wrocławska - na prowadzenie działalności charytatywnej — po 50 tys.
                        zł miesięcznie; Katolickie Radio Plus z Legnicy — 8100 zł
                        miesięcznie; Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana z
                        Warszawy — za akcję reklamową podczas sesji historycznej „Państwo
                        darem wspólnym suwerennego narodu" - 2500 zł; Katolickie Radio
                        Głogów — 5000 zł miesięcznie; Kuria Metropolitalna we Wrocławiu —
                        umowa darowizny samochodu Audi A8 o wartości 196.918 zł (bez VAT);
                        Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu - za akcję
                        promocyjną KGHM Polska Miedź S.A. podczas XVI Wrocławskiego Forum
                        Młodych — 7000 zł; Salezjańska Organizacja Sportowa Rzeczypospolitej
                        Polskiej z Warszawy — za promocję KGHM Polska Miedź S.A. podczas XII
                        Światowych Igrzysk Młodzieży Salezjańskiej — 150 tys. zł.
                      • jimmyjazz Re: Proszę bardzo 18.09.07, 15:48
                        Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

                        > Okazuje się, że z podatków idzie DUŻO więcej kasy niż 3 mld. A o
                        > utraconym mieniu jest napisane w poście o fundudzu kościelnym.

                        Cóż ja jakoś nie mogę się doliczyć owych mld rocznie. W danych które podajesz
                        (nie weryfikuję ich prawdziwiści) jak podajesz mld to są to dane z 93-94 roku
                        więc to dzisiejsze raptem kilka mln, a jak podajesz dane z 2000r. to podajesz
                        już tylko mln i jakoś nie mogę się doliczyć tych miliardów.

                        Inna sprawa że dotowanie przez państwo domów opieki, przedszkoli, szkół czy
                        remontów zabytków to raczej płacenie kościołowi za coś co powinno robić państwo
                        (przynajmniej wg socjalistów - największych wrogów kościoła) więc ciężko to
                        traktować w kategoriach dotacji.
                        Zresztą recepta prosta - zwrócić kościołowi to co przed wojną było kościoła i po
                        sprawie - na ale każdy wie że było tego od groma i się zwyczajne nie opłaca.

                        A już całkiem inna sprawa - w kraju gdzie (ponoć) 95% ludzi to katolicy nie
                        widzę nic dziwnego w tym że z budżetu leci kasa do takiej popularnej
                        organizacji. Są tysiące organizacji zrzeszające po kilkadziesiąt osób
                        otrzymujące dużo większą kasę (na łepka) i nikogo to nie dziwi.
                        • Gość: :))) Re: Proszę bardzo IP: *.acn.waw.pl 19.09.07, 16:26
                          jimmyjazz napisał: (...)

                          > Zresztą recepta prosta - zwrócić kościołowi to co przed wojną było
                          kościoła i po sprawie - na ale każdy wie że było tego od groma i się
                          zwyczajne nie opłaca.

                          "Każdy wie..." - taaak. Kościół do dziś "odzyskał", albo jak powinno
                          się mówić wyłudził o wiele więcej ziem i nieruchomości, niż miał
                          przed wojną. W tej chwili kościół posiada największą część Polski w
                          swojej historii. Tysiące hektarów więcej niż przed wojną. Wyłudzane
                          są budynki nigdy nie należące do kleru, wyłudzana jest ziemia na
                          podstawie dokumentów sprzed stuleci, często sfałszowanych (to znane
                          sprawy - fałszerstwa dokumentów czynione przez księży w celu
                          przejęcia dóbr). Wyłudzane są dotacje. Globalne wydatki państwa na
                          kościół są skrzętnie ukrywane. Estymacje sięgają kwoty 5 mld
                          rocznie. Jeśli Polacy uchwalą sobie państwo wyznaniowe - proszę
                          bardzo. Ale zgodnie z prawem. Natomiast masowe lekceważenie własnej
                          konstytucji i własnych ustaw? Dziwi niepomiernie, kiedy weźmie się
                          pod uwagę jak pełne patriotyzmu mają gęby nasi katolicy.
                    • Gość: Eka Re: 2-3mld? może troszkę szczegółów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 19:13
                      Mienie za komuny odebrane? Wg ostrożnych szacunków otrzymali juz
                      więcej,niż posiadali przed wojną,chociaż wówczas do Polski należały
                      całe kresy!! Szacuje się, że ponad 200 000 ha. Policz sobie, ile to
                      będzie samych dopłat z unii.Nie wspomnę już nawet,że często to
                      wybrane i wskazane przez nich samych tereny,odsprzedawane z
                      kilkudziesięciokrotnym przebiciem developerom.Pół krakowa należy już
                      do kurii.Do tego fundusz kościelny,płacenie ZUS-u wszystkim
                      misjonarzom i zakonnikom, działalność nieopodatkowana w budynkach
                      dawnych salek katechetycznych-np. hurtownie.A w wojsku każdy kapelan
                      posiada do pomocy dwie zakonnice w stopniu sierżantów!! Oczywiście
                      opłacane z budżetu!I tak można by jeszcze więcej i więcej...
                • Gość: aga Re: 200 rodzin przez 10 dni!!!! czylui 20 dzienie IP: *.org 18.09.07, 10:05
                  zgadzam sie choć nie do końca...z tą mafią to troszkę przesada:PP Ale to że
                  księża powinni być bardziej skromni to fakt. U mnie na wsi jest proboszcz który
                  żyje w luksusie i co za tym idzie jest zarozumiały i ludzi ma za nic;/ Potrzebny
                  mi był akt chrztu żeby dostać bierzmowanie(nie w tej parafii) i proboszcz
                  zażądał ode mnie 20zł!! czy to nie chore?!?! ale do czego dążę...wikary w tej
                  parafii mieszka w starej chałpce i klepie biedę...bo proboszcz nie daje mu
                  należytej kasy.....:|:|:|
                • Gość: eve Re: 200 rodzin przez 10 dni!!!! czylui 20 dzienie IP: 80.54.200.* 18.09.07, 12:55
                  zgadzam się,kościół to nie powinien być pałac,u mnie w mieście nie
                  można póść i pomodlić się bo kościół jest poprosu zamknięty,żeby
                  czegoś nie ukraść,to pytam się "dla kogo jest kościół???po co te
                  złotw figurki itp,czy ja nie mogę wejść na chwilę kiedy mi się
                  podoba i porozmawiać z Bogiem, tylko w niedzielę latać i pokazówki
                  pod kościołem robić???
                  pamiętam dni po śmierci Papieża,każdy chciał wejsć do kościoła
                  pomodlić się,w różnych godzinach w ciągu dnia-nie było takiej
                  możliwości,jeszcze wyskoczyła zakonnica i wszystkich opieprzyła, bo
                  ona jest zmęczona i nie będzie kościoła pilnować...tożto
                  skandal....ludzie do czego to podobne
                  niech ten kościół będzie drewniany a nie w marmurach,myślę, że
                  miałby wielu zwolenników
            • Gość: G.Suss Re: A księża niech się odp* od polityki! IP: *.chello.pl 18.09.07, 12:06
              > Coś słabo z matematyką w tym artykule:
              > "Przeciętny ksiądz w średniej wielkości parafii miejskiej musi obejść "po
              > kolędzie" dziennie blisko 20 rodzin"
              > Nom wybaczcie, ale mieszkałem na wsi gdzie jest 1500 ludzi i ksiądz osobiście o
              > k
              > 200 rodzin obchodzi.

              Z matematyką w porządku, za to z czytaniem gorzej. Ten Twój ksiądz te 200 rodzin
              jednego dnia obchodzi? To strasznie szybki musi być.
          • Gość: Olo Re: Odpie..ie się od księży IP: *.zicom.pl 19.10.07, 14:26
            To jest znamienne, jak oferując jakieś bliżej nieokreślone dobra /czytaj
            duchowe/, można od naiwnych wyciągac korzyści materialne.
            Ale tak było zawsze.
            Egipt: bogowie są niezadowoleni, lud przynosi dary.
            Oj, narodzie naiwny.
            PS przestałem intereseowac się bajkami w wieku mniej więcej 10 lat...
        • Gość: Kioto A ile zarabia rabin? IP: 217.153.99.* 18.09.07, 11:45
          Ci to se mają. W USA nakładają podatek "koszerny" i biorą ciężką forsę od prawie
          wszystkich producentów za jedną wizytę rocznie w fabryce produkującej żywność,
          po wymamrotaniu modlitwy i zgody na pieczątkę "koszer". Od supermarketów też.
            • Gość: Marta Friis Re: Odpie..ie się od księży IP: *.espnqu1.broadband.tele.dk 19.10.07, 22:33
              A tak wogole totak sie sklada ze ja mam brata ksiedza, i wiem jak
              pomaga innym ludziom ze swojej pensji, a co do tego ile zarabiaja
              ksieza?? Powinni zarabiac jeszcze wiecej, brak rodziny (zony
              dzieci) 7 dni w tygodniu praca w szkole, w kosciele, w KSM-mie,
              dyzury na plebani, dodatkowe zajecia jak pisania kazania na kazda
              niedziele, pomoc w Caritasie, namaszczanie chorych, ostatnia
              spowiedz umierajacego, pogrzeby, sluby, dyzury w szpitalach...i
              teraz mam pytanie...czy ktorys z was tutaj piszacych pracowal by tak
              ciezko za darmo?? chyba nie, a ksieza podpisuja celibat i musza w
              tym trwac do konca zycia...myslicie ze dla pieniedzy?? nie sadze, bo
              to jest misja w ktorej normalny czlowiek bez powolania by nie
              wytrwal,...wiec zastanowcie sie nad tym co piszecie bo to jest
              straszne a zarazem smieszne...ilu z was w ciagu miesiaca bylo w
              kosciele a jezeli byliscie to czy daliscie chociaz zlotowke na
              tace?? Jezeli nie to po co piszecie na temat koscielnej tacy i na co
              jest przeznaczona?? To nie wasz interes...jezeli o nie idzie z
              waszej kieszeni a jezeli tak to mozna zawsze zapytac i sprawa
              zakonczona...wiec nie piszcie bzdetow na takie tematy, a gazeta
              praca jezeli tak narzeka to znaczy ze maja male zarobki w firmie, a
              to dlatego ze pisza o durnotach i wiekszoscludzi nie chce tego
              czytac, gratulacje...
              • Gość: madziek83 Re: Odpie..ie się od księży IP: *.elpos.net 12.04.08, 16:47
                Zgadzam sie w 100% z wypowiedzia kolezanki!
                Smiesza mnie takie artykuly. Czysta zawisc i tyle. Nikt nie broni ludziom
                zaradnosci i dobrego zarabiania. Skoro ksiadz ma glowe na karku to i zarabia. Ja
                im zycze jak najlepiej!
                Czemu nie mowi sie glosno ile zarabia pop? bo ruscy od razu dra mordy i bronia
                swojego. U nich pop ja swiety nawet jak na ofiare kaze placic wysokie sumy!
                A nasz naród tylko jeszcze dopowie od siebie i nagada na wlasnego proboszcza!
                ZAłOSNE!
        • Gość: Jacco Re: Oto, ile zarabiają księża IP: *.ols.vectranet.pl 17.09.07, 22:15
          Znam księdza,zresztą bardzo ok. który pracuje w 2 szpitalach,domu
          pomocy społecznej itp. jednostkach.Oczywiście są to jakieś 1/8 etatu
          czy coś w tym rodzaju.Ma małe własne mieszkanie i ostatnio "dorobił"
          się kilkuletniego golfa 4.Wykonuje prace więc ma
          płace.Oczywiście "lekką" przesadą są księża jeżdżący autami za
          ćwierć miliona:)
          • 19790222x taaa 18.09.07, 08:55
            Możliwe i to bardzo, ja znam skazanych za morderstwa, którzy
            pomagają dziś w domach pomocy społecznej, znam pijaków, którzy
            gotują darmowe zupki dla bezdomnych i znam bezdomnych, którzy dzielą
            sie ostatnim posiłkiem, wśród polityków też znajdzie się
            samarytanin, ale czy to reguła?
            W mojej parafii ksiądz zbierał na budowe kościoła i pewnie by ją
            skończył, ale zaczął od budowania zaplecza (pokaźny budynek-
            kamienica z parkiem), a na kościół (jest w stanie surowym) już mu
            nie starczyło!!! Przeprowadził się do swojego zaplecza mimo, że miał
            mieszkanie blisko, w bloku - te dał matce...
            Teraz "biedak" nie może dosępić na skończenie świątyni, bo wierni
            widząc jak postąpił nie sa już tacy chojni!! Sam ON zdążył ostatnio
            kupić sobie salonowego merca!!!! I dalej prosi, bo inaczej mury
            popękają od wody i nadchodzącego mrozu. Na razie będzie musiał
            wytrzymać mroźny stosunek parafian do niego.
            • Gość: szczotka Re: taaa IP: *.crowley.pl 18.09.07, 09:42
              Nie zebym to popierala, bo w zasadzie jako niewierzacej jest mi to nawet
              obojetne, ale moge ci powiedziec dlaczego zaczal od budowania "zaplecza" - jakby
              najpierw wybudowal kosciol to na budynki parafialne juz by mu nikt zlamanego
              grosza nie dal
              Dlatego wiekszosc budow nowych kosciolow zaczyna sie wlasnie od wybudowania
              "domu parafialnego"
              • Gość: plapla Re: taaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:09
                a ten "dom parafialny" to co? jakies miejsce dla parafian czy zwyczajna plebania, gdzie mieskza ksiądz proboszcz i wikary?? Jezeli mieszkanie dla księdza to wcale nie musi to być ogromny dom. Pojechałam kiedys z wizyta do znajomych, na południe Polski. Poszłyśmy na spacer ze znajomą i przechodziłysmy obok kościoła. Nowy, niedawno wybudowany, ładny. Praktycznie tuż obok stoi duży, piętrowy budynek. Na pytanie co to, usłyszałam "plebania" "no, no - mówię - to sobie księża niezła chałupę wystawili" a znajoma na to oburzona "no co ty, przecież tam i wikarzy mieszkają, przeciez pokój dla każdego ,łazienka" na co zdziwiłam się nieco, bo nawet w domu jednorodzinnym, przy dużej rodzinie, sa najwyżej DWIE łazienki, a tu co? księża jacyś inni ludzie, w kolejce do łazienki poczekac nie mogą?? Ano widocznie nie mogą bo zostałam z oburzeniem pouczona, że przeciez musza jakos mieszkać. CHałupa na oko jakieś 200-300 m do kwadratu, na 4-5 chłopa. Też bym chciała taki standart.
        • Gość: Kuba Re: Oto, ile zarabiają księża IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.07, 07:58
          Zapomniałeś jeszcze o imieninach,kiedy kółko parafialne dewot zbiera co nieco,
          komunia-kiedy dzieci dostają puste koperty , aby przynieśli na ofiarę,a te
          wszelkiego rodzaju poświęcenia to co za darmo?Jacy oni biedni że ksiądz nie bawi
          się w katechezę dzieci a ma katechetkę, a i w kościele wyrecza się osobami
          świeckimi i dlatego dochodzi do awantur z kościelnym o kasę z tacy.No i
          cmentarze to zlota żyła.
          • Gość: normalny Głupole i niedouczeni z Wybiórczej IP: 83.238.194.* 18.09.07, 08:05
            Litości - więcej staranności przy pisaniu artykułów dziennikarzyny.
            Może skończcie jakąś pożądną podstawówkę nim weźmiecie się za
            pisanie. Napisaliście, że zarobki księży wynoszą od 100 - 5000 tys
            zł. Taki zapis kwalifikuje się do odczytanie, że zawierają się one
            ni mniej ni więcej ale w zakresie od 100 tysięcy do 5 milionów zł.
            Porąbało was głupole z Wybiórczej.
            • mark.parker Re: Głupole i niedouczeni z Wybiórczej 18.09.07, 08:49

              "pożądną" ? Może skończyłbyś jakąś podstawówkę, młotku...

              Gość portalu: normalny napisał(a):

              > Litości - więcej staranności przy pisaniu artykułów dziennikarzyny.
              > Może skończcie jakąś pożądną podstawówkę nim weźmiecie się za
              > pisanie. Napisaliście, że zarobki księży wynoszą od 100 - 5000 tys
              > zł. Taki zapis kwalifikuje się do odczytanie, że zawierają się one
              > ni mniej ni więcej ale w zakresie od 100 tysięcy do 5 milionów zł.
              > Porąbało was głupole z Wybiórczej.
            • Gość: ANTEK Re: Głupole i niedouczeni z Wybiórczej IP: 77.252.66.* 18.09.07, 09:27
              Gość: normalny 18.09.07, 08:05 Odpowiedz Litości - więcej
              staranności przy pisaniu artykułów dziennikarzyny.
              Może skończcie jakąś pożądną podstawówkę nim weźmiecie się za
              pisanie. Napisaliście, że zarobki księży wynoszą od 100 - 5000 tys
              zł. Taki zapis kwalifikuje się do odczytanie, że zawierają się one
              ni mniej ni więcej ale w zakresie od 100 tysięcy do 5 milionów zł.
              Porąbało was głupole z Wybiórczej


              Po pierwsze naucz się pisać mądralo "pożądną" albo sam skończ
              jakąkolwiek szkołę a po drugie skoro uważasz dziennikarzy Wyborczej
              za głupoli , to powiedz po co ich czytasz??? , przeciez ci nikt nie
              każe.
            • y.y Re: Głupole i niedouczeni z Wybiórczej 18.09.07, 11:16
              Gość portalu: normalny napisał(a):

              > Litości - więcej staranności przy pisaniu artykułów
              dziennikarzyny.
              > Może skończcie jakąś pożądną podstawówkę nim weźmiecie się za
              > pisanie. Napisaliście, że zarobki księży wynoszą od 100 - 5000 tys
              > zł. Taki zapis kwalifikuje się do odczytanie, że zawierają się one
              > ni mniej ni więcej ale w zakresie od 100 tysięcy do 5 milionów zł.
              > Porąbało was głupole z Wybiórczej.


              'pożądną'? 'kwalifikuje się do odczytanie'

              Kali umieć polska język ale słabo? ...
        • Gość: h3x Re: Oto, ile zarabiają księża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 08:06
          Księdza głodnego nie widziałem; za to dzieci, które są niedożywione,
          jest 3 miliony. Widząc rozpasanie Rydzyka, przekręty "zakonników" i
          ekstrawagancje Jankowskiego, nie mam wątpliwości - opodatkować kler,
          odkleić od rządowego garnuszka, rozliczyć ojdyra i skończyć z
          rozdawnictwem nieruchomości. I zlikwidować niekonstytucyjną
          (znajdującą się poza wszelką kontrolą) Komisję Wspólną
          Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski.
          • Gość: jood Re: Oto, ile zarabiają księża IP: *.pmpoland.pl 18.09.07, 11:23
            > Księdza głodnego nie widziałem; za to dzieci, które są
            niedożywione,
            > jest 3 miliony.

            Tylko 3? A dlaczego nie 5, albo 50? Jak szaleć, to szaleć!

            A ja na przykład nie widziałem głodnego hydraulika, a za to głodnych
            studentów jest z 50%, szczególnie z rana, zanim budki z sajgonkami
            się nie pootwierają.

            skończyć z
            > rozdawnictwem nieruchomości

            Witamy kolegę bolszewika. Proponuję jeszcze zabrać wszystkie
            nieruchomości, jakie teraz mają i pozrzucać z wież dzwony, by z
            okrzykiem "za Stalina, za rodinu" przetopić je na armaty.
            • Gość: h3x Re: Oto, ile zarabiają księża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:53
              1)
              3 miliony, bo takie szacunkowe dane niedawno były podawane w TV
              publicznej.
              2)Hydraulik płaci podatki.
              3)Nie mówię, żeby zabierać, tylko, żeby nie rozdawać tego co się
              klerowi nie należy. Przypomnę, że kościół jest największym w Polsce
              posiadaczem ziemskim i kasę z UE ciągnie potężną. Czy dla Ciebie
              jood bolszewikiem jest ten, co uważa, że dobro wspólne jakim jest
              mienie państwowe nie powinno być rozdawane z naruszeniem prawa lub
              przez niekonstytucyjne ciało ? Ja nie chcę im nic zabierać, chcę
              tylko, żeby kler był traktowany na równych prawach, bo ja wolę swój
              podatek przeznaczyć na podwyżki dla pielęgniarek a nie na utrzymanie
              jedynie słusznej wiary.